Back to Top

Kalendarz ceremonialny

Badania naukowe

 
badania 1BADANIA NAUKOWE

NAD REZULTATEM 

DŁUGOTRWAŁEGO 

SPOŻYWANIA 

AYAHUASKI

 

 

 "Międzynarodowa Rada ds. Kontroli Środków Odurzających przy ONZ
(INCB) z siedzibą w Wiedniu oświadczyła, że ayahuasca NIE należy do narkotyków,
które powinny znaleźć się na liście środków uzależniających i odurzających.


Napój oraz składniki, z których się go przyrządza, są legalne
według stanowiska Rady.

Oczywiście ustawy poszczególnych państw mogą unieważnić to oświadczenie na swoim terytorium."
- Cytat z książki Arno Adelaars, Christian Rätsch und Claudia Müller-Ebeling, Ayahuasca. Rituale, Zaubertränke und visionäre Kunst aus Amazonien. 2006. Strona 281

 

Przytoczone przeze mnie BADANIA NAUKOWE
dotyczą wyłącznie profesjonalnych rytuałów ayahuaski, wykonanych pod okiem doświadczonych,
biegłych w swoim rzemiośle szamanów-terapeutów.

 

Prof. David Nutt, lista-szkodliwosci
psychofarmakolog z Uniwersytetu Bristol, wraz z zespołem ekspertów przeprowadził wnikliwe badania, po czym sporządził   i opublikował w Lancecie (04/2007)

 

LISTĘ SZKODLIWOŚCI

UŻYWEK I NARKOTYKÓW

- zarówno chemicznych jak  roślinnych, tak legalnych jak i nielegalnych.    

 

Badania prowadzone były pod kątem;

1. czynionego przez nie spustoszenia w organizmie i psychice człowieka,

2. pod kątem groźby uzależnienia się,
3. według szkodliwości zjawiska na polu rodziny, grupy i społeczeństwa.
Barbiturany, będące na trzeciej pozycji, są wciąż składnikiem wielu leków (środków nasennych i odchudzających).

 

Ayahuasca
 (ani żaden z jej składników) 
nie może i nigdy nie znajdzie się na tego typu listach!
Zawarte w napoju składniki organizm rozkłada b. szybko i - jak wszystko, co sam produkuje
- usuwa nadmiar z łatwością.

 


 

 

 

indians

 

 

 


 

 

 

zespol NaukowcowBADANIA WYKLUCZAJĄCE

TOKSYCZNOŚĆ

AYAHUASKI

... po raz pierwszy w historii
przeprowadził team amerykańskich naukowców

w latach 90-tych XXw.

 

Na czele zespołu stanął
psychiatra Carles Grobe z University of California w Los Angeles oraz ethnobotanik Dennis Mc Kenna z Instytutu Badawczego Hefftera. 
W zespole znaleźli się m.in. farmakolog James Callaway z Finlandii, psychiatra Rick Strassman z Uniwersytetu New Mexico oraz grupa badaczy brazylijskich.

Obserwacji poddano 15 osób,
które od przynajmniej 10-ciu lat były członkami Kościoła UDV (Uniao do Vegetal) na terenie Amazonii.
Ludzie ci spożywali ayahuaskę (wyłącznie) rytualnie, pod okiem doświadczonych szamanów  - przynajmniej dwa razy w miesiącu.
Muszę podkreślić, że Kościół kategorycznie wymaga od nich abstynencji od wszelkich innych używek włącznie z tytoniem i winem.
Do ceremonii zaś należą jeszcze przemowy duchownego i pieśni.
W drugiej grupie badanych znalazło się 15 osób z tzw. ślepej próby.

 

W rezultacie sprawdzianów biomedycznych,
neuropsychologicznych oraz osobowościowych nie stwierdzono żadnych negatywnych oddziaływań ayahuaski.
Przeciwnie! W niektórych testach neuropsychologicznych członkowie Kościoła wypadli zdecydowanie korzystniej.
Większość cieszyła się doskonałym stanem zdrowia. Wielu opowiadało o swoich problemach sprzed przystąpienia do UDV, cierpieli na depresje, stany lękowe, nadużywali alkoholu albo narkotyków. - W myśl ich własnej samooceny byli dawniej impulsywni, złośliwi, pozbawieni sukcesu, poczucia odpowiedzialności oraz respektu.

 

Zgodnie też stwierdzili, SPRAWDZIAN BIOMEDCZNY
że rytualne spożywanie ayahuaski ma "głębokie oddziaływanie na całokształt ich życia".
Pierwszy kontakt miał charakter transformacji i objawione zostały im wizje koszmarów
(nędzy i samozniszczenia), jakie przyszłoby im przeżyć,
gdyby zachowali poprzedni styl życia.

 

Dopiero długotrwałe
przyjmowanie Ayahuaski samo w sobie niosło pozytywny, terapeutyczny efekt.
Z czasem zmienili swoje życie, a ich wizje stały się pozytywne.

 

Wszyscy są przekonani,
że pokonali swoją chroniczną złość, urazy, agresywność oraz wyobcowanie
- podkreślił prof.Grob.

W ten sposób stali się odpowiedzialnymi ludźmi - "solidnymi obywatelami".
Zwracali też uwagę na swoją doskonałą pamięć i zdolność koncentracji jako wynik treningu,
gdyż Kościół wymaga od nich wysokiej koncentracji również w czasie silnych wizji.

Generalnie - jak twierdzą - Ayahuasca daje im impulsy do przejęcia losu we własne ręce.

 

Podkreślają jednocześnie,
że całość odgrywała się zawsze w ramach profesjonalnych ceremonii, która nadaje substancji siłę transformacji.

 

serotoninaKolejnym zaskakującym rezultatem badań
był fakt, że badani mają więcej receptorów serotoniny (hormonu szczęścia)
w płytkach krwi.

To pierwszy przypadek zwiększenia serotoniny za pomocą jakiejkolwiek substancji.
Np, LSD i inne psychodeliki wiążą się z receptorami z powodu strukturalnego podobieństwa
do serotoniny (tylko ją imitują).
Środki antydepresyjne jak np. Prozac (Fluktin) wręcz redukują ilość receptorów serotoniny.

 

Grob stwierdził,
że Ayahuasca może być korzystna w zwalczaniu uzależnień od kokainy.
Jednocześnie ostrzegł, że nie można po prostu rozdawać napoju jako leku
- a jedynie nakierowywać ludzi na rytualne ramy i wsparcie grupy.

 

Wyniki badań
zostały opublikowane w Brain-Mind Bulletin, w maju 1996:
Human psychopharmacology of hoasca, a plant hallucinogen used in ritual context in Brasil, Journal of Nerveous and Mental Disease 184, S. 86-94 (1996)
- autorzy tej publikacji:
C.S. Grob, D.J. McKenna, G.S.Brito, E.S.Neves, G. Oberlender, O.L. Saide, E. Labigalini, C. Tacla, C.T. Miranda, R.J. Strassman oraz K.B. Boone
Tłumaczenie ze strony: http://pharmakeia.com/udv-stud.htm

 

...

 

WIELE LAT PÓŹNIEJJose C Bouso
...międzynarodowy zespół naukowców
pod kierunkiem psychologa klinicznego, José Carlosa Bouso,
opublikował nowe wyniki badań.

Tym razem objęły one:
- 127 członków dwóch kościołów ayahuaskowych i
- 115 osób w ślepej próbie.
Zastosowano też nie wykorzystywane dotąd narzędzia i techniki badawcze.

 

Ustalenia pana Bouso 
potwierdziły wyniki poprzedników.

Naukowcy zaznaczyli jedynie, że członkowie sekt mają nieco odmienne
profile osobowościowe od norm z grupy kontrolnej, lecz żaden z badanych
nie pasował do profilu patologicznego.

Ogólny raport z przebiegu tych badań donosi, że według kryteriów: osobowościowych, psychopatologicznych, neuropsychologicznych, postaw życiowych i subiektywnego samo-poczucia nie ma żadnych patologicznych zmian w zdrowiu psychicznym
pod wpływem długotrwałego stosowania ayahuaski.

 

Wyniki testów neuropsychologicznych
wypadły
ZNACZNIE LEPIEJ u amatorów picia ayahuaski,
duchowość jest u nich lepsza, ogólnie lepsze zdrowie psychiczne i bio-psychospołeczne dopasowanie do grupy (jasno sprecyzowany cel, subiektywne dobre samopoczucie...), ZNACZNIE WYŻSZA jest też zdolność odczuwania identyfikacji transpersonalnej, świętości życia, altruizmu, posiadania misji życiowej, dobrego samopoczucia.

U pozostałych natomiast stwierdzono wyższą podatność psychopatologiczną i obecność objawów psychopatologicznych, wyższą skłonność do depresji, stanów lękowych, fobii, wrogości, myśli paranoidalnych, zamartwiania się, nieśmiałości i przemęczenia.

 


 

 

 

szysz mozgSENSACYJNE

 

 

 

Aktywność mózgową podczas działania ayahuaski
zbadał dr Jordi Riba, farmakolog z Uniwersytetu Autonomicznego w Barcelonie.

 

Wyniki wykazały, że...
Ta mieszanka roślinna ma działanie odwracające połączenia w mózgu, spowodowane przez traumatyczne doświadczenia..

 


                                                                                            

1. Pod wpływem napoju hiperaktywna testy-psychologiczne2
staje się najbardziej rozwinięta kora nowa (neocortex), część mózgu,
która odpowiada za to, że jesteśmy ludźmi - dostrzegamy coś, kwestionujemy i podejmujemy decyzje.

 

2. Ayahuaska aktywuje również ciało migdałowate,
które jest "przechowalnią" wczesnych emocjonalnych wspomnień,
szczególnie najbardziej traumatycznych i znaczących w naszym życiu.

 

3. Aktywuje również wyspę (insula),
która jest utożsamiana z naszymi funkcjami kognitywnymi, emocjami, świadomością, mostem pomiędzy impulsami emocjonalnymi i możliwościami decyzyjnymi.

 

film4. Ayahuaska hiperaktywuje
część mózgu, odpowiedzialną na przechowywanie całej naszej emocjonalnej pamięci
i sprawia, że uwolnione zostają nawet dawno zatarte,
ale znaczące wspomnienia.

Pozwala to na ponowne zrewidowanie dawnych ścieżek neuronalnych zapisów
i tworzy nowe połączenia neuronowe, a co za tym idzie, stworzenie nowych ścieżek neurochemicznych.
- Oznacza to, że Ayahuaska dosłownie tworzy nowe połączenia neuronowe w mózgu.
Wiąże się to z przedefiniowaniem starych lęków,
pojawianiem się nowych perspektyw i możliwości wyeliminowania problemów,
które wcześniej wydawały się bardzo trudne czy wręcz niemożliwe do rozwiązania.

 


 

 

 

jordiNADZIEJA

DLA CHORYCH

NA ALZHEIMERA

I PARKINSONA

 

 

 

W czerwcu 2016, na Wielobranzowej Konferencjii Badań nad środkami psychoaktywnymi
w Amstedramie (Interdisciplinary Conference on Psychedelics Research) dr Jordi Riba (foto) zaprezentował nowe wyniki, wykonane w ramach programu badań naukowych
(Beckley/Sant Pau Research Programme), przeprowadzonych w połączeniu z hiszpańską Narodową Radą Badawczą ( Spanish National Research Council - CSIC).
W badaniach brali udział:  Jose Morales-García, María Isabel Rodriguez-Franco, Ana Pérez-Castillo, Mario de la Fuente Revenga.

 

 

Wyniki ich pracy obaliły dotychczasową tezę,
że u ludzi starszych komórki obumieraja, połączenia neuronowe zanikają i że nie ma możliwości ich odnowy.

Okazało się, że ayahuasca zawiera bardzo duże ilości alkaidow (harminę i tetrahydroharminę), które to grają bardzo ważną rolę w powstawaniu, dojrzewaniu, narodzinach... nowych neuronów i komórek.

 

 

badaniaRiby

 

 

Najbardziej aktywnymi ośrodkami,
na które te alkaloidy wpływają, są (komora, hippocampus) odpowiedzialne za pamięć, uczenie się i zapamiętywanie czyli najbardziej niszczone przez alzheimmra, perkinsona i tym podobnych chorób.

Te związki alkaiczne są w stanie cofnąć bądź uleczyć te choroby, gdyż podczas serwowania ayahuaski działają bezpośrednio na te ośrodki, pobudzając, rozbudowując i rodząc nowe neurony i komórki.
Naukowcy doszli do wniosku. że podając ludziom chorym te substancje, można by ich wyleczyć, ale....
na razie są to wstępne badania (dalsze będa przeprowadzone  na zwierzętach).

 

 


 

 

 

eric HoffmanBADANIA

EEG

 

 

Badania przy użyciu odczytów elektroencefalograficznych (EEG)
wykonał duński naukowiec, Erik Hoffman.
Spędził on większość swojej kariery na badaniach, co dzieje się w naszym mózgu w różnych stanach świadomości.

Wyniki jego prac publikowane były w czasopismach naukowych i prezentowane na międzynarodowych konferencjachmózgu na całym świecie.

 

Badania mózgu ludzi, będących pod wpływem ayahuaski,
pokazały, badanie EEGże spożycie napoju jest porównywalne, a nawet silniejsze niż głęboka medytacja w normalnym stanie świadomości.

 


badania ayahuasca brainwave frequencyAmatorzy napoju
nawet po wielu dniach od zażycia mikstury wykazują zwiększoną tendencję i łatwość w czerpaniu informacji z podświadomości.

 

Erik Hoffmann twierdzi,
że "ayahuasca ma potencjał, aby stać się silnym narzędziem w procesie psychoterapii. Daje każdemu z nas możliwość większego zrozumienia naszej własnej świadomości."

 

 Odczyt badania mózgu przy pomocy EEG...      

 Effects of a Psychedelic, Tropical Tea, Ayahuasca, on the EEG Activity of the Human Brain during a Shamanistic Ritual - MAPS Magazine, Spring 2001 By Erik Hoffmann, Jan M. Keppel Hesselink, Yatra-W.M. da Silveira Barbosa

 

 


 

 

Dzięki najnowszym badaniom z bardzo zbliżoną do DMT psylocybiną (4-PO-DMT)  dowiedziono, że 

 

badanie mozg superPSYCHODELICZNE

DOZNANIA 

NIEZWYKLE

AKTYWUJĄ MÓZG

 

 

 

Badania polegały na użyciu
całkiem nowatorskiego obrazowania metodą rezonansu magnetycznego (fMRI).
Polega ono na bardzo dokładnym skanowaniu wybranej części ciała, tu: mózgu.

 

Rys:mozg
(a) - wizualizacja działania mózgu bez stymulantów.
(b) - obraz zwiększonej aktywności mózgu pod wpływem psylocybiny.
Grafika: Journal of the Royal Society

na podstawie danych uzyskanych z fMRI.

 

 

Specyficzny efekt objawia się znacznym wzrostem aktywności mózgu i ilości połączeń między różnymi jego regionami.

 

gabor mateZaobserwowano, że po zażyciu środka
mózg wymienia się informacjami nawet miedzy obszarami, które w normalnych okolicznościach nie komunikują się ze sobą.

 

Oznacza to, że "mózg" nie porusza się już utartymi ścieżkami,
a tworzy wiele nowych.
Umysł staje się znacznie bardziej kreatywny, odnajduje więcej znaczeń w otoczeniu, wchodzi na inny poziom ich przetwarzania i rozwiązuje najtrudniejsze problemy natury psychologicznej.  Zwiększona kreatywność i optymizm utrzymuje się nawet do 14 miesięcy po zażyciu środka.

Zmiany te zaobserwowali i przeanalizowali naukowcy z King's College w Wielkiej Brytanii(opublikowali wnioski z badań w piśmie „Journal of the Royal Society").

 

Jeśli zatem unikamy wszelkich zagrożeń
 i bierzemy udział w profesjonalnej ceremonii, możemy być pewni pozytywnego oddziaływania napoju
na zdrowie psychiczne i fizyczne.  

 

 


 

Źródła

 

Prawo

 

prawo ayahuascaPRAWO!

 

 

 

"Każdy, kto podporządkowuje się
niesprawiedliwemu prawu, ponosi odpowiedzialność za to wszystko,
co jest tego konsekwencją.
Toteż, jeżeli prawo i sprawiedliwość są w konflikcie,

musimy wybrać sprawiedliwość i nieposłuszeństwo wobec prawa."

 Gandhi

 

Dobrooczynne, święte, szamańskie rośliny,
używane do napoju ayahuasca zostały w Polsce zaliczone do środków odurzających
z grupy I-N czyli najbardziej niebezpiecznych narkotyków (jak heroina).
Patrz: Dz.U.63/2009, poz. 520
Oznacza to zakaz "...przywozu, wywozu, wewnątrzwspólnotowego nabycia, wewnątrzwspólnotowej dostawy lub przewożenia tego środka przez terytorium Polski pod karą więzienia..."

 

"Międzynarodowa Rada ds. Kontroli Środków Odurzających
przy ONZ (INCB) z siedzibą w Wiedniu oświadczyła, że Ayahuasca nie należy do narkotyków, które powinny znaleźć się na liście środków uzależniających i odurzających.
Napój oraz składniki, z których się go przyrządza, są legalne według stanowiska Rady.
Oczywiście ustawy poszczególnych państw mogą unieważnić to oświadczenie na swoim terytorium."

Cytat z książki Arno Adelaars, Christian Rätsch und Claudia Müller-Ebeling, - Ayahuasca. Rituale, Zaubertränke und visionäre Kunst aus Amazonien. 2006. Strona 281

 


 

 

UWAGA!
Nie ponoszę odpowiedzialności za niewłaściwe wykorzystanie treści z mojej strny www.ayahuasca.net.pl.

Ma ona charakter prywatny: informacyjny, edukacyjny, rozrywkowy,  o znamionach czystej fantazji.  
Żaden z prezentowanych przeze mnie tekstów nie może być interpretowany
jako zalecenie do konsumpcji zabronionych w Polsce roślin.
Ktokolwiek to uczyni, zrobi to na własną odpowiedzialność.

Aldona Mironski

 

 


 

 

luopaSYTUACJA PRAWNA

ŚRODKÓW PSYCHOAKTYWNYCH

W EUROPIE

 

 

 

Generalnie prawo europejskie (unijne)
obejmuje wszystkie kraje jednakowo, ale...
- Łagodne prawo narkotykowe w Hiszpanii, Holandii, Czechach i (ostatnio) w Anglii...
opiera się na odgórnie ustalonej tolerancji i furtkach prawnych.
Np. w Holandii wolno handlować marihuaną, choć produkcja nadal JEST zakazana. Wszechobecne coffe shopy zaopatrują się na czarnym rynku.

 

 W niektórych krajach
(jak Niemcy, Włochy, Austria, Portugalia) święte rośliny są "zdekryminalizowane" ,
tzn. nadal obowiązuje zakaz tak produkcji jak i handlu, ale osoby, które posiadają marihuanę i palą ją (lub piją ayę),
nie są przestępcami.

Np. w Niemczech szanuje się prawo człowieka do "czynienia sobie krzywdy" (cokolwiek to znaczy).
 W pozostałych krajach UE wiele zależy od odgórnej drektywy. W niektórych niby nic nie wolno, ale nikt tego raczej nie ściga,
w innych - jak np. Polska - pomimo złagodzonych ustaw sądziowie bywają bezwzględni.

 

 


 

 

szalkiPOLSKIE PRAWO

PRZECZY

LOGICE

I KONSTYTUCJI

 

 

 

KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
z dnia 2 kwietnia 1997 r.

PREAMBUŁA

...my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, (...) ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości(...)
Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali, wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi, a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Art. 47. Każdy ma prawo do (...) decydowania o swoim życiu osobistym.

 

Art. 53.
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.

2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru
oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu,
modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie.

Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz
prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.

 

Art. 68.
1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.

 

Art. 30. Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka
stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela.  Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie
i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.

 

RZECZYWISTOŚĆ
Dz.U.63/2009, poz. 520 (patrz: wyżej)

 

 



 

 

luopa1POCIESZAJĄCE,
że żadna administracja nie jest wszechpotężna.

 

- z notki IAR

 

 

Amerykański Sąd Najwyższy uznał,
że członkowie Kościoła UDV (Uniao de Vegetal) ze stanu Nowy Meksyk mają prawo do spożywania ayahuaski podczas obrzędów religijnych. Sąd uznał, że ingerencja w przebieg rytuału byłaby naruszeniem Konstytucji Stanów Zjednoczonych.(...)

Przedstawiciele Rządu Georga Buscha twierdzili, że robiąc wyjątek dla Kościoła ze Stanu Nowy Meksyk, nie będą w stanie zapobiec używania ayahuaski przez inne osoby.
Sąd Najwyższy odrzucił jednak argumenty władz, uznając je za czysto biurokratyczne. W jednogłośnym orzeczeniu sędziowie uznali, że prawo do swobodnego wyznawania religii jest tak fundamentalne, że aby je ograniczyć, rząd musi znaleźć dużo poważniejsze powody.
W sporze z władzami USA Kościół z Nowego Meksyku uzyskał również poparcie amerykańskiej Konferencji Biskupów Katolickich.

 

 


 

Tradycja Indian

TRADYCJA INDIAN W POŁUDNIOWEJ AMERYCE

 

indian 1PERUWIAŃSKA

LEGENDA

O AYAHUASCE

 

 

Wewnątrz najgłębszego snu
Wielki Duch stworzył wszechogarniającą mgłę, przepełnioną pulsowaniem twórczych energii.
Mgła rozbrzmiewała cudowną muzyką.
Wielki Duch widział, że to jest dobre i mieszając mgłę z planetą Ziemią, tchnął w nią moc istnienia.
- Wtedy powstała selwa.
Ziemia dała życie wszelkiemu stworzeniu, a Niebo zrodziło ptaki.

 

 

Zwierzęta nauczyły się myśleć 11
i porozumiewać, zatapiając swoją mowę w pieśni deszczowego lasu.

Również cisza zagrała w nim melodię z kroków roślin, zwierząt, śpiewu ptaków, ryb i owadów, a nawet z oddechu kamieni,
którymi byli niegdyś ludzie.

Można w niej było usłyszeć balladę o ludzkich wspomnieniach począwszy od lamentu wojny po uniesienia największej miłości.

 

Każdy, kto umie słuchać,
usłyszy w selwie lęki, wyznania, kłamstwa, szepty i krzyki, zawiedzione nadzieje i tęsknoty, a także spełnienie i radość, przenikającą duszę do głębi. Selwa zna wszystkie dźwięki.

 

ludzkoLudzie stworzeni przez Pierwszego Ojca
żyli początkowo w wielkiej harmonii. Idąc na polowanie prosili Ducha Puszczy, by pozwolił im wziąć, co potrzebują,
a potem otrzymywali dokładnie to, o co prosili.

 

Kobiety żyły w zgodzie z matką Ziemią,
która obficie karmiła całe ich rodziny.

Dzieci oddawały się wiecznej zabawie, ciesząc się swoją wolnością i otaczającym ich dobrobytem. Słońce pozwalało dojrzewać wszystkiemu, co rosło, a deszcz padał tylko wtedy, gdy podlewał pola, napełniał jeziora i rzeki...
Wieczorami ludzie gromadzili się przy ogniu, by wspólnie śpiewać, rozmawiać i opowiadać stare historie.
Żyli, jak ich przodkowie, ufając słońcu, księżycowi, gwiazdom i Matce Ziemi.

 

Nikt nie przeczuł,11aa
nikt nie umiał nawet sobie wyobrazić, że na drugim brzegu morza ludy wciąż śniły,
wymyślając broń do wygrywania wojen i ogromne okręty do podboju nowych lądów.

 

Wtedy to z wysokich gór
przyleciał ogromny Biały Ptak i powiedział:

"Ból, śmierć i zapomnienie przybędą, ale wy przeżyjecie.
Jeśli przyjmiecie Ayahuascę, nigdy nie zapomnicie, kim byliście ani kim jesteście. Ayahuasca to drzwi do innych światów, które pozwolą przejść mroczne głębiny nocy."

 

aya indian 1Światło Ayahuasca
oświetla ziemię dotąd nam nieznaną.
Gdy w potrzebie i z wielkim szacunkiem zawołasz: Ayahuasca -  otrzymasz pomoc.

Jeśli dusza jest chora, Ayahuasca odetnie od niej ciało, zapobiegnie zarażeniu i pokaże źródło zła. Powie, jakimi zaklęciami je przepędzić.
A gdy chore jest ciało, niczym kamienne ostrze oddzieli od niego duszę, by ta nie zgniła.
Wskaże duchowe korzenie, które utrzymują duszę w materialnym ciele.
Korzenie te są dalekie aż do chwili, gdy serce człowieka ożyje i przepełni go ogrom miłości.
Ayahuasca zadba i o to.

 

Wskaże talenty,
moce, zaklęcia, korzenie i soki korzenne, skorupy tego i owego, przeróżne liście i nasiona, różnorakie rodzaje deszczy i różnorodne kamienie.
I wie Ayahuasca,  jak je wszystkie użyć, co ugotować, co zmiażdżyć i pociąć; jak spożywać...

I przekazuje tę wiedzę człowiekowi, jeśli uzna, że jest tego wart.
Ayahuasca nigdy nie błądzi. Przekazuje to, co zasługujemy wiedzieć, gdy umiejętnie ją wzywamy.

Dzięki niej wszystko, co wydaje się niemożliwe, staje się łatwe.

 

 


 

 

 

indian 3KOŚCIOŁY

AYAHUASKOWE

 

 

...jak Uniao do Vegetal, Santo Daime... to wspólnoty chrześcijańskie,
dla których sakramentem jest ayahuasca.

Przybyły z Brazylii i dynamicznie rozprzestrzeniają się w Europie Zach.
One to dostarczyły naukowcom mnóstwo obiektów badań, a dzięki ich rosnącej popularności ludzkość przypomniała sobie o napoju bogów. Chwała im za to!!!

BADANIA NAUKOWE NAD REZULTATEM DŁUGOTRWAŁEGO SPOŻYWANIA AYAHUASKI - patrz: Zagrożenia

 

 

Spełniły ważną misję i...
jak dla mnie wystarczy, bo nie lubię wtłaczać wolnego DUCHA
w ciasne ramy sformalizowanych instytucji. Kocham wolność i nie uznaję tych samych dogmatów dla ludzi różniących się pod każdym względem. Religijne zakazy i nakazy mają zwyczaj przeciwstawiać się duchowi czasu....
Lepiej od początku zachować spory margines swobody i elastycznie poddawać się coraz to nowym impulsom.

 

W Brazylii czy Peru sytuacja jest nieco inna.
Tam jest wciąż dużo biedy i degeneracji, a kościoły ayahuaskowe stanowią rodzaj darmowej kliniki odwykowej
i pełnią  funkcję naszych instytucji dobroczynnych.
Wiernych obowiązuje surowy zakaz wszelkich używek; nie wolno im nawet zapalić papierosa
czy wypić chćby jednej lampki dobrego wina.

 

My mamy czas i miejsce
zarówno dla Eskulapa jak i Bachusa.
Jesteśmy samoświadomi i dość dojrzali, by obejść się bez religijnego nadzoru.
Jednak zasługi tych kościołów są znaczne i trudno nie oddać im hołdu, co niniejszym czynię.

 

Ayahuasca w medycynie, patrz: Medycyna

 

 


 

Aya i piramidy

imhotep 1IMHOTEP

 

 

- kapłan, mag, pisarz, rzeźbiarz, lekarz...
po prostu GENIUSZ wszech czasów był twórcą architektury kamiennej, budowniczym piramid i świątyń nad Nilem. 
Jednocześnie zasłynął jako doradca, sekretarz i... wielki lekarz faraonów.

 

Uważany jest
za ojca egipskiej medycyny, odpowiednika greckiego Asklepiosa.
Obdwaj panowie byli.... ludźmi. Godność boską uzyskali dopiero po śmierci. 

Imhotepowi przypisuje  się autorstwo papirusu E.Smitha, opisującego leki, choroby i obserwacje anatomiczne.
Uważany jest również za autora tych samych zasad etycznych, które stworzył Asklepios
i na podstawie których Hipokrates ułożył swoją słynną przysięgę.

 

Poświęcone Imhotepowi
kaplice-szpitale Grecy zwali asklepiejonami,
gdyż  odbywały się tam te same ceremonie uzdrawiania, które miały miejsca w greckich świątyniach boga uzdrowiciela.
I które my znamy teraz z Amazonii.

 

ayahuasca 1SSS

Prócz dokonań medycznych i budowy piramid
wielki geniusz przeprowadził jeszcze pierwszą w Egipcie reformę kalendarza
i w tym punkcie wszystko składa się powoli w jedną całość.

Piramidy, kalendarz, medycyna... 
Jest to także obszar wiedzy Majów, którzy również dokonywali cudów uzdrawiania (m.in. oni także  wykonywali trepanacje czaszki), też wznosili piramidy i modyfikowali kalendarze.
I  także mieli dostęp do roślin, z których sporządzamy napój bogów.
Trudno mieć jeszcze wątpliwości, że za całą tą WIEDZĄ kryje się ta sama duchowa istota,
którą określamy dziś mianem AYAHUASKI.

 

ayahuasca 164SSSZarówno NAPÓJ BOGÓW
jak piramidy dają dostęp tam, dokąd wędrujemy  w najgłębszych snach lub po śmierci.

Egipcjanie i Majowie określali to miejsce mrocznym terminem "KRAINA UMARŁYCH",
choć jest to - moim zdaniem - nazwa dość niefortunna.

Większość mieszkańców tej krainy nigdy nie była "żywa" (w naszym rozumieniu tego słowa),
a zatem nigdy nie "umarła".

 

Chodzi tu o pozamaterialny świat DUCHA;
często porażający swoim pięknem, niezwykle barwny, tętniący wszechwiedzą, energią i boską MIŁOŚCIĄ. 

Szamani wszystkich plemion uważają go za rzeczywistość o wiele prawdziwszą niż świat postrzegany zmysłami.
Egipcjanie z wielkiego szacunku oddali tej krainie ogromną przestrzeń pod rozgwieżdżonym niebem,
zostawiając nie zamieszkałą lewą stronę Nilu.
Tam też wznosili gigantyczne piramidy.

 

ayahuasca 77GGW wizjach pod wpływem napoju
bogów wielu ludziom ukazują się ogromne, trójwymiarowe budowle i piramidy 
- zarówno te które istnieją jak i te, które dopiero powstaną.

Roman Warszewski pisał:

"...Ayahuasca daje dużo wrażeń świetlnych, właśnie złotych.
Pokazuje świetliste nici, które wiążą wszystko i wszystkich. Rysuje piramidy..."
Niektórzy szamani opisują je z najdrobniejszymi szczegółami architektonicznych detali.

 

aaa1078 W podobny sposób poznałam moje piramidy Yantra. 
Napój bogów przenosi nas do źródła wszechwiedzy w sposób spektakularny, błyskawiczny, kolorowy..., lecz często ulotny i nietrwały - jak sen.

Piramidy o wiele wolniej, stopniowo, intuicyjnie i bez "fajerwerków",
jednak one to właśnie pomagają utrzymać świadomość naszej duchowości także w świecie fizycznym.

Pozwalają pozostać w kontakcie z własnym wnętrzem, z Wielkim Duchem, jego MOCĄ i Wiedzą
w trakcie codziennych czynności, w sercu wielkich miast... 
Czynią nas mocnymi i stabilnymi psychicznie!

 

Z tego powodu moje ceremonie pir aya
- podobnie jak niegdyś ceremonie Egipcjan czy Majów - nie mogą się bez nich obejść.
Dzięki ich obecności można penetrować zaświaty bez ryzyka zgubienia się w astralnej pułapce. Pozwala to - w świecie miliardów miraży - przeforsować własne plany i wizje - tak, by stały się naszą rzeczywistością.

Kto nie ma szans, by pić ayahuaskę, może sprawić sobie piramidę, lecz połączenie obu metod daje zawsze o wiele lepsze rezultaty.

 

Stanęliśmy być może na progu
rozwiązania jednej z największych zagadek, jakie od dawna trapią ludzkość.

Dzięki badaniom nad ayahuaską i piramidami możemy spodziewać się przełomu, który zmusi nas do weryfikacji utartych koncepcji na temat świata materialnego. Odkryjemy jeszcze wiele tajemnic, które nie doczekały się wyjaśnień w czasach, gdy ograniczały nas wyłącznie metody naukowe.

 

 


 

 

 

Mit Eskulapa

 

ekulap05

ASKLEPIOS

- FAKTY I MITY

 

 

MIT ASKLEPIOSA

 

 

Dawno, dawno temu,
gdy świat był jeszcze młody, żył w Grecji szaman wszech czasów,
boski Asklepios, zwany w Rzymie Eskulapem.

Ojcem jego był Apollo, matką zaś piękna ziemianka - Koronis, która z powodu nieostrożnego wiarołomstwa przedwcześnie musiała odejść do Hadesu. (Solidarna z bratem Artemida ugodziła ją śmiertelnie swoją strzałą.)

 

asklepios narodzinyApollo wydobył dziecko
z martwego ciała matki i tak narodziny wielkiego lekarza stały się pierwszym,
opisanym w literaturze przypadkiem cesarskiego cięcia.
Osieroconym maleństwem zajęła się Natura; koza zapewniała mu pokarm, podczas gdy wierny pies strzegł spokoju jego snów.

 

A gdy chłopiec podrósł,
ojciec obdarzył go magicznym darem uzdrawiania i oddał na nauki do najzacniejszego z Centaurów,
nauczyciela herosów, Chirona.


 

asklepios Chiron

Centaury
to rzeczywiście istniejące dawniej mieszanki genetyczne, złożone w połowie z człowieka, a w połowie z konia. Ich wizerunki można znaleźć od Hiszpanii aż po Japonię. Legendy zaś mówią, że...
była to nieudana mutacja. Tworzyły prymitywne plemiona o dzikich obyczajach, nadmiernej skłonności do alkoholu i awantur.

 

Chiron - najmądrzejszy i najbardziej cywilizowany z centaurów  -
wyróżniał się wśród nich dobrocią, łagodnością i wszechstronną wiedzą.
Nie bez powodu więc na Olimpie funkcję nauczyciela herosów.
Był m.in. wybitnym muzykiem i lekarzem - pierwszym opisanym w literaturze muzykoterapeutą.
Kilkoma dźwiękami potrafił przywrócić w ciele człowieka harmonię i równowagę....

 

Niezwykle ten mądry szaman
wykształcił młodzieńca na biegłego w sztukach medycznych dobroczyńcę ludzkości.

 

Uczeń przerósł mistrza 
pod każdym względem i w krótkim też czasie jego sława obiegła cały ówczesny świat. 
Mawiano, że samym tylko dotknięciem laski przywracał siły konającym,
a nawet potrafił wskrzeszać zmarłych!
- Bardzo stara legenda z kultury kreteńskiej głosi, że przywrócił życie synowi króla Minosa, zielem, jakie na dnie grobu wskazał mu wąż.

 

Śmiertelnicy w Grecji ekulap03a
rzadko uwielbiali swoich bogów.
Formalnie dopełniali obowiązków, nakazanych przez prawo i - żeby zyskać boską przychylność - często uciekali się do przekupstwa,
jednak ich stosunek wewnętrzny pozostawał raczej chłodny.

 

Asklepios złamał tę konwencję
całkowicie!

Nigdy nie był bohaterem mitologicznych konfliktów ani sex-skandali... Nie dostarczał powodów do plotek. - Przeciwnie! Stanowił nieskazitelny drogowskaz moralny i przepełniony bezwarunkową miłością skupiał się wyłącznie na leczeniu.

 

Pomagał wszystkim jednakowo,
zarówno tym, którzy w niego wierzyli jak i tym, którzy go wyśmiewali.

Niezmiennie oddany i wyczulony na problemy jednostki tak zaskarbił sobie uwielbienie tłumów, że wykreślił z ludzkiej pamięci większość bóstw lokalnych o charakterze medycznym.
Z czasem usunął również w cień największych idoli greckiego panteonu, a gdy rozeszła się wieść, że na domiar złego zaczął wskrzeszać zmarłych, władca Hadesu doniósł Zeusowi o jego samowolnym odwracaniu boskich wyroków.
Gromowładny tak się rozzłościł, że bez chwili namysłu cisnął w wielkiego lekarza śmiertelnym piorunem!
A potem między Zeusem i ojcem lekarza, Apollem, rozpętała się boska vendetta.... I - jak to w  polityce - dużo się działo!
Podobno m.in. Apollo zabił Zeusowi wszystkich cyklopów, za co został ukarany roczną służbą u śmiertelnika.

 

asklepios 0a0aOstatecznie Zeus się opamiętał
i wskrzesił herosa. Z uwagi na wiele zasług nadał mu też godność boską i wyniósł na niebo w charakterze gwiazdozbioru Wężownika.

Jednak po tych burzliwych doświadczeniach ojciec medycyny na zawsze zamieszkał w zaświatach, gdzie pod postacią węża po dziś dzień niesie pomoc chorym i cierpiącym.

 

Liczne źródła wspominają,
że zostawił po sobie obszerną wiedzę medyczną, zapisaną w wielotomowych księgach, ale, niestety, teksty te nie przetrwały późniejszej nawałnicy chrześcijan. Pewne egzemplarze (jak również prace samego Chirona) mają znajdować się w pobliżu jeziora Tajmyr (na rosyjskim półwyspie Tajmyr, w sąsiedztwie Alaski). Tam nasi przodkowie mieli ukryć bibliotekę, pochodzącą jeszcze z Hyperborei,
lecz miejsca te są jeszcze niedostępne i słabo zbadane. 
Niektórzy przypuszczają, że rosną tam jeszcze rośliny, z których korzystali wielcy lekarze.

 

Ciekawostka:
Od ok. 1930 r.  gwiazdozbiór Wężownika widoczny jest na ekliptyce.
Wielu astrologów (a nawet i NASA) już uznaje go za ukryty, trzynasty znak Zodiaku.
Słońce wędruje na tle tej konstelacji pomiędzy 29 listopada a 18 grudnia.

13-tka to - według Majów - cyfra Nowego Porządku.
Majański rok ma 13 Księżyców i 13 znaków zodiaku.


 

 

ekulap02RÓD

ASKLEPIADÓW

 

 

Asklepios ożenił się z Epioną
(tzn. Kojąca ból, Łagodna).

 

Synowie - chirurg Podalirios i internista Machaon
- zostali uwiecznieni przez Homera, w Iliadzie, jako równie doskonali lekarze, co ojciec,
jednak to trzy jego córki otrzymały od Zeusa tytuły bogiń:

 

 

ekulap01HYGIEJA
(higiena) do dziś symbolizuje zasady higieny i siły samolecznicze.

W starożytności stanowiła uosobienie zmysłowej, tajemniczej kobiecości, była odpowiednikiem Gai,
opiekunki zdrowia, płodności i życia.


PANACEA
(panaceum) - potrafiła odnaleźć cudowny lek na wszystko.


IASO
(albo Gigea), uosabiała zrozumienie praw Natury.
Udzielała ludziom nauk, że ich choroby są odbiciem trybu ich życia i - żeby się od nich uwolnić - trzeba żyć, jak żyje przyroda - naśladować ją i od niej się uczyć.

 

Piątka dzieci Asklepiosa
zapoczątkowała kapłańsko-lekarski ród asklepiadów, dziedziców medycznej mądrości. Do ich potomków należały takie sławy
jak Hipokrates czy Arystoteles.

 

Na temat ceremonii,
odprawianych przez asklepiadów, czytaj: Ceremonie Eskulapa

 


 

 

 

eskulap 006NIEKOŃCZĄCA SIĘ

HISTORIA

 

 

 

Niezwykły medyk
stał się dla Greków ponadczasowym symbolem lekarza doskonałego.
Pierwsze wzmianki na jego temat pojawiają się w Iliadzie Homera, datowanej na VIII w p.n.e. i jego świątynie-szpitale tętniły życiem nawet, gdy stary porządek obracał się w ruinę.

Pod koniec VI w. p.n.e. zaczęto mu oddawać cześć boską, natomiast w czasach rzymskich
wyniesiony już został do rangi Najwyższego.

 

Jako Zeus-AsklepiosJesus Asclepius
oparł się napływającej szturmem fali wierzeń ze Wschodu i przez pierwsze stulecia naszej ery stanowił najgroźniejszego rywala Chrystusa.

Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż - podobnie jak Jezus - był synem ziemskiej kobiety,
również kierował się w życiu miłością,  prezentował najwyższy stopień etyki
i - podobnie - zachęcał ludzi, aby go naśladowali.
Ale... przede wszystkim  od niepamiętnych już czasów nosił miano ZBAWICIELA z niekwestionowanym "monopolem" na cuda uzdrawiania.
To on był pierwszym, który wskrzeszał zmarłych!


 

Bezsilni wobec jego potęgi
chrześcijanie podważali spektakularne dokonania Asklepiosa, określali go mianem szarlatana i demona, lżyli i obrażali...

Na próżno! Chorzy nieustanie widywali go na własne "oczy", słyszeli na własne "uszy" i na własnej skórze doświadczali
jego dobroczynnych kuracji.
- Nie mogli nagle, tak po prostu przestać w niego wierzyć. Dlatego - jak zanotował historyk i podróżnik, Pauzaniasz - 
świątynia boga medycyny w Epidauros funkcjonowała jeszcze co najmniej do II w. n.e.

 

Ostatecznie usunięto Asklepiosa
z ludzkich serc terrorem i okrucieństwem.

Za symboliczny "koniec" wielkiego lekarza uważa się dziś zburzenie sanktuarium w Ajgaji, w Cylicji - w 331 roku n.e.  Jednak pozornie triumfujące chrześcijaństwo mogło zaistnieć tylko i wyłącznie przejmując jego cechy, dlatego w wielu kościołach długo jeszcze kontynuowano leczenie poprzez  sen świątynny (czytaj: ceremonie "ayahuaski").

eskulap 001

Foto: Miejsce największego kultu Asklepiosa, Epidaurus.
Z lewej - doszczętnie zniszczona świątynia Asklepiosa i - dla porównania - świetnie zachowany amfiteatr.

 

Na skutek wandalizmu
gorliwych sług kościoła po Asklepiosie zostały nieliczne kopie posągów i archeologiczne puzzle,
nieczytelne dla racjonalnego rozumu.

Z czasem zyskaliśmy pewność, że Eskulap to mityczny twór greckich bajarzy  i "dekoracyjny" symbol na drzwiach aptek.

 

asklepios prekolumbijskiJednak nieśmiertelnego
nie można tak po prostu unicestwić!!!

Minęły wieki, świat stał się mniejszy i oto wyszło na jaw, że Asklepios nieprzerwanie kontynuuje swą działalność...
Za morzami, w gęstwinach deszczowych lasów  znalazł bezpieczną kryjówkę w ramionach liany Ayahuaski.

 

Foto: prekolumbijski "Asklepios"

 

Podobno zdążył tam
na krótko przed konkwistadorami!
Peruwiańska legenda bowiem głosi, że gdy niebezpieczeństwo było blisko, z wysokich gór przyleciał do szamanów Biały Ptak i rzekł:

"Ból, śmierć i zapomnienie przybędą, ale wy przeżyjecie. Jeśli przyjmiecie Ayahuascę, nigdy nie zapomnicie, kim byliście ani kim jesteście."

 

Dzięki plemionom amazońskiej dżungli
także my odzyskaliśmy kontakt z odwieczną istotą, która od początku dziejów pragnie nas leczyć i uczyć miłości.

 


 

 

 

as2ESKULAP

NAPRAWDĘ BYŁ....

"POLAKIEM"

 

 

Wielu historyków
uważa go za realnie istniejącego śmiertelnika - import ze Wschodu,
gdzie miał być przywódcą plemiennym i znawcą zjawisk przyrodniczych
(szamanem).

 

Praktykując ayahuaskę
i studiując teksty na temat misteriów greckich,
od początku podejrzewałam, że szamanizm moich mentorów; Orfeusza i Asklepiosa,
z racji, że obaj przybyli do Grecji z Tracji, może mieć bardzo stare,
słowiańskie korzenie.
Podkreśla topostać Asklepiosa, uwieczniona na rzeźbach i malowidłach, pozwala zaliczyć go do bogów (Lechitów) z czasów hiperborejskich gigantów jak Wirwidąb i Waligóra.
Mieli oni średnio po 2,5 m wzrostu (opisałam ich w historii ayahuaski.)                         

 

Foto: Najlepiej zachowana świątynia Asklepiosa w Butrinto (dziś Albania)butrinto 2 a

 

U Homera Asklepios
też był jeszcze człowiekiem i przez długi czas trwał w pamięci ludzkiej jako ideał lekarza.

 

Tak naprawdę
nigdy nie został typowym greckim bogiem. 
Świadczy o tym m.in. fakt, że na posągach nie występuje w pełni obnażony.

Portretowano go przeważnie jako brodatego mężczyznę z kijem oplecionym przez węża, najczęściej w towarzystwie Hygei, która w różnych miejscach i czasie była albo jego córką albo żoną.

 

Eskulap 003Okazało się, że trafiłam w samo sedno!
Tę śmiałą, jak mi się zdawało, hipotezę potwierdził Czesław Białczyński,
czołowy badacz prehistorii Słowian.
W myśl jego ustaleń, Trakowie, naród z terenu dzisiejszej Bułgarii, to.... PRASŁOWIANIE - olbrzymie społeczeństwo, tworzące wówczas Wielką Scytię.

 

Genetycy dowiedli,
że nasi przodkowie obecni byli nad Adriatykiem i Dunajem już 8 tys. lat p.n.e.
Królewskie mumie Scytów mają naszą, słowiańską haplogrupę, zatem również brat Asklepiosa,
Orfeusz, jako autentycznie żyjący król Tracji, musiał  być...  Słowianinem. 
Białczyński potwierdził też, że imiona takich bogów jak ORFEUSZ, ASKLEPIOS i DIONIZOS - trzech niekwestionowanych szamanów na greckim panteonie, pochodzą z aryjskiego języka Scytów lub mieszaniny Scytów i Staroeuropejczyków.

- Język Polski jest najbardziej archaiczną zachowaną i żywą formą tego języka.

 

Asklepios,
syn boga Słońca, to inaczej Oś i Sklepienie - Oś Świata.
- Oś-sklepoios.
W narzeczu trackim oznaczał już owiniętego węża;
as- wąż, clepios- owinięty, epios - łagodny, delikatny.Eskulap inaczej

Niektórzy zaś uważają, że imię to pochodzi od słowa ASKLEPA  - w Indiach imię boga ziemi,
a w Europie pierwotna nazwa wyspy, Krety.
Kreta była  wówczas kolebką wielkiego imperium , stworzonego przez naszych słowiańskich przodków.
Tam właśnie
Asklepios rozpoczął swą wielką karierę, ratują syna króla Krety, Minosa,  z objęć śmierci.


Historie o Asklepiosie
sięgają jeszcze  - kolebki białej rasy czyli mitycznej Hiperborei,
skąd - jak donoszą greckie mity, pochodził  ojciec Asklepiosa i Orfeusza, Apollo. 

 

Foto: naturalnie uformowana z brzozy laska mojego męża. 
Podczas spaceru po magicznym lesie w pobliżu naszego domu dosłownie "spadła nam z nieba".

Dziś jest naszym TOTEMEM i strażnikiem sali ceremonialnej.

 

Ciekawostką jest,
że choć patronem moim jest niewątpliwie ORFEUSZ,  najważniejszym totemem stała się "laska Eskulapa".
Otrzymałam też  misję od Eskulapa, a na moich ceremoniach  "masowo rodzą się" uzdrowiciele.


Więcej: Ceremonie Eskulapa

 


 

 


boski waz

NIEUSTAJĄCY KULT

BOSKIEGO WĘŻA

 

 

Wąż wizji i wiedzy
stanowił jeden z najważniejszych kultów w całej kulturze ludzkości.

W Babilonie, Persji, Indiach, Egipcie, Etiopii, w Arabii, Syrii, Azji Mniejszej, w całej Europie, w Ameryce Płd., w Chinach, Japonii, Birmie, na Cejlonie, na Jawie...- wszędzie tam wierzono w "jakiegoś" węża.
Wiele bóstw w Indiach, ukazywanych jest jako trzymające węże w dłoniach i tamtejsze świątynie bogato zdobione są wężowymi ornamentami.
Figurki Kriszny, Buddy, wschodnich kapłanów i faraonów nie bez powodu zdobione są wężem lub kobrą ponad głową.

 

Nieśmiertelna kobra
w wielu kulturach stanowiła źródło najwyższej mądrości
i uosobienie mijającego czasu.

 

Wąż zaś oroboros44
niejednokrotnie uosabiał nieśmiertelność i odnowę, boską wiedzę, energię twórczą i MOC,
a w akcie pożerania własnego ogona - wieczność.

 

Ouroborus - wąż, pożerający własny ogon,
to z języka koptyckiego "Król Węży". - Znany był w Egipcie 1600 lat p.n.e.

Platon  opisywał go - słusznie - jako symbol kosmicznego cyklu i ciągłości życia we Wszechświecie.
Planetarny ruch scalony w jedność  pozwalał dostrzec wszystko we wszystkim.

 

W wielu kulturach
wąż był pochodzącą z kultu matki Ziemi istotą z zaświatów, medyczną wyrocznią, pełnym miłości Opiekunem Ludzi i uwielbianym nauczycielem, przekazującym tajniki o funkcjonowaniu naszej planety we wszechświecie. Stanowił symbol trwania, wciąż odradzającego się życia i uzdrawiania. Ilekroć człowiek, znajdujący się na świętej ziemi, zapadał w "sen", a jego dusza znajdowała kontakt z "tamtym światem", pojawiał się i... uczył.

 

NingizzidaObrzędowe laski
oplecione wężami znane były w Mezopotamii przynajmniej od około 3500 roku p. n. e.
Wciąż odnajduje się je w wykopaliskach sumeryjskich - kijem z podwójnym wężem wspierał się m.in. sumeryjski uzdrowiciel i bóg świata podziemnego, Ningiszzida.

 

Clemens Aleksandrinus twierdził,
że odpowiednio wymawiany termin Eva znaczyło niegdyś... wąż.

 

Boski wążwww był też obiektem wielkiego kultu w Chaldei, gdzie lud zbudował mu nad Eufratem świątynię wróżebną.
Nawet w pobliżu sławnych ruin Stonehenge, na wzgórzach ponad wioską Abury
mają znajdować się pozostałości wielkiej Wężowej Świątyni.

 

W Ur (Babilon)
rozwinął się kult Boga-Węża Irhana, którego wizerunki umieszczano na słupach granicznych,
by odstraszać napastników i odpędzać demony.

 

ZnijPodobnie było i u nas, Słowian.
W czasach, gdy grodów strzegły Smoki Ogniste, a granic - Armia Duchów,
królem Polan był Wielki Król Węży.

Wąż pod postacią Żmija Ogiennego pełnił rolę "wojska", które broniło granic.
Dlatego wały obronne zwano... żmijowymi. 

 

Żmij Ogienny
należał - oczywiście - do dobroczynnych sił na naszym panteonie
- był obrońcą zasiewów, sprowadzał życiodajne deszcze i przy pomocy błyskawic z piorunami przepędzał demony.
Odstraszał także amatorów czarnej magii, którzy chcieli nam w jakikolwiek sposób zaszkodzić.

 

Wąż często pełnił rolę
opiekuna domów i świątyń, dlatego w starożytnym Rzymie, w Grecji i u Bałtów
trzymano węże w charakterze domowych pupilów.

Wielki wąż miał też być obrońcą Akropolu.

 

Wąż był także
przejściową, pośmiertną postacią duszy zmarłego - przed kolejną reinkarnacją.
Wierzyli w to Słowianie, Bałtowie i Grecy, dlatego krzywdzenie tych zwierząt było u nas społecznie potępiane
i wróżyło wielkie nieszczęścia.
Wiele ludów uważało węża za samego Stwórcę.  - Pierwotny, eteryczny, przenikający wszelkie stworzenie Cneph obrazowany był jako wąż, trzymający w pysku jajo. Egipscy kapłani nazywali go architektem Wszechświata.

 

Przed-grecki mit ze świata egejskiego
mówi o prawężu, Ophionie (ophin - wąż), który siedmiokrotnie oplatał Jajo Świata, aż wyszły z niego Niebo i Ziemia.

Grecka filo'zOphia w pierwotnym znaczeniu oznaczała czerpanie mądrości z... wiedzy węża.

 

Według mitologii staro nordyckiej,
świat ludzi - Midgard - wyobrażany był w postaci dysku otoczonego oceanem, w którym żył olbrzymi Wąż Świata, oplatający swym ciałem ziemię.

Również rdzenna ludzkość Australii w mitach, dotyczących stworzenia, troskliwie przechowuje legendy o wężu.
Podobne wierzenia znajdziemy w tzw. "Luwrze pustyni", w górzystym rejonie pustyni Kalahari, gdzie znaleziono najstarszą jak dotąd "świątynię" i ślady dawnych rytuałów religijnych.
Legenda tamtejszego ludu głosi, że ludzkość wywodzi się od pytona, a wzgórza są dziełem wielkiego węża, który przesuwał masy ziemi, krążąc po Kalahari w poszukiwaniu wody.

Szczególną atrakcją jest tam niezwykła, sześciometrowa płaskorzeźba węża sprzed... 70 tysięcy lat!
Wpadające do jaskini światło słoneczne przemienia fakturę skały w "wężową skórę", natomiast z chwilą, gdy zapada zmrok, gra świateł wywołuje złudzenie, jakby wąż się poruszał.

 

ChichenItzaAzteckie mity kukulkan
także opisują stworzenie człowieka przez... bóstwo mądrości, ukazujące się w postaci upierzonego węża.

 

 „Pierzasty wąż"
był również bogiem wiedzy, kultury i filozofii dla Tolteków.
W poświęconej mu świątyni - piramidzie, w Chichen Itza , wyjątkowa w dni równonocy gra światła i cienia tworzy iluzoryczne przedstawienie z wężem pełznącym po stopniach piramidy.
Aby go uwypuklić, na dole wyrzeźbiono jego kamienną głowę.

 

Czesław Białczyński waz miedzian
skreślił mi kiedyś to wszystko w jednym zdaniu;

"...Laska i wąż łapiący się za ogon, Ouroboros, ale też wąż wijący się po lasce w górę i dwa splecione węże na lasce - to naprawdę sedno wszelkich religii całej Ziemi..."

 

Jedynie biblia
początkowo przedstawia węża jako oznakę wszelkiego zła.
Jednak i tutaj sam Bóg dokonał w końcu korekty, przeciwstawiając wężom śmierci węża niosącego życie. Według Księgi Liczb, gdy


"...przyszła plaga jadowitych wężów na pustyni, tak, że wielu ukąszonych umarło. (...) modlił się Mojżesz za ludem. I rzekł Pan do niego: Uczyń węża miedzianego i postaw go na znak; kto, ukąszony, wejrzy nań, żyw będzie". I tak się stało!

Izraelici długo jeszcze
przechowywali figurę miedzianego węża, Nahusztana, i oddawali mu cześć.

Dopiero król Ezechiasz, przeprowadzając reformy religijne, nakazał doszczętnie go zniszczyć i...
zniszczył figurkę.

Ale wąż nieustannie powraca!
Każdy, kto choć raz spotkał boskiego węża, doskonale wie, że jego imię i portret to sprawy umowne. Niezmienna jest jego miłość, ciepła łagodność, groteskowy dowcip, a ponad wszystko pragnienie przemiany naszej świadomości i nieustająca pomoc w znajdowaniu leków na wszystkie wirusy tego świata.

 


 

Dalej: CEREMONIE ESKULAPA

 

 

źródła

Ayahuasca i Eleusis

Ten artykuł w pierwotnej wersji (opracowany i z przypisami Wojtka Jóźwiaka) pt. Ayahuasca i Eleusis opublikowany był na Tarace w marcu 2011. Tutaj skracam go, by nie powtarzać treści z innych zakładek.
Systematycznie go uzupełniam, ilekroć dowiaduję się czegoś nowego.


szamanizm antycznySZAMANIZM

KULTURY ANTYCZNEJ

 

W starożytnej Grecji istniały trzy główne nurty misteryjne:
MISTERIA ELUZYJSKIE - kult bogini płodności Demeter oraz jej córki Persefony,

DIONIZJA - kult Dionizosa i matki Ziemi oraz
MISTERIA ORFICKIE, związane z bogiem Orfeuszem.

 

 

Źródła podają, żeateny2
...każdy rodzaj obrzędów za pomocą własnych środków oferował autentyczny, bezpośredni,
intymny kontakt z bogami, obdarowywał człowieka wiedzą o życiu na ziemi i o samym sobie,
wyjaśniał zagadnienia związków człowieka z kosmosem, wreszcie dawał odpowiedź na odwieczne pytania, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy....

 

Dzięki obrzędom
dobrze znana struktura rzeczywistości uległa rozbiciu i dusza, wyzwolona od świata zmysłów, wiedziona samą tylko myślą zdolna była prawdziwie poznać rzeczywistość...

 

Historyczne opisy
korzyści, płynących z uczestnictwa w misteriach, pasują jak ulał do tego, co zyskać możemy na dzisiejszych ceremoniach ayahuaski.

 

ww kykeonSkład kykeonu,
który serwowano starożytnym, owiany jest tajemnicą, lecz jego efekty są wyraźnie takie same.

Odkąd znamy działanie napoju bogów (np. z ruty stepowej i juremy), śmieszne zdają się być rozważania nauki, która latami szukała śladów sztuk teatralnych, jakie kapłani mieli by odgrywać w trakcie misteriów.
Ponieważ historycy nie znaleźli żadnych wzmianek na ten temat (a musiałoby to być gdzieś odnotowane), stwierdzili w końcu,
że przeżywane objawienia postrzegane były realnie. - Ich przyczyną mogły być długie przygotowania, silna wiara, religijne uniesienia, atmosfera miejsca i... środek psychoaktywny.

 

Fakty jak ten, że Pitagoras
rozmawiał ze zwierzętami i wodą, a zgromadzeni uczniowie słyszeli odpowiedź strumienia, zostaną uznane przez naukowców dopiero,
gdy badacze sięgną po to samo źródło wiedzy, z którego "spijali" starożytni.

 

Charakterystyczną cechą misteriów greckich była
ich tajemnica, której pod groźbą śmierci nikt z wtajemniczonych ponoć nie wyjawił.
Dlatego nie znamy konkretnych relacji z przeżytych doświadczeń, jednak nie jest prawdą, że nie wiemy, czego doświadczano.
W rzeczywistości mitologia, filozofia i nauka starożytnych wywodzi się właśnie z misteriów.

Krótko rzecz ujmując to, co uważamy za kolebkę naszej kultury i cywilizacji nazywa się... szamanizmem.

 


 

 

demeter 1. MISTERIA ELUZYJSKIE - Eleuzynie

 



Według hymnu „Do Demeter"
(ponoć autorstwa Homera) Demeter  "nakazała" zbudować wielką świątynię i ołtarz w Eleuzis. Tam też objawiła kapłanom tajniki misteriów, których „niepodobna pogwałcić, zgnębić ani wydać, bowiem szacunek wobec bogiń jest tak wielki, że więzi głos w gardle".  

Demeter to ta sama postać, którą MY dziś nazywamy AYAHUASKĄ, Ayą
-  Istota znana nam od zarania dziejów. Pani całej żyjącej przyrody, wielka pramatka Gaja i matka Natura jednocześnie.

 

 Mit o Demeter
jest opowieścią o cykliczności wegetacji, o śmierci i zmartwychwstaniu; 
ukochaną córkę Demeter, Persefonę, porwał Hades i uczynił Panią zaświatów. Nieukojona w bólu matka okryła glebę żałobą i ziemia przestała rodzić.
Aby wszystko ponownie kwitło i owocowało, Zeus nakazał oddać matce dziecko, jednak każdego roku Persefona musi wracać do męża
na trzy miesiące zimowe. Wtedy ziemia ponownie zamiera.

 

Elusius (Eleusis) czyli miejsce szczęśliwego przybycia Eleusis model
było ośrodkiem kultu Demeter (Pani Życia), jej córki, Persefony (Pani Śmierci)  i Dionizosa - nierozłącznej trójcy, połączonej mocą płodnej Natury.

Świątynia w Eleusis miała wyznaczone cele polityczne i religijne.

 

Stanisław Bulza pisze,
że sąsiedztwo i opieka Aten oraz protekcja Rzymu uczyniły z Eleusis centrum życia religijnego całej Hellady, cesarstwa rzymskiego i nie tylko. Wtajemniczani tam byli również  Hindusi, którzy po wtajemniczeniu zupełnym tworzyli w Indiach zakon kapłański. Nazywani byli „dwakroć urodzeni" .
- Doświadczenie śmierci i ponownych narodzin jest po ayahuasce dość powszechne i naturalne.  

 

Ze względu na cudowność demeter swiatynia 01
eluzyjskich wtajemniczeń, Eleusis nazywane było Wyspą Błogosławionych i Szczęśliwych. 
Świątynie eluzyjskie powielane były w całym świecie antyku; do bardziej znanych należała budowla w Pergamonie (założona w III w. p.n.e.) i w Aleksandrii, gdzie obrzędy wprowadził eluzyjski kapłan, Tymoteusz.   

Aleksandryjska świątynia, w której  odwieczna bogini przybrała tu imię Izydy, stała się wzorem dla wielu, wielu następnych i tak kult Pramatki wraz z towarzyszącymi jej rytuałami powstał m.in. w Pompejach i na południu Galii, w Massalii (Marsylia), w Arelato (Arles), w Nemausus (Nimes) i w Glanum (Saint-Remy-de-Provence).  Kościół Saint-Sulpice w Paryżu został wybudowany na ruinach starożytnej świątyni, poświęconej właśnie Izydzie.
Jej kapłani  musieli prowadzić surowy tryb życia, występować w zwykłych, demeter sala ceremonialnalnianych,
rytualnych szatach (odwiecznym szamańskim zwyczajem  z grzechotką w ręku.

 

Głównym celem misteriów 
było umocnienie wiary i niwelowanie lęku przed śmiercią.
Najważniejszy był tu jednorazowy wgląd, gdyż zgodnie z twierdzeniem Arystotelesa: "ci, których się wtajemnicza, nie mają się niczego uczyć, ale muszą doświadczyć emocji i zostać wprawieni w pewien stan."

Dokładny opis przebiegu misteriów zamieściłam  w Kalendarzu ceremonialnym, przy omawianiu rytuałów równonocy jesiennej.

 

Misteria eluzyjskie
odprawiane były od XV w. p.n.e. i choć samo Eleusis zostało doszczętnie zdewastowane w roku 391 n.e.[2] jako znak zwycięstwa nad religiami pogańskimi, to jeszcze w XIX w. wieśniacy z tamtych okolic wieńczyli kwiatami posągi "świętej Demeter".

Prawdopodobnie - pomimo prześladowań ze strony imperium chrześcijańskiego - misteria celebrowano potajemnie aż do średniowiecza.
Obecnie patronem rolnictwa w Grecji jest święty Demetrios [3], a na terenie Eleusis (dziś Elefsina, przedmieście Aten) znajduje się toksyczny obszar przemysłowy.[4]



 

 


szyszynka dionizos12. MISTERIA DIONIZYJSKIE

- DIONIZJA

- kult Dionizosa i Matki Ziemi

 

Dionizos (Bachus, Bacchus)
syn Zeusa - bóg płodnych sił dzikiej, odradzającej się natury i plonów, a jednocześnie bóg ekstazy, mistycznego szału, manii i natchnienia, bóg wolności i religijnych obrzędów.
Odpowiedzialny był za zabawę, uprawę winorośli, urodzaj, siły witalne i ogólnie - życie w całej jego ziemskiej naturze.
Podobnie jak bóg medycyny, Asklepios i ojciec mitów, Orfeusz, przywędrował z Tracji czyli.... był Słowianinem.

Jak Asklepiosa również zrodziła go ziemska kobieta, tak samo też odznaczał się dobrocią i łagodnością.

 

szyszynka dionisos-MISTERIAZaklasyfikował się
jako najbardziej transowy z bogów, stąd częstym jego atrybutem jest laska uwieńczona SZYSZYNKĄ.  

Ponieważ zaznał śmierci i powtórnych narodzin, wyprowadził też z Hadesu swoją matkę i...
stał się  wielkim wtajemniczającym. 

 

Wyróżnia go jednak
specyficzne podejście; on to wniósł do duchowej wiedzy biologiczną spontaniczność, wielką ziemską radość i humor.

 

Dla historyków
jest złożoną postacią nieustającej metamorfozy. Bez głębokiej znajomości psychologii i prawideł Ducha jego postać wymyka się racjonalnej ocenie. Seksualne "orgie", jakie miały miejsce podczas typowych bachanaliów w Rzymie, kojarzą się współczesnym z moralnym upadkiem lub folgowaniem zachciankom, w pierwotnym zamyśle chodziło jednak o to, że sfera czystego ducha to tylko część całości - nie całość. W człowieku drzemią jeszcze siły nieokiełzanej, ziemskiej natury (sacrum i profanum).

Aby poznać całą Prawdę, należy połączyć to, co boskie i wzniosłe z tym, co ziemskie, naturalne, a choćby nawet i niskie.

 

dionizos1Cechy nocnego rytu dionizyjskiego
to upojenie alkoholowe, erotyzm, szamanizm i doświadczenie mniej lub bardziej gwałtownego szału: manii (ekstazy, transu...).

 

Wino, jakie Dionizos podarował ludziom,
obok dawania uciechy służyło też głębszemu samopoznaniu.
Stanowiło narzędzie uruchomienia życiowej spontaniczności i drzemiącej w nas mocy natury. Pozwalało poczuć w żyłach wolność i czynić to wszystko, czego się po sobie nie spodziewamy,
a przynajmniej nie spodziewa się rozum.

 

Mądrość szalonego upojenia
winem w trakcie typowych obrzędów polegała na tym, że można było bezpiecznie uwolnić to, co wyparła podświadomość i na powrót zintegrować całość ze świadomością.

Odtąd nic co ludzkie, nie było nam już obce.

 

Dionizje również należały
do najbardziej sekretnych i trwały po kilka dni. Początki datuje się tuż po powstaniu demokracji ateńskiej (koniec VI w. p.n.e.).

Odbywały się cztery razy w roku w ramach oficjalnych świąt, organizowanych przez państwo.
W programie były uroczyste procesje, konkursy i zabawy ludowe, występy chórów męskich i chłopięcych, oraz przedstawienia trup aktorskich.

To właśnie święta Dionizosa stworzyły grecki teatr.

 

Dionizje właściwe w Dionysos
rozpoczynały się od urozmaicanej tańcami i śpiewem wielkiej procesji ofiarnej, której trasa znajdowała finał w świątyni.
Tam składano bogu ofiarę z kozła lub byka. Jego posąg był dekorowany laurami i ubierany w odświętne szaty.

Potem przenoszono go do gaju lub w dzikie ustronia, gdzie czciciele boga przy blasku pochodni i dźwiękach muzyki wprowadzali się w trans, interpretowany jako uwolnienie duszy z więzów ciała (ekstaza).
Przeżyciom tym towarzyszyło uczucie zjednoczenia się z naturą i samym Dionizosem, który wyzwalał ludzi z karbów ograniczonej mocy i pozwalał im na błogie poczucie własnej boskości.
"Wszystko" było dozwolone! Nie bez powodu nazwa dionizyjskiej osady, Eleutheria, oznacza w j. greckim WOLNOŚĆ.

 

Podobno misteria Dionizosa
ustanowił Orfeusz, a już na pewno doszło do fuzji tych prądów w epoce hellenistycznej. 


 

 

 

 orfeusz3. MISTERIA ORFICKIE

 

 

 

Mityczny Orfeusz,
według Horacego "święty i tłumacz woli bogów", także wywodził się z Tracji.
To wspólne pochodzenie "psychodelicznych" bogów jest tu istotne dlatego, że wraz z odkryciem genetyki królowie Tracji okazali  się być .... Słowianami. 

Stąd prawdopodobnie Orfeusz, Dionizos czy Asklepios posiadają talenty i cechy typowych szamanów.
Trackie bachantki, które tworzyły orszak Dionizosa, odziane były w skóry jeleni i owinięte roślinami (tu konkretnie: winną latoroślą).
W psychodelicznym transie śpiewały dzikie, szalone pieśni.
Dionizje stwarzały okazję do takich właśnie, czysto szamańskich, zachowań.

 

Stawiając na nauki duchowe
i filozofię orfizm skupiał wokół siebie elity.
Do najbardziej znanych postaci tego nurtu należał Pitagoras i Platon.
Stąd doktryna orfizmu jest w późniejszym okresie ściśle związana z filozofią pitagorejską.

 

Misteria orfickie
gubią swój początek w mrokach dziejów.
Około VII w. przed Chrystusem wywarły znaczny wpływ na nauki eleuzyńskie i pomogły  im się rozwinąć.
... więcej: Tradycja kapłanów Orfeusza

 

 


 

 

MISTERIADZIĘKI MISTERIOM

 

 

...odkryto religijny sensI  radość życia,
sakramentalną wartość przeżycia erotycznego, doskonałość oraz piękno ludzkiego ciała
- harmonię ruchów, spokoju i równowagi, a także świętą geometrię.
W tym punkcie miał miejsce rozwój astrologii, matematyki i psychologii.
- Wszystko to znajduje odzwierciedlenie w niedościgłych, starogreckich rzeźbach,
architekturze i dramacie.

DOBREM starożytni nazywali wszystko to, co dla człowieka było dobre czyli sława, bogactwo, zdrowie...

 

Platon o momentach swojego wtajemniczenia pisał: ateny1
"... nagle, jakby pod wpływem przebiegającej iskry zapala się w duszy światło i płonie już odtąd samo siebie podsycając..." („Prawdy najwyższe", List VII 344 b).

 

Ciekawostką jest,
że w dzisiejszych szkołach nakazuje nam się omawiać mitologię, przyswajać twierdzenie Pitagorasa bądź podziwiać poczucie sprawiedliwości Sokratesa...

Zabrania nam się jednak pić te same napoje, którymi inspirowali się wybitni greccy myśliciele.
Faktycznie istnieją na niebie i ziemi rzeczy, o których się filozofom nie śniło.

 

 


 

 

 

w libationNAPOJE

BOGÓW

 

 

Co do napoju....
tak naprawdę nie wiemy NIC konkretnego!

 

W „Iliadzie" Homer
podaje skład mikstury; 

"Inny by z ciężkim trudem mógł dźwignąć ten puchar ze stołu,
W nim Hekamede, boginiom podobna, ów napój mieszała
Z wina z Pramny i sera koziego, tartego spiżowym
Nożem, i z jęczmion białych, wsypanych jeszcze do środka".

 

w persefona demeter

 

Na starożytnych rzeźbach i malowidłach
Demeter przedstawiana jest często z grzybami, ale one mogą być
jedynie jednym z jej atrybutów.
Jako Pani całej żyjącej przyrody pełniła funkcję Matki wszystkich roślin psychoaktywnych.

 

W „Popiołach " Żeromskiego
(rozdział Gnosis): major mówi , że „Demeter (...) łamie długotrwały post przez popijanie napoju z wody i miodu, zwanego kykeon. (...)
Ciekawe, jaki to był "miód"?

 

W przypisywanym Homerowi hymnie
„Do Demeter" bogini odmówiła wypicia pucharu wina, prosząc o kykeon,
miksturę zrobioną z mąki jęczmiennej, wody i mięty".

 

akacja DMTPrzypuszcza się, iż chodzi tu o miętę polej.
W myśl farmakologii składnikiem olejku polejowego jest substancja (pulegone),  która może wywoływać "delirium", utratę świadomości a nawet skurcze... Krótko mówiąc ma działanie halucynogenne.
Jednak do ceremonii dopuszczano dzieci, napój więc nie mógł być w żaden sposób toksyczny! Etyka była dla Greków całym prawem.
Z tego powodu Pytia, która odurzała się bliżej nieznanymi nam oparami, musiała mieć ukończone 50 lat.

 

Na rzeźbach i malowidłach,
przy dzbanach z kykeonem, często można zaobserwować obecność drzewa, podobnego do "akacji". Prawdopodobnie jest to ta sama biblijna akacja, która dostarcza starożytnym DMT.

 

Ponieważ Demeter czczono wszędzie, Demeter oasgdzie  rosły zboża, a kłosy wraz z makiem były jej nieodłącznym atrybutem,
zboże musiało odegrać tu rolę kluczową.
A zatem w poszukiwaniu składu napoju  - podobnie jak w poszukiwaniu etymologii nazwy (G)aja-Łaska -
winniśmy  sięgnąć do korzeni czyli do misteriów naszych "dziadów".
Prasłowianie rozwijali nieskończoną pomysłowość w przyrządzaniu napojów, dzięki którym odurzone dusze jednoczyły się z bogami.
Bardzo popularną była mikstura  z prosa, pszenicy, słodu i jęczmienia.

 

w tnap- Drink,
wzbogacany gałązkami mirtu, liśćmi jesionu, odrobiną bagna zwyczajnego, rozmarynu i - przede wszystkim - nasion lulka, pito m.in. podczas uczt ku czci nordyckiego boga mórz, Aegira. 

 

Zboże atakował sporysz
(rodzaj grzyba), zatem można się domyślić, że kykeon był po części naturalnym LSD.  
Możliwe też, że napój stanowił mieszankę piorunującą z opium, LSD, ayahuaski i... diabli wiedzą, z czym jeszcze.

 

Asklepiadzi
- uzdrowiciele ze świątyni Eskulapa, prawdopodobnie używali Krwi węży i krwi miesięcznej niezwykłych kobiet... patrz:

MISTERIA TERAPEUTYCZNE W ŚWIĄTYNIACH BOGA MEDYCYNY, patrz: CEREMONIE ESKULAPA

 


 

 

 

Przypisy
[0] Przeczytaj Eliusza Arystydesa "Fragment mowy XLVI" przeciwko tym, którzy "kradzież nazywają /.../ wspólnotą mienia, zawiść - filozofią, niedostatek - pogardą bogactw" (chrześcijanom) - i "bezbożnikom z Palestyny". Przypis Taraki, następne też.

[1] Warto w tym miejscu przypomnieć etymologię: "ayahuasca" lub "ayawaska" w języku keczua znaczy "pnącze duchów" lub "pnącze dusz"; aya znaczy "duch, dusza, zmarły", huasca lub waska to "pnącze, liana". Zob. też w ang. Wikipedii: Ayahuasca.

[2] W 392 r ne. chrześcijański cesarz Teodozjusz I zamknął sanktuarium w Eleusis, po czym w 396 zburzyli je Goci króla Alaryka (chrześcijanie-arianie) pospołu z chrześcijanami miejsowymi.

[3] Czyli Dymitr.

[4] M.in. największa w Grecji rafineria ropy i baza marynarki wojennej.

[5] Starożytna Tracja to dzisiejsza Bułgaria. Ewentualnym ogniwem łączącym Traków z Syberią byli Scytowie i Sarmaci, wschodni sąsiedzi Traków, zamieszkujący stepy aż do Ałtaju. Trakowie mówili językiem z rodziny indoeuropejskiej. "Tracy pod nazwą Bessów zachowali swój język do VI w. n.e. [świadczy o tym m.i.] informacja o trzech zakonnicach w klasztorze na Synaju 'scientes linguas bessas'." (Leszek Bednarczuk, w: "Języki indoeuropejskie", t. 1., s. 477). Ludy mówiące językami podobnymi do trackiego (Dakowie, Myzowie, Getowie, Kostobokowie i inni) sięgały aż na ziemie dzisiejszej Polski; prawdopodobnie trackiego pochodzenia są nazwy rzek: San, Poprad, Raba, u sąsiadów Seret, Criş i inne. Możliwe, że od trackich plemion Bessów i Karpów pochodzą nazwy Karpat i Bieszczadów.
Po latach: genetyka dowiodła, że Trakowie byli Słowianami, zatem szamanizm syberyjski i  Tracki ma to samo źródło, a greccy bogowie o humanitarnym obliczu okazują się być zwyczajnie... naszymi bogami. 

 

 

źródła 

 

 

 

MOJA AYAHUASCA

 

 

tradycja 01Historia napoju

 

WIELKIEJ

TRADYCJI

PÓŁNOCY

 

 

 

Słynny historyk religii
i czołowy znawca szamanizmu, Mircea Eliade,
twierdził, że znany nam dziś
szamanizm jest zaledwie...
"bladym odbiciem oryginalnego, jednolitego i spójnego systemu".

Ów uniwersalny pierwowzór pochodzi od supercywilizacji  - źródła mitów o Złotym Wieku,
kiedy to człowiek żył w bezpośrednim kontakcie z bogami.

 

Teorię tę potwierdziłkultura matka
m.in. angielski pisarz, Graham Hancock, według którego
wszystkie ziemskie cywilizacje pochodzą od jednej wspólnej
„matki wszystkich kultur”.
Miała to być wysoko rozwinięta cywilizacja, zaginiona
w ogólnoświatowym kataklizmie około 10,5 tysiąca lat p.n.e

 

Rytualne picie napoju
o nazwie (G)aja - Łaska  (Łaska Matki Ziemi) znane tam było
od ponad 100 tys. lat.
Niektórzy twierdzą, że o wiele, wiele dłużej...
Tak czy inaczej tradycja ta jest niewymownie stara. - Wywodzi się z Kultu Gwiazdy Polarnej, religii szamanów, magów i czarodziejów.

 

 


 

 

 

starozytnyMddonald

WSTĘP

 

 

 

Żyjemy w czasach
ZALEWU INFORMACJI, któremu towarzyszy jeszcze potężniejsza fala dezinformacji.
Z odrobiną artefaktów i grafiki komputerowej można dziś stworzyć
przedpotopową historię Mc Donalda.

A zatem... Przy otwartych umysłach zachowajmy trzeźwy rozum i sprawną intuicję.

 

Zebrane przeze mnie materiały
nie są prawdą objawioną.
Możliwe, że w niektórych miejscach się mylę, jednak.... Najważniejsze jest, byśmy w ogóle zaczęli szukać PRAWDY.
Rozdział ten powstaje głównie w oparciu o wglądy, uzyskane na ceremoniach ayahuaski.

W znacznej części zostały one już potwierdzone przez zakazaną archeologię, genetykę, badania rozwoju języków, a także przez mity, wedy, legendy i stare, święte teksty różnych kultur.
W miejscach, gdzie brak mi jeszcze twardych dowodów, potraktujcie całość jak piękną bajkę.

 

 


 

 

 

Hiperborea 1HIPERBOREA

 

 

 

"Północ to specjalne miejsce
spotkania innych Światów."
Nostradamus

 

Dzieło stworzenia,
opisane na ścianach świątyni Horusa w Edfu (Egipt), zaczęło się od wyspy pośród pustkowia, na którą pewnego pięknego dnia przybyli Ariowie - goście z gwiazd, zwani również... bogami. 
W myśl podań i legend nikt ich nie stworzył - ani z gliny ani w wyniku inżynierii genetycznej.
Przybyli na Ziemię z gromady gwiezdnej Plejad i od razu osiedlili się na Północy.

 

Tradycja wedyjskaPole
i źródła perskie podają, że bezpośrednio pod Gwiazdą Polarną
stworzyli cudownie bajeczny świat, przepełniony radością i szczęściem.
- Wokół centralnej gwiazdy kręciło się Słońce, Księżyc i gwiazdy,
a d
zień i noc miały tam po pół roku.

 

Eskimosi do dziś
pielęgnują legendy o czasach sprzed „wielkiej zimy”,
kiedy to ziemia Północy była słoneczna, żyzna i wiecznie kwitnąca.
Ludzie czuli się tam jak w raju, ponieważ klimat był łagodny 
i zapewniał im bez wysiłku wszystko, co potrzebne było do życia.

 

 

kwiat paproci aya Potwierdza to dzisiejsza nauka;
przed tysiącami lat pas zlodowacenia rozciągał się dopiero w Ameryce Północnej, podczas gdy na biegunach istniała tropikalna lub subtropikalna strefa, przyjazna dla życia.  - G r e e n landia - jak sama nazwa wskazuje - była wyspą zieloną.

 

Jest zatem oczywiste,
że składniki napoju bogów, które znajdujemy dziś w basenie Morza Śródziemnego lub w Ameryce Południowej, rosły wówczas... na terenach Północy!

 

Hiperborea piramidyW zależności od epoki i kultury
legendarną wyspę określano mianem Daaria, Arktyda...
(
Arkto - Gaja, Ziemia Słońca, Ziemia Światła, Ziemia Czysta, Kraina Nieśmiertelności, Kraina Wiecznej Młodości, Ziemia Złota, Ziemia Niebiańska, Biełowodie, Wyspa Biała, Wyspa Szczęśliwych, Kraina błogosławionych, Sveta - dvipa, Airyanem Vaejo, Varaha, Avallon, Thule, Ogidżia, Aztlan... ) 

 

Aktualną jej nazwę, HIPERBOREA,
stworzyli Grecy, którzy umiejscowili ją za siedzibą wiatru Północnego (Boreasza).

Herodot zlokalizował ją na terenach dzisiejszej Polski, Ukrainy, na Rusi aż po Wołgę
i na terenie dzisiejszych Niemiec aż po Łabę.  Ale... 
Greckie kroniki sięgają zaledwie X w. p.n.e., warto tu sięgnąć do źródeł hinduskich, gdyż zawarty w Rygwedzie opis układu  gwiazd
dotyczy epoki sprzed 90 000 lat.

 

hiperborea03Starożytne mapy
ukazują mityczną wyspę jako owalny kontynent, o średnicy 1200 km i górzystej linii brzegowej.
Głębokie rzeki dzielą go na cztery (niemal równe) części, pośrodku zaś - pod samą Gwiazdą Polarną - wznosi się legendarna góra MERU lub suMERU (wielka, wspaniała Meru).

 

Rys. Mapa mapa angielskiego żeglarza, Gerarda Merkatora  (1569 r.)
Podobno zostałaskopiowana ze ściany piramidy w Gizie, ale pewne jest tylko to, że autor korzystał z bardzo dokładnych źródeł. Szczegóły wybrzeża Eurazji i Ameryki przemawiają za na jej autentycznością, gdyż obszar ten był jeszcze nieznany. Widoczna na mapie cieśnina Beringa odkryta została dopiero w 1648 r. -
- Zdaniem specjalistów  wykonano ją przy pomocy zdjęć z wysokości 8 tys. m.

 

 

Strzępy zatopionej Hiperborei grenlandia
można dziś rozpoznać w rosyjskich wodach oceanu Arktycznego.
Niektóre linie brzegowe i koryta rzek wciąż pasują do mapy Merkatora i - faktycznie
- istnieje tam podwodna góra.    

Po potopie wszystko włącznie z biegunem północnym przesunęło się o 15°.
Jest to rozwiązaniem zagadni, dlaczego odkrywane teraz, przedpotopowe piramidy wskazują nie biegun Północny, tylko zawsze ten sam punkt na Grenlandii...

 

Mieszkańcy Hiperborei
dysponowali bezsprzecznie bardziej zaawansowaną technologią, niż współczesna cywilizacja;
szeroko wykorzystywali polarny magnetyzm i energię słoneczną, budowali piramidy...

 

greencityMieli broń nie do pokonania
i potrafili przemieszczać się drogą powietrzną - jak ptaki.

- Liczni starożytni autorzy, wliczając w to najwybitniejszych historyków,
wytrwale podkreślają u Hiperborerianów ową (niezwykłą dla nich) umiejętność latania.
Również artyści, uwieczniający podróże do Grecji najsłynniejszego Hiperborejczyka, Apolla, uparcie powielali nietypową dla antycznej symboliki skrzydlatą platformę.

 

wimanyPokrywa się to
z reliefami na ścianach świątyni Ozyrysa w Egipcie,
a także z mitami o bogu, Wisznu,

który przylatywał  z północnej wyspy do Indii "kosmicznym wahadłowcem". 
W biblijnej księdze Ezachiela "ognisty rydwan" również przybywał z Północy.
H
induskie wedy (o tysiące lat wyprzedzające historie, spisane w Biblii)
zawierają szczegółowe opisy statków anty-grawitacyjnych,
a nawet instrukcje dla pilotów.

 

hiper bo reaGrecki poeta, Aristeas (VII w. p.n.e.),  
w jednym z poematów opisał liczne na Hiperborei, wspaniałe  budowle i rzeźby,
które wskazują, że kultura piramid i sfinksów pochodzi właśnie z Północy.
Niektóre gmachy tworzyły tam duże, niewytłumaczalne pola energetyczne...

 

Istnieje hipoteza,
że budowane przez Ariów piramidy stanowiły coś w rodzaju "agregatora prądu"
i obejmowały swoim zasięgiem całą planetę.
Miały w ten sposób zasilać m.in. wszystkie pojazdy lądowe i powietrzne.

 

 W rosyjskim folklorze
zachowała się pamięć o "cudownym młynie" — symbolu wiecznej obfitości i szczęścia, zatem... Powodem powszechnego dobrobytu musiał być dostęp do wolnej energii.

 

Zakazana archeologia hiperborea
wykazuje, że cała planeta naznaczona jest śladami pracy zagadkowych inżynierów i architektów, którzy pod względem myśli magiczno-technicznej znacznie nas przewyższali.
Dowodem są p
iramidy na całym świecie, niezliczone megality, monumenty i kamienne labirynty, rysunki z Nazca, ślady obiektów latających, skomplikowana technologicznie biżuteria czy nawet pozostałości prehistorycznych komputerów...
Początek naszej cywilizacji  datuje się obecnie na 500 tys. lat.

 

spiralaFOTO: Kamień z Kazachstanu z wtopioną metalową spiralą sprzed 300 mln lat.

 

Artefakty
z wcześniejszych cywilizacji datuje się nawet na 1,5 miliarda lat. 

A w rezultacie kolejnych odkryć wiek mitycznej krainy
i jej mieszkańców zaczęto już liczyć nie w tysiącach czy setkach tysięcy,
a w milionach lat.  

Nic zatem dziwnego, że HIPERBOREA tak długo żyła w naszych sercach. Praktycznie do dziś wspominamy ją jako baśniową krainę mlekiem i miodem płynącą, gdzieś... Na końcu świata.

 

polwysep kolskiCar Aleksander III
obiecał oddać ją w posiadanie temu, kto ją odnajdzie, jednak liczne ekspedycje polarne przez ponad 100 lat wracały z niczym.
Podobne próby podjęła caryca Katarzyna.
- Bez skutku, chyba, że... Znaleziska okryte były tajemnicą.

 

Dopiero tuż przed II wojną
rosyjska
Krasnaja Gazieta nieopatrznie opublikowała wywiad z okultystą i mistykiem,
Aleksandrem Barczenko, który w poszukiwaniu wejścia do Hiperborei przeprowadził ekspedycję w rejonie Półwyspu Kolskiego.
W wywiadzie ujawnił istnienie pamiątek po cywilizacji, bez wątpienia starszej od egipskiej.

 

poleenergiiJej twórcy
posiadali umiejętność rozszczepiania atomu i dysponowali nieznanymi dzisiaj źródłami zasilania.

Pozostałości megalitycznych budowli promieniowały ponoć nadzwyczajną energią,
skoncentrowaną w formie pól...
- Niestety, Barczenko został rozstrzelany w 1937 r., a wszystkie jego odkrycia starannie zatuszowano.

 

W 1997r. śladami Barczenki
podążył 
dr Walerija Demin, który wykrył ślady cywilizacji, zdolnej do budowy skomplikowanych konstrukcji architektonicznych. Potrafili np. podnosić 50-ciotonowe bloki skalne

 

ariowieDr Demin napisał potem, że...
Półwysep Kolski, to jedno z centrów kultury hiperborejskiej....
fakty potwierdzają koncepcję (...) o północnym pochodzeniu całej światowej cywilizacji
i to, że (...) [Ariowie] wyszli z Północy, do czego zmusiła ich katastrofa naturalna. (...)

 

W r. 2007, na jednej z wysp
badacze odkryli ślady starożytnego grodu, który okrzykniętego "Północnym Heliopolis".
Lawina następujących potem zdarzeń - nieskończony wprost ogrom artefaktów; malowideł, konstrukcji, rzeźb i tekstów.. 
rzucił nowe światło na naszą PRZESZŁOŚĆ.
Potwierdzona została
teoria o pozaziemskim pochodzeniu Hiperborejczyków,
którzy dali początek białej rasie i rozwinęli wspaniałe cywilizacje.


 

 

 

 Hiperborea1HIPERBOERIANIE

 

 

 

Przyszłość należy do tych,
co znają przeszłość.

Prastare motto

 

 

Madame Helena Bławatska (XIX w.),
na podstawie odnalezionej w Tybecie, tajemniczej „Księgi Dzyan" twierdziła, że pierwsi ludzie, zamieszkujący biegun północny, istnieli jedynie na planie astralnym (bogowie).
Hiperboerianie mieli być rasą drugą, trzecią Lemurianie, czwartą - Atlanci.
- W historiach Bławatskiej istotne jest, że pisząc o tropikalnym klimacie Arktyki, znacznie wyprzedziła współczesne badania klimatyczne.

 

hiperborejczycyWedług WED, 
mityczna wyspa zamieszkana była przez „białych ludzi", pełniących rolę sług Światłości.
Dzielili się na trzy kategorie; mędrców, budowniczych i konstruktorów statków. 

 

Legendy mówią,
że posiadali unikalną wiedzę, władzę nad żywiołami i inkarnowali się na Ziemi po to, by przetestować swoje moce w twardych warunkach trójwymiaru.
- Stworzyli na Ziemi wzorzec świetnie zorganizowanego państwa i społeczeństwa.

 

Posiadali doskonałą wiedzę i orientację
w dziedzinie praw, rządzych ludzkim losem i szczęściem na zielonej planecie.
Potrafili korzystać z prawa karmy w taki sposób, że zło ich nie dotykało.
Egzystencję swą oparli na silnych fundamentach z nieskrępowanej wolności, prawdy i sprawiedliwości...
W ziemskim wymiar sprowadzali tylko to, co zgodne było z Najwyższą Prawdą i technologicznie doskonałe...

 

Posiadali wysoko rozwiniętą świadomość
swojej wartości oraz związaną z tym godność, stąd wiele ludów na świecie zwało ich... bogami.

 

hiper hyper boreaARYA
(jako przymiotnik: szlachetny, wzniosły...) jako rzeczownik oznacza PANA,
jednak nie bezwzględnego nadzorcę (jak chcieli naziści), a wysoko rozwiniętego człowieka honoru, o-PANowanego, władającego przede wszystkim sobą i PANującego nad własnym cieniem... ARY-stokratę.

 

Aby zostać prawdziwym „Aryjczykiem"
(szlachetnym panem), konieczna była, prócz krwi, duchowa inicjacja w postaci „drugich narodzin".

Jest to doświadczenie dostępne - jak wiemy - podczas ceremonii ayahuaski.
Ariowie kładli też nacisk na zjednoczenie z bogami i systematyczny rozwój cech boskich w sobie.
Tytuł PANA (boga) można było otrzymać też  pośmiertnie.
(Podobnie jak u nas człowiek może po śmierci zostać okrzyknięty świętym i stać się adresatem ludzkich modłów.)

 

Taktat "O Hiperborejczykach",harmonia
z IV w. p.n.e. - autorstwa Hekatajosa z Abdery
- przetrwał do naszych czasów tylko we fragmencie, za to mocno działającym
na wyobraźnię; 

Pomimo niezwykłych osiągnięć technologicznych mieli prowadzić
beztroskie życie w harmonii ze sobą i z naturą. Żywili się owocami z drzew, niektórzy potrafili odżywiać się tylko... światłem. Znali też odżywianie mineralne i byli wolni od cierpień - odporni na starzenie się i choroby.

- Źródła jednogłośnie podają, że władali tajemnicą długowieczności!



Herodot, Wergiliusz i Cyceron
twierdzili, że dożywali tysiąca i więcej lat.

Biblia także przekazuje informacje o niezwykłej długowieczności wcześniej żyjących ludzi. Wspominają o tym również Plejadianie w przekazach Barbary Marciniak...  
Niektórzy badacze twierdzą, że przed katastrofą na Ziemi było więcej tlenu
i warunki sprzyjały długowieczności.

 

dobapolarnaPliniusz Starszy
w swojej "Historii Naturalnej" ograniczył się
do przedstawienia bezspornych faktów na temat Hiperborei i jej mieszkańców:

 

... W tym kraju,
leżącym w sprzyjającym klimacie, nie wieją żadne niebezpieczne wiatry.
Nie znają tam kłótni ani żadnych cierpień. (...)
szczęśliwy naród, którego nazywają Hyperborejami, osiągający nader podeszły wiek, rozsławiony cudownymi legendami. 
Słońce świeci tam przez pół roku, i to tylko jeden dzień, światło tam wschodzi tylko razu w roku.

 

Domami tych mieszkańców
są gaje, lasy;
Kult Bogów świętują poszczególni ludzie i całe społeczeństwo; nieznane tam są konflikty i wszelakiego rodzaju choroby.

 

smierc Śmierć przychodzi tam
tylko od przesytu życiem. Po spożyciu pokarmu i lekkich przyjemnościach ze starości rzucają się w morze...
To właśnie jest najszczęśliwszy widok pogrzebu...".

 

Krótko mówiąc
Hiperboerianie żyli długo, wygodnie i szczęśliwie, rozkoszując się nieprzerwanie „światłem serca”.

Umierali zaś dobrowolnie - gdy czas się wypełnił.
Epik grecki z VIII w. p.n.e., Hezjod, podobnie jak i wedy, donoszą, iż nie tyle umierali, co...
zmieniali się w duchy opiekuńcze.

 


 

 

 

giganci1GIGANCIgiganci 0


 

 

Wiele plemion na świecie
przechowuje legendy o rasie białych gigantów, których obecnoć zaznaczona jest na  prehistorycznych rzeźbach i malowidłach.
Analogicznie na całym świecie odnajdywane są  szczątki dużych szkieletów, ale...
Czy  giganci i realni Hiperboerianie to jedno? 

 

 

Giganci mierzyli slad
aż do 8 m wzrostu, podczas gdy nasi przodkowie,
to tylko olbrzymi ludzie, ok. 2 - 3 m.

 

Irlandzkie historie
o boskich ludziach bogini Danu mówią, że  przybyli na "burzowych chmurach"
z czterech północnych miast.
Byli piękni, mądrzy, obdarzeni mocą i ogromną siłą fizyczną  - praktycznie nieśmiertelni.  Zwano ich „ludźmi ducha”!
Posiadali zdolność używania magii, m.in. do manipulacji pogodą, by odepchnąć najazdy wrogów.
I oni to właśnie walczyli m.in. z gigantami.

Przez długi czas władali mieszkańcami Irlandii, ostatecznie jednak zeszli pod ziemię.
Jeszcze przez jakiś czas okazjonalnie  przybywali, by angażować się w ważne wydarzenia publiczne, aż  słuch po nich zaginął.
Podobno przenieśli się do innego wymiaru.

 

asklepios1 1Rzymski historyk, Pliniusz Starszy sumer bog
(Iw.), pisał o Hiperborejczykach jako o realnie żyjących, niezwykle wysokich ludziach o ogromnej masie ciała
, obdarzonych wielką siłą fizyczną i duchową.

 

Zapożyczony od Słowian
bóg medycyny, Asklepios (foto powyżej, z lewej), przedstawiany jest na rzeźbach i malowidłach jako wyraźnie wyższy od swoich pacjentów. To samo dotyczy jego żony, córek... i wielu bogów Grecji,  Egiptu, Sumeru....
Wszystko wskazuje wiąc na to, że byli tylko... bardzo wysocy.

 

FilistynekWedług Biblii "giganci" (Nefilim)
zamieszkiwali Ziemię Obiecaną na długo zanim pojawili się tam Izraelici,
natomiast według sumeryjskiej Listy Królów pełnili oni funkcję pół-bogów,
posłańców rzeczywistych władców Sumeru...

 

Przysłowiowa "bomba"
wybuchła, gdy naukowcy, Giancarlo T. Tomezzoli i Reinhardt S. Stein,
odczytali inskrypcje z ceramiki filistyńskiej za pomocą...
języków słowiańskich.

Stwierdzono zatem, że biblijni Filistyni, lud, który zajmował Izrael,
zanim pojawili się tam Żydzi i który uczył Żydów czytać i pisać to... Słowianie. 
Genetyka to - naturalnie - potwierdziła.
Rzeczywiście byli.... wysocy, ponadto nosili pióropusze, przez co istotnie sprawiali gigantyczne wrażenie.

Nazwa kraju, Palestyna, pochodzi właśnie od Filistynów (po hebrajsku Plisztim).

 

straznicyMahabharata wspomina,
że gdy wódz Ardżuna skierował swoje wojska na północ i zdobył kolejne królestwa,
to gdy zbliżył się do szczęśliwego narodu północy, wyszli mu na przeciw
„strażnicy z ogromnymi ciałami”, obdarzeni wielką walecznością i siłą.

Kazali mu zawrócić,
gdyż na tym terenie nie powinien już walczyć!

- Każdy, kto wejdzie na tę ziemię bez zaproszenia – zginie.
Mimo ogromnej armii, Ardżuna posłusznie odstąpił od swych zamiarów.

 

W tekstach greckich,
dotyczących okresu po potopie,  m
ożna znaleźć wzmianki, że
...Na północ od Meru żyją „pachnący biali mężowie, z dala od każdego zła, obojętni na chciwość,
cudowni wyglądem, silni, jak diamenty (...)
Oni to bogu, rozpościerającemu Wszechświat, z miłością służą."

 

JansenSpotkanie z wysokimi jak Wyrwidąb i Waligóra
mieszkańcami podziemnych światów opisał w XIX w. norweski żeglarz,
Olaf Jansen.
Zbliżone do jego historii są wspomnienia admirała Richarda Byrda, który wiosną 1947 r.
dokonał lotu badawczego na Północ...
(patrz: Internet)

 

Jedna z legend ludów Północy
mówi, że na biegunie istnieje między-wymiarowa BRAMA CZASU,
przez którą wejść można do Shamballi.
Tam stara rasa hiperborejskich Mistrzów Wiedzy ma czuwać nad losami planety.

 

 


 

 

 

swiat stykaPOCHODZENIE

SŁOWIAN

 

Naród, odcięty od korzeni, jest jak upadłe drzewo -
nadaje się już tylko na boazerię.

 Zasłyszane

 

Na skutek ruchu precesyjnego
Ziemi Gwiazda Północna nie jest ciałem stałym.
Są to... różne gwiazdy,  a ilekroć oś ziemska wskazuje na Gwiazdę Polaris
(niektórzy zwą ją POLAK, Pole Star, Pole Stjer...i.t.p.), "kręcące się" wokół niej niebo Niebo  tworzy charakterystyczny wzór.
Jest to święty wzór naszych przodków - Czcicieli Niebios Gwiaździstych.

 

W tym samym czasie eranowacalaegr
półkula północna ulega coraz większemu nasłonecznieniu.

I to dlatego nasz klimat systematycznie się ociepla.
Jeszcze w XVI i XVII w. Bałtyk zamarzał całkowicie i z Polski do Szwecji można było przejeżdżać saniami.
Przez  ożywiony handel na okres zimy budowano wówczas karczmy na lodzie.

 

Teraz jest znacznie cieplej,
a za jakiś czas - jak przewidział o. Klimuszko - w Polsce będą rosły pomarańcze.  Wraca więc dawna epoka, ożywia się pamięć komórkowa i Słowianie się budzą...

 

Nie bez powodu
dwaj słynni kronikarze, Kadłubek i Bogufał, wywodzą nazwę Polski -„Polonia" - od „Polo arctico"
Zaś określenie POLANIE  wywodzić się ma od słowa "Pole"  - nieruchomy punkt na niebie Północy,
gdzie siedzibę ma właśnie nasza Gwiazda.
- Polaris.
Była ona uważana była za obiekt, który łączy ze sobą różne wymiary i światy, 
gwiazdę, co ŚWIATY STYKA  (s w a s t y k a).

 

MONETAmIESZKARys. Moneta Mieszka I. Z prawej:  czterokrotnie powtórzony aryjski symbol na obrzeżach.

 

Badania antropologiczne
dostrzegły aryjskie korzenie Słowian,
przejawiające się m.in. w fizjonomii, czego dowodem są i.in. znalezione w Chinach i zrekonstruowane mumie naszych praprzodków.
Okazało się, że m
imo upływu tysięcy lat zachowaliśmy typowe cechy fizyczne.
Dodatkowo  naukowcy, badający historię mowy, odkryli, że języki słowiańskie pochodzą bezpośrednio od aryjskiego.

 

historiaOstatecznie wszystkie te hipotezy
bezdyskusyjnie potwierdziła genetyka, a falsyfikacja danych z tego obszaru wiedzy jest już praktycznie niemożliwa!
Wyniki badań z okresu 2009 -2014 dowiodły, że Lechici (także Wenedowie, Scytowie i Sarmaci...)
byli przodkami dzisiejszych Polaków i że Polacy mają inną podhaplogrupę
niż reszta Słowian (Y-DNA R1a1a7).

Rodowód genetyczny Polaków badali szczegółowo naukowcy z całego świata pod kierownictwem antropologa i genetyka, dr Petera A. Underhilla z uniwersytetu Stanford. Zespół składał się z 23 -ech genetyków, antropologów i biochemików z renomowanych ośrodków naukowych Ameryki, Rosji, Indii, Chorwacji, Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch.

 

slavic aryanNa wiele lat przed sensacyjnymi odkryciami genetyki,
dr Jeffrey Michael Stitt z Uniwersytetu Nevada (Las Vegas) uznał, że najbardziej znany Hiperborejczyk, Apollo, jest najbardziej złożonym i najbardziej nieodgadnionym bogiem panteonu greckiego.
Jego imię - odporne na analizę etymologiczną - wykazuje cechy, które wydają się być indoeuropejskie (bałtosłowiańskie)
- na pewno nie greckie...
Ostatecznie po wnikliwych badaniach stwierdził, że Hyperboreanie to Słowianie.

 

Określenie POLAK (Polacy)
użyte zostało po raz pierwszy dopiero w XV wieku.
POLAK, a konkretnie PoLAH to potomek władcy Lechii,
Lecha bądź Laha.
Lech (tak samo jak jego bracia, Czech i Rus) był synem PANA , boga płodnych sił natury,
opiekuna lasów i pól, pasterzy i ich trzód. 

 

Zdaniem ORFIKÓW
PAN jest stwórcą Ziemi, gdyż to właśnie on oddzielił ją od morza.  mistrzowie
 My, Polacy, jako potomkowie boga od zawsze czuliśmy się więc "bogami" i równymi między sobą Panami.

 

Od praojca, Lecha,
 
zwano nas wszędzie Lechitami (Lachami... ),co jest równoznaczne z Panem i bogiem (Ariem).
LECH - w języku czeskim to PAN, wielmoża, szlachetnie urodzony (w domyśle: człowiek wolny). - szLACHcic.
LACH w sanskrycie to pan, władca, król, bóg albo pasterz (stąd baranki boże  i Pan jest moim pasterzem).
Po persku do dzisiaj słowo LAH oznacza pana, boga i pasterza.
Po hebrajsku LACH - Elah, w liczbie mnogiej Elahim (Elohim) również oznacza bogów i pasterzy - w samej BIBLII
użyto tego terminu  2700 razy.
W
wyniku ewolucji języka  LACH zostało zamienione na JAH (Jahwe).
A po arabsku LAH - bóg, uzupełniony o przedrostek Al (Allah)  to "ten Bóg" (właściwy).

 

persjaLENgyel
- po węgiersku łączy dwa słowa: Lech i Angyel (Pan i Anioł), ale...
s
zczerze mówiąc  nie zawsze i nie wszyscy byliśmy aniołami.
Za bogów lub aniołów uznawały nas ludy podbite, a to z powodu nieziemskich technologii
i wysokiego wzrostu naszych praprzodków.

Słowo Leh/Lah, umieszczane przez tysiąclecia na inskrypcjach grobowych w Europie
i Azji, były oczywistym znakiem miejsca spoczynku Władcy (Pana).
 

 

Krótko mówiąc
jesteśmy jedynym większym ludem indoeuropejskim, który zachował cechy starożytnej rasy Ariów i w naszych genach zapisana jest historia rodzaju ludzkiego.
Podobno to my mamy być tym biblijnym "wężowym plemieniem", które niesie ludzkości owoc wiedzy.
I... jak pisał  Mickiewicz w Dziadach;

 

"...Nasz narRÓD jak lawa, 
Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa, 
Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi, 
Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi...".

 

impperiumLechitwLECHIA

 

Foto: Brytyjska mapa Lechii z VI w.n.e. 

 

W II w. n.e. król Sycylii,
Roger II, zlecił arabskiemu kartografowi, al-Idrisi, stworzenie mapy świata.
Geograf w tym celu odwiedził m.in. Polskę i w obszernych relacjach opisał ją
jako niezwykle cywilizowany kraj mędrców i wiedzy.

 

Lechia znana była niegdyś na całym świecie medrcy i pasterze
jako Kraina żywych bogów, rządzona przez mądrych władców;

Lahestan po arabsku i persku to Kraj Boga/Bogów,
Lehistan (po turecku) - państwo panów lub bogów /pasterzy/,
Lachia (po grecku) - kraj Panów (Wybranych)...
Lengyelorszag (po węgiersku)  Państwo Panów i Aniołów.
Rzymianie używali jeszcze nazwy PANONIA.

 

Podobno podziemia  pod Wawelem
kryją różne tajemnice. Potwierdza to mgła dezinformacji, otaczająca kaplicę Gereona;
zamkniętą z powodu remontu, trwającego odkąd pamiętam, a swoje lata mam.
Krócej trwała odbudowa Warszawy!

 

wawelPonieważ miejsce to
otoczone jest zmową milczenia  i za nic na świecie
nie wpuszcza się tam turystów,
narosło wokół tematu mnóstwo legend.
Jedni mówią, że na głównym Czakramie Ziemi - dokładnie tam, gdzie trwają rzekomo prace konserwatorskie maleńkiej "kapliczki", mają znajdować się potężne, megalityczne konstrukcje. Inni wspominają o  podziemnej piramidzie lub podziemnym mieście, a niektórzy mówią o tunelu, prowadzącym wprost do Persji (Sumeru). - W j. rosyjskim   "BABEL" -czyta się... WAWEL.

Byłoby to doskonałe wyjaśnienie budowy na Wschodzie wieży do świata "bogów".

Bliźniacze "wejście" w podziemia ma znajdować się w Mekce (dawna Babilonia), w delfickiej wyroczni Apollina (Grecja), na Jasnej Górze... -  na wszystkich czakramach Ziemi i w wielu punktach mocy na całym świecie.

 

Według stanu dzisiejszej nauki my, Polacy,odznakaPulkuStrzelcow
zamieszkujemy nad Wisłą od blisko 11 tys. lat, choć ostatnie częste odkrycia regularnie przesuwają nasze początki do tyłu.

Ostatnio m.in w Bolkowie koło Szczecina odkryto unikalne na skalę całej Europy sanktuarium szamanów
i obserwatorium astronomiczne sprzed... 9 tys. lat.  

Dla porównania - historia ludzi, stworzonych przez żydowskiego boga, liczy sobie zaledwie 6 tys lat.

 

Według hebrajskiej Biblii
Filistyni przybyli z „ziemi Kaftor” ( Krety), która stanowiła wówczas potężne imperium Słowian.
Dokładnie tam rozpoczął swą karierę nasz bóg medycyny, Asklepios.
Filistyni długo dominowali na ziemiach Wschodu, gdyż ich przewaga technologiczna i kulturowa była przytłaczająca
w każdym niemal aspekcie.

 

synagogaRys. Swastyka obok menory w starożytnej synagodze .
Bardzo częsty motyw w runach świątyń żydowskich sprzed 2000 lat.

 

Żydzi byli jeszcze koczownikami na pustyni,
gdy Filistyni  już uprawiali ziemię, budowali domy z cegieł i kamienia, konstruowali pełnomorskie łodzie, umieli pisać i czytać, a także kuć żelazo (jeździli żelaznymi wozami)...
Posiadali typowe dla Słowian budownictwo i organizację państwową - rządem było ZGROMADZENIE książąt (później królów) głównych miast. Mieli rozbudowaną armię i warstwę kapłańską, a ich świątynie mieściły do 3 tys. wiernych.

Czcili m.in. boginię Isztar (u nas Ostarę, Leilę...), której święto, połączone z kultem płodności, wypadało na początku wiosny i - tak jak i u nas - symbolizowane było przez jajko.    

 

Filistyni wywierali przeogromny wpływ
na wszystkie, sąsiadujące z nimi nacje. Żydzi zapożyczyli od nich niemal wszystko -  od terminologii rzemieślniczej i metalurgicznej, poprzez wróżbiarstwo, aż po czynności rytualne i architekturę sakralną.

 

lachyNie wiadomo, skąd wzięło się określenie Słowianie.
Prawdopodobnie oznacza wiano słów - lud rozumiejący moc i potęgę SŁOWA.
Znaliśmy bowiem znaczenie słów w sensie magicznym i po mistrzowsku umieliśmy się nim posługiwać.

Według rosyjskiego strażnika rodzimej wiary, Aleksieja Wasiliewicza Trehlebova,
Słowianie słowami łowią siłę - jak wiatr za pomocą żagla biorą sobie moc bogów,
swoich przodków. 

Tak czy inaczej - za pomocą słów tworzymy swój raj na Ziemi.

...

 

symbolW latach 30-tych XX w. mistycy,
należący do niemieckich elit przekonali polityków, że Niemcy są potomkami Ariów
i muszą "odzyskać" władzę nad Ziemią.

Niestety, dopiero dzięki najnowszym badaniom genetycznym wiemy, że rasa germańska powstała
w wyniku krzyżówki, ich geny zdradzają bowiem kombinację Słowian z innymi nacjami, w tym ze znienawidzoną przez nich rasą hebrajską.

Mit germańskiej "rasy panów" runął więc z wielkim hukiem, ale...
zdążyli obciążyć aryjskie słowa i symbole nazistowskim balastem znaczeniowym.

 

Fed.Pol.Zw.Ob.Oj.1927Foto: Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny (z 1927r.)

 

Naród niemiecki dał się nabrać,
a to znaczy, że i my musimy być bardzo, BARDZO ostrożni. 

Zjednoczenie wszystkich Słowian marzyło się już tajnej policji carskiej, by zapewnić dalszą hegemonię upadającemu mocarstwu Rosji.
Teraz, gdy nadchodzi rzeczywista ERA SŁOWIAN, bądźmy na tyle rozsądni i uważni,
by nikt nie wykorzystał nas do swoich brudnych wojen.

 


 

 

 

apollowlocieAPOLLO

-  BOSKI OJCIEC

SŁOWIAŃSKICH SZAMANÓW

 

Poznaj samego siebie
Inskrypcja w świątyni Apollina w Delfach

  

Na Hiperborei
kwitła magiczno-ezoteryczna kultura o żywych tradycjach szamańskich.
Bogowie byli tam ludźmi, ludzie "bogami" i - jako potomkowie boga, Pana, równymi między sobą Panami.

Szamanizm był domeną kobiet, władzę zaś świecką sprawowali trzej kapłani Apolla.


 

W myśl  starożytnej filozofii  Apollo boski Apollo
człowiek jest Bogiem w ciele zwierzęcia czyli...
Wszyscy jesteśmy bogami, lecz tylko ten, kto w pełni to sobie uświadomił i swoją osobą manifestował szlachetność najwyższej próby,
mógł nosić zaszczytne miano BOGA.

Najwyżsi kapłani, po uzyskaniu wtajemniczeń, automatycznie stawali się bogami,
a nierzadko również przywódcami państw. 

 

W tym sensie mitologiczny Apollo
był raczej... człowiekiem.
Jako Hiperborejczyk żył przynajmniej tysiąc lat, a  - owiany boskością - możliwe, że nieco dłużej.
Niewykluczone też, że jego słynne imię oznacza tylko funkcję (stanowisko). Podobnie jak to jest z Dalaj Lamą, religijnym przywódcą  Tybetu. Duch, który teraz mieszka w ciele Dalaj Lamy, ponoć świadomie wędrujący przez wcielenia,
włada Tybetańczykami od...  1751 r.  

 

arian01 Tak samo było niegdyś w Egipcie
-  każdy kolejny faraon po odbytym szkoleniu i uzyskaniu wtajemniczeń, automatycznie stawał się bogiem i aż do końca istnienia  państwa egipskiego kolejni władcy nazywali siebie „Synami Słońca”.

 

Również u Tolteków
(budowniczych piramid w dzisiejszym Meksyku)
królem i najwyższym kapłanem tolteckiego boga był władca o tym samym imieniu, co bóg - Quetzalcoatl. - 
Kroniki przedstawiają go jako osobę wybitną, biegłą w wielu sztukach.

 

Apollo istniał niezmiennie
i obcowano z nim w różnych epokach, przez wiele tysiącleci.

Jak podają mity, był to jednocześnie bóg i prorok, wyrocznia, uzdrowiciel, założyciel i budowniczy miast...
Rokrocznie w czasie zimy odwiedzał swoją ojczyznę, Hiperboreę, chociaż....  Na zdrowy rozum - wcale nie powinien z niej wyjeżdżać! 
Pełnił tam bowiem władzę najwyższą, dzieląc ją z bliźniaczął siostrą, Artemidą.
Grecki kronikarz, Apollodor (II w. p.n.e.) przedstawiał Artemidę jako obrończynię Hiperborejczyków.

 

apolloRys. Powszechny w Grecji motyw - przybywający do Grecji Apollo z aryjskimi symbolami.

 

Historia wspomina,
że ze świątyni Apolla Ariowie wysyłali proroków, pielgrzymów i wielkich mędrców na wszystkie strony świata  - również do miast Hellady.
Byli to ambasadorowie  i założyciele świątyń.
Ponieważ Grecy posiadali bogów okrutnych, zawistnych i mściwych -
jest zatem naturalne, że chętnie i szybko przywiązali się do naszych.

 

swiatynia slawianaCharon, mityczny przewodnik dusz
przez rzekę Styks w krainie cieni, miał być tak naprawdę... kapłanem z Północy.
Pausanias
(geograf, II w.) pisał, że słynna wyrocznia w Delfach zbudowana została przez hiperborejskich kapłanów i stale utrzymywała kontakty z północną metropolią. 

 

Źródła podają, że Hiperborejczycy
pełnili dla Greków rolę  ekspertów i pomocników w wielu dziedzinach życia;
oni to mieli nauczyć ich uprawy roli i  zasadzić pierwsze drzewa oliwne... 
Z Hiperborei ma też pochodzić zwyczaj urządzania igrzysk olimpijskich.

 

Grzegorz Teolog  opisał historię,
jak Grecy prosili Apolla o pomoc przy zwalczaniu zarazy podczas Olimpiady w Atenach. 
W odpowiedzi Apollo przysłał im Awarysza (Abaris'a) - postać jednakowo mityczną co historyczną.
Do wykonania misji Awarysz dostał "złotą strzałą", na której  mógł w jeden dzień oblecieć cały świat.
Za jej pośrednictwem dokonywał oczyszczeń z powietrza; Wypędzał plagi chorób i epidemii, mógł dać wiarygodne prognozy trzęsień ziemi, uspokajał gwałtowne wiatry i poskramiał niebezpieczne fale.
Po wykonaniu misji Awarysz, w zamian za cenne nauki podarował "Strzałę" Pitagorasowi .
Herodot i Pindar z szacunkiem wspominają go jako powściągliwego mędrca prostego sposobu życia.

 

Faworytami Greków
stali się dwaj synowie Apolla i dwaj POTĘŻNI SZAMANI;  

niezapomniany lekarz, Asklepios i historycznie żyjący król Tracji, Orfeusz. 
Sława tych dwóch herosów nie wygasła do dziś. Pierwszy stał się twórcą (a po śmierci bogiem) greckiej medycyny,
drugi zyskał miano ojca greckich mitów.
Obydwaj ustanowili misteria, podobne dzisiejszym ceremoniom ayahuaski.

 

moc ayahuascaOpisałam je dawno temu,
w artykule "Blaski i cienie hipnozy", (Czwarty Wymiar, 12/2001):

"W Grecji i w Rzymie, praktycznie w całym świecie antycznym, w kultowych miejscach mocy budowano świątynne DOMY SNU, gdzie poddawano chorych najróżniejszym zabiegom jak kąpiele, posty, medytacje... a na koniec SEN, podczas którego przeprowadzano rozmowę z bóstwem.
Chory, będący w transie, sam wystawiał sobie receptę na swoje bolączki i odchodził albo kompletnie uzdrowiony albo z konkretnym sposobem na uleczenie. "

Teraz dopiero jest jasne, że pod hasłem "różne zabiegi" i "rozmowa z bóstwem"
skryły się rytuały z udziałem świętych roślin.

 

- W świątyniach Asklepiosa 
odbywały się ceremonie uzdrawiania - niemal identyczne, jakie do dziś uprawiają szamani w amazońskiej dżungli.
 

 - SPOTKANIA ORFICKIE
z kolei służyły indywidualnemu rozwojowi ( i jako takie uprawiam je do dziś).
 
Orfeusz ustanowił także misteria eluzyjskie (zbiorowe ceremonie dla wszystkich), które zaliczały się do najważniejszych i najświętszych kultów religijnych świata greckiego.
Sam Apollo pełnił na nich niezwykle ważną rolę jako dający nowe życie.

Asklepiosa i Orfeusza przyjęłam za patronów na długo przed odkryciem ich hiperborejskich korzeni.

Więcej, patrz: Tradycja kapłanów Orfeusza, Ayahuasca i Eleusis, Mit Eskulapa, Ceremonie Eskulapa.

 


 

 

swargaWIARA CZYLI

WIEDZA ARIÓW

 

Co było w przeszłości, będzie zawsze.
cytat z Wed

 

Skomplikowana hierarchia
niezwykle potężnych, świetlnych istot (bóstw) to... bardzo długa historia.

Najważniejszą rolę odgrywała w niej św. trójca, której symbolem ma być  TRIGŁAW (postać o trzech obliczach)
- władca trzech światów:  Nieba, Ziemi i Podziemia.

 

swargW skład owej trójcy wchodzili;
- Swaróg (Apollo) - bóg Nieba i Słońca (inaczej: ojciec Kosmos).
- Perun – syn (Gromowładny, Dadźbóg)
- Światowid lub Świętowid (bóg bogów, Absolut / wszystko, co JEST). Przedstawiany jako słup o czterech twarzach, zwróconych na 4 strony świata.

 

Symbolem Światowida jest swastyka
czyli Klucz do tajemnic Kosmosu i natury człowieka.

- Prasłowiański ZNAK twórczej mocy i magicznej siły witalnej - wiecznej siły napędowej wszystkiego, co żyje.
Alfa i Omega uniwersalnej siły twórczej, która ewoluuje od czystego Ducha, by skończyć na Materii. Ukazuje ciągły ruch, siłę elektromagnetyczną, a także cykle czasu.

 

Potęga ta jest źródłem
naturalnych sił i żywiołów, swarga1a w mikroskali stanowi centrum energii,
tkwiącej w każdym z nas. Możemy ją wykorzystać zarówno do tworzenia jak i niszczenia (dokładnie tak, jak czyni to matka Natura).

Rezultat naszych poczynań zależeć będzie od poziomu rozwoju i zdolności posługiwania się
tą energią, a także od wiedzy i etyki konkretnego człowieka.

Ariowie kładli tak wielki nacisk na rozwój szlachetności (cech boskich w sobie),
ponieważ najwyższy stopień rozwoju pozwala  użyć owej mocy jako źródła zasilania
(wolnej energii).

 

Inicjacją
do stawania się się bogiem były - oczywiście....  ceremonia ayahuaski. 
 

 

 


 

 

 

slowianski szamanPIERWOTNY 

SZAMANIZM

 

 

Człowiek oderwany od tradycji przodków nie żyje w zgodzie ze sobą,
jest zagubiony w "teraz" i przegrywa walkę o jutro.

(ktoś to napisał)

 

 

 Nad boskim spokojem Hiperborejczyków
czuwali kapłani – znawcy praw i duchowi przewodnicy.
Uważali się za sprzymierzeńców Swiatła w odwiecznej walce z panem ciemności.
Walka ta rozgrywała się głównie w świecie niewidzialnym,
w wyższych sferach wszechświata.

 

W 3 księdze Mahabharaty czytamy, że... KULTURA
Na złotych zboczach centralnej góry Meru rozmieszczono ogrody bogów
i inne wdzięczne miejsca odpoczynku sprawiedliwych
.

 

Czas i przestrzeń były tam INNE.
Ludzie łatwo wpadali w trans... Naturalnym stawało się zjawisko telepatii, teletrasportacji, jasnowidzenia....
Ludzie byli świadomi  istnienia jednej duszy w wielu czasach i ciałach...

 

meru axismundi2Masyw Meru
składał się z licznych wzniesień,
stąd możliwe było stworzenie wielu niezależnych siedzib.
Żyły tam różne boskie istoty, także smoki, niebiańskie nimfy i doskonali lekarze, Aszwinowie.

 

"Raj" boga Słońca
składał się z baśniowego miasta z majestatycznym kompleksem pałacowym,
położonym na wierzchołku Mandara, a także wewnątrz góry.
Na samym szczycie, w miejscu, z którego ożywcze strumienie spływały na cztery strony świata, istniała siedziba karmiącej wszystko, co żywe, bogini GAI - wielkiej opiekunki ludzi.

- Wiele wspaniałych świątyń na całej planecie, jak na przykład słynne Angkor Watt w Kambodży, zbudowano na obraz i podobieństwo budowli z góry Meru.

 

meru axismundi1Według hinduistycznej,
buddyjskiej i syberyjskiej kosmologii góra ta stanowiła „pępek ziemi"
-
pierwotną "oś świata", która istniała jeszcze przed jego stworzeniem.
Oś ta korzeniami sięgała daleko w głąb Ziemi.
Jako punkt, łączący  ziemię z niebiosami i światem podziemnym, w swej istocie stanowiła CENTRUM WSZECHŚWIATÓW fizycznych, niefizycznych i duchowych.

 

...Jest w świecie góra, stromowznosząca Meru,
Nie można jej znaleźć, ni równać ani zmierzyć.
W ponadświatowej urody, w niedostępnym obszarze,
Błyszczy się ona w złocistej ozdobie
Ubrana na wierzchu perłami.
Skryty wierzchołek przez chmury.
Na tym wierzchołku, w perłowym gmachu,
Siedzieli tam niegdyś niebiańscy Bogowie …
Mahabharata. Kn. 1. (Przekład z. Lipkin)

 

dzieciniebapolnocnego Tam właśnie Dzieci Nieba Północnego
swobodnie egzystowały w trzech wymiarach jednocześnie - w świecie bogów, w świecie ludzi
i w królestwie swoich zmarłych przodków... 
Kontaktowały się tam z nimi i
stoty boskie, przekazując cząstkę własnej mądrości.

 

Dla nas dopiero
po silnych doświadczeniach  z ayahuaską zrozumiały staje się opis Mahabharaty;
"..Tam nie ma ani głodu ani pragnienia ani zmęczenia,
nie ma lęku zimna albo upału, nie bywa nic szkodliwego albo takiego, co wywołuje wstręt,
nie ma żadnych chorób.
Wszędzie tam emanuje delikatny aromat, każdy dotyk jest miły.
Zewsząd tam wlewają się dźwięki, czarujące duszę i słuch.
Tu nie ma ani smutku ani starości ani niepokojów ani cierpień...;"

 

Powszechnie stosowane przez nas (szamanów)
axis mundi to - jak cały szamanizm - też tylko ECHO doskonałego połączenia różnych gęstości i światów,
jakiego można było doświadczyć na świętej górze, bezpośrednio pod Gwiazdą Polarną.

 

Nad Biegunem Północnymojczyzna
stale obserwujemy dziwne zjawiska, wynikające (nie tylko) z anomalii pola magnetycznego.
Jest bardzo prawdopodobne, że wciąż istnieje tam osobliwy tunel czasoprzestrzenny
- portal do innego czasu albo wejście do świata równoległego.
- Niestety, zaawansowane prace badawcze w tym obszarze otaczają go tylko jeszcze gęściejszą mgłą tajemnicy.

 

Podróżnik i "cudotwórca", Aristeas
- przypuszczalnie po podróży na mityczną wyspę - posiadł dar jasnowidzenia i mógł unosić się w ciele astralnym. Przelatywał nad górami, morzami, rzekami, lasami i krainami...
Następnie wstawał z łóżka i zapisywał, co zobaczył (dokładnie tak samo, jak czynią to moi goście po ceremoniach ayahuaski).

 

gaja laskaJak utrzymują greckie źródła,
podobne zdolności do podróży w czasoprzestrzeni posiadał Abaris i kapłani, przybyli do Grecji z Hyperborei.

 

Wszystkie te cuda,
jak również doskonałe połączenie z bogami, umożliwiała Hyperborejczykom (G)aja-Łaska
- napój ze świętych roślin matki Ziemi.
Stał się on rzeczywistym źródłem wiedzy Indii, Egiptu oraz całego Antyku.
Korzystali z niego faraonowie, kapłani, uzdrowiciele, twórcy mitów, wyrocznie i prorocy, założyciele większości religii, prekursorzy alchemii...

 

Szczególnie zachwyceni nim
byli greccy poeci, którzy tworzyli pieśni o północnej krainie, gdzie konające łabędzie śpiewały swoją pieśń przedśmiertną i o bajecznych Hiperborejanach, Czcicielach Niebios Gwiaździstych.

 


 

 

 

labedz HIPERSYMBOL

HIPERBOREI

- ŁABĘDŹ

 

 

W starożytnej literaturze
zachował się opis  fascynujących obrzędów z udziałem łabędzi i wysokich wzrostem (ok. 3m) kapłanów.

M.in. Wielki hinduski bohater i mędrzec, Bhiszma, opowiada o kraju szczęścia, gdzie znajdują się szerokie pastwiska z mnóstwem zwierząt. Tam liczna roślinność, dająca obfite owoce, niezliczone stada ptaków, a także święte łabędzie,
przylatujące do świątyń i biorące udział w rytualnych świętach i chóralnych pieśniach.

Ptaki spektakularnie oblatywały świątynię i oczyszczały ją swoim lotem.  Na koniec wtórowały doświadczonym śpiewakom,
płynnie powtarzając święty śpiew.

 

W folklorze labedz
niektórych narodów zachowały się opisy dziwnych jasnogłosych panien,
które latały podobnie jak łabędzie...

 

Lot łabędzi
uczyniono później symbolem SŁOŃCA i świetlistej, transcendentnej jaźni.
Śpiew natomiast dał początek praktykom hamsa yogi. 
Sanskryckie słowo HAMSA (ŁABĘDŹ) złożone jest z HAM (aham -Ja) i SA (on) czyli ja i on to jedno. Mantra (hamsa-ham-saham-sahamsa...) prowadzi ku doświadczeniu JEDNOŚCI z całym Wszechświatem.

 

Kasta Hamsa
to grupa najdoskonalszych braminów niezwykłej mądrości, którzy przez prawość swych serc mogli bezpośrednio obcować z bóstwem.

 

 


 

 

 

slowiano aryjskie wedyWEDA

- WIEDZA  

 

 

 

Podobieństwo słów "weda" i "wiedza"
nie jest, bynajmniej, przypadkowe.

Szczególną łączność z Hiperborejczykami objawia przede wszystkim nasza polska mowa, jako że wywodzi się wprost z aryjskiego, zachowała pełny zakres rdzeni znaczeniowych i bogactwo prajęzyka.

 

Pamięć o bajecznej Praojczyźnie
przechowywana była we wszystkich starożytnych pismach, zatem historie o niej były nam dobrze znane, jednak...
Traktowaliśmy je wszystkie  jak mity. Do czasu, aż...

 

 

Największą sensacją na progu Nowej Eryswarog APOLLO
stały się odnalezione w Bułgarii i Rosji kamienne i metalowe TABLICE, zapisane starosłowiańskimi językami.

Opisują one historię ludzkości na przestrzeni ostatnich kilkuset tysięcy lat.
Opowiadają m.in. o tym, jak to Ariowie przybyli z gwiazd i urzeczeni przepiękną planetą, zapragnęli się na niej osiedlić.

 

Niestety, osiągnięcie szczęścia
w utrudnionych warunkach ziemskich, okazało się nie lada sztuką.
W tym sektorze Wszechświata nieustannie ścierają się siły światła i ciemności. Trudno o równowagę!
Z tego powodu przybył do Ariów Dadźbóg Tarch  z Boginią Tarą, przywożąc głęboką duchową wiedzę na temat praw, rządzących szczęściem na zielonej planecie.
Szamani bez trudu rozpoznają ten boski duet z ceremonii ayahuaski:
Tarch to  bóg Nieba (Kosmos) - opiekun wielkiej Mądrości,
bogini Tara natomiast to opiekunka Przyrody (Gaja).   

 

Wiedza, zebrana przez kapłanów Hiperborei,
Gaja laska1jako spuścizna Przodków – Bogów, którzy sprzyjali nam pod każdym względem, została spisana znakami runicznymi na niezniszczalnych płytach ze szlachetnego metalu, znanych dziś jako słowiańsko - aryjskie wedy.
Nie były to żadne nakazy ani zakazy, jakie znamy z wielu religii,
a po prostu bezcenne wskazówki dla kogoś, kto chce stworzyć na Ziemi
własny raj. Zbiór cennych informacji o świecie materialnym i niematerialnym, zasady wspólnego życia ludzi, przedłużania rodu, hodowli roślin i zbóż, nawet plany budowy pojazdów antygrawitacyjnych i instrukcje dla pilotów....
Dla mnie najważniejsze są zawarte tam  czysto szamańskie wskazówki do bycia wolnym (niezależnym od wszelkiego typu "panów"), świadomym, szczęśliwym w pracy dla dobra rodziny i w harmonii z Ziemią i Kosmosem.

 

 


 

 

egipt ayahuasca 2EGIPT

 

 

Spójrzmy sobie w twarz, wszyscy jesteśmy Hiperborejczykami.
Fryderyk Nietzsche


 Foto. dowcip graficzny  (źródło: z Internet)

 

 

 

W świętych papirusach Egiptu
wspomina się, iż państwo w dolinie Nilu powstało ok. 34 tysięcy lat temu,
za sprawą dziewięciu białych kapłanów pod kierunkiem kapłanki Izydy i jej męża Ozyrysa. Przybysze pochodzili z Północy - nie byli bogami, lecz Daarianami (Ariami).
- Takimi samymi ludźmi jak Apollo, Asklepios czy Orfeusz...
Na tytuły bogów musieli sobie dopiero zasłużyć.


 To właśnie OZYRYSdom energii
przywiózł z Północy zdobycze techniki, kulturę rolniczą i... znacznie więcej.
On też zapewne dał ludziom "wolną" energię.

 

 W prastarym języku egipskim
(Khemtis) słowo PIRAMIDA wymawiane było PER NETER.
PER oznacza dom, NETER - natura, energia
zatem piramida to dom naturalnej energii.

 

helikopterW poświęconej Ozyrysowi świątyni, 
w Abydos, obok dowodów wysoko rozwiniętej  technologi...

 

Rys. Helikopter (i pojazd  kosmiczny) z Abydos - uważane za przejaw techniki, jaką dysponował Ozyrys.

 

---znajdują się zagadkowe rysunki KWIATÓW  ŻYCIA,
o d c i ś n i ę t y e nieznaną metodą na twardym granicie... Jakby 12 tys. lat temu ktoś  wypalił je "laserem”.

Znak ten towarzyszył ludzkości od zarania dziejów, nazywany Językiem Ciszy lub Językiem Światła.
Ozyrys najwyraźniej odsłonił ludziom w Egipcie ową Tajemnicę Tworzenia i uświadomił, że wszystkie te moce noszą w sobie.

  

kwiat yciaNie przypadkiem symbole te
nad wyraz często występują w zakopiańskich domach
-  600-letnich, 100-letnich, a powielane są również w tych nowych.

Motyw Kwiatu Życia znajdziemy też na pasach i klamrach z kultury przeworskiej,  na instrumentach ludowych, malowanych przez Wojciecha Gersona w XIX w...
Gdy tylko zaczniemy szukać, będzie tak samo wszechobecny,  jak swastyka.  

Problem jedynie w tym, że przeciętny Góral nie ma pojęcia, dlaczego tradycyjnie umieszcza w domu ten właśnie symbol.

 

Kwiat zycia1Współcześni naukowcy
zdołali już go odczytać. 
Jest to geometryczny wzór PROCESU TWORZENIA.
Zawiera w sobie wszystkie prawa fizyki bądź matematyki, harmonię muzyczną i bryły platońskie jako wzorce dla różnych atomów... 

Jego istota odsłania esencję i proporcje każdego aspektu i formy bytu. 
Można przy jego pomocy zademonstrować, jak DUCH organizuje świat materialny 
od najmniejszej cząsteczki aż po ogrom Wszechświata.
I wszystko, cokolwiek istnieje, zostało stworzone według tego samego modelu. 

(Na youtube znajduje się mnóstwo filmów, które to obrazują.)

 

  Rosyjscy naukowcy,
prof. Walerij Czudinów oraz Sergiej Sall, twierdzą,
że jeszcze niedawno można było odnaleźć przy piramidach słowiano - aryjskie pismo runiczne
(usuwane m.in przez żołnierzy Napoleona).

 

 

 

 

 

 

luksor akacjaGdy Ozyrys zapewnił ludziom
spokojny byt materialny, zajął się duchowym.
I w tym punkcie zdobywamy nieco więcej jasności na temat ayahuaski z Północy.

Legenda mówi, że na  grobie Ozyrysa wyrosła Akacja,
dając mu drugie życie.
Jest to możliwe po spożyciu zawartego w akacji DMT, kiedy to człowiek - rzeczywiście -
ma szansę przeżyć "śmierć" i "urodzić się" na nowo.

Drugie życie to także warunek, by zostać prawdziwym ARYA (szlachetnym, Panem).

 

 Owa legendarna AKACJA NILOWA
(Acacia nilotica )  symbolizowała w Egipcie DRZEWO ŻYCIA - czystość i odrodzenie, świat duchowy i podziemny.

 

BEBNYegipscy-bogowie Znajdowano ją
w grobowcach faraonów, jej drewna używano do ozdób świątynnych, kora zaś stanowiła cenne źródło DMT.
Wszystko to jest zapisane na ścianach świątyń i grobowców,  tylko - jak dotąd - byliśmy, niestety, zbyt śpiący i ślepi.

 

Dziś akacja nilowa,
która zawiera dostateczne ilości DMT,
prawdopodobnie już nie występuje. 
Jej rolę pełni bliźniacza siostra - mimosa tenuiflora z Brazylii, patrz: Duchy roślin.

 

 

napoj bogowRys: ekstrachowanie DMT z akacji pod nadzorem boga mądrości, Thota
-  patrona ludzi nauki i sztuki. 

 

Drugą rośliną,
używaną do sporządzenia napoju bogów mogła być
RUTA STEPOWA (Peganum harmala). 
Jest to odpowiednik peruwiańskiej ayahuaski, a raczej jej niedościgły pierwowzór,
gdyż pod względem ilości 
alkaloidów znacznie przewyższa amazońskie pnącze.

 ruta stepowa 1

Ruta od zarania dziejów
rosła na terenach pustynnych i półpustynnych jako trudny do wyplenienia chwast.  

Występuje po dziś dzień w płn. Afryce, w Azji oraz na terenach śródziemnomorskich aż po Węgry.
(W naszym klimacie nie urośnie, nasi dziadowie wymieniali ją na bursztyn.)

 

To, czy Ozyrys z Izydą
przywieźli sadzonki Świętych Roślin z Hiperborei,
czy odnaleźli tę właśnie łaskę Gai nad Nilem, trudno dociec.

Pewne jest tylko to, że sporządzany z tych roślin napój był w Egipcie nieodłącznym atrybutem spotkań z najwyższą Mądrością
( z bogiem Mądrości, Thotem  - jak kto woli).
Poza tym  Egipcjanie - podobnie jak nasi przodkowie - też byli czcicielami Niebios Gwiaździstych.

 

 

osiris szamanOzyrys został zabity
w bratobójczej walce o władzę nad Egiptem.

Po śmierci nie mógł już żyć na Ziemi, ale w zaświatach - owszem.
W mitologii egipskiej stał się bogiem śmierci i odrodzonego życia
- władcą świata podziemnego i Wielkim Sędzią zmarłych. 
Czczono go również
jako boga wegetacji rośli i symbol odradzającej się przyrody.

 

 


 

szyszynka01Dzieckiem Izydy i Ozyrysa
ma być Horus - pierwszy faraon Egiptu. Następni uważani byli za jego inkarnację.

Słynne, wszystkowidzące, boskie oko Horusa stanowi w istocie symbol... szyszynki, zaś słowo SEKRET (wiedza tajemna) pochodzi od... sekrecji - wydzielin gruczołów dokrewnych (szyszynki również).
Jedną z tych wydzielin jest właśnie DMT - niezbędny w ayahuasce czynnik wizji.

 

W egipskim ruchu misteryjnym
wsławił się szczególnie Imhotep, ale to już inna bajka.... Patrz:
Aya i piramidy

 


 

 

 

 

perun1UPADEK

 

 

 

Pochodzące z wielu różnych kultur
mity i podania o Złotym Wieku wspominają często o pewnym wydarzeniu - UPADKU
- po którym bogowie opuścili ludzkość i komunikacja została zerwana. 

 

Zaczęło się od odwiedzin Peruna.
Przyniósł on proroctwa o ludziach z Piekielnego Kręgu, którzy żyją poza boskimi prawami.
Ostrzegł, że nadejdą czasy niepohamowanej degeneracji moralnej, etycznej i psychicznej. 
Spustoszenie ogarnie ludzkie umysły aż po samozagładę.
Bogowie Światłości zostaną poza strefą wpływu - nie będą mogli ingerować.

 

W związku z wycofaniem się
życzliwych bogów funkcja kapłana zmieni się w człowieka, walczącego ze złymi duchami i chorobami, jednak...
trudnych czasach nieliczni będą umieli "wniebowstąpić", skomunikować się z bogami i przekazać wyższe wartości na Ziemię. - Nazywamy ich szamanami.  

 

Perun obiecał,
że czas Światła i Sprawiedliwości powróci, ale korzystać z niego będą tylko ci, którzy w epoce mroku żyli i postępowali zgodnie z Kosmicznym Prawem.

 

 


 

 

 

KATASTROFAWOJNA  CZY

KATASTROFA?

 

 

 

 Carlos Castaneda;
...Czarowników starożytnego Meksyku niezwykle nurtowało pytanie, kiedy [drapieżca] pojawił się na Ziemi. Rozumieli, że człowiek w pewnym okresie musiał być istotą doskonałą, obdarzoną fenomenalnym wglądem, zdolnym do takich wyczynów percepcji, że dziś są one przedmiotem legend.
A potem wszystko jakby zniknęło i oto mamy obecnie człowieka uśpionego
...

 

Dla starożytnych Greków atlantyda
Hiperborea była krainą realną, z którą przez wieki utrzymywali ciepłe stosunki dyplomatyczne.
Atlantydę zaś tylko raz wspomniał jeden jedyny Platon, a ponieważ bazował na wiedzy, pozyskanej z Egiptu metodą "głuchego telefonu", nawet jego uczniowie mocno w nią wątpili.
Ciekawe, dlaczego teraz mamy dokładnie odwrotnie? 

 

W myśl opisu Platona
Atlantyda była imperium, które posiadało wielką flotę i potężną, dobrze uzbrojoną armię. Władała licznymi krajami i dążyła do dalszych podbojów,
ale została powstrzymana...

 

Najnowsze, szwajcarskie odkrycia
mówią o dowodach, że kontynent ten znajdował się.... na Marsie!
Wedy też
wspominają o wojnach, jakie toczyliśmy z Atlantami na czerwonej planecie, ale działania wojenne mogły zostać tam przeniesione dopiero po potopie.
Tak naprawdę nic nie wiemy.

 

atl4Niektórzy archeolodzy
doszukiwali się Atlantydy w ruinach, leżących na dnie oceanu u wybrzeży wysp Bimini (Floryda)
i gdy w pobliżu Kuby znaleziono zatopione w morzu piramidy, nikt już nie miał wątpliwości,
że odnaleziono Atlantydę.
Sama Kuba ma być ocalałym fragmentem zaginionego kontynentu i - podobno - Amerykanie
wiedzieli o wszystkim od czasu kryzysu kubańskiego. Ustawione tam wówczas szpalery okrętów w rzeczywistości służyły penetracji dna oceanu.
Prawda dotarła więc do nas z dużym opóźnieniem i - zapewne - mocno zniekształcona.

 

Rosyjski prof. Siergiej Sall, imagewtres
w wykładzie o przedpotopowych cywilizacjach twierdzi, że Atlantyda to było szatańskie imperium - wówczas jedyne na Ziemi, gdzie zapanowało niewolnictwo.
Zagnieździła się tam pasożytnicza cywilizacja sił demonicznych, które istnieją dziesiątki a może nawet setki tysięcy lat. Jej głównym celem jest skłócanie całych narodów, by ostatecznie przejąć globalną władzę na planecie Ziemia.
Ona to odpowiedzialna jest za szczucie Atlantów przeciwko Hiperborejczykom i ona stanowi tajemne tło większości wojen.

Aktualnie siła ta przeniosła się do Ameryki i podległych jej rządów wielu krajów. 

 

Możliwe też, że było zupełnie, ale to zupełnie inaczej.
Naukowiec z Harwardu, Charles Hapgood, w pracy dotyczącej przesuwania się skorupy ziemskiej (“The Earth’s Shifting Crust” 1958 r.) przedstawił teorię, że na Ziemi miały miejsca gwałtowne przesunięcia biegunów i one to sprawiły nagłe zmiany klimatu.
- Przedmowę do jego książki napisał przychylny tej teorii Albert Einstein.

 

Część naukowców uważa, bermudzki trojkat
że przyczyną potopu i nienaturalnie nagłej zmiany klimatu była używana przez Atlantów, nieznana współczesnej cywilizacji technologia i broń 
- od latających obiektów, przez lasery po różnej maści roboty
.

 

Edgar Cayce,
jasnowidz który trafnie przewidział czas i miejsce znalezienia Atlantydy (tej koło Kuby),
twierdził, że głównym winowajcą wielkiej katastrofy była energia kryształów,
wciąż niebezpieczna w obszarze Trójkąta Bermudzkiego (giną tam okręty).

 

W 1970 r. dr naturopatii i poszukiwacz skarbów,
Ray Brown, odkrył tam i zbadał jedną zatopionych w tym obszarze "szklanych" piramid, trzykrotnie przewyższających egipskie kolosy.

Z wyprawy wrócił z kryształową kulą, która w niezwykły sposób wzmacniała puszczoną przez nią wiązkę energii.

 

krysztalowa piramidaIstnieją hipotezy,
że wyposażona w takie "klejnoty" piramida przyciąga i magazynuje promieniowanie kosmiczne, które Atlanci używali jako źródło energii.

 

Jednak prawdziwa przyczyna
katastrofy miała według Caysy'ego dużo głębsze podłoże

- to Natura w ten właśnie sposób dokonuje oczyszczenia z negatywnych myśli, emocji
i czynów człowieka. Atlanci byli bowiem zniewoleni przez materialne i cielesne żądze, a zepsucie moralne stopniowo toczyło ten naród
jak zaraza. Owładnęła ich pycha i żądza władzy.
Pod koniec wprowadzili nawet składanie ofiar z ludzi.

 

Atlantyda trojkat bermudzkiRównież według Platona
Atlanci zanadto zaufali potędze rozumu i przez pychę zlekceważyli prawa boskie.

 

Teksty, wyryte w świątyni Horusa w Edfu,
mówią o straszliwej wojnie bogów, o ukazaniu się na niebie wielkiego węża, o następujących potem dniach ciemności, w trakcie których święta wyspa zniknęła.

A gdy opadły wody i wróciło Słońce, nic nie zostało ze wspaniałości starożytnego świata.

 

W kalendarzach Egipcjan,
Asyryjczyków i Majów katastrofa, niszcząca Hyperboreę, datowana jest na rok 11542 pne. 

Platon pisał, że Atlantyda przepadła w ciągu jednej doby ok. 11 600 lat temu. 
Mahabharatha i inne pisma w literaturze starohinduskiej opisują wojnę sprzed 10-12 tys. lat, jako konflikt między "imperium Ramy" i Atlantydą:

 

"Pojedynczy pocisk niósł całą potęgę Wszechświata. Rozpalona kolumna dymu i płomieni jasna jak tysiąc słońc wzniosła się w pełnej okazałości. Żelazny piorun, gigantyczny posłaniec śmierci, na popiół spalił całą rasę (...).
Ciała były spalone nie do poznania. (...)

 

 1Foto: Pęknięcie skorupy ziemskiej ciągnie się przez cały glob.

 

Jedna z majańskich legend,
spisanych w XVII w. stanowi bezpośrednią relację:

Nastał deszcz ognia i ziemia pokryła się popiołem. Kamienie i drzewa przyparte zostały do ziemi i zmiażdżone... Na niebie pojawił się wielki wąż. Na ziemię spadła jego skóra i kawałki kości. Pojawiły się przerażające fale. Niebo i wielki wąż upadli na ziemię i zalali ją".

 

Chińskie kroniki hiper01
zawierają opis samych tylko skutków katastrofy;

Firmament niebieski miał pęknąć jak Ziemia, która nigdy już nie wyglądała tak samo.
Słońce zgasło na wiele dni...
Lodowiec wdarł się w przeciągu tygodnia i wszystko zostało zamarznięte. 
- Znalezione w  obrębie koła podbiegunowego ciała mamutów wciąż miały w żołądkach niestrawione pożywienie, a niektóre z nich trzymały kwiaty między zębami. 
Słowiańsko-aryjskie runy donoszą o wielkiej ewakuacji ludności, zwierząt domowych
i zapasów ziarna w pojazdach powietrznych, wimanach.

 

Egipskie zapisy
o wojnach między "Ateńczykami" i Atlantami też mówią o nagłym zniszczeniu obydwu cywilizacji podczas wielkiej katastrofy
i późniejszych anomaliach:
„...zima pojawiła się zamiast lata, a miesiące następowały po sobie w odwrotnej kolejności."

 

Ludy oddalone
od legendarnej wyspy stały się świadkami tragedii, spowodowanej wdzieraniem się ogromnych mas wody na ląd. 

Zmianie uległo wszystko! Na nowo ukształtowały się lądy, zapanował chłód i podobno znacznie zmniejszyła się ilość tlenu...
Historie o słynnym POTOPIE można odnaleźć w starych tekstach i legendach, znanych na całym kontynencie.

 


 

 

Hiperborea podziemiaPO

POTOPIE 

 

 

Hyperborejczycy posiadali technologię
wydobycia podziemnych złóż i  mogli torować tunele pod rzekami, jeziorami a nawet pod dnem morza.
Budowali unikalne konstrukcje podziemne, świątynie i domy, w których wielu znalazło schronienie.

 

podziemieW tradycji irańskiej,
indyjskiej, germańskiej, celtyckiej i skandynawskiej
zachowały się wspomnienia o „wielkiej zimie”, która zmusiła ludzi do wybudowania
olbrzymiej podziemnej kryjówki, gdzie schronili również zwierzęta i nasiona roślin uprawnych.

 

Greccy kupcy, uczeni i podróżni...,
którzy odwiedzali Hiperborejczyków po potopie, przekazywali, że;
...w kraju polarnych dni i nocy ludność znalazła schronienie w podziemnych miastach.

Inni - oddzielnymi grupami - migrowali różnymi drogami w cieplejsze rejony

 

Jednym z bezpiecznych miejsc
na Ziemi, zalanej potopem, były wznoszące się ponad wodami góry Uralu.
Tam właśnie pod koniec XX w. ujawniono istnienie ruin prehistorycznej osady, Arkaim - dzidzictwo prężnej cywilizacji, która istniała w korytarzu Eurazji na długo, zanim przybyli tu Indo-Europejczycy.


migracja

Starożytny tekst perski, Bundahishn,
potwierdza, że Ariowie uciekli przed straszliwą, niekończącą się zimą,
na "wyspę" Mo-Uru (chyba Ural), a stamtąd dopiero wyruszyli na wschód i południe...
 

 

ARKAIM, zwane też Bramą do Gwiazd,
stanowi bezbłędnie zaprojektowane, niezwykle precyzyjne i skomplikowane obserwatorium astronomiczne - rodzaj kalendarza, odnoszącego się do najważniejszych wydarzeń astronomicznych.
Związek niektórych  parametrów twierdzy z precesją osi ziemskiej wskazuje na wiedzę, skomplikowaną nawet dla współczesnej astronomii.

Dokładność wynosiła tam 1 minutę kątową, podczas gdy w najbardziej dotąd imponującym Stonehenge - 10 min. do 1 st., ale...
 Stonehenge został odtworzony w latach pięćdziesiątych XX w.

 

Wiek Arkaim,hyperborea 1680
datowany konwencjonalnie oceniono na na 5-6 tys. lat czyli...
Miał współistnieć wraz z rozwijającą się cywilizacją kreteńską (gdzie także używano kanalizacji),
z kulturą Egiptu i Mezopotamii. 

- Dla porównania: bliźniacza Troja miałaby być zaledwie o 600 lat młodsza,
a piramidy w Gizie - tylko 70.

 

W rzeczywistości
osada ma być znacznie starsza   używana już ponad 12.000 lat p.n.e.
Tak czy inaczej jest z całą pewnością jednym z najstarszych obiektów kultury aryjskiej!
Na wielu odnalezionych tam naczyniach widnieją swastyki.

 

arkaimKonstrukcja miasta
zdumiewa zaawansowaną technologią:
części drewniane nasączone są substancją ognioodporną, pomieszczenia wyposażone były w rynny drenażowe, system przeciw-burzowy i kanalizację...

Te same techniki budowy stosowali Prasłowianie m.in. w Biskupinie.

 

Legendarne miasta,
zbudowane na planie okręgu przeszły do historii jako "siedziby bogów" i Ośrodki Wiedzy.
Ich cyrkularny kształt i kolejne okręgi wokół murów miały odwzorowywać materialne,
duchowe i metafizyczne sfery Kosmicznego Porządku.

 

arka imW Arkaim dopatrywano się
zatem prehistorycznej siedziby mędrców, tymczasem najnowsze badania wykazały,
że było to... "centrum metalurgii" - szereg pracowni dla ludzi, wtajemniczonych w sekret wytopu żelaza i brązu.

Nikt tam raczej nie mieszkał, kowaliści po pracy udawali się do swoich domostw, rozmieszczonych wokół "zakładu pracy".

 

W samej tylko Dolinie ARKAIM
odkryto dwadzieścia kolejnych grodzisk - większych, bardziej imponujących i zbudowanych z kamienia.
Podobnych miejsc ma być na Syberii i Płd. Uralu bardzo wiele. - Każde z nich mogło być ośrodkiem religii i kultury,
gdzie powstać miały pierwsze hymny najstarszej z wed i Gathy Awesty (gadki Obwiesty).

 

Rosyjski pisarz, Alex Sparkey,
twierdzi, że ARKA oznacza niebo, IM - ziemię,zatem   Arkaim  jest - jak góra Meru - miejscem, gdzie Niebo styka się z Ziemią

 

stonehenge1ARKA-JAMA w dosłownym tłumaczeniu
znaczy JAMA ARKI.
Okoliczne legendy zaś mówią, że ARKAIM znajduje się na skraju  rzeczywistości i przekroczenie
jego murów może spowodować przemieszczenie się zupełnie gdzieś indziej.

- Automatycznie nasuwa mi się pytanie, czy nie produkowano tam przypadkiem
pojazdów antygrawitacyjnych, znanych nam jako "wimany"?

Czy twierdza nie była też lądowiskiem, jak niektórzy kojarzą już stonehenge?

 

FRYKAT TrlleborgNie przypadkiem w Dani
(w Trælleborg) znajdują się ruiny podobnej do Arkajamy fortecy Frykat.
Wznisiona była przez Wikingów w Xw.
Obiekt połączony jest z trzema innymi prostą linią, która prowadzi dalej do Delft w Grecji, gdzie znajduje się słynna wyrocznie Apollina, i do piramid w Gizie.  

 

 Twierdze  Wikingów,
zbudowane z precyzją, wymagającą zaawansowanej wiedzy inżynieryjnej, usytuowane są z dala od morza, co dla żeglarzy jest raczej... nietypowe. - Czyżby nasi przodkowie jeszcze w X w. poruszali się drogą powietrzną?


 

 

 

RONDELEUREKA!!! 

 

 

 

Foto. Tzw. Rondele Słowian.

 

Architektura ARKAIM
to pewnego rodzaju prototyp, powtarzany w prehistorycznych Ośrodkach Mądrości i siedzibach bogów - królów
jak np. w nordyckim mieście ASGARD, hyperboreańskim ELECTRIS, TROI czy STONEHENGE (znajdujące się na tej samej szerokości geograficznej, blisko 4 tys. km na zachód.) 

 

 

Konstrukcje, podobne do Arkajamyhiperborea Arkaim
wznoszono jeszcze ok. 5 tys. lat p.n.e.
na terenie dzisiejszych Węgier, Austrii, Czech, Moraw, Słowacji, Niemiec i Polski. - Jedną z największych odnaleziono w 2011 r. w Pietrowicach Wielkich na Śląsku.

 

Szukając w Internecie
znalazłam nawet porównanie Arkajamy do słynnego dysku z Fajstos...

NIGDZIE jednak nie mogłam znaleźć widocznego - jak dla mnie gołym okiem - porównania Arkaim do konturów Hiperborei.  
Nie jest możliwe, żeby nikt przede mną na to nie wpadł!
Grafikę musiałam w końcu zrobić sama,
stąd brak koniecznej precyzji, jednak.... Podobieństwo jest uderzające.  

 

Twierdza nie jest mapą,
stanowi raczej symbol wyspy (podobnie jak symbolicznie rysujemy Polskę), mimo wszystko i tak powala wiernością szczegółów;
4 wejścia przez obydwa mury Arkajamy pokrywają się idealnie z oryginalnymi wlotami rzecznymi Hiperborei, a ściany pracowni kowalistów wydają się wyznaczać przedpotowe południki...

 

Budowniczy grodu
nie mogli widzieć słynnej mapy Merkatora, ale piloci vimanów, zniżając się nad Arkajamę, mogli mieć uczucie powrotu do Praojczyzny.
 

 

 


 

 

 

arkajama-arkaimIMPERIUM 

PRASŁOWIAN

 

Akraim tętnił życiem i pracą przez ok. 200 lat.
W pewnym momencie dziejów  tajemniczo został spalony i opuszczony...
Nauka ustaliła, że w tym samym czasie na wielką skalę rozpoczęła się wielka migracja ludności o haplogrupie r1a1a1.
Wędrówka Ariów trwała setki lat.

 warownie

Rys. Miasta podobne do Arkaim obecne są w całej Eurazji.
Jeszcze do niedawna  nasze grody budowane były według zawsze tego samego schematu: centralny rynek z siedzibą "bogów"  i ulice, oddalające się na cztery strony świata.

 

Unikatowe technologie,
nie wspominając o wimanach, ułatwiały naszym przodkom raczej pokojowe osadnictwo na nowych terenach.

Ówczesne ludy Europy porażała wiedza i magiczna siła aryjskich kapłanów, którzy sprawnie posługiwali się  mocą tworzenia (magią), a ponadto potrafili swobodnie rozmawiać z bogami i duchami innych światów.

 

migracja AriowImperium,
które nazywano Świętą Ziemią RASY,
istniało  przez wiele tysiącleci, rozciągając się od Uralu aż po Ocean Spokojny.
- Skrót RASA to Rody Asów Stron Asów -  cztery Wielkie Rody z Praojczyzny, strażnicy tradycji i wartości cywilizacji hiperborejskiej z okresu nordycko - polarnego.

 

Kolebkę dzisiejszych Słowian
można dziś umiejscowić na Uralu i w dolinie Dunaju.
Stamtąd nasi przodkowie rozeszli się na wszystkie strony.
Powoli zaczęli rozwijać się na ziemiach dzisiejszej Polski, Niemiec, Czech, Słowacji i Ukrainy. Opanowali też Włochy i południowe Bałkany... 

 

Stolicą i jednocześnie centrum duchowymasgard
nowych terenów stał się kompleks świątynny o nazwie Asgard Iryjski.
Miasto znajdowało się pod osłoną magii -  boskiej mocy Inglii (czyli prawa przyczyny i skutku). Legendy mówią, że wrogowie nie byli w stanie nawet się do niego zbliżyć.

 

Miejsca kultu,
rozsiane na tym obszerze i odległe od siebie o tysiące km, określają z dużą dokładnością pozycje pewnych gwiazd (czy gwiazdozbiorów) i stanowią rodzaj drogowskazów do następnych świątyń.

 

 la1a1A0AZ czasem Ariowie
- śmiało już możemy nazywać ich Prasłowianami - zaludnili także brzegi Dniepru, Morza Czarnego oraz tereny w stepowo-leśnej strefie wzdłuż 50 równoleżnika.
- Tam stworzyli silne państwo, Aratta (obecnie w granicach Armenii, Turcji i Iranu),
skąd wywodzili się najlepsi rzemieślnicy.

 

Historyczną krainą tego obszaru
jest m.in. Lydia, której król, Krezus, zbudował słynną świątynię Artemidy, zaliczoną do jednego z siedmiu cudów świata.

Artemida - bogini Księżyca, lasów, zwierząt, płodności i łowów... była - przypominam - , bliźniacza siostrą Apolla i obrończynią Hiperborejczyków.

 

bogin minojskaBez wątpienia to Hiperborejczycy
stworzyli m.in. cywilizację minojską, która w wysoko rozwiniętej formie pojawiła się
ok. 3 tys. lat p.n.e. na Krecie.

Stamtąd rozrosło się prawdziwe  imperium, które objęło Azję mniejszą.
Do tej migracji zaliczamy wspomnianych wcześniej, biblijnych Filistynów.

 

Kreteńczycy budowali domy,
wyposażone w kanalizację, dysponowali imponującą flotą morską
i zakładali potężne świątynie i kultywowali obrzędy, oparte o picie napoju bogów. 

- Na artefaktach nader często powtarza się motyw kobiet, tańczących w świętych gajach wśród węży, zaś licząca ok. 4 tys. lat słynna figurka minojskiej bogini
przedstawiona jest ze zwierzęciem mocy (mini panterą) na głowie
i wężami w dłoniach.

 

znak szczesciaPrzypuszcza się,
że języki słowiańskie powstały, zanim w Europie zjawili się Celtowie.
W związku z tym całe europejskie dziedzictwo - legendy, mity i pismo w różnych odmianach....  powstawały w obrębie tej samej wspólnoty Przedgreckiej i Przedrzymskiej Prasłowiańsko-Staroeuriopejskiej. - W czasach kiedy nie było jeszcze ani Grecji ani Rzymu.

 

W każdym miejscu,
w którym osiedli nasi przodkowie, zostawiali geometryczne ornamenty i symbole bogów jako klucze do zrozumienia Wszechświata i Natury.

 

Niektóre z nich
powtarzają się we wzorach tkanin, haftach i splotach dywanów aż do dziś. wzor fenicjan
Jednak z czasem znak ten stał się jedynie  symbolem idealnego życia,
jakie przodkowie wiedli na legendarnej wyspie.
I - podobnie jak góralski Kwiat Życia - zatracił swe pierwotne znaczenie, rozumiany jedynie jako solarny symbol szczęścia i pomyślności.
Po II wojnie rzadko kto chce w ogóle mieć z nim do czynienia.

 

W księdze rodzaju napisano:
Mieszkańcy całej Ziemi mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa.
Późniejsi Słowianie, Etruskowie, Grecy, Rzymianie, Galowie, Celtowie... - wszyscy posługiwali się wierzeniami o charakterze globalnym i ta sama szamańska "religia"  istniała przez tysiąclecia, na długo przed chrześcijaństwem i hebrajską Biblią.

 

Pomimo pielęgnowania wartości duchowych
CZAS szczęśliwości, harmonii i pokoju minął bezpowrotnie.
Okres życia na Ziemi się skrócił i wypełnił walką o byt. Ludzie, przymuszeni do pracy i trudu, zwrócili zainteresowanie ku materii i wykształcili system kastowy. Pojawiły się ambicje, żądze i niepokój... 

 


 

 

 

chiny CHINY

 

 

Rys. kopia rysunku skalnego

 

Chińskie (i eskimoskie) legendy
mówią, że na Północy znajduje się wejście do "raju", zamieszkanego przez pewien gatunek ludzi.
Starożytne pisma chińskie wspominają o białych "bogach" z Północy,
którzy mogli bezpośrednio rozmawiać z mieszkańcami Nieba i uczyli Chińczyków m.in. sztuki leczenia.
Najnowsze odkrycia pokazują, że chińscy lekarze, na 2 tys. lat przed oficjalną chirurgią, potrafili wykonywać skomplikowane operacje;
wycinanać części płuc i przeprowadzać transplantacje organów.

 

Przybysze z Północy
zaszczepili wśród żółtej rasy pojęcie Boga osobowego, PANA na Wysokości, założycieala dynastiii Szang.
- Genetycy zaś.... Dali na to wszystko dowody.
Rzeczywiście! Pierwsi cesarze państwa Środka byli białymi Aryjczykami.
Nie dziwi więc, że jeszcze w średniowieczu CESARZ uważany był za ziemski odpowiednik GWIAZDY POLARNEJ, 
wokół której obracają się wszystkie inne ciała (niebieskie). Stąd urzędników cesarskich kojarzono z konstelacjami, jakie krążą wokół centralnej gwiazdy.

 

Królowie z dynastii Szangpiramida chiNska
byli wielkimi szamanami; posiadali szczególną władzę magiczną,
porozumiewali się ze światem duchów i przekazywali wolę przodków. 
Budowali piramidy. 

 

Amerykański pilot, James Gaussman,
odkrył pod koniec II Wojny Światowej bliżej nieznaną chińską piramidę,
zaliczoną jak dotąd do najwyższych na świecie.  

Niewiele o niej wiemy, gdyż chińskie władze pilnie strzegą tajemnicy.
Przyznano jedynie, iż w regionie Shanxi znajdują się setki piramid,
których rozmieszczenie  odzwierciedla gwiazdozbiór Bliźniąt z czasu 10.500 p.n.e.

 

chinski murWedy mówią
o wstrząsającej, okrutnej i wyniszczającej obie rasy wojnie,
która skończyła się Stworzeniem Pokoju w "Gwiezdnej Świątyni" (ok. 6 tys. lat p.n.e.).
- To wydarzenie posłużyło wówczas za punkt odniesienia dla wprowadzenia nowego kalendarza.

 

Syberyjskie legendy wspominają,
że żółta rasa była zbyt agresywna. Po krwawej wojnie więc  zwycięscy Ariowie zadbali, by Chińczycy zyskali przestrzeń na dalszy rozwój w odosobnieniu.

- Potwierdzają to najnowsze odkrycia w najstarszych częściach chińskiego muru.
Okazało się, że wieżyczki strzelnicze skierowane były do wewnątrz Chin - nie odwrotnie.
Wszystko wskazuje wiąc na to, że  słynny MUR nie stanowił żadnej ochrony,
a jedynie zamknął Państwo Środka w klatce.

 

Kolejno następujący po sobie cesarze chińscy
starannie zacierali ślady po Aryjczykach, jednak zaszczepiona przez nich wiara  i medycyna rozwijały się dalej bez przeszkód.

Generalnie dominował tam nieosobowy Bóg, reprezentujący niebo (Kosmos), który - jak nasz rodzimy Swaróg  - panował nad porządkiem świata. 

 

meru malunek w chinskimTurkiestanieRys. Góra Meru według wyobrażeń Chińczyków -  malunek, odnaleziony w chińskim Turkiestanie

 

Chińskie bóstwa to
Słońce, Gwiazdy, sama Ziemia, a także duchy przyrody (góry, rzeki, wiatr....),  
i zjawisk (powodzie, susze, trzęsienia ziemi...)
- jednym słowem mamy do czynienia z echem szamanizmu magów i czarodziejów z Północy.

Dzisiejsza kultura chińska znana jest z rozbudowanej astrologii i ogólnego braku problemu
z różnorodnością religii. Chińczycy uważają, że

"tak, jak kwiat lotosu, jego liście i owocnia wyrastają ze wspólnego korzenia,
tak samo trzy wielkie religie wywodzą się z tego samego źródła
".

-  Podobnie głosili Orficy.

 


 

 

 

hunza1HIMALAJE

 

...to po polsku DOM ZIMY
 HIMA pochodzi od słowa zhima (zima)

i LAJA - legnąć i Leh(ita) czyli po prostu dom.

 

W bardzo niebezpiecznych
i trudno dostępnych rejonach Himalajów, w  dolinie rzeki Hunza mieszka lud,  posiadający - tak jak nasi górale - aż w 70-ciu % haplogrupę R1a1.

Wielu z nich ma wciąż jeszcze jasną skórę, nierzadko jasny kolor oczu i wschodnioeuropejskie rysy twarzy, a - co najważniejsze - nieustannie kultywują zapomniane, prasłowiańskie wartości. 

 

 

Niemal wszyscy Hunzowie swiaty styka
dożywają sędziwego wieku w dobrym zdrowiu i świetnej kondycji.
Choroby są u nich rzadkością, a kobiety rodzą nawet po 60-tce.

Ich tajemnicą jest kryształowo czyste powietrze i woda, prosta żywność bez żadnej chemii
i bezstresowe wychowywanie dzieci, które wyrastają na zdrowych emocjonalnie, konstruktywnych dorosłych.
Zgodnie z ich wiarą człowiek musi mieć silne poczucie przynależności, bez tego więdnie i umiera.

 

Brak zagrożenia,
agresji, przestępstw czy choćby tylko złodziejstwa sprawia, że Hunzowie nie muszą utrzymywać ani wojska ani policji.
Żyją bez stresu i zegarów, w harmonii z przyrodą.

Cały dzisiejszy świat powinien się od nich uczyć.

 

 


 

 

 

 swas dalai lamaTYBET

 

Foto: Przywódca religijny buddyzmu tybetańskiego, Dalaj Lama. 

 

 

Przywrócenie świetności Gwieździe,
która "światy styka" jest u nas prawie niemożliwe ze względu na powiązanie jej z nazizmem. 
Na wschodzie jednak wciąż uznaje się ją za symbol religijny, najczęściej związany z buddyzmem.

 

 

sfas buddaWyznawcy hinduizmu,
podobnie jak i buddyści traktują sfastykę jako święty znak.

Ludzie świeccy zaś widzą w nim to, co my w czterolistnej koniczynie.
Svastika - od sanskryckiego  svasti – powodzenie, pomyślność, uznawana jest za 
znak „przynoszący szczęście” .
W zależności od położenia i kierunku obróconych ramion jej położenie można interpretować
na tysiące różnych sposobów.

 

Fakt, że tak nam bliski symbol
używany był przez całą historię niemal we wszystkich częściach świata,
jest dowodem na to, że wszystkie ziemskie kultury i religie są  - jak cały  szamanizm - tylko bladym odbiciem
pierwotnego,  jednolitego systemu z Hiperborei.

 

 


 

 

bramini 2 INDIE

 

 

Przybywając do Indii,
Ariowie stworzyli kastę braminów - pośredników między bogami a ludźmi.
Do dziś zajmują oni najwyższe pozycje jako wojownicy i mędrcy, odpowiedzialni za przekaz wiedzy, za prawa moralne,
sądy i władzę (także wojskową). 

 

koloBramini od wieków
strzegą czystości krwi, żeniąc się wyłącznie między sobą.
Każdy, kto złamał prawo czystości kastowej, wykluczany był z grona „szlachetnych"
na zawsze.
Podstawą tak surowego postępowania miały być pobudki natury duchowej i rozwojowej
- nie rasowej. Chodziło o zachowanie i rozwijanie genetycznie uwarunkowanych uzdolnień
(jak np. możliwość kontaktu z bogami), które giną przy jakimkolwiek zmieszaniu krwi.

 

Nowoczesne badania wykazały,
że w 60% do 70% bramini zachowali haplogrupę R1a1
- tę samą, która dominuje również u Polaków (Słowian). Stąd wielu ma do dziś nieco jaśniejszą skórę i oczy.

 

ario HindiWedy, spisywane przez kapłanów
na pergaminie lub skórach wołowych transformowały w Święte Pisma, «Rigwedę » i « Wisznu Paranę » - najstarsze wersje religii hinduistycznych i późniejszych odmian filozofii wschodu (łącznie z buddyzmem).
Rygweda mówi wprost, że to właśnie ARIOWIE przekroczyli w dawnych czasach Himalaje i przekazali Pra-Hindusom wiedzę (wedę).
Potwierdza to także stara perska Avesta.

 

Ostatnie pojawienie się Ariów
w Indiach miało miejsce około 7500 lat temu, gdy pochodzący z Arkaim wódz Rama wkroczył tam z wojskiem, eliminując krwawy kult Kali-Ma. On to właśnie ustanowił aryjskie zwyczaje i tradycje kulturowe..

 

Hiperboerianie przekazali indyjskim tubylcom
własny system kalendarzowy i stworzyli  sztuczny język - sanskryt, co znaczy dosłownie sens skryty - pismo, które niesie prawdę ukrytą. 
Jego różnorodność pokazuje głębię myśli, a także wiedzę o naszym pochodzeniu, kulturze, przeszłości i przyszłości.

 

GAJA-ŁASKA,aya napoj bogow
której celem było pojednanie ludzi z bóstwami niebios, otrzymała w Indiach wdzięczną nazwę SOMA.
Termin ten posiada dwa znaczenia, jest to imię wedyjskiego króla roślin oraz - komórka ciała. 
Jako napój bogów i braminów wywarła ogromny wpływ na kształtowanie się hinduizmu. 
W Wedach można przeczytać: 
"Wypiliśmy somę, staliśmy się nieśmiertelni, weszliśmy w światło, poznaliśmy bogów."
Rygweda zaś wychwala, że dzięki SOMIE wyznawcy "
w połowie znajdowali się na ziemi, a w połowie w niebiosach, poddani ekstatycznym uniesieniom. Ciała ich były wzmocnione, serca przepełnione męstwem, radością i entuzjazmem, umysły były jasne, a oni pewni swojej nieśmiertelności."

 

 


 

 

Enuma ElishSUMER

I PERSJA (Iran)

 

 

Sumeryjskie tabliczki
z pismem klinowym, w poemacie Enuma Elish jasno wykazują, że mieszkańcy Sumeru w pełni rozumieli pochodzenie "Starszych" - ludzi z Nieba, znacznie bardziej zaawansowanych w rozwoju techniki i świadomości.

 

Perska religia Czcicieli Ognia (zaratusztrianizm) sumerowie 1
to pewnego rodzaju odstępstwo Zaratusztry od Północnej Wiary Przyrody.
Zbieżność nazw Iran – Airan nie jest przypadkowa! Ustalono też, że wielu dzisiejszych
szejków w Iranie posiada naszą, słowiańską haplogrupę.
Świętą księgą wiary Persów są wedy, połączone w jedną naukę o nazwie Awesta (Obwiesta).
Jej 
najważniejszą część tworzą Gaty (gadki). 
Kastę kapłańską stanowili tam, podobnie jak na Hiperborei, magowie, którzy m.in.  zajmowali się też polityką.

 

guaraniNapój bogów (Gaja-Łaska) zyskał tu odrębne mino, HAOMA.
Nieznanym przypadkiem (jeśli istnieje) Indianie Guarani (foto z lewej) określają peruwiańską ayahuaskę, mianem HAOMA
(po hiszpańsku  pisze się "jauma").  

 

Teksty z czasów islamskich
opisują bardzo podobne właściwości haomy do ayahuaski, jak:
- Nadanie jej działania duchowego przez Najwyższą Istotę,
- Odstraszanie złych duchów,
- Wzbudzanie odwagi i męstwa.
- Identycznie też dawała uczucie oddzielenia duszy od ciała, pozwalając wkroczyć w światy duchów.

 

ruta ayahuascaNaukowcy długo spierali się,
czym naprawdę była haoma lub soma, gdyż święte pisma wspominają o niej dość enigmatycznie. 

Na podstawie gruntowniej analizy tekstów irańskich kolejno wykluczano grzyby, napoje alkoholowe..., wreszcie D. Stophlet Flattery i M. Schwartz odkryli,
że chodzi o RUTĘ STEPOWĄ (peganum harmala).
Na terenach pierwotnie zamieszkałych przez Indoirańczyków ruta występowała pospolicie. 

Cały świat Orientu używał jej nasion do barwienia dywanów (tzw. czerwień turecka).
Nic więc dziwnego w tym, że na perskich dywanach odnajdujemy harmonię,
bogactwo wzorów i barwy, jakie ukazuje nam ayahuaska.
Stąd na pewno pochodzi też mit o "latającym dywanie" oraz baśnie z tysiąca i jednej nocy.

 

askle pios asRośliną, dostarczającą DMT
mogła być w świece Persji i Sumeru  ta sama Akacja, która występowała nad Nilem,  ale...
Równie dobrze mogło być tak, jak w Amazonii i do coctailu dodawano najróżniejsze substancje.
Według mojej hipotezy słynny Asklepios pozyskiwał DMT  z krwi miesięcznej swoich córek
(patrz: Ceremonie Eskulapa, szyszynka).
Sumerowie z kolei korzystali z "esencji księżycowej" kapłanek - dziewic.
Czczono je jako "Szkarłatne kobiety" (w Grecji hierodulai czyli "
najświętsza kobieta"
lub "służebnica świętego". 

To wyjaśniałoby sanskrycką nazwę napoju, SOMA (komórka ciała).

 

Najwyżej ceniona
była esencja kapłanek-dziewic o błękitnych oczach.
W tym punkcie znajdujmy  - być może -   źródło legendy o smoku wawelskim i hipotez odnośnie tunelu łączącego Sumer z Wawelem. 

Językoznawcy od lat doszukują się  w początkach Babilonii wielu naszych, słowiańskich korzeni.

 

Z czasem Persowie
zaczęli oddawać hołd bóstwom narodów podbitych, np. babilońskiemu Mardukowi, irańskiemu Mitrze i wielu innym.

Wśród atrybutów sumeryjskiego boga, Enki - wielkiego opiekuna ludzi i nauczyciela magii, wyróżniała się laska z głową kozy, która nawiązywała do "pasterskiego" rodowodu twórców tego mitu.
Koza i kozioł to odwieczne symbole błyskawic i piorunów, płodnych sił Natury, witalności, zręczności, ruchliwości i wolności.

 

 


 

 

brat indianinBRACIA

INDIANIE 




Zdaniem prof. Timothy Snydera
z Uniwersytetu Yale Majowie nie byli w stanie stworzyć kalendarza, który właśnie zadziwia świat niespotkaną dotąd dokładnością.

Dr David Gryunver z Uniwersytetu Columbia potwierdził, że tego typu precyzja wymaga dziesiątek tysięcy lat obserwacji,
a Majowie nie mieli aż tak długiej historii.


Musieli otrzymać tę wiedzę kalendarz
od innej, zaawansowanej cywilizacji, która istniała, gdy nie było jeszcze Majów,
Inków i Azteków.

 

Rys. Kalendarz Słowian i Majów

 

 Trop zaprowadził naukowców
do Słowian, a genetyka dała na to dowody.-
Pierwsi mieszkańcy obu Ameryk to stosunkowo młoda emigracja z obszaru dzisiejszej Rosji.
Ok. 15 tys. lat temu mieli przedostać się po przez cieśninę Beringa, rzekomo krocząc po
lodzie.

 

majowie kosmici 0W obliczu najnowszych odkryć
i po złożeniu wszystkich puzzli w całość, trudno uwierzyć, żeby przemieszczali się
w tak prymitywny sposób.
- Tak czy inaczej zostawili
“rdzennej ludności” niezbity ślad
w postaci haplogrupy R1a1,
rozpoznawalnej w genach współczesnych Indian.
Łatwiej nam teraz pojąć, dlaczego łączy nas z Indianami  ten sam brak odporności na alkohol
przy jednoczesnym pociągu do odmiennych stanów świadomości...

 

blue eyes 08 peruCiekawostką jest,
że w okolicach Peru
krążą legendy o bardzo wysokich ludziach Shuar.
Mieli oni - jak ludność Hiperborei - być wysokiego wzrostu i należeć do świata duchowego.
Posiadali jasną karnację skóry, bląd włosy  i niebieskie oczy.

 

Aktualnie w puszczy amazońskiej
trwają badania odnalezionych w 2013 r., dobrze zachowanych szkieletów z XIV i XV w.
Cechą charakterystyczną jest wysoki wzrost -  od 2,2 do 2,43 m .

 

maj kosmitaLudzie z Peru, Boliwii
i pozostałej części Mocarstwa Inków do dziś WIEDZĄ,
że pochodzą wprost od... białych, brodatych posłańców z nieba.

 

Jednym z nich był Viracocha (Wirakocza),
czczony przez inkaskich poprzedników, a wchłonięty również przez Inków
legendarny Król-Słońce białych ludzi.
Podobnie jak aztecki Quetzalcoatl był białym człowiekiem z jasnymi włosami i brodą.

 

Indian yogaWirakocza pełnił w Ameryce
rolę arcykapłana i nauczyciela. 
Inkowie do dziś wierzą, że on to wyprowadził indiańskich przodków ze stanu dzikości, nadał im prawa, nauczył wzajemnego szacunku i kultu bogów, a także uprawy roli, rzemiosła i medycyny...

Najwyraźniej on też nauczył Indian przyrządzania magicznych eliksirów, których słowiańskie nazwy używane są w dżungli do dziś.
- Jest to właśnie inkaska (g)AJA-ŁASKA (Łaska Gai) bądź - stosowana przez Indian Guarani, a znana z perskiej Avesty - HAOMA.
Hiszpańska pisownia (ayahuasca i juoma) nie zniekształciła ich pierwotnej wymowy.

 

 Eskulap 003AArcheolodzy nieustannie
wykopują w Ameryce Płd. wizerunki naszych bogów, statków kosmicznych
i wyraźnie czytelne sfasti-runiczne skrypty słowiańsko-aryjskie,
obecne w obu Amerykach na długo przed Olemaki, Inkami, Aztekami i Majami.

 

W świetle tych informacji
nie dziwi też fakt, że ludy Eurazji, Syberii i Ameryki  mają niemal te same mity,
związane z gwiazdozbiorem Wielkiej Niedźwiedzicy, że posiedli tę samą, co nasi przodkowie
wiedzę medyczną, np.
wykonywali równie skomplikowane operacje trepanacji czaszki
co kapłani ze starożytnego Egiptu i stosują w leczeniu jajka tak samo, jak do dnia dzisiejszego czynią to nasze podlaskie szeptuchy, nosili podobne pióropusze na głowach (patrz: Filistyni) lub wsuwali pojedyncze pióra jak do dziś czynią to nasi górale....
Nawet łapacze snów, znane dziś jako typowo indiańskie, w rzeczywistości produkowane były  od "zawsze" przez  słowiańskich szamanów z północnych terenów Azji (z Syberii).

 

 lapacz snow slowianskiRys. Słowiański ŁAPACZ SNÓW.
Wbrew powszechnym przekonaniom produkcją łapaczy snów zajmują się

 

W ten sposób ciągłość linii przekazu,
 dalszy bezpośredni rozwój wierzeń z Hiperborei miał miejsce na terytorium Ameryki Południowej.

Źródła greckie, rzymskie i sumeryjskie są już, niestety, wtórne i poplątane
- swobodnie dodawano do nich wątki semickie, północnoafrykańskie i późne egipskie,
a nierzadko trywializowano bądź zapominano o pierwotnych funkcjach bogów z Północy.

 

W Amazonii
przekaz był bezpośredni i rozwijał się w sposób naturalny.

 

mapa chinskaCharakterystyczna uroda "czerwonoskórych"
jest - naturalnie - wynikiem mieszania się wielu ras.  

Wiele światła na to zagadnienie rzuciła autorka książki "Sekretne mapy starożytnego świata", Charlotte Harris Rees, ujawniając istnienie chińskiej mapy sprzed 4 tys. lat.
Jej autentyczność  potwierdziły badania Biblioteki Kongresu. 

 

Łącząc te fakty
z  badaniami genetcznymi zyskujemy pewność, że Chińczycy nie tylko podróżowali,
ale i mieszali się z mieszkańcami obydwu Ameryk na długo, zanim Europejczycy ją odkryli.  
Chińczycy - przypominam -  również byli nośnikami naszej szamańskiej wiedzy. 

 

indianieMityczni przodkowie
późniejszych wielkich cywilizacji w Ameryce Środkowej nazywani są TOLTEKAMI.

W odróżnieniu od "dzikich", wędrownych tubylców charakteryzowali się wysokim jak na owe czasy poziomem rozwoju kultury, medycyny i urbanizacji.
Podobnie jak bramini w Indiach czy szamani na Syberii, określani byli mianem "tych, którzy wiedzą" 
Wszak słowo SZAMAN znaczy ten, który wie. Podobnie jak bramini stanowili warstwę wykształconej elity. Pracowali jako nauczyciele, lekarze, kapłani, artyści i budowniczowie...

W potężnych miejscach mocy wznosili miasta na wzór Hiperborei
- wokół głównego placu wznosili piramidy i świątynie, których położenie odzwierciadlało ruch Słońca
i innych ciał niebieskich.

Oddawali się tam  - znanym nam doskonale - praktykom duchowym i kontaktowali się z bogami. 

 

tolteckiepiramidyRys. TEOTIHUACAN (dzisiejszy Meksyk) - Piramida Słońca i Księżyca z początku II tysiąclecia.

 

Religijne centrum ludów Mezoameryki, 
Teotihuacan tzn. miejsce, gdzie ludzie stają się bogami.
Po uzyskaniu tytułu bogów zajmowali się tworzeniem nowego raju na Ziemi.

 

Koncepcję RAJU NA ZIEMI  
na wzór legendarnej praojczyzny stworzyłam intuicyjnie sama,
ok. r. 2000, gdy w gorącym natchnieniu spisywałam GŁÓWNEPRZESŁANIE PIRAMID YANTRA  (patrz: yantra.pl).

 

swastyka NAvahoZ wielką potem radością
odkryłam, że - niemal dosłownie - tę samą ideę głosili Toltekowie. 
Oni też wychodzili z założenia, że jedyny ludzki raj, jaki istnieje, sami musimy sobie stworzyć
- mocami umysłu - tu, na Ziemi.
Ich filozofia ma pochodzić z uniwersalnego Źródła Prawdy i najpełniej ze wszystkich systemów
akceptuje ziemskie szczęście i miłość.

 

Nauka Tolteków
tak samo jak słowiano-aryjskie wedy nie ma znamion religii.
To raczej styl życia, sposób patrzenia na świat i serdeczne rady, by żyć w zgodzie z Kosmosem i Naturą,
a osiągnięcie boskiego szczęścia stanie się naszym udziałem tu i teraz.

 

Toltekowie przepowiadali,
że nadejdzie czas, kiedy ich sposób myślenia, nauki i postępowanie... ogarną cały świat.

 

W 2005 roku bośniacki emigrant,bosniackaPIRAMIDA
Semir Osmanagich, odkrył w rodzinnych stronach, w mieście Visoko,
piramidy większe od Cheopsa.

 Rys. Bośniacka PIRAMIDA Słońca.

 

Na podstawie badań
ekspertów z rosyjskiej Akademii Nauk Naturalnych stwierdzono, że budowle te
liczą sobie co najmniej 25,000 lat!  Ich forma i rozmieszczenie zdumiewa podobieństwem do piramid z Teotihuacan,
zatem muszą stanowić ich pierwowzór. - Niestety, wciąż jeszcze niewiele się o tym mówi!
Archeolog - amator sam finansuje wykopaliska, które nauka omija szerokim łukiem.

 


 

 

 

sumer xxxZWYCIĘSTWO

CIEMNOŚCI

 

 

 

Kultura Sumeru, cywilizacja Egiptu i Majów....
zostały zatrute przez potomków imperium atlantydzkiego.

Z początku Świat Sumeru miał sobie poradzić z Atlantami, ale... W rezultacie został zniszczony. (Przetrwał do końca II tysiąclecia p.n.e. )

 

Z czasem przyjęła się tam propaganda, sumerowie
że drzewo wiadomości dobrego i złego to... jabłoń,
zaś praktyki szamanów stały się zniekształconą formą rzeczywistej komunikacji pomiędzy mieszkańcami Nieba i Ziemi.
Kobieta, szamanka, Ewa, została wyklęta, święte rośliny zakazane,
a ludzie stali się niewolnikami.

 

Atlanci migrowali potem
do Rzymu, Hiszpanii, Francji..., zmieniając powoli zakres swobody, z jaką ludzie mogli myśleć i mieć własne przekonania.
W miarę wzrastania agresywnej dominacji wielkich religii starannie zacierano ślady aryjskiej kultury;
Rzymianie spalili bibliotekę Aleksandryjską, Awesta została zniszczona przez Aleksandra Macedońskiego, aryjskie pismo na piramidach usuwali żołnierze Napoleona...
Powoli wielka amnezja ogarniała kolektywna pamięć naszej rasy. Przez jakiś czas...

 

sumer 01aHistorię piszą zwycięzcy, 
jednak  trudno całkowicie ukryć tak potężną cywilizację, jaką stworzyli Ariowie.
Archeolodzy do dziś mają całą listę zakazanych tematów.
Prawdziwym "wytrychem" w obliczo większych zagadek stała się Atlandyta.
Każdy zadziwiający artefakt, jak choćby starożytny komputer, znaleziony u wybrzeży greckiej wyspy Antykithiry, beztrosko przypisuje się teraz Atlantom.

Jednak odkrycie aryjskich wed, piramid w Bośni, Arkajamy... 
Wszystko to podważa dotychczasową historię, jakoby nasza cywilizacja wywodziła się z Sumeru i Babilonii. Stawia też w innym świetle kulturę Egiptu i pochodzenie piramid znad Nilu.

 


 

 

 

giewontPOWRÓT

WOJOWNIKÓW

SERCA

 

 

Kiedy ziemia będzie umierać, powstanie nowe plemię. Będzie ze wszystkich kolorów i z wszelkiego pochodzenia. Będzie nazwane Wojownikami Tęczy i swoją wiarę okaże czynami, nie słowami.
Przepowiednia Indian Hopi

 

 

O przebudzeniu wojowników,
zwanych tęczowymi, wspominają różne ludy, głównie nasi bracia, Indianie.

 

 Indianka z plemienia Kri:
przepowiednia"...  Nadejdzie czas, kiedy strażnicy legend, opowieści i mitów, i wszystkich
Plemion Dawnych Kultur będą potrzebni, by odnowić nasze zdrowie, czyniąc ziemię znowu zieloną.
Będą kluczem do przetrwania ludzkości, będą Wojownikami Tęczy. (...)

Powstanie Nowy Świat – Sprawiedliwości, Pokoju, Wolności i rozpoznania Ducha. (...)
Dadzą ludziom zasady, dzięki którym nasza ścieżka na ziemi stanie się lekką do zniesienia dla świata.
To będą zasady Dawnych Plemion.
Wojownicy nauczać będą ludzi starożytnych praktyk Jedności, Miłości, Zrozumienia. ....
Zadania Wojowników Tęczy są rozliczne i wielkie. Mają przed sobą do pokonania przerażające góry ignorancji,napotkają też uprzedzenia i nienawiść.
Muszą być oddani, niezachwiani w swej sile i silnego serca.
Znajdą jednak ochotne serca i umysły, które podążą za nimi na drodze do przywrócenia piękna i dostatku Matce Ziemi."

 

Śpiący pod Giewontem Rycerze
mają przebudzić się, gdy przyjdzie ... CZAS PRZEBUDZENIA.

I właśnie nadszedł, tyle że legendarni Rycerze to nie zbrojni wojownicy, a symbol starożytnego pola świadomości
czyli zbiorowy DUCH naszych przodków i jego potężna moc.

 

Przepowiednia Brata Kruka z plemienia Hopi;
"...Polacy i Indianie jesteśmy braćmi i spotkał nas taki sam los. W obydwu przypadkach najeźdźcy zniszczyli, naszą kulturę, religię i społeczeństwo, doprowadzając nas nad krawędź zagłady.
Nadchodzą czasy zmiany i przeżyją z nas tylko Ci, którzy powrócą do naszych korzeni duchowych i pozostaną im wierni."

 

 


 

 

 

slowianie o23SŁOWIANIE

 

Rozdział nieustannie uzupełniany....

 

 

Po długich, azjatyckich wędrówkach
Ariowie zawędrowali w końcu do Europy - nad Adriatyk i Dunaj. - Tu genetycy dostrzegli naszą obecność już 8 tys. lat p.n.e.

Następnie, kultywując wciąż stare tradycje, podążyli nad Wisłę, Łabę aż do Skandynawii.  
To właśnie dlatego serbska mapa pokazuje Hiperboreę jako krainę,  która ciągnie się od dzisiejszego Krakowa na Północ.

 

Herodot pisał,
że usiana była bursztynem, roiła się od pszczół miodonośnych i tonęła w powodzi piór białych (śniegu).

 

 

Określano nas mianem Polus
(Polo arctico - federacja Polan),
Grecy jednak nadal nazywali ich Hiperborejczykami.
Mawiali też, że północne rejony to kraina mroźna, mroczna i - żeby w niej przeżyć - Hiperborejczycy stali się czarownikami, "nadludźmi", nauczycielami ludzkości...
- Moim zdaniem byli tacy od zawsze. 
Dla wszystkich obcych byliśmy zagadką ze względu na zdolność harmonijnego łączenia zamiłowania do bójki i zwady (czasem okrucieństwa) z wylewną gościnnością, łagodnością i upodobaniem do sielanki.

 

Z czasem tereny, zajęte przez Słowian,
zyskały miano - WIELKIEJ SCYTII.  Innymi słowy była to mnóstwoscytia - mnóstwogrody,
obszar naznaczony niezliczoną ilością miast.

 

scytowie SZTUKAScytowie wspominani byli w Biblii
(datowanej na VIII w. p.n.e. Księga Rodzaju 10, 2, 3). 
Tworzyli wieloplemienną wspólnotę wraz ze Staroeuropejczykami, przez co wytworzyły się różne narody. Prasłowiańskie plemiona scytyjskie są m.in. założycielami Persji.
- Dzieła sztuki, jakie po sobie zostawili, nie budzą wątpliwości, że historia ściemnia,
czyniąc z nich koczowników i dzikusów.  

 

W średniowiecznej Europie Zachodniej velikaia tartaria
słowiańskie imperium nazywane było Wielką Tartarią
(tak podaje brytyjska encyklopedia z 1771 r.)

 

Niezależnie od nazwy
nieustająca była sława naszych magicznych mocy i umiejętności. 

W XVI w., William Szekspir pisał w Makbecie, że
"czarownice dodają włos Tartara do swojego napoju".   

                   

napoj slowianI tak przez wiele wieków
nasi porzodkowie  żyli  na ogromnych terenach w harmonii za sobą, zachowując pamięć przodków, tradycję wedyjską oraz misteria Gaja-łaski.
Całkiem niedawno archeolodzy znaleźli w kurhanach u podnóża Kaukazu bogato zdobione naczynia ceremonialne z litego złota, a w nich... ślady roślin psychoaktywnych.

 

Mitologia Słowian
i spuścizna naszych przodków była w naszych szkołach tematem zawzięcie tuszowanym.
Jak ironizował Andrzej Sapkowski w „Pirogu":

 

"...U nas nie było elfów i Merlina, przed rokiem 966 niczego u nas nie było,
tylko był chaos, czerń, pustka i mrok, który rozjaśnił nam dopiero rzymski krzyż..."

 

Strzępy rzeczywistości
odnajdziemy dziś we fragmentach świeżo tłumaczonych wspomnień obcych podróżników i historyków.

Dzieło pt. Łąki złota i kopalnie drogich kamieni (Al-Masudiego z Xw.) wspomina o bajecznych świątyniach pogańskich Słowian, wyposażonych np. w mechanizm, uruchamiany przez wschodzące Słońce...

 

Od słowa SŁOWIANIN pochodzi "słoboda" czyli wolność.
W zderzeniu ze światem, który nas chciał zniewolić, byliśmy zawsze zbyt inteligentni,
kłopotliwie samodzielni intelektualnie, zaradni, oporni na sterowanie i wymykający się spod kontroli...

Tę naszą cechę wolnościową potwierdza historia.

 

Pisarz bizantyjski Pseudo-Maurycjusz
(VI/VII w.) zanotował, że
plemiona "słowiańskie i Antów podobne sposobem życia i zwyczajami, i miłością ku wolności;
żadnym sposobem nie można skłonić do niewolnictwa względnie podległości w swoim kraju. [...]
Znajdujących się u nich w niewoli nie trzymają w niewolnictwie jak inne plemiona przez czas nieograniczony,
lecz ograniczają czas terminem, dają im wybór, albo za umowny wykup wrócą do swoich lub pozostaną jako wolni i przyjaciele."

 

Polak potrafiDzisiejsza rzeczywistość emigracyjna Polak potrafi1
mocno potwierdza naszą inteligencję
i zaradność, bo Słowianin zna się na wszystkim;
zbuduje dom, naprawi samochód, zasadzi drzewo
i zaprogramuje komputer.... 
Ale nie chcę tu zbyt odlecieć w fantazję.
Trzymajmy się faktów!  
Starożytne geny sprawiają, że jesteśmy nośnikami WIEDZY
w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu. Wystarczy nam sięgnąć w głąb siebie, by skonstruować  samochód, jeżdżący na wodę lub urządzenie wolnej energii...
Wystarczy, że wszyscy się obudzimy.
Napój bogów może nam w tym dopomóc.

 

 


 

 

 

haplogrupa R1a1Aktualne

występowanie

haplogrupy R1a1

 

 

Haplogrupa − grupa podobnych ze względu na wspólne pochodzenieserii genów (tzw. haplotypów), położonych w specyficznym miejscu na chromosomie.
 Badanie haplogrup pozwala na śledzenie migracji populacji.

Rys. wyżej;  Aktualne występowanie haplogrupy  R1a1 (oznaczanej też jako R1a - M17 oraz R1a-M417)  
Mapa pokrywa się z badaniami językowymi - im mniej ludności aryjskiej haplogrupy, tym większe wpływy języków spoza rodziny indoeuropejskiej.

źródło: http: //s11.postimg.org/8lih8edcj/ 1177epk.png

 

Geny aryjskie we współczesnej Europie: r1a
Polska - 57,5% (u górali ca. 70%),

Białoruś - 51%,
Rosja - 46%,
Ukraina - 44%,
Słowacja - 41,5%,
Słowenia - 38%,
Czechy - 34%

 

Na dawnych terenach słowiańskojęzycznych, zdominowanych obecnie przez inne języki:
Niezgermanizowana, słowiańska ludność Serbołużyczan z terenu Niemiec - 65%,
Słowianie połabscy na terenie wschodnich Niemiec - 24%,
Chorwacja - 24 % (inne państwa bałkańskie - w granicach kilkunastu procent), 
Węgry - 29,5%,  
Austria 19%,
Rumunia 17,5%  

hunza
Geny aryjskie we współczesnej Azji:


- Indie Północne - 48–73% (górna granica wśród braminów)

Rys: Dziewczynka z ludu Hunza

- HUNZOWIE (lud z doliny rzeki Hunza w Himalajach) - 70%
- irańskojęzyczni Iszkaszimowie - 68%,
- u Tadżyków - 30%


PasztunRys: Pasztuński mężczyzna

Pasztuni (aryjski lud z Afganistanu i Pakistanu) - 45–51%,
- u tureckich Kirgizów - 63%
i Ałtajczyków - 38–53%.

- ...

 


 

 

 

Zródła

 

Dlaczego nie działa

W tej zakładce odpowiadam "hurtem" na ogrom maili, jakie otrzymuję od czytelników po frustrującym braku przeżyć.

 

 


 

 

 

 nie dziaaAYAHUASCA

"NIE DZIAŁA" 

 

 

 

...w przypadku mocno zniszczonej szyszynki.
Zdarza się to u ludzi o skrajnej autodestrukcji, u narkomanów, u osób długo leczonych silnymi środkami chemicznymi, a także u zwolenników odżywiania się w fast-foodach....
- Co niszczy szyszynkę i jak ją ratować opisałam w zakładce: Szyszynka

 

Poza tym nie ma chyba możliwości,
żeby napój bogów na kogoś nie działał. Możliwa jest tylko blokada, jaką podświadomie tworzymy sami.  

Żeby ją pokonać, trzeba poznać i zrozumieć jej przyczynę. 


 

Trzeba wiedzieć, że duch rośliny nie działa inwazyjnie.
Nie wnika w człowieka brutalnie i na siłę, jak to ma miejsce w przypadku narkotyków. 
Aya cierpliwe czeka na naszą pełną gotowość;  otwarcie się, wyciszenie,  dziecięcą ciekawość, pragnienie oczyszczenia, poznania autentycznej PRAWDY i doznania uczuć wyższych...

 

Na tłocznych ceremoniach zbiorowych
nie ma się czym przejmować.
Nie każda dusza chce obnażyć się w warunkach przypominających dworcową poczekalnię.
Wystarczy, że człowiek ma jakąś traumę do przepracowania, więc  - przy braku komfortu psychicznego
lub poczucia bezpieczeństwa - blokada tylko się zacieśnia.
Jakiekolwiek kompleksy z tego powodu są zbędne.
W innym miejscu i czasie wszystko może mieć zupełnie inny przebieg.opor

 

Dość potężny opór
może spowodować prozaiczny strach przed nieznanym
albo sztywno ukształtowane poglądy, których właściciel
za nic nie chciałby zmienić.
W tym punkcie zaznaczam, że Aya pokazuje Prawdę, lecz nie zmusza,
by w nią uwierzyć.

 

Czasem też powstrzymuje człowieka 
wewnętrzna obawa przed koniecznością radykalnych
(a niewygodnych) zmian w życiu.

 

ŚLUBY i PRZYSIĘGI
składane w minionych inkarnacjach "na wieki wieków"
jak: obietnice wierności jednemu Panu, śluby czystości i cnoty, milczenia lub posłuszeństwa,
deklaracje wiary w jednego tylko Boga i tylko w jeden sposób... - Potrafią działać na ceremonii jak hamulce bezpieczeństwa.
W tym punkcie wypracowałam metodę, która potrafi "uczynić cud".
Przy odrobinie wyobraźni łatwo ją przeprowadzić samemu, patrz: Gry fabularne w kamiennych kręgach.

 

Barierą nie do pokonaniazle mysli
są nieprzyjemne myśli, generowane w kierunku innych uczestników spotkania,
nawykowe szukanie wad, ocenianie...

 

Jeszcze większym problemem bywają
negatywne stany emocjonalne jak silny stres, agresja, wściekłość, żądza zniszczenia...

Miałam okazję ich doświadczyć, gdy jeden z moich gości przed wejściem na salę odebrał telefon z informacją, że jego pracownik
bez zezwolenia "pożyczył" sobie i... rozbił jego cenny samochód!!! 

Furia, z jaką zareagował ten człowiek, spowodowała ciemne promieniowanie i jego dusza stała się zbyt "ciężka", by możliwe było choć trochę unieść ją w "górę".
Rytuał miał oczywiście nieudany, ja zaś wydatkowałam ogrom energii, by jego emocje nie psuły przeżyć całej grupy.

 

Osoby naładowane codziennym gniewem,
nawet jeśli w danym momencie nie kipią żywą złością, w rzeczywistości są nim tak "zapchane",
że Ayahuasce po prostu brak przestrzeni.

 

otwartyKomórki i laptopy
są w domu ceremonialnym absolutnie nie na miejscu.
Samo ich wnoszenie to jawny dowód, że dany człowiek raczej chce pozostać online ze światem przyziemnym.  

W starożytności ludzie przed przystąpieniem do wielkiego misterium poddawani byli kąpielom, postom i medytacjom. Od momentu wejścia do świątyni nikt nie ośmielał się wciąż jeszcze kierować biznesem, nie wydawał poleceń niewolnikom i nie pisał na papirusie "maili" do mamusi.
Człowiek współczesny potrafi położyć się na macie z głową pełną facebooka albo spraw, o których właśnie przestał gadać przez telefon! - Nie powinien się więc dziwić, gdy Ayahuaska pokaże mu tylko lustro duchowego niechlujstwa.
Niezwykły OBRZĄDEK - święty i przepiękny, należy zacząć przynajmniej dobę przed ceremonią, a wszystkie bieżące sprawy zostawić jak najdalej za drzwiami.

 

Dodać muszę,
że przy dzisiejszym śmietniku informacji w eterze, nawet metalowy kolczyk w uchu może być zbędną anteną...
Warto zatem zdjąć  wszelkie metalowe ozdoby.

 

Naturalną przeszkodą są 
napięcia i długo utrzymywane napięcie blokady emocjonalne. 
Ludzie, żyjący pod presją, jeśli przekroczyli 50-tkę lub 60 -tkę, powinni zatroszczyć się o rozluźnienie mięśni
na kilka tygodni przed ceremonią. Bardzo wskazane są masaże oraz zabiegi z pijawkami. 
Pomocne też bywa odwapnienie szyszynki. Patrz: Mistyczna szyszynka

 

problemKłopoty z otworzeniem się
miewają czasem ludzie z silną przewagą umysłu nad duszą.
Ci, którzy ufają tylko rozumowi i akceptują wyłącznie to, co racjonalne.
Są to najczęściej typy niezwykle wykształcone, nieprzeciętnie inteligentnei błyskotliwe... - Rozumem sięgają gwiazd i od dziecka ćwiczyli tylko jedną półkulę mózgu.

- W takich przypadkach "cud" czyni czasem... dotyk, dźwięk misy lub dzwonków tybetańskich... Żeby je poczuć, trzeba choć na chwilkę przestać myśleć i - tu - powstaje przestrzeń dla Ayahuaski.
Gdy nie przemawia językiem symboli i obrazu,
może osiągnąć człowieka w świecie uczuć.

 

Ograniczoną szansę na działanie ayahuaski mają 
tzw. "zabójcy miłości" czyli osoby, które stłumiły w sobie miłość, gdy sprawiała zbyt wiele bólu,
gdy była mniej lub bardziej zakazana, odrzucona przez rozum...itp.

Kaftan bezpieczeństwa nałożony na własne uczucia jest szlabanem dla ayi i zdjąć może go tylko ten, kto go włożył.  
- Tu jednak łatwo jest sobie pomóc.
Zdarzył mi się kiedyś chłopak, który - rozczarowany po jałowej ceremonii - długo mi się zwierzał.
Zeszliśmy w końcu na temat, jak czuć miłość i nie bać się związanego z nią bólu. Przekazałam mu moją wiedzę, a on wrócił na matę już pogodzony z losem, za to otwarty na przeżywanie miłości. Z sercem pełnym nadziei ułożył się do snu i.... Nieoczekiwanie  przeżył subtelną, piękną ceremonię - sam na sam z Ayahuaską.  

Było to ok. piątej nad ranem, napój już teoretycznie nie działał, a grupa pogrążona była we śnie.

 

Błędem sąaya
fałszywe oczekiwania "ruszających się mebli i postaci wychodzących ze ścian"
(częste u amatorów środków chemicznych).
Ayahuaska to spotkanie z autentycznym światem DUCHA, który posiada nieskończoną ilość sposobów komunikacji. I czasem prowadzi nas tak, byśmy mogli WRESZCIE usłyszeć
cichuteńki głos własnego serca. 
Warto otworzyć się i nie mieć żadnych oczekiwań!

 

Problem z otworzeniem się miewają osoby,
które w głębi duszy nie akceptują siebie lub swoich czynów. 
Nie chodzi o "przewinienia" wobec ludzkości, lecz o wychowanie w poczuciu grzechu i winy,
instynktowny STRACH przed karą i potępieniem. 
Przeszkodą bywa też głęboko zakodowane przekonanie typu "Panie, nie jestem godzien"... itp.

Karol Darwin napisał:
"Nie wiem, ile wytworzyliśmy niedorzecznych kodeksów postępowania i bezsensownych wierzeń religijnych; nie wiem też, jakim sposobem wryły się tak głęboko w umysł człowieka; warto jednak zaznaczyć, że wierzenie wpajane w pierwszych latach życia, gdy mózg jest wrażliwy, staje się niemal instynktem; a zasadniczą cechą instynktu jest to, że się go słucha - niezależnie od głosu rozumu."

Aya nikogo nie ocenia, nie stawia żadnych wymagań, niczego nie oczekuje.
- Ona tylko... uczy miłości i przekazuje wiedzę. Jednak - w  myśl słów Darwina - nic tu po logice!
Umysł dziecka to gąbka, która z wiekiem staje się jak beton, a gdy (taka betonowa) podświadomość wejdzie w konflikt z logiką,
zwycięży zawsze podświadomość. 

Tu pomocne bywają tylko rytuały w  stylu moich  gier fabularnych w kamiennych kręgach.

 

szaman napojWiele zależy od rodzaju napoju.
Wiadomo, że nikt o zdrowych zmysłach nie udaje  się do stomatologa na leczenie depresji
i nie pije dziurawca na próchnicę. 
Warto zatem dobrze zapoznać się z tematem, bo tak samo, jak różny jest profil działalności szamanów,
istnieją też różne ayahuaski.

 

PRZYKŁAD GRZEGORZA,
który po wyjątkowo udanychh sesjach u mnie, pojechał pogłębić swoje doświadczenia do Amazonii. 
Wkrótce potem napisał:

 

"… prowadzili mnie rzetelnie wyszukani curranderos
(z całą pewnością nie byli to oszuści). Udało mi się spotkać sam na sam z maestrą, parającą się podawaniem ayahuaski od 70 lat, a 2 dni później z równie doświadczonym szamanem. I również jako jedyny uczestnik.
W obydwu przypadkach ayahuasca nie wywołała żadnego efektu prócz niesamowitych zawrotów głowy.
Czułem, że mój organizm nie chce absorbować substancji mimo diety i wręcz doskonałych okoliczności.

Niestety, mój hiszpański był niemal tak tragiczny, jak angielszczyzna maestry, więc nie dowiedziałem się nawet, dlaczego tak się stało.

 

Szaman na szczęście
znał angielski i wyjaśnił, że mój organizm jest czysty, a duch bardzo silny, że jestem dobrym człowiekiem,
tylko zwyczajnie nie ma nic do wyleczenia!
Powinienem przyjąć inny rodzaj ayahuaski, nie do leczenia, ale mocniejszy - do rozwoju.
Powiedział także, ze gdybym zechciał, to mógłbym w przyszłości zostać szamanem, gdyż mam ku temu predyspozycje.

Cóż, jeśli to wszystko prawda, to pozostaje mi tylko bardzo się cieszyć, ale jeśli chodzi o ayahuaskę,
to absolutnie bez podjazdu do Waszej. Absolutnie...
Pozdrawiam i dziękuję za doświadczenie, jakie miałem u Was. Moje życie nabrało nowej wspanialej jakości i trwa to nieustannie do dziś. Następnym razem jadę znowu do was, haha... "

Resumując; Każdy ma swoją ścieżkę i... swoich szamanów.

 

CZASEM BLOKADA BYWA BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM
Dotyczy to głównie "osób towarzyszących", które są zazwyczaj obciążeniem dla całej grupy.
Chodzi o partnerów dosłownie "przyciągniętych", nawet i życzliwie nastawionych, w każdym przypadku takich,
którzy nie przybyli tak naprawdę z własnej woli i pragnienia serca.

 

Do tej kategorii wielkienic
zaliczam też ludzi usilnie przekonywanych (jedź, zobacz, "na pewno" ci to pomoże....).
- Ci podążają za jakąś obietnicą i fałszywym wyobrażeniem, podczas gdy sami
w życiu nie wpadli by na pomysł korzystania z usług szamanów.

 

Grupę tę dopełniają
wszyscy kompletnie nie przygotowani.
Ludzie, którzy wpadają na ceremonię ot tak - zobaczyć, spróbować, coś tam sobie przeżyć...
- Bez głębszej wiedzy na ten temat i świadomości, co tak naprawdę czynią.
Niektórzy jeszcze w drodze załatwiają przez telefon interesy i wcale nie zamierzają pozbyć się typowej  gonitwy i stresu.

W wielu tego typu przypadkach ayahuasca zdaje się delikwentów przerastać i ich nagły, histeryczny, podświadomy opór powoduje albo wielkie NIC i frustrację albo
efekty zbliżone do stanu skrajnego upojenia alkoholowego.
Duchowy mętlik, psychiczny chaos, strach i fatalny stan fizyczny.

Osoby z tej kategorii zazwyczaj pragną ponad wszystko, by jak najszybciej powrócić do stanu normalnego,
a wszelkie typowe doznania ayahuaski zdają się być poza ich zasięgiem.

 


 

 

 

power yantra 1NA WSZYSTKO

SĄ SPOSOBY...

 

 

 

Wypracowałam wiele metod
i - jak sądzę -u mnie, napój bogów zadziałać po prostu musi.

 

 Wiele ułatwia
magiczne miejsce MOCY, w bliskości z Naturą. 

Ponadto stoi u mnie na sali piramida 
power YantraI - czy ktoś w to wierzy czy nie -  ukryta w niej geometria stanowi  
"klucz" do wewnętrznej mądrości, zaś emitowana przez nią energia otwiera nas na subtelne, wewnętrzne impulsy.  
 

 

 

komorkaUczestnicy moich ceremonii
- po załatwieniu ważnych telefonów na wstępie
- muszą zapomnieć o elektronicznej i komórkowej łączności ze światem.
 W programie są spacery, medytacje lub nawet drzemki..., by w ulubiony sposób choć trochę pomilczeć samemu ze sobą. 
Ponadto w domu ceremonialnym  nie ma wi-fi, anten satelitarnych, a najbliższa wieża przekaźnikowa znajduje się w znacznej odległości.

 

Jeśli człowiek naprawdę,wyobrazenie
wewnętrznie pragnie zmian, pomocna bywa silna koncentracja
na jednym z dwóch uczuć: miłości lub wdzięczności
- obojętnie czy pochodzą ze wspomnień czy są tylko wyobrażeniem.
Jeden z moich klientów twierdził, że nigdy nie zaznał miłości, ale wykombinował, że człowiek musi wtedy czuć ciepło w okolicach serca.
Skupił się więc na tym cieple i... Zadziałało!

- Właściwa postawa duchowa może być niezawodnym biletem wstępu
na wyżyny, o jakich nie śniło się filozofom.

 

lekNagły ból głowy
skutecznie uśmierza masaż z olejkami eterycznymi lub herbata z kory białej wierzby (naturalna aspiryna - bezpieczna w dowolnej ilości ) - tabletki są surowo zabronione!

Pomocna bywa też ćwiczenie z pranajamy: oddychanie przez lewą dziurkę od nosa.

 

Dla ludzi mocno zalęknionych
ogromnie ważna bywa moja bliskość; ciepły dotyk, czasem utulenie...

 

W stanach paniki i lęku
niezawodne są krople ratunkowe dr. Bacha.

 

Nerwy ukoi
uderzeniowa dawka witaminy B-complex, a w przypadku ludzi gwałtownych i stłumionych,
krótka terapia z workiem treningowym bywa nieoceniona.  

 

kosmos drzewo

W potrzebie
daję gościom odsłuchać "Kołysankę dla wewnętrznego dziecka"
- płytę, jaką stworzyłam w czasach tak dawnych, że pierwotnie była kasetą.

Nagranie to pozwala osiągnąć świadomość dziecka i wspiąć się na wyższe poziomy uczuć,
a wtedy "królestwo niebieskie" staje przed nami otworem.
- Nie od dziś wiadomo, że by wejść do "królestwa niebieskiego", musimy być jak dzieci.

 

Stało się już regułą,
że wycieczka do świętych miejsc dawnych Słowian,  otwiera nawet najsilniejsze, najbardziej sceptyczne umysły...

Po bajkowej wyprawie łatwiej jest otworzyć się na ducha Prawdy i Poznanie,
przekraczające ramy ograniczających nas religii bądź filozofii.

Niektóre z opisanych przez mnie rytuałów wstępnych, odprawiamy  przy kosmicznym drzewie (Axis mundi, foto).
W tym szczególnym miejscu znajduje się brama do innych wymiarów i światów.
Przeszłość z przyszłością spotykają się w tu i teraz.
Źródła podają, że z tego typu bram do czasoprzestrzeni mogą i potrafią korzystać tylko szamani, lecz - po ayahuasce
- prawie każdy to umie.

 

 


 

 

 

Chemia


 

 

ayahuasca chemiaCHEMIA

 

 

 

Niezależnie od szerokości geograficznej,
epoki czy kultury - alchemicy, magowie, szamani...z różnych roślin pozyskiwali w gruncie rzeczy ten sam NAPÓJ BOGÓW.
Jego główne składniki to:
- DMT (5-MeO-DMT - 5-metoksy-N, N-dimetylotryptamina)

- Inhibitor MAO (iMAO).


DMT to substancja psychoaktywna
o wyjątkowo dużej aktywności i mocy. Jest odpowiedzialna za powstawanie wizji
i głównym jej producentem jest ludzka SZYSZYNKA.

 

DMTPoza mózgiem DMT występuje
w niektórych gatunkach ropuch i w roślinach z gatunków acacia sp.
Należy do nich  egipska Acacia nilotica - legendarny składnik starożytnego napoju bogów
i budulec Arki Przymierza.  
Występowała na obszarze Europy Środkowo-Wschodniej i w  Afryce.  

  Rys: Wzór chemiczny składnika ayahuaski, DMT,w kręgu zbożowym, w Roundway - 23 lipca 2012 

 

giph mimozaDziś bogactwo DMT
zawiera jej kuzynka - JUREMA
(mimosa hostilis) z Brazylii
oraz chakruna 
(psychotria viridis) z peruwiańskiej dżungli ..

 

Aby DMT było aktywne,
trzeba zablokować enzym MAO, który  powoduje  rozpad wiązań chemicznych
czyli rozkłada każdy pokarm na czynniki pierwsze.

Niezbędny jest zatem - INHIBITOR MAO (iMAO), który blokuje enzym i pozwala cieszyć się czynnikiem wizji przez dłuższy czas.

 

Zawierają go nasionA RUTY STEPOWEJ  ruta stepowa 1
(peganum harmala) - rys. z prawej
oraz LIANA AYAHUASCA (banisteriopsis caapi) zwana też pnączem duszy,
pnączem mądrości lub mistrzowskim zielem...

 

Nikt dziś nie ma pojęcia,
w jaki sposób szamani, w obliczu dziesiątek tysięcy roślin wpadali na pomysł łączenia ze sobą dwóch konkretnych (iMAO + DMT).
I dlaczego roślina, która służy tylko pacyfikacji enzymu, ceniona jest o wiele wyżej niż sam czynnik wizji?   

Odpowiedź znają Duchy roślin  

 


 

 


napoj 35

AHAHUASCA

- ODWIECZNY

NAPÓJ BOGÓW

 

 

 

Magiczny eliksir, który daje dostęp do wiedzy
i moc czynienia cudów, znany był ludzkości "od zawsze".
I choć w różnych rejonach planety nazywano go i pozyskiwano w różny sposób,
główne składniki chemiczne pozostawały zawsze takie same (DMT + iMAO).

 

W Amazonii  NAPÓJ BOGÓW
zwany  yagé, natema, caapi, huaraca..., pozyskiwany jest z ayahuaski-liany, do której szamani-uzdrowiciele dodają najczęściej chacrunę.

 

Jednak najpopularniejszą na świecie A Y A H U A S K Ą
jest wywar z RUTY i JUREMY  i taką to kombinację preferuję ponad wszystko.

Wiernie nawet odtwarzam pierwotny sposób  podawania obydwu składników osobno.

 

Ayahuaskowe kościoły,gaja laska
które przywędrowały z Ameryki Płd., również zaczęły używać naszej ruty w miejsce rodzimego pnącza duchów.
Z tego pewnie powodu współczesna WIKIPEDIA pod hasłem AYAHUASCA opisuje  na pierwszym miejscu NAPÓJ z ruty i juremy, dopiero na drugim wspomina o amazońskim pnączu.

 

 To właśnie TEN NAPÓJ
(skryty pod różnymi nazwami) leży u podstaw religii Indii, Egiptu, Grecji i całego Antyku.
Korzystali z niego faraonowie, kapłani, uzdrowiciele, twórcy mitów, wyrocznie i prorocy, założyciele większości religii, prekursorzy alchemii....

 

Po jego wypiciu ludzie
wznosili się na wyżyny światła, dźwięku i wzorów, będących esencją świętej geometrii. 

- Tak poznawali prawa Uniwersum, zasady matematyki, architektury, chemii, medycyny... 
Tak zgłębiali wiedzę, do jakiej wciąż dorosnąć musi nasza nauka.  

 

prorokŚredniowieczna teoria
dotycząca rajskiego drzewa mówi, że Bóg-Stwórca celowo stworzył rośliny,
umożliwiające dostęp do WIEDZY i rozeznania między dobrem a złem. 
Kierownik Muzeum Botanicznego na Harvardzie, prof.dr R. E. Schultes, zasugerował nawet wniosek, że rośliny psychoaktywne mogą być współodpowiedzialne
za stworzenie pojęcia "BÓG".

 

Psycholog z Uniwersytetu Hebrajskiego
w Jerozolimie, prof. Benny Shanon,
na podstawie własnych doświadczeń z rutą stepową jak również z amazońskim pnączem doszedł do wniosku, że wszystkie
bliskowschodnie religie mają korzenie w doświadczeniach
pod wpływem środków psychoaktywnych.

 

W Księdze Wyjścia
znajduje się wzmianka o "gorzkich ziołach", które Jahwe jednoznacznie nakazał spożywać swojemu ludowi. Według Shanona była to RUTA STEPOWA (peganum harmala), która rzeczywiście rosła na pustyniach i zboczach góry Synaj.  Jej nasiona są gorzkie, a ich spożycie daje bogatsze efekty niż ayhuasca z Amazonii.
Dzięki tej właśnie rucie prorok Ezechiel nad rzeką Kebar widział jaskrawe kolory, powietrzne pojazdy, nieludzkie postacie ze skrzydłami, detale anatomiczne... 

 

Mojżeszowi ukazał się Anioł GOREJACY KRZEW 1
w gorejącym krzewie, który to krzew - ku zdumieniu proroka - wcale nie spłonął.

- Chwilę potem przywódca Izraelitów prowadził swobodną pogawędkę z Bogiem, podczas gdy oczekujący go ludzie słyszeli trąby, grzmoty... Widzieli różne światła i błyskawice...

 

Bardzo zbliżone wizje
i przeżycia mają amazońscy szamani pod wpływem ayahuaski, typowy jest również fakt, że w trakcie zbiorowych rytuałów jedni posiadają niezwykłe doznania wzrokowe i dźwiękowe, podczas gdy inni np. obcują z podstawą bytu.

 

Drugą z roślin,
którą według Shanona mogli stosować Izraelici, jest często wspominana w Biblii AKACJA
(dziś zastępuje ją bliźniacza siostra z Brazylii, Jurema)
Niektórzy naukowcy uważają że to ona była słynnym gorejącym krzewem, do tego gatunku miał też należeć budulec Arki Przymierza, ale...
To są już tylko luźne hipotezy. 

 

111aNa pewno znajdowano ją
w grobowcach faraonów,
 
jej drewna używano do ozdób w wielu świątyniach, a przede wszystkim korzystano z ukrytego w niej DMT.

 

Obydwie rośliny
- zarówno ruta stepowa jak i słynna akacja - znane były Mojżeszowi jeszcze z Egiptu,
gdzie od tysięcy lat służyły jako źródło WIEDZY.
Przy ich pomocy kapłani kontaktowali się z zaświatami.
Na moich ceremoniach stosuję właśnie rutę i juremę, najbardziej odpowiedni dla Europejczyków, pierwotny napój,  starszy od cywilizacji egiptu, bowiem naprawdę
wywodzi się z... Wielkiej Tradycji Północy.

 

Nasza prastara ruta
jest o wiele wydajniejsza od liany, samo jej gotowanie trwa godzinę,
podczas gdy liana potrzebuje 8 godzin.
Ponadto jest o wiele bogatsza w substancje psychoaktywne.
Małe jej dawki (ok. 5g) bez żadnych dodatkowych składników powodują efekty zbliżone do marihuany, większe - umożliwiają podróż w zaświaty i mogą pojawić się potężne wizje. Najkorzystniej jest dodać DMT i stosować z umiarem. 
Zawarta w rucie harmalina w znaczący sposób wzmacnia DMT! 

 

Dodatkowym walorem ruty
jest fakt, że przy szczególnej obfitości doznań duchowych skutki uboczne (wymioty, przeczyszczenie...) są o wiele łagodniejsze.  Szczegółowy opis, patrz: duchy roślin

 

Ruta od zarania dziejówberber
rosła na terenach pustynnych i półpustynnych jako trudny do wyplenienia chwast.  

Występuje po dziś dzień w płn. Afryce, w Azji oraz na terenach śródziemnomorskich aż po Węgry.
- W naszym klimacie nie urośnie.
Po potopie nasi dziadowie zdobywali ją w zamian za bursztyn.

 

Od niepamiętnych czasów
stosowano ją we wschodniej medycynie, w ayurwedzie oraz w rytualnych obrzędach magicznych.
Obrzędy te nieprzerwanie po dziś dzień praktykuje owiany tajemnicą lud Berberów
-  ludzi, którzy byli ZAWSZE! N
igdy nie zostali całkowicie podbici i - podobnie jak niegdyś Prasłowianie, określają siebie mianem LUDZI WOLNYCH.
Nie płacą podatków i nie oczekują żadnych dotacji ze strony państw, w których żyją.
Poruszają się bez paszportów i - podobnie jak Indianie w Amazonii - skazani są wyłącznie na umiejętność dostosowywania się do trudnych warunków Przyrody (w górach Maroka i na Saharze). 
Niestety, obecnie w przerażającym tempie wchłania ich świat internetu, komórek i szybkich samochodów. 

 


 

 

 

rytual aya h2HenryFuseli Queen Katherines Dream c1781TRADYCJA PICIA

NAPOJU BOGÓW

 

 

 

... z ruty i akacji trwała nieprzerwanie
pomimo zawirowań historii, zmian klimatu i religii.

 Foto: Henry Fuseli, Królowa Katarzyna, 1781r.

 

Pomimo ochłodzenia klimatu
dostęp do roślin był praktycznie nieograniczony.
Miksturę przyrządzały kobiety wiedzy (wiedźmy), pełniące rolę dzisiejszych lekarzy i psychoterapeutów.
Ostatecznie i brutalnie przerwała to dopiero Św. Inkwizycja, a wtedy słynny napój zszedł do podziemia.

 

 akacja mason

Przez wieki delektowały się
nim tajne stowarzyszenia, kręgi intelektualno - artystyczne (np. na dworze Medyceuszy),
masoneria i nierzadko grupy trzymające władzę.
Stosunki społeczne zaczęły przypominać starożytny Egipt z późniejszego okresu 
tyranii i tajemnic, dostępnych tylko dla "wybranych".

Słowo SEKRET wzięło się  od słowa SEKRECJE (wydzieliny gruczołów dokrewnych jak DMT).
Dla zwykłych śmiertelników dostęp do wiedzy stał się powoli niemożliwy.

foto: Akacja (dostarczająca DMT) na symbolu masonów.

 

 Szyszynka sama obdarza nas DMT
- szczególnie w momentach narodzin, śmierci i w sytuacjach ekstremalnych
jak ciężka choroba, wycieńczający głód, "nie kończąca się" bezsenność, tortury... - Dlatego średniowieczni chrześcijanie umartwiali się na tak wiele różnych sposobów.
Jednak...
Odwieczna tradycja sporządzania napoju przetrwała pod osłoną niedostępnej dżungli.

 

Na progu trzeciego tysiąclecia,
włożony już między bajki MAGICZNY NAPÓJ powrócił do Europy pod postacią herbatki peruwiańskich szamanów.
A gdy w szalonym tempie zaczął rozprzestrzeniać się po świecie, wyłoniły się problemy; Rosnący popyt spowodował bezmyślne karczowanie dżungli, podczas gdy Indianie nie sadzili nowych roślin!
Ponadto DUCH amazońskiej liany - nauczycielki lokalnych uzdrowicieli - z dala od swojej "zielonej apteki" nie mógł objawić nam całego potencjału.

Mądrzy curanderos na emigracji w Holandii szybko więc zastąpili rodzime pnącze znacznie bogatszą rutą stepową,
która rośnie od tysięcy lat w basenie morza Śródziemnego.
Nieprzerwanie od tysiącleci używają jej szamani berberyjscy.
Ruta znacznie lepiej przemawia do duszy ludzi z naszego obszaru kulturowego. Kontakt z nią zapisany jest w naszym materiale genetycznym. I zdolna jest kontaktować nas z istotami, znanymi nam doskonale z mitologii, baśni i legend...
A zatem w genialnym posunięciu curanderos zmienili jeden ze składników, lecz... nie zmienili nazwy napoju!
I tak jak my określamy każdego z nich po słowiańsku: "SZAMAN", tak oni nadali swoją (a właściwie aryjską) nazwę drinkowi staremu jak świat. 

 


 

 

 

 003aNAPÓJ

NIE TYLKO

DLA BOGÓW

 

 

 

Napój bogów
jest bezsprzecznie napojem królewskim, najpotężniejszym narzędziem, choć do wprowadzenia się w trans szamani używali także roślin, zawierających inne alkaloidy, przede wszystkim meskalinę. (...) Do tej pory opisano około 200 roślin i grzybów mających takie właściwości....

 

Średniowieczne czarownice
korzystały z właściwości skóry ropuchy i jej wydzielin, by sporządzać napary i maści na sabaty. Skóra ropuchy zawiera pochodne tryptaminy, takie jak DMT, obecne w Chakrunie lub Juremie. A na marginesie: ciekawe, skąd pochodzi bajka o księżniczce, która całując ropuchę przemieniła ją w "księcia"?

 

 

 Wśród głównych składników napojów,
używanych podczas sabatów na terenach germańskich znajdowały się jeszcze;

- belladonna, śmiertelna wilcza jagoda, pokrzyk (różnie nazwana Atropa belladonna),
- bieluń dziędzierzawa (Datura stramonium),
- lulek czarny (Hyoscyamus niger).
- mandragora (Mandragora officinarum) , nierzadko zraszana uryną miesiączkującch kobiet. Krew miesięczną dodawano do słowiańskich napojów dość powszechnie. XVI -stowieczny mag, okultysta, astrolog, alchemik i filozof, Mag Agrippa z Nettesheimu (Niemcy), opisuje w swoich Dziełach Magicznych, że korzeń Mandragory "... oczom chwytającego nie opiera się dłużej, jeśli zostanie zroszony uryną miesiączkującej kobiety..."

 

piwoSUmeruPeter Damerow z Instytutu Maxa Plancka
(Niemcy) po odtworzeniu receptury "piwa" na podstawie sumeryjskich tabliczek sprzed 4000 lat, stwierdził, że ich napitek trudno nazwać piwem i nie jest pewien, czy w ogóle był tam jakiś alkohol.

 "Piwo" z prosa,
pszenicy, słodu i jęczmienia stosowali także nasi przodkowie.
Zamiast chmielu używali gałązek mirtu, liści jesionu, bagna zwyczajnego, rozmarynu, ale przede wszystkim nasion lulka
Tak sporządzony napój pito m.in. podczas uczt ku czci nordyckiego boga mórz, Aegira. 
Dzięki niemu odurzone dusze jednoczyły się z bogami.

 

Dioskurides, grecki lekarz, farmakolog i botanik,
który żył i pracował w Rzymie w czasach cesarza Nerona, pisał, że nasiona lulka wraz z makiem lub opium dodawano do miodu pitnego.

- W roku 1516 używanie lulka zostało w Niemczech zakazane.

 

Łacińska nazwa wilczej jagody,
Atropa Belladonna, wywodzi się od imienia jednej z trzech greckich (?) bogiń przeznaczenia,
Atropos - tej, która przecinała nić życia.

Belladonna po włosku znaczy Piękna Pani. 
Według starożytnych wierzeń posiada właściwości, które pomagają wiedźmom latać (oczywiście w świecie astralnym).
Dlatego roślina ta wchodziła w skład maści na sabaty - pomagała rozpoznać w sobie zwierzęcą naturę i miała moc afrodyzjaku. 

Wicza jagoda jest śmiertelnie trująca ale i lecznicza zarazem
- odpowiednio przyrządzona służyła do leczenia infekcji wraz z zapaleniem, takich jak gorączka, grypa, zapalenie migdałków, czyraki, napady padaczkowe, ból gardła, ucha, głowy, bóle porodowe, zapalenie piersi, pęcherza i nerek...

 

Polska roślina
zawierająca śladowe ilości DMT to Mozga trzcinowata (Phalaris arundinacea L.) Zawiera ona ok. 0,06% czystego DMT.

 

muchomorSyberyjscy szamani
oraz Indianie północnoamerykańscy z terenów Wielkich Jezior, a także Skandynawowie pozyskiwali "ayahuascę" z MUCHOMORA CZERWONEGO (Amanita muscaria).

 

Pierwsze wzmianki
o tradycji spożywania go pochodzą z 1658 roku, od polskiego zesłańca na Syberię Adama Kamieńskiego-Dłużyka. Później tradycja plemiennego spożywania muchomora stopniowo tam zanikała. Wiele złego uczyniła sowiecka kolonizacja   i rozprawienie się z "zabobonami" przez Stalina, który wysłał wszystkich szamanów do Łagrów.

 

Haitańczycy
zażywali DMT zawarte w nasionach rośliny Piptadenia Peregrina (yopo), aby się oczyszczać, uzdrawiać i komunikować się z bogami.

 

W południowym Pacyfiku
z kolei pływa "ryba snów" (Kyphosus fuscus), zsyłająca tubylcom na wyspie Norfolk potężne wizje. Potwierdził to Joe Roberts, fotograf "National Geographic Magazine", który w 1960 roku zjadł ją w formie upieczonej i doświadczył silnych wizji.

 

Tajemniczy napój
w każdym przypadku zapewniał zdrowie i.... nieśmiertelność, która niekoniecznie oznacza niezniszczalność biologicznej powłoki. Chodzi raczej o ŚWIADOMOŚĆ własnej duchowości, obecnej w wielu czasach i ciałach.

 

Aby dodatkowo wzmocnić kontakt ze światem duchowymczacha01
Egipcjanie, Majowie, Inkowie... i wiele innych ludów specjalnie formowali dzieciom jeszcze plastycznie miękkie główki - w kształt przypominający stożek.

Wydłużone ludzkie czaszki znaleziono także na Syberii.
Takie samo zniekształcenia odnajduje się już w szczątkach Hunów (rasy tureckiej z domieszką mongolskiej), tam poddawano takiemu zabiegowi zwłaszcza dziewczęta.

Potem przejęli to Goci np. Ostrogoci... i wiele innych nacji.
("Przypadkowo" z taką właśnie zdeformowaną czaszką urodził się Albert Einstein.)

 

Ojcowie Kościoła
stworzyli w tym miejscu
specyficzne nakrycie głowy - mitrę, która ma spełniać podobne zadanie.
Również królewska korona pierwotnie miała służyć jako antena spirytualnych spostrzeżeń.
- Inkowie w tym punkcie wieszali przy nosie dziecka zabawkę, a w Egipcie wiążąc mocno włosy z tyłu głowy, wywoływali u nich zeza. Badacze sądzili, że przepadali za zezem, tymczasem chodziło o fiksację na trzecie oko
w celu jeszcze silniejszego rozwinięcia zdolności pozazmysłowych.

WIEDZĘ tę jednak trzymano w ścisłej tajemnicy, a wydłużona czaszka była symbolem przynależności do wyższych klas społecznych, do rodziny faraonów, szamanów i kapłanów. Jednak... ten temat wykracza już poza rośliny mocy.

 


 

Duchy roślin

 

duchy roslin NAUKOWA LOGIKA

A RZECZYWISTOŚĆ

ROŚLIN

 

 

 

...W myśl logiki akademickiej
określony związek chemiczny powinien działać
na każdy zdrowy mózg zawsze tak samo.

 

W przypadku ayahuaski
efekt jest raczej nieprzewidywalny i wiele zależy od stanu gotowości duchowej,
ludzkiej woli i kondycji psycho - fizycznej.
Niebagatelna jest też rola szamana, który potrafi panować nad przebiegiem ceremonii i rodzajem wizji, lecz...najistotniejsza pozostanie aktywność duchów!
- Są to niezwykle inteligentne istoty, które zawsze wiedzą, jak daleko i z kim można się posunąć.
Szamani traktują je jak wielkich sprzymierzeńców, pomocników i przewodników,
wysoko też cenią ich czynny udział w każdym procesie- od  sporządzania napoju poprzez trans aż po ... najwyższe uniesienia.

 

 


 

 

ruta ayahuascaDUCH 

RUTY

STEPOWEJ

 

 

 

...jest wielkim guru (nauczycielem) - gawędziarzem,
bardzo ciepłym, przyjaznym, kochającym i obdarzonym niezwykłym, surrealistycznym poczuciem humoru.
Dla ludzi ze Wschodu przybiera często postać mongolskiego wojownika w złotej zbroi. 
On też (być może) postrzegany był jako Asklepios (Eskulap) - bóg - nauczyciel i wielki lekarz.  Kochający, ciepły i przyjazny,
a przede wszystkim pomocny.

 

 

Z wojownikiem w złotej zbroi
spotkałam się tylko raz i - prócz wzbudzenia ciepłych uczuć - nie wywarł na mnie większego wrażenia.
Z kolei spotkanie z Eskulapem stało się jednym z  cudowniejszych doświadczeń, jakie mi się przytrafiły pod wpływem ayahuaski (patrz: MOJA MISJA ).

 

Jak by nie było,
duch ruty łączy nas z bóstwami prasłowiańskich przodków, z postaciami mitologii Wikingów czy starożytnych Greków

Jego sojusznicy to grzyby halucynogenne, rośliny zawierające LSA i DMT oraz marihuana.
Do wrogów zalicza bieluń, lulek, pokrzyk...

 

 


 

 

egiptakacja nilowaDUCH

ODWIECZNEJ

AKACJI

 

 

Foto: Legendarna Acacia nilotica zwana egipską mimozą. Znajdowana jest w grobowcach królów Egiptu. Starożytni sporządzali z niej NAPÓJ BOGÓW.

 

W egipskiej mitologii
akacja ta występuje jako święte DRZEWO ŻYCIA - symbol świata duchowego i podziemnego, znak czystości i odrodzenia.

Pod nią "narodził się" Ozyrys - Pan Podziemia i DUCH wszystkich drzew z gatunku acacia.  

 

 

hipokrates in actionW świątyniach Asklepiosa 
odbywały się niemal identyczne ceremonie uzdrawiania,
jakie do dziś uprawiają szamani w amazońskiej dżungli. 
Płaskorzeźba (foto z prawej) przedstawia Hipokretesa w trakcie leczenia w świątyni Asklepiosa.
Akacja za jego placami świadczy o tym że słynny lekarz znajduje się pod wpływem "ayahuaski".
Tłumaczy to, dlaczego potrafi prześwietlić organizm chorego jak rentgen.

 

Spokrewnione z egipską mimozą akacje
występują jeszcze samotnie wzdłuż Nilu, ale...
najbardziej bogatą w
DMT odnajdziemy dziś w Brazylii, pod nazwą
JUREMA (mimosa hostilis). 

 

giph mimozaDUCH JUREMY
jest "świętym duchem Ziemi" i wielkim przyjacielem ludzi.

Budzi męstwo wojownika serca.
- Już nie walczy z ludźmi, a wyłącznie z własnymi słabościami.

 

Pod wpływem Juremy
jesteśmy  gotowi z wielką odwagą zajrzeć swojemu cieniowi w oczy i pokonać wszelkie słabości charakteru.
Cudowna jego istota pomaga w rozwiązaniu najbardziej zawiłych problemów emocjonalnych i duchowych. A podczas podróży w "głębiny snu"  odpędza ciemne siły i odprowadza zbłąkane dusze.


jurema preta

Aldona:
Moje spotkanie oko w oko z Juremą odbyło się podczas jednej z pierwszych ceremonii.
Nagle ujrzałam łagodnie zsuwający się na mnie, ogromny dzwon.
Jednocześnie dotarła do mnie wiadomość, że mam się poddać, gdyż "wyssie"
on ze mnie wszystkie negatywne energie.

Rzeczywiście po chwili poczułam się, jakby jakaś "pijawka" wyciągała ze mnie to wszystko, co przeszkadzało mi w odczuwaniu radości na co dzień. A po wykonanej pracy dzwon zaczął się powoli wycofywać.

 

jurem ayahuasca- Zaraz, zaraz - "krzyknęłam" zaniepokojona o zanieczyszczenie Kosmosu.
- Dokąd to zabierasz? Co z tym zrobisz?
- Spokojnie! - "usłyszałam" łagodny głos.
- Użyję tego do grzmotów!
Dwie godziny później za oknem rozpętała się tzw. sucha burza. Bez jednej kropli deszczu grzmiało i błyskało, błyskało i grzmiało...

 

Indianie widywali Juremę
pod postacią ptaka z ogromną kępą piorunów na głowie.
Od "zawsze" miotał on błyskawicami i wywoływał grzmoty.

Nie trzeba znać mitologii, by rozpoznać związek Juremy z naszym rodzimym Perunem (Gromowładnym). 

 

 


 

 

 

cid 1aasaaadsdsNAPÓJ

Z RUTY

I JUREMY

 

 

 

...jest dla nas wyjątkowo trafiony,
gdyż poczucie humoru i męstwo to niezbędne atrybuty ochrony najwyższych wartości w codziennych zmaganiach ludzi z Północy.
Ta właśnie kompozycja sięga kolebki cywilizacji europejskiej i dopiero od czasu narastającej tyranii stała się SEKRETEM ludzi trzymających władzę.- Słowo SEKRET pochodzi od SEKRECJI - wydzielin gruczołów dokrewnych, w tym DMT.

 

Mój napój bogów
skomponowany jest właśnie z ruty stepowej i juremy, gdyż te duchy są  szczególnie przychylne - tak  dla mnie, jak  i dla większości Europejczyków. 

 

 


 

 

 

aya kaduDUCH

AMAZOŃSKIEJ

LIANY

 

 

 

...ma naturę kobiecą,
wyobrażaną jako para ściśle splecionych ze sobą węży.

Wygląda praktycznie jak Kaduceusz Hermesa (patrz: SZYSZYNKA).

 

W Ameryce Płd.
pełni rolę władczyni roślin dżungli amazońskiej.
Nazywają ją "matką leśnej medycyny".

 

 

Od niepamiętnych czasów
odsłania najbardziej zawikłane tajniki Natury i przekazuje szamanom wiedzę o medycznych właściwościach tamtejszej flory i fauny. Pełni rolę profesora zielonej "Akademii Medycznej". Od niej to właśnie Indianie posiedli tajemne recepty na mikstury, które uzdrawiają niemal wszystkie choroby.

Obowiązkiem indiańskiego czarownika jest umieć jej słuchać i dać się prowadzić.

 

Powszechnie wiadomo,
że Ayahuasca-liana "nie lubi" palaczy marihuany, ale... zdania na ten temat są podzielone.
Używa jej bowiem ponad 70 plemion, znacznie od siebie oddalonych,  o różnych zwyczajach i językach.
Nie komunikują się ze sobą, zatem i recepty na napój różnią się niekiedy diametralnie.
Mieszkańcy dorzecza Maranion dorzucają do niej koki, w dolinach Andów - kaktusa San Pedro, niektórzy dodają juremę...
- Każdy region ma swoje tajemnice.

Peruwiańscy uzdrowiciele wrzucają do kotła najczęściej Chakrunę i niejednokrotnie wywar wzbogacony jest
o wiele dodatków z tytoniem włącznie.

 

 


 

 

 

Psychotria-viridis-Chacrunaszamanska roslinaDUCH

CHAKRUNY

 

 

 

wywołuje efekt wizjonerski
(to ona zawiera DMT). Prowokuje wizje rodem jak z obrazów Alexa Greya.
Ukazuje dokładną anatomię, wskazuje miejsca chore....
Indianie uważają, że to przewodnik ayahuaski w ludzkim organizmie.

 

Swego czasu
jedna z moich uczennic stworzyła napój z ruty i... Chakruny.
Wizje miała -  rzeczywiście - raczej natury medycznej. Gdy chciała przy okazji rozwiązać jakiś problem emocjonalny, duch Chakruny bezpardonowo odesłał ją po pomoc do Juremy.

 

 


 

 

Duchem WSZYSTKICH ROŚLIN psychoaktywnych jest bogini -  AYAHUASCA.

Ayahuasca

 
aya kosmos

(...) Ewa nie powstała z żebra Adama.

Opowieść ta miała za zadanie

umacnianie męskiej wibracji,

która rozpaczliwie potrzebowała

jakiejś tożsamości

w czasie walki z kulturą Bogini."

"Ziemia Zwiastunów Świtu" - Barbara Marciniak


 
 
 
 
 
 
SOWA AHAHUASCA 
posiada słowiańskie korzenie

 

 

Jestem świadoma,
że teoria o słowiańskich korzeniach ayahuaski brzmi podobnie jak "płaska Ziemia", jednak...
Po wypiciu napoju bogów wiedzę na ten temat przekazują duchy naszych przodków, 
naukowcy zaś (od badania języków i genetyki) dostarczają dowody, które to potwierdzają. 

 


Najbardziej rozpowszechniona na świecie
nazwa napoju bogów, AYAHUASCA (obok caapi, natema, mihi, yage...),
wywodzi się z urzędowego języka Inków i oznacza  rzekomo "pnącze duchów"  lub "pnącze zmarłych".
Brzmi upiornie i jest oczywistą niedorzecznością
!


 

Imperium Inkow Inkowie nie mogli stosować jednego określenia dla: 
1. świętej rośliny,
2. sporządzanego z niej napoju i
3.  samej Bogini Matki jednocześnie (o "Matko Pnącze Zmarłych!" - Co za bzdura!")

Ubóstwo mowy twórców potężnego imperium byłoby wówczas powalające.

 

W powtarzanym bezmyślnie tłumaczeniu
ostro namieszała hiszpańska pisownia i brak znajomości historii! 
Musimy bowiem uwzględnić, że Indianie to nasi bracia!  Ok. 15 tys. lat temu, w czasach, kiedy to nie było jeszcze Inków, Majów i Azteków,
nasi przodkowie przedostali się do obydwu Ameryk, zostawiając “rdzennej ludności” niezbity ślad w postaci haplogrupy R1a1, rozpoznawalnej w genach współczesnych Indian.

 

A zatem... Flora
W
nazewnictwie najstarszych indiańskich specyfików mądrzej jest szukać
słowiańskich rdzeni znaczeniowych i użyć rodzimej pisowni;

 

(G)AYA-łaska

 

(G)AJA 
to imię BOGINI ZIEMI, uważanej za władczynię roślin i Panią wszelkiego stworzenia
- Matkę Naturę.
"G" i "H" to ta sama głoska ( "G" jest dźwięczne, a "H" bezdźwięczne )
- w rozwoju mowy często obserwujemy ich wzajemną wymianę: waha-waga, Gaja-Haja...
"H" bywa nieme, jak w (h)alleluja, zatem dzisiejsza AJA,
jest konsekwencją ewolucji języka.


  Rys.- Bogini roślin w trakcie zbierania ruty stepowej (I w. n.e. Muzeum Archeologiczne, Neapol).

 

ŁASKA
to DAR udzielany człowiekowi przez boga, nie związany z żadną jego zasługą. 
Szczególnym DAREM GAI dla ludzi są rośliny psychoaktywne,  w tym składniki napoju bogów.
W Europie jest to ruta stepowa, a w Ameryce - święta liana.

 

maxresdefaultG)AJA-ŁASKA
czyli "Łaska Matki Ziemi"  to określenie napoju, stosowanego przez wielkich magów i czarodziejów.
Umożliwiał on ludziom osiągnięcie jedności z Matką Naturą i ojcem Kosmosem.
Pozwalał doświadczać miłości bogów i odkryć własną boskość - dosłownie: stać się... bogiem.
Określenie naszych przodków, LEHICI, znaczy... bogowie.
Theotihuacan (miasto piramid w Meksyku)  znaczy; miejsce, gdzie ludzie stają się bogami.
Do dziś wierzenia Indian i  szamanów na Syberii łączy ta sama wiara w uświęcające wszystko uderzenie pioruna, jedni i drudzy  produkują te same łapacze snów lub w zbliżony sposób leczą jajkami... 
Te same zasady uzdrawiających ceremonii ayahuaski z dzisiejszej dżungli obowiązywały również w świątyniach prasłowiańskiego boga medycyny. 
- So  to tylko niektóre zbieżności naszych kultur.
Więcej, patrz: MOJA AYAHUASCA

 

Wydaje się oczywiste,
że gdy słowiańscy szamani  znaleźli w Ameryce świętą lianę, zaczęli używać jej w miejsce utraconej ruty, jednak nazwa napoju - (G)aja-łaska - pozostała bez zmian aż do dziś.
Ze względu na googlowskie wyszukiwarki używam, niestety, ogólnie znanej, hiszpańskiej pisowni: a y a h u a s c a.

 


 

 

 

aya hua sc 01WIARA

PRZYRODY

 

 

 

Z założenia jestem przeciwna religiom,
ponieważ mają one tendencje do zamykania się w ciasnych ramach sformalizowanych instytucji,
z biegiem czasu sztywnieją, kostnieją i... tylko hamują postęp.  

- Szamanizm pozostaje wolny, uskrzydlony przez wciąż nowe impulsy!

 

Tworząc zakładkę na temat AYI - bogini,
nawiązuję jedynie do doświadczeń uczestników ceremonii.
Tak się składa, że opisy objawiającej się im często "Pani Bóg" pasują idealnie
do mitologii starożytnych kultur, do przekazów różnej maści mistyków,
pisarzy i filozofów..

 

Prawda, która się z tego wyłoniła,
nie potrzebuje organizacji, budynków ani skarbców...
Nie można jej (bez przekłamań) spisywać, tym bardziej "podawać do wierzenia".

Ona była, jest i pozostanie tą wielką jedyną PRAWDĄ, którą każdy może odkryć w swoim sercu.
- Czasem wystarczy tylko się napić!

 

Zgodnie z wiedzą, jaką objawiają ludzie po ceremoniach....ceremonia145
Najwyższy Stwórca to - mówiąc w wielkim skrócie - WSZYSTKO, co JEST.
Praprzyczyna i źródło wszelkich możliwych rzeczywistości.
Wewnątrz Wszystkiego, co JEST, istnieje skomplikowana hierarchia bóstw, niezwykle potężnych istot, tworzących własne światy.

 

Należy do nich GAJA
(Matka Boska, Aya...), związana bezpośrednio z naszą planetą.

Ona to tworzy i ożywia świat materii (Maya), wpływa na bieg dnia i nocy, na przyjście i odejście pór roku, a także... na nasze losy.
Reprezentuje wibracje miłości, niewiarygodne wprost moce tworzenia
i przeogromną siłę rozkwitu.

 

Jako jej dzieci
mamy dostęp do tych samych częstotliwości, co ONA i w najbliższym czasie - podobno - mamy je w sobie odkryć i rozwinąć. 
Z jej pomocą możemy zrozumieć, że też jesteśmy "bogami", tylko...zapomnieliśmy o tym.

 


 

 

 

BRIGID MARLIN The AnnunciationPOSTAĆ

AYI

 

 

 

 ... przybliżyli nam indiańscy curanderos
i z początku braliśmy ją za amazońską matkę leśnej medycyny.

 

Z czasem dotarło do nas,
że jej królestwo od "zawsze" rozciąga się na całą planetę
i towarzyszące jej  NIEBO GWIAŹDZISTE. 

 

Wyznawcy szamańskich kościołów
jak Santo Daime czy UDV utożsamili Ayę z matką Jezusa i wcisnęli w narzucone im, chrześcijańskie ramy.
Tymczasem...
ONA istniała od zarania dziejów i przeżyła niejedną religię!

 

W każdej niemal kulturzewwwbuikj18
przedstawiana była jako kochająca PRAMATKA i ponadczasowe źródło miłości. bezwarunkowej.

 

Bogate informacje źródłowe
wspominają mnogość jej manifestacji - od dziewczęcej, beztroskiej Wiosny
po świadomą swego majestatu Panią Jesień.

 

Dla naszych przodków, CZCICIELI NIEBIOS GWIAŹDZISTYCH,
każda jej postać związana była z konkretną gwiazdą, gwiazdozbiorem lub planetą.
W dzień matki Boskiej Niedźwiedziej (Gromnicznej), gdy  na nocnym niebie pojawia się WENUS,
postać Ayi staje się... boginią miłości,
W równonoc jesienną, gdy na niebie króluje gwiazda SPICA (alfa gwiazdozbioru Panny), Aya przebraża się w wielką Matkę i karmicielkę...

 

zjawaRóżne jej wystąpienia
reprezentują
cykle przyrody, fazy Księżyca, kolejne etapy życia kobiety
lub aktualną porę roku. 
W  hinduizmie np. z tego właśnie powodu istnieje aż osiem  postaci bogini
- inna na każde szamańskie święto (opisane  w  kalendarzu ceremonialnym ). 

 

Tę jedność w wielości
tłumaczyć można jak nasze sny,
kiedy to nie żyjąca babcia ukazuje się raz jako staruszka, innym razem jako zadziwiająco młoda kobieta.
- Nasi przodkowie w każdym zjawisku postrzegali odmienną energię i potrafili nadać mu inne imię.
Katolicka matka boska też jest Gromniczna, Zielna, Bolesna, Częstochowska..., a wszyscy wiedzą, że jest JEDNA. 
Spotkanie z którymkolwiek  jej  obliczem zawsze dokonuje w nas potężnych przemian.

 

 


 

 

 

Mokosz Ayahuasca U SŁOWIAN GAJA

NOSIŁA MIANO

MOKOSZ

 

 

 

...i stanowiła esencję
wszystkich aspektów kobiecości.

 

Artyści uwieczniali ją
z sierpem, zbożem i makiem, a palone na jej cześć rytualne OGNIE, wypełnione były makówkami.(Nie ulega wątpliwości, że tworzone z maku opium stanowiło jedną z dróg do kontaktu z boginią.) 

 

Jej pojawieniu się towarzyszył
charakterystyczny
dźwięk, który nasi przodkowie kojarzyli z terkotem kołowrotka.
P
rzypisywano jej bowiem funkcję przędzenia nici ludzkiego losu.
( Podobnie jak bogini Aborygenów, która  "trzyma ścięgna życia", połączone z każdą żywą istotą.
Gdy któreś z nich puści, stworzenie na drugim końcu umrze.  - A gdyby umarła ONA, wszystko przestałoby istnieć.)

 

MOKOSZ postac ayi
niezmiennie opowiadała się po stronie ludzi, zapewniając im byt,zdrowie i powodzenie materialne.
ONA to właśnie nam pokazała, jak uprawiać zboże, warzywa i owoce...
ONA otwierała źródła w okolicach suchych i skalistych.
ONA "wynalazła" młyn i nauczyła ludzi go używać.
Celtom pokazała nawet jak... warzyć piwo.
Miała pieczę nad wszystkimi dziedzinami życia, które przynosiły nam dobrobyt (hodowla owiec, kowalstwo, tkactwo...)

 

Obdarowywała nas nie tylko dostatnim życiem ziemskim,
ale też pokrzepiającą wiarą w nieśmiertelność. Ustanowiła bowiem misteria
z udziałem roślin psychoaktywnych, znane historykom ze starożytnej Grecji jako 
 tzw. MISTERIA ELUZYJSKIE. - W rzeczywistości był to zapożyczone od Słowian,
istne "ceremonie ayahuaski". 

 

Leila LunaMokosz realnie pojawiała się na nich,
by uczyć o cykliczności życia, odradzającego się poprzez śmierć, o prawach, rządzących ludzkim szczęściem na Ziemi i siłach, sterujących całym kosmosem.
Demonstrowała znaki, po których ludzie rozpoznawali czas siewu i zbiorów, czas odpoczynku, tańca, swawoli lub odpoczynku...
I zawsze pomagała w rozwiązywaniu ludzkich problemów...
Zalęknionych przed śmiercią wtajemniczała w arkana wiedzy o tym, co w człowieku wieczne.

 

Na piersi nosiła złotego PAJĄKA,
który z jej polecenia sprowadza na człowieka szczęście lub nieszczęście - czasem zabija, a czasem odwraca wyrok. -
I nie są to wcale bajki!

 

Swego czasu, www eignana
gdy poprosiłam Ayę o pomoc w uzdrowieniu,
wpadła do sali ceremonialnej... P a j ę c z y c a "wielkości budynku".

Nie była przyjemna i nie nawiązała z nikim kontaktu...
Zgrabnie dopasowując swój rozmiar do pomieszczenia, z poker face'em natychmiast
zabrała się do oplatania mnie nicią - tak, że (w świecie duchowym) "obracałam się" jak szpulka na maszynie tkackiej.
A gdy nić owinęła mnie szczelnie, pajęczyca zniknęła.

Nazajutrz obudziłam się zdrowa.

 

Pająk Mokoszy przynosił
cudowne uzdrowienia na wiele różnych sposobów.
Z pajęczyn i chleba nasi przodkowie produkowali leki, które - jak potwierdza współczesna nauka - miały działanie antybiotyku.
Stąd wzięło się powszechne do dziś przekonanie, że "nie wolno" zabijać pająków. 

 

Medykamenty z pajęczyn
nieprzerwanie wytwarzają Aborygeni!
Aborygeńska bogini-matka - twórczyni wszelkiej wody, zwierząt i ludzi... zdumiewająco podobna jest do Mokoszy.
Gdy ukazuje drugie oblicze, staje się (wężową) boginią śmierci.
(Kobietą-wężem jest też aztecka bogini płodności i ziemi).
Aborygeńkiej Matce odpowiada czczona na Helu bogini Hel, o twarzy w połowie pięknej, a w połowie odrażającej.
 

 


 
 
 

matka boskaPOSTAĆ

LEILI

 

 

 

U Polan Gaja
występowała w dualistycznej postaci Marzanna - Dziewanna.
Zależnie od regionu te dwa imiona oznaczały dwie siostry, matkę i córkę albo antagonistyczne energie, reprezentujące zimną i ciepłą porę roku bądź...  śmierć i życie.

 

Jasnym obliczem Marzanny
jest odpowiedzialna  za ład i porządek we Wszechświecie,
szczególnie ukochana przez Słowian młoda postać Gai,
zwana MATKĄ BOSKĄ i KRÓLOWĄ NIEBA.  -
Była bowiem matką boskich bliźniaków (Lela, Polela) i bogini wolnej woli, Bode.

 

Postrzegaliśmy ją aya leila
jako boginię miłości i piękna - patronkę zakochanych, wiedźm, magii, urody,
urodzaju, szczęśliwego małżeństwa, porodów i macierzyństwa.
I ONA to najczęściej określana jest dziś mianem AYA.

 

Dawniej nazywaliśmy ją
LEILA, Dzidzileyla, Lada, Łada, Łada-łaska, Ład-będa (Łabęda), Łagoda (Pogoda),
Pani Mądrości, Białoboga....,  a ponieważ jako bogini miłości utożsamiana była z Wenus,
niektórzy nazywali ją również Jutrzenką.

 

ona AyahuascaNa Jasnej Górze,
gdzie znajdował się jeden z ośrodków jej kultu,
kapłanki Leili zajmowały się m.in.  edukacją seksualną dziewcząt i chłopców.
S
tanowiła bowiem ucieleśnienie szczęśliwej kochanki, pięknej, radosnej panienki w początkowej fazie ciąży albo dzieweczki - mateczki.
I jak to dzieweczka - mateczka ukazywała się czasem z dzieckiem na rękach
lub w początkowej fazie ciąży.

 

Na ceremoniach
ukazuje się najczęściej jako subtelna, niewinna i świeża panienka
w powłóczystej, iskrzącej się bieli. Jak PANNA MŁODA - niezwykle lekka, zwiewna,
przepiękna i ukochana - ta, która wnosi młodość, piękno, harmonię, wyższe wartości i cały kosmiczny ŁAD do poplątanego świata mężczyzn.
- To właśnie na jej cześć kobiety, które wychodzą za mąż, przystrajają się w białe, koronkowe suknie.
Terminem łada nasi przodkowie określali również pannę młodą. 

 

Indiaska aya"Pomalowana na biało"
matka dwóch boskich synów jest też (od "zawsze") najwyższą świętością Apaczów.
Jako pierwsza rodzicielka i karmicielka stanowi niedościgły wzór kobiety idealnej - symbol życia, płodności i pomyślności.
Niezawodnie opiekuje się Apaczami i czuwa nad wszystkim, co wnosi do ich życia miłość, spokój i dobrobyt. 
Podejrzewam, że znają ją doskonale nie tylko Apacze!

 

Tę kryształowo białą, dziewczęcą postać Gai
Słowianie czcili na przełomie stycznia i lutego, gdy na niebie pod wieczór
jaskrawo widoczna jest WENUS i niczym Wieczorna Latarnia aż do pełni wiosny pozostaje najjaśniejszą gwiazdą nocnego nieba.
Zapowiada powrót jaśniejszych promieni Słońca i jest - w pełnym tego słowa znaczeniu - niosącą światło!
- ZWIASTUNEM LEPSZEGO JUTRA (więcej: Kalendarz ceremonialny).

 

Aldona: Leila Leila1
"W postaci biało - kryształowej
ujrzałam ją po raz pierwszy, gdy zajęta na ceremonii innymi, nie spodziewałam się żadnych głębszych przeżyć dla siebie.

Nagle wyłoniła się "z nieba" ONA, - zwiewna, delikatna jak mgła, przewidzenie albo majak senny...

Niemal nie zwróciłabym na nią uwagi, jednak spłynęła wprost, bezpośrednio do mnie
i uczyniła gest, jakby wykręcała "numerek" na moim splocie słonecznym.

Zwinnie i lekko, wręcz mimochodem, dla zabawy... , ale...
Zdążyła utopić mnie w MIŁOŚCI, po której przez ponad miesiąc dosłownie "unosiłam się nad ziemią".
- Wtedy to pojęłam całą sobą, dlaczego nasi przodkowie tak bardzo byli jej wierni i tak mocno ją kochali."

 

Przy każdym następnym spotkaniu
zaskakiwała mnie na nowo!
Zapierająca dech w piersiach była jej postać z niezwykle subtelnej, iskrzącej się złotym światłem "pajęczyny". Kiedyś pojawiła mi się, jakby w całości była opalizującym światłem, utkanym w skomplikowaną, gotycką koronkę. Słowa: "bramo niebieska", "wieżo z kości słoniowej", "domie złoty", "panno święta, co w ostrej świecisz bramie".... Wszystkie do niej wspaniale pasują!
- Jestem absolutnie pewna, że ona to właśnie inspirowała artystów i architektów średniowiecza, kiedy to z wielkim rozmachem wznosili katedry, poświęcone.... Świętej Pannie i Matce Boskiej (właśnie!).

 

 

 

gotyk

 

Kult Maryi,
która boginią nie była, został przymusowo dopasowany do istniejącego w naszych sercach obrazu Leili.

 


 

 

 

Awake Your Magic Canvas Art Print by Anne StokesATRYBUTY

I WIEDZA

 

 

 

 Do stałych atrybutów bogini należy SOWA
- symbol WIELKIEGO DUCHA, nieskończonej mądrości, jasnowidzenia, jasno-wiedzenia,
a także wróżby i magii.
- W Chinach do dziś ptak ten poświęcony jest przesileniom i też łączony jest z mądrością, śmiercią, odrodzeniem i ostatecznym triumfem światła.

 

Dla nas  od zawsze SOWA znaczy Mądra Głowa,
Leila bowiem w jednakowym stopniu ukazuje nam miłość, wdzięk i dobro...
co dzieli się z nami przeogromną, głęboką WIEDZĄ i MĄDROŚCIĄ.
J
est na wskroś wszechstronna - absolutna ALFA I OMEGA.

  


taniec

Na ceremoniach często
wyjaśnia związek CZASU i losu z ruchem planet na Niebie Gwiaździstym.
Jednak potrzebujemy jeszcze mnóstwo informacji, by - jak niegdyś - odczytać jej przekazy obrazowe, a potem właściwie z nich skorzystać. 

 

Rys z prawej: TANIEC, jaki wykonuje na niebie Ziemia i Wenus na przestrzeni 8 lat.
Punkty koniunkcji Ziemi z Wenus układają się w PENTAGRAM - symbol,
niesłusznie dziś kojarzony z wyznawcami diabła.

 

Nasi przodkowie
"szyfrowali" wiedzę, otrzymywaną na ceremoniach, w splotach dywanów,
we wzorach haftów, w koronkach, w ornamentach architektonicznych i w konstrukcjach budowli sakralnych...
Odnajdziemy ją także w geometrii, w muzyce, w bajkach, a nawet w naszym DNA.    

Najłatwiej ją odszukać, sięgając w głąb własnej duszy
 na ceremonii ayahuaski.

 

 orbita

 

Energia, utożsamiana z Leilą,
manifestuje się na Niebie Gwiaździstym w postaci gwiazdozbioru Łabędzia, który ze względu na kształt zwany jest także Krzyżem Północy).

Nie przypadkiem większość ważnych dla Ziemi zjawisk i wydarzeń odbywa się wokół tego gwiazdozbioru.
Istotnie więc można go posądzić, że "czuwa" nad ładem i porządkiem znanego nam Wszechświata.

 

Labedz sleza Foto: Wzgórza i dawne sanktuaria w masywie Ślęży,
ukształtowane na wzór gwiazdozbioru Łabędzia.

 

Na skutek precesji
Łabędź pozornie i bardzo powoli przesuwa się po Niebie od Zimbabwe w kierunku Północy
i.... "Jakoś" tak zawsze jest, że kraj, nad którym góruje (rzuca "cień" na daną Ziemię pod kątem prostym), przeżywa niebywały rozkwit duchowy i gospodarczy.
Mówiąc językiem "naukowym", energie, jakie spływają na Ziemię z Kosmosu, od strony gwiazdozbioru Łabędzia
zwiastują ciepły klimat i kosmiczną obfitość  na wszystkich poziomach bytu.

- Swego czasu cieszył się tymi łaskami Egipt, potem  starożytna Grecja...

 

A TERAZ...
Od równonocy jesiennej 2016 r., ŁABĘDŹ zaczął górować nad nami. wwwlelili4ef05
- Najdokładniejszy kąt prosty wypada właśnie nad POLSKĄ.
Śmiało możemy powiedzieć, że "wróciła Wielka Matka", by - przez jakiś czas 
- obdarowywać nas miłością, ciepłem i dobrobytem. 

 

Czyli...   
Będzie coraz lepiej!
Klimat od dawna już ulega powolnemu ociepleniu i - jak zapowiedział o. Klimuszko - w Polsce będą rosły pomarańcze.
(Temat ten omawiam szerzej w Aktualnościach, patrz: Nowa Era).

 

Z tego też powodu
ma miejsce wściekła wręcz szarpanina o z góry upatrzone terytorium.
Spryciarze wykupują grunty i kamienice...., a masy nieświadomych ludzi zmuszane są do emigracji lub  - jak w czasach Egiptu - sprowadzane do roli "niewolników". 

Grupy trzymające władzę  od tysiącleci strzegą tej właśnie wiedzy
i czerpią z niej maksimum korzyści - wyłącznie dla siebie.
Ale... Wiedza już tak hermetyczna nie jest i od nas zależy, czy coś się wreszcie zmieni.
Leila bowiem obdarza łaską każdego, kto tylko zechce zrozumieć  i dostosować się do jej praw.

 


 

 

 

 

Labedz boginiHERBO-GLIFY

KRÓLOWEJ

NIEBA

 

 

 

Jako mała dziewczynka
słuchałam opowieści prababci, że gdy rodzi się człowiek,
na Niebie zapala się nowa gwiazda, a gdy ktoś umiera, gaśnie również jedna z nich.
Bo
boska matka wszystkich ludzi jest również Królową Nieba. 

 

Egipska bogini NUIT
mówiła wprost: "Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą."

 

foto: Egipska bogini NUIT. Egipcjanie znali ją jako otaczający Ziemię Kosmos, egypt Nuit
obejmujący nieskończone wymiary oraz nieprzerwanie rodzącą kobietę. 
Ucieleśnia to nocne przejście słońca przez jej ciało.

 

Reprezentujący boginię
Gwiazdozbiór Łabędzia znajduje się na mlecznej drodze w miejscu,
fachowo zwanym szczeliną. - Do złudzenia przypomina ono łono kobiety.
Wiele systemów filozoficznych na świecie uważa, że właśnie stamtąd przybywają na Ziemię nowe dusze.
Obecny u "stóp" bogini Gwiazdozbiór Orła (wcześniej zwany BOCIANEM) to właśnie TEN święty ptak, który od zarania dziejów przynosił na Ziemię
dzieci bogini Łady.


 

Krolowa NiebaTam, gdzie w starożytnych artefaktach wwwbuikjdeks
archeolodzy dopatrują się prymitywnego "kultu waginy",
odnajdziemy tak naprawdę głęboką Wiedzę o mechanice nieba,
o docierających na Ziemię energiach i prawach,
które kierują życiem na naszej planecie.

Starożytni potrafili korzystać z tych informacji i doskonale wiedzieli,
w jaki sposób sprowadzać na Ziemię dusze szczególnego rodzaju.
- "Bogów", którzy w ludzkich ciałach stawali się szamanami, kapłanami,
wielkimi wojownikami bądź genialnymi władcami...

 

Poniżej Łabędzia
- pomiędzy "nogami" Wielkiej Matki znajduje się Centrum Galaktyki, uważane przez Majów za Praźródło - jedynego Boga bytu i Stwórcę galaktyk.
Jest to tzw. Czarne Słońce. - Słońce wszystkich Słońc. Obszar bezkresnej energii i siedziba
ŚWIADOMOŚCI, która z wirującego dysku organizuje materię; gwiazdy, planety i układy słoneczne.
SIŁA ta sama w sobie jest bóstwem, które - dosłownie - daje i odbiera życie gwiazdom.
Majowie wiedzieli, że jesteśmy ściśle z nim połączeni i od niego zależy nasza przyszłość.
Nazywają je HUNAB - KU.

 

labedzcentrumW 1974 r. astronomowie
- rzeczywiście - odkryli w centrum naszej galaktyki 
"wirujący dysk" z Czarną Dziurą - odpowiedzialne za dawanie i odbieranie życia gwiazdom.
Nazwali go Strzelcem A (Sagittarius A).

 

W szczelinie zatem
naprawdę znajduje się POCZĄTEK I KONIEC - tak dla ludzkich dusz jak i dla gwiazd.
 

 

lada glagolicaRys. głagolicowy zapis imienia bogini, ŁADA

 

Z tego powodu Prasłowianie 
- Czciciele Niebios Gwiaździstych - zaczerpnęli z gwiazdozbioru Łabędzia wzorce pierwszej i ostatniej litery starożytnego alfabetu, głagolicy: - az (krzyż jako odniesienie do całego Łabędzia) oraz - iżicę (widoczną w Łabędziu  tzw. mgławicę Motyla Nocnego).
Grecy zrobili z tego Alfę i omegę, co na jedno wychodzi.

 

Graficznym symbolem Leiliglif Labedz
jest krzyż z podkową. 
On z kolei posłużył Grekom do stworzenia Alfy i omegi - pierwszej i ostatniej litery własnego alfabetu (gwiazda Alfa + omega - podkowa). 

 

Jan Długosz
dostrzegł w symbolu Leili ewidentnie polski rodowód i...
Musi on być dużo, dużo starszy niż chrześcijaństwo, bo w średniowieczu (jak oficjalnie datuje się herby) nikt nie odważyłby się stworzyć godła z tak oczywistym symbolem BOGINI.

 

Lada wierniDo dziś głupio wierzymy, że podkowa,
zawieszona grzbietem do góry, wróży nieszczęście, bo ściągali je na siebie ludzie, którzy w czasach umacniającej się władzy Kościoła zadziornie manifestowali wierność Leili. 

 

Jednak z symbolami, niosącymi PRAWDĘ i WIEDZĘ
wygrać się nie udało.
Jak wspomniałam, obecne były WSZĘDZIE - we wzorach tkanin, w rzeźbach na belkach stropowych,
na studniach, nawet na drzewach i kamieniach...
Kościół więc sprytnie  dorobił im zupełnie nowe treści.

 

Pomijając fakt masowej kradzieży
nazwisk polskich i herbów - z czasem zaczęto nadawać je za... lojalność wobec hegemonów.
W rezultacie IDEAŁ sięgnął takiego dna, że pozostało już tylko handlować herbami jak pietruszką.

- Najlepiej zwyczajnie zapomnieć wszystko, czego nas na ich temat uczono.

 

OPIS HERBUHerb Lada ŁADA

Do tej samej grupy należy Dołęga, Szeptycki, Pobóg, Ślepowron... i wiele innych.

Niebieski i biały z elementem żółtego
(lub złota) to barwy bogini, w jakich ukazuje się ludziom do dziś, np. na ceremoniach ayahuaski  (temat ten rozwinę poniżej).
Biały i niebieski od zarania dziejów stanowią synonim najwyższej duchowości.

Złoty (lub żółty) oznacza energię Słońca  -  wiedzę, bogactwo, sprawiedliwość... Generalnie najwyższe wartości na Ziemi.
Srebro (lub biel) to czystość, niewinność, uczciwość...
Cyfra "3" to w każdym przypadku CENTRUM (czegokolwiek).
-  TRZY glify na herbie, trzy klejnoty w koronie -  dają informację, że oznaczony takim herbem ród mógł np. zarządzać świątynią Łady.

 

strzala tarcza Strzała po lewej stronie podkowy
to symbol gwiazdozbioru STRTZAŁA czyli...  słynna "strzała Amora",
nieodłącznego towarzysza bogini Miłości.
W Kalendarzu ceremonialnym , przy opisie RÓWNONOCY WIOSENNEJ 
"dowiodłam", jak autentyczny jest mit na jego temat.

Po prawej stronie - symbol gwiazdozbioru TARCZA,
który wygląda dokładnie jak rozdwojona strzała.

 - Obydwa widoczne są na niebie tuż przy Łabędziu (i Orle).
Jeszcze nie rozgryzłam starożytnego znaczenia "Tarczy" - może ktoś podpowie...

 

CZERWONA LADAGłagolica pisana była dwoma kolorami:
niebieskim dla spraw duchowych i
czerwonym dla spraw ziemskich.

Tak samo jest z herbem Łada! Na czerwonym tle GROTY strzał skierowane są ku ziemi, gdyż ród spod tego godła zajmował się sprawami ziemskimi.  (Świątynią greckiej Gai, Demeter, również kierowały dwa rody -  kapłański od spraw wiary i polityczny od spraw państwa).

 

Klejnot herbowy:
Złoty KRÓL LEW
z uniesionym mieczem jest
aż nadto czytelny. Lew należał do świętych zwierząt z orszaku mezopotamskiej Królowej Nieba, zwanej ISZTAR. 

Przypadkiem - jeśli coś takiego istnieje - mój partner nosi duchowe imię "Złoty Simba".

 

Lew,lew który połyka Słońce,
aż grzywa mu się rozświetla i cały tonie w złotym blasku -
jest starożytnym, alchemicznym symbolem oświecenia w chwili śmierci 
(także tej symulowanej, ayahuaskowej).

 

LECH (Lechita)
- w wielu językach na świecie znaczy PAN, wielmoża, szlachetnie urodzony
(w domyśle: człowiek wolny) - szLACHcic.

W czasach, kiedy żyliśmy pod gwiazdą Polarną, na wyspie Hiperborei (i długo później także),
wszyscy byliśmy szlachetnymi, wolnymi między sobą Panami - dziećmi boga, Pana.
Herby rodowe były więc... rodowe - nie "szlacheckie".

 

Ówczesne znaczenie herbów
porównać można do dzisiejszego logo firmy tzn. określały genetyczne talenty, umiejętności, zadania życiowe i wartości, przechowywane przez konkretny ród. 

 

Herb Lubicz nr1Po dziadku ze strony matki
pochodzę z Czerwińskich herbu Lubicz (rys. z prawej)
Nie wiem, czy herb należał do rodu od starożytności, ale....
NIE MA PRZYPADKÓW!
Herb jest niemal identyczny, jak Łada, różni się tylko dodatkowym krzyżem we wnętrzu podkowy, który symbolizuje opisane wyżej Centrum Galaktyki.

 

Nie przypadkiem też
Autentyczne Centrum Galaktyki znajduje się w ścisłej koniunkcji z moim mocnym (szamańskim) Księżycem. - Obydwa te obiekty  należą do  dominujących elementów mojego horoskopu
(patrz: o cechach szamanów).

 

Wikipedia zdradza nieopatrznie,
że Lubicz (Luba, Lubow... - miłość) należy do starożytnego rodu,
którego początki giną w zamierzchłej przeszłości..., że jego nosicielem jest "PAN" - konkretnie: "Wolny Pan" i że ród, spod tego herbu powołany jest do obrony Świętej Wiary Przodków. - Nic dodać, nic ująć!!!
Dalej, niestety, Wikipedia ściemnia na temat pobożności, krzyża i Jezusa...,
bo w czasach starożytnych, z których wywodzi się herb, nikt jeszcze o Jezusie nie słyszał. 

 

gwiazda ayaWedług Kerenyiego
(XIX-wiecznego twórcy nowego podejścia do mitów, współtwórcy Instytutu C. G. Junga )
raz zerwanej łączności z bogami nie da się ponownie nawiązać,
gdyż warunkiem kontaktu miała być ciągłość rytuałów, odprawianych przez kapłańskie rody.

 

Współczesny adept sztuk rytualnych
zmuszony jest wypracować wszystko od nowa i...
Chcąc, nie chcąc - zostałam w to właśnie wciągnięta!
Wspomnienie starożytności, która w wizjach przypominała "grecką", prześladowało
mnie więc od pierwszej ceremonii i "dręczyło"  tak długo, aż wreszcie dotarłam do źródeł historycznych i odnalazłam w greckich mitach nasze, słowiańskie korzenie.
Związana jakąś tajemną przeszłością stanęłam w obliczu zadań,
wobec których, jak czuję, nie mam wyboru.

 

W tym punkcie zachęcam
wszystkich do poszukiwań własnych korzeni, prawdziwego godła rodu i - co się za tym kryje - własnego przeznaczenia...
W obliczu bogini Łady obowiązują pierwotne zasady i prosta logika:
Jeśli w moich żyłach płynie krew przodka (płeć obojętna), to jego herb mnie dotyczy, a opisane przez herbo-glify, dziedziczne umiejętności rodu muszą odzwierciedlić się w naturalnych talentach i skłonnościach, w genach, a nawet i w horoskopie.

 

 


 

 

 

bogini milosci

ŁADA, ŁAD-BĘDA, ŁABĘDA...

TANIEC DLA BOGINI

 

 

ŁABĘDŹ, symbol czystości,
wdzięku, falującego gestu i wszystkiego, co piękne...
był  kolejnym atrybutem i zarazem najważniejszym symbolem bogini.
Prawdopodobnie był też
godłem praojczyzny Słowian, Hiperborei. 

 

W Helladzie miał być
świętym ptakiem Afrodyty, nosicielem boskiego światła.
-
Pod postacią Łabędzia Zeus uwiódł królową Sparty, Ledę. - Ta urodziła mu potem dwóch synów i córkę (Helenę).

W każdym jednym przypadku historie, związane z łabędziem i matką bogów odnoszą się do gwiazdozbioru Łabędzia i pewnych zjawisk na Niebie Gwiaździstym.

 

Wszyscy, którym dane było spotkać (lub poczuć) Leilę
podczas ceremonii ayahuaski, rozumieją najlepiej, że łabędź najdoskonalej odzwierciedla płynność i delikatność ruchów Białej Pani.

Leila bowiem - od lelać (kołysać) - oznacza "tę, która kołysze". I to w jak najszerszym znaczeniu;  kołysanie, falowanie, ukojenie, życie.
- Dzięki jej delikatnym dłoniom na Ziemi panuje harmonia, porządek i MIŁOŚĆ.

 

Leila LadaManifestuje się przez kobiety,
zależna, niestety, od ich woli.
Bo każda z nas nosi JEJ cząstkę  w sobie i każda ma prawo wyboru własnej frekwencji przewodniej. - Dostraja się do energii Leili lub nie.

 

Naturalna wibracja bogini
to bezgraniczny pokój serca, głęboka świadomość, że wszystko płynie (panta rhei)  i ta nasza instynktowna potrzeba przemiany wszystkiego w miłość.... Gdy rwiemy się do ukołysania dziecka, pogłaskania psa lub kota, uspokojenia wzburzonego mężczyzny, wyciszenia łagodną nutą podgrzanej atmosfery...
- Instynktownie pragniemy dostroić wszystko do wibracji boskiej matki. 

aya leila 1Aby stale podsycać ogień MIŁOŚCI
i sprowadzać w nasz wymiar obfitość Natury,
Słowianki wykonywały rytualny TANIEC, oparty na falowaniu i łagodnych,
wężowych (łabędzich) ruchach.
Ten sam TANIEC mimowolnie wykonują ludzie w transie - pod wpływem ayahuaski.

 

ANIA
(uczestniczka moich ceremonii):
"...Oczyma wyobraźni zobaczyłam niebo z sercem, gwiazdami i słońcem... Tańcząc jak roślinka tworzyłam własne niebo, które stanowi jakby klucz do serca, do dalszego świata i wiedzy.
Taniec łabędzi, czyli to falowanie rękami do góry, to połączenie ognia i wody. Powoduje, że energia kundalini się unosi.
- Zrobiłam to nieświadomie. Po prostu tak mi przyszło..."

Z całą pewnością ów taniec ten leży u podstaw Tai chi, Qigongu i jogi...,
dzięki którym wielu ludzi może odnaleźć pierwotne szczęście i równowagę.

 

Socjolog i religioznawca, haja taniec 1
Marek Taran, w którymś z wywiadów opowiadał o pewnym turyście na egzotycznych wyspach.
Mężczyzna sądził, że trafił do wiecznie bawiącego się, bardzo "rozrywkowego" plemienia. Szczególnie kobiety dużo tam tańczyły.
Dopiero z czasem przybysz zdobył wiedzę, że one tymi swoimi pląsami skutecznie przywoływały dobrobyt. - Matka Natura, z którą się jednoczyły, przez ZNAKI wskazywała potem mężczyznom np. miejsca dogodnego połowu ryb.
Ludzie ci żyli więc bez lęku o jutro, nie gromadzili "na zapas",harmonijnie łączyli pracę i zabawę z pasją.
Tak czynili od "zawsze" i najbardziej na świecie dziwiło ich, że turystę tak bardzo to dziwi.

 

Moglibyśmy wszyscy doświadczać cudu obfitości,
gdyby kobiety dostrajały się do energii Leili każdego dnia, w ramach porannej gimnastyki.

 

dziady ayahuascaNa ceremoniach
kobiety potrafią połączyć się z Leilą w JEDNO i doświadczają, co znaczy być (choć przez chwilę).... boginią.
Z takich właśnie przeżyć wzięła się tradycja Apaczów, których najważniejszy i najmocniej rozbudowany obrzęd  to ceremonia dojrzewania młodych dziewcząt.
W jednym z rytuałów pomalowana na biało dziewczynka utożsamiana jest z boginią, szamanka uczy ją rytmu, w jakim kołysze się aya, a zgromadzeni goście modlą się potem
właśnie do dziewczynki.
- Bo tak, jak kropla w oceanie jest OCEANEM, tak każda z nas nosi w sobie aspekt bogini i może go w sobie rozwinąć.

 

Kołysanie Leili obejmowało
tak dusze wcielone jak i bezcielesne,
była bowiem w takim samym stopniu opiekunką ludzi i rodziny, co naszych "dziadów" - duchów naszych przodków.

Patronowała obrzędom DZIADÓW, które odbywały się nieprzerwanie na wiosnę i jesień... 

 

Adam Mickiewicz wwwLEILAj699
wspaniale opisał, jak swobodnie i naturalnie
kontaktowaliśmy się wówczas ze zmarłyxmi; jak staraliśmy się pomóc duszom zbłąkanym i jak mądre było czerpanie od nich nauk. -
Dzięki tym rytuałom doskonale wiedzieliśmy, jak postępować i co czynić, by uniknąć mizernego losu po śmierci.   

 

Ceremonie DZIADÓW
odbywały się z udziałem świętych roślin, a najdoskonalszą kombinacją ziół była - oczywiście - ayahuasca.
Gdy klimat się ochłodził, kupcy ze Wschodu wymieniali składniki napoju bogów na nasz bursztyn albo...
Radziliśmy sobie prasłowiańskim sposobem (patrz: szyszynka).

 

bogini LadaNajważniejsze świątynie Lady
znajdowały się na Łysej-, Witosławskiej- oraz na Jasnej Górze w Częstochowie.

Tę ostatnią zaanektowali sprowadzeni z Węgier Paulini, którzy spalili żywcem ok. 3 tys. wyznawców wraz z zabytkową, lipową świątynią.
Karali potem śmiercią każdego, kto w jakikolwiek sposób uprawiał starą wiarę.
Znak odwróconej podkowy zaczął sprowadzać na właścicieli krwawe pogromy, a n
ieposłuszne, tańczące skrycie po lasach lada-czcice, wyłapywano i zmuszano do prostytucji.
W rezultacie określenie "ladacznica" nabrało negatywnego znaczenia.

 

Jednak kult Leili utrzymywał się
potajemnie przez kolejne setki lat i - niezależnie od skali prześladowań - jej imię wypowiadano potajemnie jeszcze w XIX w.

 

Cała tradycja
wraz z historią prześladowań ma być przechowywana przez ponad 50 żyjących w Polsce kapłańskich rodów. Najbardziej żywy zapis znajduje się jednak w naszych genach. Istnieją bowiem kobiety, które same w sobie są nosicielkami tej wiedzy.
- Wystarczy, że zaczną pić ayahuaskę, a powoli odbije od korzeni.  

 


 



aya hua skaUNIWERSALNA

PANI BÓG

 

 

 

 W aspekcie bogini panny
(z sową bądź łabędziem u boku) młoda postać Gai znana była i kochana na całym świecie.
Pod filistyńskim imieniem, ISZTAR, bądź sumeryjskim – INANA - należy do najlepiej opisanych starożytnych bogiń Bliskiego Wschodu.

 

Przypuszczalnie pierwotnie
zwano ją  Nin-anna co znaczy "Pani Nieba" (u Aborygenów - Eingana).
Jak by tego nie analizować, wszystko się cudownie ze sobą wiąże.

 

W każdym przypadku
pełniła rolę władczyni Nieba i Ziemi, patronowała miłości i utożsamiana była z Wenus.
Słynnym jej atrybutem jest GWIAZDA ISZTAR.

 800px Queen of the Night Babylon

Z czasem awansowała
na główną i jedyną liczącą się boginię panteonu mezopotamskiego.
Jej kapłanki  wywodziły się z wyższych klas i miały wysoki status społeczny. I podobnie jak te z Jasnej góry, zajmowały się wróżbiarstwem oraz dostarczały DMT, ale to już inny temat...

 

Rys. Isztar
NA DOLE z dwoma splecionymi wężami, które  z kolei są symbolem Ayahuaski z Amazonii.

 

isztar inannaW Mezopotamii
praktykowano  zwyczaj "świętego małżeństwa" pomiędzy królem Sumeru
a arcykapłanką Inanny (Isztar), dzięki czemu -  tak samo jak u nas - władza duchowa i świecka znajdowała się w "rękach" zespolonego rodu,
ściśle związanego z... Panią Bóg.

 

Japońska bogini Słońca,
opiekunka ludzi, współtworzycielka i strażniczka ładu w świecie nosiła imię AMATERASU - „Promieniejąca na Niebie”. W Rzymie była Cererą, w Babilonie Szalasz,
Skandynawowie mieli swoją FREJĘ,  na terenach Italii czczono LUNĘ - Boginię Księżyca, Światła Księżycowego i wszelkiej Magii.

 

IzydaW Egipcie zwana była Izydą
i tu - podobnie jak Isztar sama przystrojona była w łabędzie skrzydła.
Oddawano jej cześć na obszarze cesarstwa rzymskiego jeszcze w VI wieku n.e.
Grecy wspominali jeszcze LETO, matkę Apollina z mitycznej Hiperborei,
która u Bałtów uważana była za jego córkę...
- Ludzie na całej planecie obcowali z nią na co dzień i fakt, że ktoś określał ją w inny sposób,
nazwał innym imieniem, miał z nią własne, całkiem oryginalne doświadczenia... 
- Nic nie stanowiło powodu do wojen religijnych!
Wszycy doskonale rozumieli, że postać bogini ma charakter symboliczny, gdyż jej archetypem są siły KOSMOSU. Dlatego boską matka była dla wszystkich ludzi na Ziemi ta sama, choć po kobiecemu zmienna i zaskakująca.

 

DemeterNaczelną  manifestacją Wielkiej Matki
w Grecji była DEMETER, która - podobnie jak u Polan
- występowała w dualistycznej postaci z córką, Persefoną.

Dziwnym zbiegiem okoliczności skrót sylabowy jej imienia: De-Me-Ter - pokrywa się ze skrótem
zawartego w napoju bogów czynnika wizji - DMT (dimetylotryptamina).

 

Przypuszczalnie pierwotnie
zwano ją Gemeter (GE-ziemia, METER-matka). Stanowiła bowiem odpowiednik Gai, wielkiej pramatki, dającej życie wszystkim roślinom i stworzeniom.

- W Atenach czczona była wprost jako Gaja. Eurypides pisał w "Bachntkach"; 
"Demeter lub Ziemia - dwojgiem imion możesz ją zwać..."

 

Określano ją również mianem Matki Boskiej
lub Pani Obfitości i nadawano różne funkcje.
Była boginią płodności, zbóż i urodzaju, patronką rolnictwa, bogactwa i małżeństwa, nauczycielką duchową, opiekunką zdrowia i życia....

 

brygida celtycka Po spotkaniach z boginią,
jakie miały miejsce podczas ceremonii, wielokrotnie podejrzewałam, że niemal cały panteon żeńskich bóstw w Grecji to tylko różne manifestacje tej JEDNEJ. 
Potwierdzenie znalazłam u Celtów, gdyż celtycka Brygida była w takim samym stopniu patronką położnictwa, rolnictwa, poezji jak i kuźni. 
Jak Demeter roztaczała opiekę nad świętymi źródłami, pracami na roli i zwierzętami domowymi. - W cudowny sposób rozmnażała mleko krów.
Jak Atena  napełniała ludzkie serca męstwem i opiekowała się rzemiosłem.
Jak Hygieia występowała z dwiema siostrami (albo w trzech aspektach samej siebie) i również zajmowała się leczeniem, regeneracją, oczyszczaniem.
- Przypisywano jej wiele cudów!

 

Druidzi kochali ją gorąco i szczerze
jako dającą życie matkę, wielbili jako tę, która dostarcza bogactw natury dla dobra ludzi.
Stanowiła natchnienie wyroczni, przepowiadających przyszłość bądź pogodę, była muzą poetów i malarzy, mecenasem sztuki i wszystkiego, co piękne!
Celtowie nazywali ją boginią obfitości, płodności, mądrości, inspiracji... I - podobnie jak u Polan - od jej imienia, BRIGHID, wywodzi się anielskie słowo BRIDE - panna młoda. 
W "Dębowej Świątyni" (Kildare - dawna stolica Irlandii) 19 kapłanek przez wieki strzegło i podtrzymywało poświęcony jej, boski, wieczny ogień.

 

Bogini w każdej postaci agata
od zarania dziejów inspirowała malarzy, rzeźbiarzy i architektów całego świata, a powtarzające się atrybuty jej wyglądu wskazują na to, że mamy do czynienia z rzeczywistą, zawsze tą samą istotą duchową.
Artyści -  bez porozumienia ze sobą - malują ją z sierpem, zbożem, koszem owoców, makiem, łabędziem lub wężem... 

 

Rys.  Obraz uczestniczki mojej ceremonii, Agaty.

 

Niemal zawsze
występuje z "pochodnią" (lub po prostu ze światłem), równie często z silnie zaznaczonym obszarem świetlistego serca... 
 
Owo świetliste serce druidzi nazywali jej "gwiazdą przewodnią". Wielu kojarzy je
z emanacją i blaskiem Wenus.

- Autentycznemu pojawieniu się bogini też towarzyszą charakterystyczne efekty świetlne.

 

bernadetteAya ukazuje się w barwach,
które opisałam przy herbie - białych bądź biało-niebieskich, przy czym biel i błękit podkreśla często jakiś akcent żółty aż do intensywnej barwy maków.

 

Bardzo typowa jest tu postać
Najświętszej Panienki z Lourdes  w biało-błękitnej szacie z żółtymi różami na stopach.
W wyniku agresywnych przesłuchań, jakim poddano św. Bernadettę na XIX-stowiecznej prowincji w katolickiej Francji, "zjawa" musiała być Maryją  albo nie miała racji bytu!
Jednak... 
Fakty mówią za siebie;
Chora na astmę i gruźlicę Bernadetta Soubirous cierpiała niewyobrażalną dla nas nędzę i głód, a to sprzyja obfitemu wydzielaniu się DMT.

 

Szczegółowe relacje z objawień pani zrodlo
podają również, że "Pani" - jak pierwotnie Bernadetta określiła zjaw
- kazała jej jeść gorzkie zioła (identycznie Jahwe nakazał Mojżeszowi).
Gorzki smak mają  nasiona ruty, która do dziś występuje w okolicach Lourdes,
co znaczy, że... Panienka Soubirous znajdował się pod wpływem "ayahuaski"!
Hipotezę tę dodatkowo podkreśla fakt, że wygrzebując słynne, uzdrawiające źródło
- ku oburzeniu oczekujących uniesienia gapiów - obficie wymiotowała.

No i... Opisana przez nią pierwsza wizja także wydaje się być zdumiewająco zgodna
z typowymi doświadczeniami po ayahuasce:
głośny dźwięk, światłość i wyłaniające się z niej "coś, co wydaje się być Panią".

 

Pani tej zdaje się być obojętne,
w jaką przystroimy ją religię. Uczy, że "zmiana, to jedyna pewna rzecz we Wszechświecie...",
hołduje zatem zmianom, taktownie stosując się do wierzeń i oczekiwań konkretnego człowieka.
Bywa więc delikatna i eteryczna jak mgiełka,  innym razem jest barwna i wyrazista niczym osoba fizyczna.
Czasem posiada ogromne skrzydła jak anioł, motyl lub egipska Izyda albo "przystraja się" w kaduceusz niczym królowa dżungli. 

Może też być łabędziem, patyczkiem, liściem, dymkiem... - wszystkim.-  Wiele zależy od patrzącego.

 

aya witZnając różnorodność
manifestacji matki boskiej (z Lourdes, Gwadelupy, Fatimy...),
wewnętrznie pojmujemy, dlaczego starożytni powołali do życia aż tyle różnych bogiń, chyba, że... rzeczywiście jest tych bóstw bez liku?
- Trudno się w tym wszystkim połapać.
Neo-poganizm stawia dopiero pierwsze kroki i trzeba tysiące podobnych objawień wziąć pod lupę współczesnych badań.

Przed nami setki lat doświadczeń.

 

Póki co, staramy się
wyodrębnić elementy charakterystyczne.
Na ceremoniach, obok powtarzających się atrybutów JEJ wyglądu typowa jest niezwykła lekkość i humor, z jakim Aya niesie pomoc, uczy bądź leczy dotykiem dłoni pełnych światła.
W swoisty sposób demonstruje, jak żyć, by pozostać w pełni zdrowym na ciele, duszy i umyśle.

Taktownie pozwala nam dorastać i wyraźnie cieszy się z naszych osiągnięć.  Ale...
Nigdy, przenigdy nie mówi nam, co mamy robić!
Ktokolwiek sili się, by przekazać ludzkości jej "polecenia", manifesty, przesłania... z reguły  ulega tzw. mamidłom, koloryzuje lub zwyczajnie kłamie.
ONA bowiem ZAWSZE respektuje dar wolnej woli, indywidualną "boskość" i twórcze moce każdego człowieka.

 

Ayahuasca2aRys. Fragment obrazu Agnieszki Szałabskiej.

 

Ukazuje się więc sporadycznie
i nawet w przypadku żywotnych spraw co najwyżej dyskretnie nas inspiruje!

- Symbolicznie, nad wyraz taktownie, a jednak... doskonale wiemy, co warto robić dla naszego najwyższego dobra.

 

Osoby na wskroś racjonalne
i pozbawione barwnych wizji nawiązują z nią kontakt (tylko) telepatyczny. Niektórzy też biorą ją za przejaw swojego wyższego JA.- 
W gruncie rzeczy wszystko to JEDNO! (Wsio rawno!)
Już starożytni wierzyli, że w człowieku mieszka element boski (jego geniusz), że "wszystko jest zawarte we wszystkim" oraz że...
"pomimo zewnętrznych różnic - wszystko jest wewnętrznie tożsame."
A zatem ONA czy część JAŹNI, która stanowi z nią JEDNO
- co za różnica?

 

aya gonzalesW każdym przypadku
znakiem rozpoznawczym JEJ obecności jest niewyobrażalnie potężna, bezwarunkowa MIŁOŚĆ. 
Po prostu, nagle i niespodziewanie okazuje się, że o nic nie trzeba zabiegać, za niczym nie tęsknić, nie gonić, o nic się nie starać, z nikim nie porównywać i nie walczyć.

Wystarczy po prostu BYĆ!
W miejsce wszechobecnego dotąd stresu rodzi się głębokie zrozumienie życiowej roli i bezgraniczna akceptacja siebie. Czujemy się wyjątkowi i na wskroś doskonali tylko dlatego, że jesteśmy po prostu sobą!
Serce przepełnia moc subtelnego uczucia, w którym skąpane jest wszystko, co żyje. Największym zaś szczęściem jest trwająca właśnie chwila.
- Oby trwała wiecznie!

 

aya manifestacjaAya przybywa samotnie lub z całym orszakiem,
w pełnej krasie swego MAJESTATU.
Bywa widziana przez jedną, dwie osoby na raz lub... całą grupę jednocześnie. 

I każde głębokie zjednoczenie z nią owocuje u wielu ludzi niewymownym
poczuciem szczęścia i SPOKOJU.

 

Całkiem ubocznym "skutkiem" jest
- zwłaszcza dla starszych uczestników ceremonii - niespodziewany powrót sił i mocy młodości. Odzwierciedla się to również w naszym wyglądzie - jakby spadało z metryki kilka ostatnich dziesięcioleci.

 

Błogostan ten może
utrzymać się na długo po ceremonii, a czy zostanie w nas na stałe? 

To już zależy od skupienia uwagi i pielęgnacji nowych energii w sobie.
Tak czy inaczej od chwili ceremonii nosimy w sobie świadomość, że jako ludzkość stanowimy JEDNO, zawsze i wszędzie nierozerwalnie połączeni ze ŹRÓDŁEM.

 

Kto raz to przeżył,
musi już KOCHAĆ - planetę, uniwersalną matkę, Naturę, samego siebie i ludzi. - Pozbawiony miłości, niechybnie zacznie usychać.
Jednym z najcudowniejszych zbiorowych doświadczeń, jakie dane mi było przeżywać z udziałem Ayi jest przesłanie miłości do ludzkości.  Niestety, tego nie da się opisać słowami.

 


 

 

 

ayahuasca spotkanieAldona Mironskigwiazdozbior labedzia

 

Na temat bezpośrednich spotkań z boginią, patrz:

KALENDARZ CEREMONIALNY

MÓJ PIERWSZY RAZ

RELACJE

 

Obrazy: 
RASSOULI, Andrew Gonzalez, Agnieszka Szałabska, Willow Arlenea... i anonimowe prace z Internetu.

Niestety, żaden obraz, grafika, budowla ani nawet najpiękniejsza panna młoda nie jest w stanie ukazać zapierającego dech w piersiach wrażenia świeżości i potęgi twórczych mocy, jakie od zarania dziejów objawia przed nami Gaja.
Wszystkie dotychczasowe wysiłki ludzkości to zaledwie.... kalkomania.

 

Szyszynka



szyszynka marduk

SZYSZYNKA

Biologiczne podłoże stanów mistycznych

i brama do innych wymiarów.

 

 

Foto: Marduk z szyszynką w dłoni. - Sumeryjski bóg losu, grzmotów i burz (syn Enki).
Posiadał nieograniczoną władzę. Był patronem magów, opiekunem Babilonu i twórcą... istot ludzkich (genetykiem).

 

Hinduistyczny poemat, Mahabharata,
podaje, że ludzkość została  obdarzona szyszynką, gdy boska Parvati nałożyła dłonie na oczy Shivy.

Ziemski byt pogrążył się wówczas w ciemnościach i przerażeniu, lecz - na szczęście - z czoła Pana Wszechświata strzelił potężny język ognia, rodząc w tym miejscu szósty zmysł, szóstą czakrę - TRZECIE OKO.

 

Oko to jeszcze do niedawna
traktowane było przez naukowców jak "wyrostek robaczkowy mózgu".szyszynka02
Dopiero w połowie XX w. odkryto, że ten maleńki jak ziarnko ryżu gruczoł dokrewny
pełni rolę biologicznego zegara, wpływa na wiele funkcji fizjologicznych organizmu i aktywizuje światło.
Posiada bowiem kilka atrybutów prawdziwego oka.
Jego wewnętrzna ścianka wyściełana jest takimi samymi foto-czułymi komórkami
jak siatkówka. Zaopatrzony jest jeszcze w pigment, obecny również w oczach fizycznych.

O ile jednak zwykłe oczy służą do poznawania świata materialnego, szyszynka daje wgląd w głąb światów duchowych.
Jej wzmożona aktywność prowadzi ku nieograniczonemu poznaniu.

 

Zrozumienie wszystkich funkcji szyszynki
do dziś wprawia naukę w stan zakłopotania. -
Na przestrzeni dziejów okrzyknięto ją "okiem mądrości",
"energetycznym centrum istoty ludzkiej", "molekułą duchowości", "odbiornikiem i nadajnikiem subtelnych wibracji,
które niosą myśli przez kosmos", portalem świadomości, wrotami percepcji, a nawet źrenicą boga Horusa.

 

szyszynka oko thotOczy kapłanów Egiptu
"...były o wiele szerzej otwarte i mogły spoglądać w wiele różnych rzeczywistości
(...) mogły zaglądać do wielu różnych światów; świata czuwania i świata snu, do świata śmierci i świata marzeń. (...)
Oczy Horusa - widzą nie przez oczy istoty ludzkiej, ale z punktu widzenia boga.
Mają wgląd w całokształt - do wielu rzeczywistości i całej historii - planety, galaktyki i wszechświata..."

(Barbara Marciniak, "Zwiastuni Świtu")

 

OKO HORUSA
było "logiem" szkoły wiedzy tajemnej, gdzie adepci przez 20 lat uczyli się m.in. otwoerania trzeciego oka.

 

W Egipcie,
wyłącznie za pośrednictwem tego właśnie "oka Horusa" szyszynka okomożna było nawiązać kontakt
z bogiem mądrości i mocy, Thotem.

Przedstawiany był jako ibis, pawian lub człowiek z głowami tych zwierząt.
Opisałam go w zakładce Szamańska edukacja, tu dodam tylko, że podobnie jak Mardukowi, przypisywano mu stworzenie człowieka i tak samo jak sumeryjski kolega nauczał stosowania magii.  

Zostawił po sobie słynną "Księgę mądrości" (Księgę zaklęć), której my używamy dziś w formie tarota. Mądrość tych kart potrafi być powalająca!
Swego czasu napisałam o nich książkę i od lat korzystam z talii Thota, by nawiązać kontakt z podświadomością - tak moją jak i moich gości.

 

szyszynka02aSzyszynkę
odnajdziemy także na zwieńczeniu laski Ozyrysa - boga śmierci i odrodzonego życia,
Wielkiego Sędziego Umarłych.

To właśnie na jego grobie miała wyrosnąć słynna Acacia nilotica - drzewo,
którego kora zawiera  DMT.

 

Łudząco podobny do laski Ozyrysa
jest KADUCEUSZ (kerykejon), nieodłączny atrybut Hermesa - greckiego odpowiednika boga Thota.

Hermes - podobnie jak Thot - kochał ludzi.
Wskazywał drogę zagubionym wędrowcom - dosłownie i w przenośni. Zsyłał marzenia senne. Generalnie pomagał na życiowych zakrętach aż po kres inkarnacji.
Zmarłych odprowadzał do Hadesu. Towarzyszył również śmiałkom, którzy postanowili udać się TAM  za życia.
Był mistrzem rytuałów picia ambrozji (ayahuaski) i przekazicielem woli bogów.

 

Według mitologii Parandowskiegoszyszynka04
"... Apollo podarował Hermesowi leszczynową laskę, która miała cudowną właściwość
uśmierzania sporów i godzenia nieprzyjaciół.
Gdy ją Hermes rzucił między dwa walczące ze sobą węże, one natychmiast przestały się gryźć i zgodnie oplotły się dokoła laski..." , osiągając pełnię harmonii i równowagi.

 

Szyszynka
jako jedyny narząd mózgu nie jest zdublowana,
ponieważ w tym właśnie punkcie wszystkie, choćby sprzeczne ze sobą bodźce zewnętrzne
muszą zostać połączone w JEDNOŚĆ
PRAWDA zawsze leży pośrodku! - Wszystko to JEDNO! (Wsio rawno!)
W świecie wiecznych przeciwieństw, w obliczu powszechnej ściemy i manipulacji
tylko obudzona szyszynka łączy nas z obiektywną PRAWDĄ.
Dlatego tak cudowne są ceremonie ayahuaski.

- Zalani wewnętrznym światłem możemy błyskawicznie uchwycić "szóstym zmysłem"  wszystko to, co ukryte. Mamy szansę odnaleźć głębszy sens wydarzeń, ich przyczynę i wszystko jednoczącą siłę Miłości.

 

Ze względu na moc równoważenia przeciwieństw
kaduceusz stał się w Grecji "totemem" wielkich duchem mędrców, urzędników państwowych i posłów,
których zadaniem było łagodzenie wszelkich konfliktów i godzenie wrogów.
Był oczywistym ZNAKIEM wiedzy i mądrości mediatorów.
Każdy nosiciel kaduceusza był automatycznie nietykalny i traktowany z honorami.

 

Dwa węże,
oplatające kręgosłup aż po szyszynkę symbolizują również  dwa skręty helisy DNA, układ sympatyczny i parasympatyczny człowieka, znak nieskończoności, zrównoważenie przeciwieństw w kosmosie zewnętrznym i wewnętrznym,
a także dwa ważne prądy energetyczne w ciele człowieka, które - stopione w JEDNOŚĆ - tworzą kanał dla energii kundalini.


 

Wiesława,
autorka strony Rose of Sharon, tak opisuje jego przebudzenie:

"Strumień światła skręcał się w system ósemkowy ... widziałam przed sobą znak kaduceusza ... w żaden sposób nie mogłam zrozumieć, skąd się nagle pojawił w mojej obecności, cały utkany ze światła?
To było jedno z moich ważniejszych doświadczeń z Kundalini. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że zaczynam swoją wielką, nową podróż w nieznane ...
"

 

szyszynka ayaKilka dni później znalazłam informacje o Kundalini, ale nie potraktowałam ich jeszcze poważnie.
Nigdy wcześniej nie słyszałam tego terminu, wiedziałam, że to, czego doświadczam,
ma związek z jakąś potężną energią, która napływa do mnie z Kosmosu,
ale jak się ona nazywa - nie miałam pojęcia? 

Nie wiedziałam, że jej symbolem jest kaduceusz....

 

Nie przypadkiem
duch Ayahuaski - liany, matki leśnej medycyny z Ameryki Południowej, także przedstawiany jest w postaci dwóch, splecionych ze sobą węży, ale...

Każdy, kto tylko do tego dojrzał, ma szansę zobaczyć owe węże i rozświetlić swoją szyszynkę pod wpływem napoju bogów.

 

Napój ten,
jak podkreślam, znany był ludzkości od zawsze - pod każdą szerokością geograficzną. Dlatego symbol kaduceusza odnajdziemy w rzeźbach i na obrazach świątyń najróżniejszych kultur. Obecny jest nawet w herbach wielu państw i miast...
Trudno tylko zrozumieć, dlaczego stał się symbolem medycznym. 

Medycynę bowiem - w najszerszym tego słowa znaczeniu symbolizował od zawsze ESKULAP !

 

Kaduceusz symbolizuje całą WIEDZĘ,
od imienia Hermesa zwaną hermetyczną - niedostępną.
Kodowali ją również żydowscy kabaliści, za ich przykładem poszło wiele starożytnych szkół, a nawet... Ojcowie Kościoła.

Ogromnych rozmiarów szyszynkaszyszynka03
od wieków wznosi się  na placu w Watykanie, tylko tu - zamiast potężnych węży
- stymulują ją dwa... PAWIE.
W biblii ptaki te wymieniane są tylko raz -  jako dary dla króla Salomona.
To Islam widział w nich symbol nieskończoności i wieczności Wszechświata.
W starożytności wierzono, że wypity przez pawie wężowy jad przyczynia się do niezwykłego ubarwienia pawich piór. Przypomina ono kalejdoskop, jaki ukazuje nam Aya.

W stolicy Piotrowej
mają opuszczone ogony,  pełnią więc rolę tradycyjnych niszczycieli węży.

Wyglądają, jakby pożarły dwa węże-prądy energetyczne, które dają człowiekowi
WYZWOLENIE i PRAWDĘ. 

Stanowią więc symbol władzy i majestatu.Są synonimem próżności, pychy i dumy.

 

dionizos laskaAutomatycznie nasuwa mi się
tu przypowieść ojca de Mello o pewnym mistrzu wielkiego serca, który uczył śmiertelników budzić wewnętrzne światło.
Przyglądający się temu uczeni w piśmie okrutnie się przestraszyli, że ludzie zaczną wszystko widzieć i wiedzieć, a oni stracą nad nimi władzę.
Zabili więc mędrca, a ponieważ byli bardzo sprytni, napisali o nim piękne historie i wynieśli go na ołtarze.

Od wieków uczą nas, jak go czcić, podczas gdy krzewioną przez niego wiedzę nadal trzymają w ukryciu.

 

Szyszynka jako symbol płodności i nieśmiertelności
stanowiła też zwieńczenie laski Dionozosa.
Przez wieki starano się uczynić z niej kiść winogron, ale...chyba się nie udało.
Dionizos był patronem mistycznego szału, ekstazy i płodności, w którym ludzie odnajdywali  pierwotny sens, radość życia ziemskiego
i boski zamysł ulepszania ludzkiego gatunku.

Ceremonie Dionizosa opisałam w zakładce Ayahuasca i Eleusis oraz przy okazji opisu świąt szamańskich w Kalendarzu ceremonialnym.


 

 

 

dionizosooowODWIECZNA

ŚWIADOMOŚĆ

SZYSZYNKI

 

 

 Głodne duchy i poszukiwacze PRAWDY
nigdy nie mieli problemu z rozszyfrowaniem sekretów i wielkich tajemnic, a zatem....
Zachodnie tradycje mistyczne bez trudu odnalazły w szyszynce nasz najwyższy potencjał duchowy.

Ojciec naukowo pojmowanej anatomii,
grecki lekarz, Herofilos, opisał ją w IV wieku p.n.e. jako organ regulujący przepływ myśli.
I tak dokładnie jest!

 

Lekarz Horophilus, szyszynka obudzona1
wykonując 300 lat p.n.e badania w prosektorium, dostrzegł, że szyszynka jest najlepiej odżywioną częścią organizmu. Ciało transportuje do niej najlepszej jakości krew, tlen i składniki odżywcze, jakby posiadało świadomość osadzonej tam boskości człowieka.

 

Według Kartezjusza 
(francuskiego uczonego z XVII w.) jest ona "siedliskiem ducha – miejscem, w którym ciało i duch łączą się ze sobą".

 

mozg now- Edgar Cayce 
dostrzegł w niej "punkt, w którym dusza zaczepiona jest o ciało. "

 

- Brytyjski genealog i pisarz, sir Laurnce Gardner,
twierdzi, że "prawdziwie uduchowiona osoba potrafi w sposób automatyczny postrzegać przy pomocy trzeciego oka.
Nie da się zmamić obrazom, ukazywanym przez zwykłe oczy,
gdyż ujawniają one jedynie fizyczny obraz rzeczy (...).
Osoby, które nauczyły się korzystać z możliwości, jakie daje szyszynka, potrafią przekraczać granice czasu i przestrzeni."

 

- Rick Strassman
zauważył, że istnieje rodzaj wizualnej analogii pomiędzy szyszynką a światłem i kolorami.

 

- Drunvalo Melchidezek, DualityByRobby
popularyzator starożytnej wiedzy na temat świętej geometrii, uważa z kolei, że szyszynka przyjmuje i obrabia geometryczne obrazy Wszechświata. Na subtelnym planie łączy w sobie wszystkie początkowe formy.
Pracuje też z Kronikami Akaszy, zapisami wszystkiego, co odbywa się we Wszechświecie. W niej zmagazynowane są doświadczenia indywidualnej duszy, zdobyte podczas wielu wcieleń.

 

- Teozof G. de Puruker,
w roku 1920 uznał gruczoł szyszynki za źródło intuicyjnej świadomości;

"kiedykolwiek mamy przeczucie, gruczoł ten delikatnie wibruje, kiedy mamy inspirację lub przebłysk intuicyjnego zrozumienia, wibruje on mocniej..."

 

Żadna to więc dziś tajemnica,
że szyszynka stanowi siedzibę duchowej wiedzy, intuicji, inspiracji i oświecenia...
Uaktywnia się, gdy ludzie osiągają wyższe stany duchowe albo też w momencie śmierci fizycznej powłoki.


szyszynka Demeter

Szyszynka
pojawia się w ludzkim embrionie dopiero w 49 dniu po zapłodnieniu,
natomiast w Tybecie od "zawsze" wiadomo, że dusza potrzebuje dokładnie tyle czasu (49 dni) na opuszczenie jednego ciała i wcielenie się w następne.
No i dopiero w 49-tym dniu życia płodu możliwe jest określenie jego płci....

 

Obudzona w dorosłym życiu,
rozświetlona szyszynka uruchamia zdolności psychiczne, świadomość istnienia wyższych planów oraz pamięć życia w wielu czasach i ciałach.

Otwiera nas na zdolności telepatyczne i widzenie wewnętrzne. Zagłębiając się w jej przestrzeń odnajdujemy kosmiczny dogmat o jedności wszechrzeczy i wyjątkowości każdej z nich.
Na tym poziomie odnajdujemy również źródło energii, obdarzającej nas zdolnościami ponad naturalnymi.

 

Grecka matka boska, Demeter (foto),
niejednokrotnie ukazywała w rogu obfitości właśnie... szyszynkę jako źródło poznania prawdziwej wiedzy o dostępie do nieskończonej obfitości Wszechświata.
Tu skrywała całą wiedzę o życiu na Ziemi i prawach, rządzących naszym losem i szczęściem.

 

Do wszystkich tych rewelacji dodam,dmt meow Kopie
że od tego maleńkiego organu zależy nasza zdolność projektowania wyobrażeń,
a - co się za tym kryje - jest to centrum naszej kreatywności,
pomysłowości, idei, wynalazków, wytworów sztuki i nowych technologii...
To stąd czerpaliśmy wiedzę o magii czyli o wpływie nas samych
na przebieg naszego losu.

 

Magia ta czyni każdego z nas człowiekiem, 
bo zdolność odkrycia w sobie twórczych mocy i kreowania swojego losu to znak jedności ze Stwórcą.

 

Rosyjskie badania Witalija Prawdiwstewa
wykazały, że niektórym ludziom wystarczy przyłożyć błonę fotograficzną w światłoszczelnej kopercie do czoła, by uwiecznić niektóre nasze wyobrażenia. 


Ponadto odkryto w szyszynce związki krzemu
(w liczbie milionowej po przecinku) - jak w procesorach komputerowych. 

Jestem głęboko przekonana, że pełne odkrycie wszystkich funkcji trzeciego oka i nasza jego codzienna świadomość stanie się biletem wstępu do bram Złotej Ery.

 


 

 

 

szyszynka swiatloSEKRECJE 

- ŹRÓDŁO WIEDZY TAJEMNEJ, 

SZCZĘŚCIA I RÓWNOWAGI

 

 

 Ludzka percepcja nazwana jest t u n e l o w ą,
ponieważ postrzegamy tylko jeden tunel rzeczywistości i z całego ogromu bodźców zewnętrznych rejestrujemy zaledwie ca.0,0097%.
To, co zwyczajnie nie mieści nam się w głowach, umyka naszej uwadze.
Pozostałe obrazy mózg przetwarza tak, by pasowały do naszego obrazu świata.
Zjawisko to nosi miano strefy komfortu  - zapewnia nam bezpieczne samopoczucie w przewidywalnym świecie iluzji.

 

 

Dostęp do ŚWIATŁA i WIEDZY, kaducesz hermesowy
o jakiej się filozofom nie śniło, umożliwia nam dopiero otwarcie trzeciego oka,
kiedy to mózg dosłownie "zalewany" jest przez tajemniczy płyn, zwany przez Rudolfa Steinera wodą życia lub eliksirem nieśmiertelności.

Płyn ten zawiera różne substancje, produkowane przez szyszynkę.  Razem nazywają się SEKRECJE
i od nich pochodzi słowo SEKRET (wiedza tajemna).

 

Na przestrzeni tysięcy lat
indyjscy jogini rozwinęli wiele ćwiczeń, by przejąć wpływ na wydzieliny szyszynki.
Współczesne badania z użyciem tomografu komputerowego dowiodły, że im się to udało!
U osób praktykujących jogę lub jakikolwiek trening duchowy, szyszynka rzeczywiście wydatnie się powiększa i w stanie medytacyjnego transu stężenie jej wydzielin znacznie wzrasta.
Nie chcę tu przynudzać skomplikowaną chemią organizmu... Nakreślę jedynie znaczenie trzech najważniejszych sekrecji,
jakie biorą udział w procesie wewnętrznej przemiany na ceremonii ayahuaski.

 

 ...

 

fazaREMSEROTONINA

 

Hormon szczęścia, odpowiedzialny za pozytywny nastrój.
Zapewnia nam energię życiową, wpływa na apetyt i popęd, unosi nas na wyżyny miłości,
a czasem pozwala doświadczyć tej wszechogarniającej, bezwarunkowej i boskiej...
Podnosi nasze wibracje i leczy z wszelkich lęków.

Bez serotoniny cała duchowa wiedza bardzo szybko się dewaluuje, dość zacytować św. Pawła,
który w liście do Koryntian pisał; "...gdybym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał (...) stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał..."

Niedobór serotoniny to prawdziwa klęska.

Serotonina,szyszynka brama
w ilości gwarantującej odprężenie, wydziela się w zdrowej szyszynce
pod wpływem słonecznego światła, węglowodanów i seksu.

Zbyt niski jej poziom obserwuje się u ludzi agresywnych lub pogrążonych w głębokim smutku. Sygnałem alarmowym są wahania nastrojów, brak apetytu lub objadanie się słodyczami.
A gdy na skutek zniszczonej szyszynki produkcja serotoniny ulegnie skrajnym zaburzeniom, może dojść do poważnych problemów emocjonalnych z depresją na czele.

 

Ayahuasca
jest specyfikiem o tyle unikalnym, że prowokuje "oko shivy" do intensywnego wydzielania serotoniny, podczas gdy LSD tylko ją imituje. A ponieważ w procesie tym ważną rolę odgrywają węglowodany, dieta przed ceremonią powinna w nie obfitować.
Naturalna
i cudownie przez nas przyswajana serotonina wpuszczana jest do organizmu przez... pijawki.

To wielkie szczęście, że hirudoterapia wraca do łask.

 

...

 

mela aaMELATONINA

 

 ...spełnia wiele funkcji,
w młodości m.in. wpływa na obudzenie naszych narządów rozrodczych  ....,
lecz przede wszystkim - zawsze - reguluje cyklem snu i czuwania.
Jest to tzw. "nocny pracownik" - od greckich słów: melos" - czarny" i "tosos" -praca. 
Szyszynka wytwarza ją tylko w ciemnościach i to właśnie dzięki niej możemy spać, śnić i niwelować skutki stresu. To właśnie melatoniana wytworzyła w nas przekonanie,
że z niejednym problemem wystarczy zwyczajnie się "przespać".

 

Hormon ten
wpływa na system immunologiczny i pomocny bywa w walce z chorobami. Wiadomo: zdrowy sen sam w sobie jest doskonałym lekarstwem - na wszystko. Ponadto odkryto, że melatonina działa antynowotworowo, szczególnie w przypadku raka piersi.
W tajemny sposób substancja ta przedłuża także naszą młodość.

 

Według przeprowadzonych badań,
u śpiących, szyszynka kosmosktórym podano melatoninę, obserwuje się wzmożoną aktywność mózgu
i szokujący wręcz wzrost fazy REM.

Jak ważna jest to faza, dowiedli amerykańscy naukowcy, przeprowadzając doświadczenia
z dwiema grupami ludzi;
pierwsza zgodziła się wytrzymać kilka dni bez snu, druga mogła spać do woli,
byle nie doszło do fazy REM (budzono ich natychmiast, gdy zaczynali śnić).

Po kilku dniach u ludzi z obydwu grup wystąpiły dokładnie te same objawy: ogólne złe samopoczucie, zaburzenia nastroju i równowagi, drażliwość, stany lękowe...
Okazało się, że faza marzeń jest dla mózgu  tak samo ważna o ile nie ważniejsza
od zwykłego wypoczynku ciała.

 

Wielu mistyków 
przypisuje melatoninie ogromny wpływ na rozszerzanie świadomości i rozwój duchowy.

 

ciemnoscOstre światło
blokuje wydzielanie się melatoniny
i z tego właśnie powodu ceremonie ayahuaski odbywają się nocną porą,
w stłumionym blasku świec lub w ciemnościach.

W dni ceremonialne za wszelką cenę trzeba też unikać punktowych reflektorów i jakichkolwiek ostrych źródeł światła (nawet w toalecie).

Doświadczenia,
przeprowadzone z ludźmi przebywającymi kilka dni w całkowitej ciemności pineal-gland1i izolacji,
dowiodły że substancja ta uruchamia wewnętrzne widzenie i zjawisko snu na jawie.
Uruchamia intuicję i telepatię. Prowokuje też wydzielanie się DMT, przez co u niektórych badanych możliwe były pierwsze wizje i podróże astralne.

 

Od dziecka,
nie mając jeszcze pojęcia o melatoninie i jej roli, instynktownie (coś w nas doskonale o wszystkim dobrze wie) czyniłam co w mojej mocy, by zmusić szyszynkę do nadprodukcji melatoniny.
Mimowolnie unikałam przebywania na otwartym Słońcu, a wieczorami, w domu stwarzałam przytulny półmrok.

Ponad wszystko kochałam noc, gdyż nie znając jeszcze ayahuaski skazana byłam jedynie na Hypnos'a (boga snu - brata śmierci).
Tylko w ten sposób kontaktowałam się ze światem mojego ducha, a towarzyszące mi sny obfitowały w przeżycia mistyczne i proroctwa różnego rodzaju.
W starożytnym świecie Sumeru wierzono, że to bogowie posługują się snami, aby przekazać ważne informacje lub proroctwo.
- W moim przypadku na pewno tak to było! Do dziś pamiętam, że największym koszmarem był dźwięk budzika i uczucie przeogromnej straty, gdy nie mogłam sobie przypomnieć, co mi się śniło.

 

00001aPo latach odkryłam
nocne medytacje z użyciem energii piramid  i wszystko nabrało dodatkowej głębi.

Powtarzające się  relacje  posiadaczy tych konstrukcji mówią właśnie o zmianie ilości i jakości snu.
- Cierpiący na bezsenność opowiadają o samoistnym rozwiązaniu się tego problemu, 
ludzie przemęczeni zasypiają twardym snem na dłużej niż zwykle,
innym sen się wyraźnie skraca...

Po pewnym czasie wszystko wraca do normy, ale faza marzeń sennych u większości staje się bardziej wyrazista, bogatsza i dłuższa. Sny zyskują logiczną fabułę lub przepełnione są   ważnymi informacjami. Niektórzy po raz pierwszy odkrywają, że w ogóle śnią.
- Mam nadzieję, że naukowcy zechcą kiedyś zbadać ten fenomen, bo Ayahuasca, rysując piramidy przed oczyma ludzi zatopionych w transie, ma swoje ukryte zamiary.
Produkcja melatoniny jest - być może - jednym z nich.

 

Na marginesie dodam,
że swego czasu mocno przereklamowana melatonina w tabletkach miała dokonać istnej rewolucji w leczeniu zaburzeń snu, przywracaniu młodości...itd. Jednak jako środek syntetyczny albo pozyskany od świń nie może gwarantować nam tych samych, głębokich doświadczeń, jakimi obdarza nas własna szyszynka.

Dodatkowym zagrożeniem jest fakt, że gdy dostarczamy jakiś składnik z zewnątrz, organizm przestaje go produkować.

 

...

 

DMTD M T
(5-MeO-DMT - 5-metoksy-N, N-dimetylotryptamina)


FOTO: Wzór chemiczny DMT w kręgu zbożowym, w Roundway - 23 lipca 2012

 

Przy odpowiednim poziomie melatoniny i serotoniny
szyszynka zaczyna syntetyzować DMT 
MAGICZNY składnik, który pozyskujemy również z roślin, by uczynić z niego
ważny kładnik  napoju bogów. - Jest to odpowiedzialna za powstawanie wizji substancja psychoaktywna o wyjątkowo dużej aktywności i mocy. Ściśle łączy się z naszą duchowością i prawidłowym postrzeganiem świata.

 

Dzisiejsi naukowcy potwierdzają, że DMT
odpowiada za barwne wizje, porywy wyobraźni, podróże poza ciałem, uniesienia mistyczne, doświadczenia transcendentalne, a nawet za kontakty z kosmitami.

melato ninaJego obecność w mózgu rozszerza granice percepcji i otwiera oko na niewidzialną dotąd rzeczywistość. Wywołane przez tę substancję wizje duchowe pozwalają na zrozumienie Wyższego Porządku.

 

Rick Strassman,
po przeprowadzeniu szeregu badań na Uniwersytecie Nowego Meksyku, uważa wydzielane przez szyszynkę DMT za coś w rodzaju portalu - drzwi do innych wymiarów i światów oraz do... przyszłości.
To ono uruchamia cały proces "życia po śmierci".

 

Timothy Leary
(amerykański guru lat 60-tych), zaklasyfikował je do substancji, umożliwiających przekroczenie wszystkich siedmiu poziomów świadomości i osiągnięcie ostatniego z nich - "Atomowo-Elektronowego".

 

szyszynka trzecie okoPrzyczyną, dla której mózg produkuje stanowczo za mało DMT
dla własnych potrzeb szczęścia, jest proces wychowania dzieci i problemy cywilizacji: powszechny stres, złe odżywianie, zanieczyszczone powietrze, pokarm i woda.... itd.

 

Naturalną "gaśnicą" dla DMT jest też tytoń.
Szamani używają go do "zgaszenia" wizji negatywnych, dmuchając na pacjenta, gdy ten zapętli się w koszmary.

Europejczycy przyzwyczaili się do nałogowego tłumienia wszelkich doznań z tego obszaru świadomości. Na szczęście palenie wychodzi z mody!
Jednak....
nawet w zdrowych i naturalnych warunkach normalnie pracujący mózg też nie dostarcza nam substancji psychoaktywnej w nadmiarze.
I prawdopodobnie nigdy nie będzie tego robił.

 

Regularnie trafiam w Internecie na informacje,
że zdrowa szyszynka wytworzy własną dawkę DMT w tak ogromnej ilości, że będziemy mogli pracować duchowo cały czas, bez konieczności przechodzenia oczyszczającego działania ayahuaski.

Moim skromnym zdaniem są to raczej pobożne życzenia.
Nieprzerwane doświadczanie wizji duchowych zanadto oderwałoby nas od ziemskich zadań, a trudno byłoby obcować z podstawą bytu, dokonując skomplikowanych obliczeń czy pracując młotem pneumatycznym...

 

geniusz stworzeniaGeniusz stworzenia
polega (według mnie) na tym, że wszystko, czego nam trzeba, zarówno w wymiarze fizycznym (witaminy, sole mineralne...) jak i duchowym (DMT), znajdziemy w świecie roślin.

Bogactwo Natury obfituje w środki, pomocne zarówno na przyrost mięśni jak i niezbędne po to, by oddać się przeżyciom spirytualnym.
- Gdy jakiś organizm nie nadąża z własną produkcją witaminy A, może otrzymać ją w marchewce.
- Gdy ktoś, kto nie leży na łożu śmierci, a bardzo pragnie zajrzeć w krainę snów na jawie, pije wywar ze świętych roślin.

Matka Natura dostarcza nam wszystkiego, byśmy mogli odnaleźć szczęście zgodnie z upodobaniami, potrzebą chwili i wolną wolą. - Takie to proste!

 

Badania Ricka Strassmana dowodzą,
że DMT jest substancją endogenną, wytwarzaną przez szyszynkę głównie w głębokiej medytacji, w czasie snów, szczególnie zaś podczas doświadczeń bliskich narodzin i śmierci, w śmierci klinicznej, a także w gigantycznym stresie, podczas wyczerpującej choroby, wysokiej gorączki, głodu, bólu, cierpienia, tortur....
- Jednym słowem w chwilach, gdy tego naprawdę, naprawdę bardzo potrzebujemy!

 

sredniowieczeTo właśnie z tego powodu
średniowieczni mnisi tak chętnie czuwali po nocach, stosowali nie kończące się głodówki oraz wszelkie formy umartwiania ciała. 

 

Tłumaczy to także,
dlaczego w czasach przedhistorycznych wielkim kapłanem i władcą w jednej osobie mógł zostać tylko wielki wódz wojskowy.

- Doświadczenia z prymitywnego pola bitwy; wieczność upływająca na oczekiwaniu pomocy, głębokie rany, gorączka, ból, pragnienie, głód i nieustanna bliskość śmierci... sprzyjały wydzielaniu się DMT.
Ranni, którym w tamtych warunkach udawało się przeżyć, mieli za sobą pełny WGLĄD w światy duchowe. Zgłębili Wiedzę o naszym istnieniu. Rozumieli jego sens!
I każdy prawdziwie obyty w walce żołnierz stawał się automatycznie człowiekiem wielkiej mądrości i wiedzy.
Tylko takim pozwalano wówczas objąć władzę - zarówno duchową jak i świecką.

Och! Cóż to były za piękne czasy!

kREWMANST

Starożytni głosiciele idei miłości międzyludzkiej 
od zarania dziejów znali przyjemniejszy sposób i pozyskiwali DMT albo ze "świętych roślin", albo z niektórych gatunków ropuch, albo.... 

z krwi miesięcznej kapłanek - "dziewic".
Dodać muszę, że termin "dziewica" nie miał wówczas nic wspólnego z seksualną wstrzemięźliwością. Określał kobietę, która nie była "własnością" żadnego mężczyzny! - Należała do samej siebie.
Dziewicą nazywano Afrodytę.

 

Najwyżej ceniona była
esencja błękitnookich blondynek, co prawdopodobnie wskazuje na słowiańskie pochodzenie tego zwyczaju.
Istnieje wiele legend o wykradanej przez "bogów" krwi miesięcznej młodych szamanek....
I tu swoje źródło znajdują historie o przybyłych z daleka smokach, domagających się naszych dziewic.

 

esencja ksiezycowa Nieokiełznana wyobraźnia Słowian
i ich powszechny brak związku ze światem materii świadczy o tym, że mózgi naszych kobiet muszą wytwarzać więcej i być może bogatsze w treści DMT.

W końcu to właśnie w naszych genach istnieje zapis historii całej ludzkości i to my mamy być tym biblijnym "wężowym plemieniem", które niesie ludzkości owoc wiedzy.

 

Krew menstruacyjna,
zwana przez starożytnych władców kobiecą esensją księżycową
albo złotem bogów,
istotnie zawiera wydzieliny gruczołów dokrewnych (sekrecje), a więc szyszynki również.
Stare przysłowie indiańskie mówi, że
podczas pierwszej miesiączki kobieta znajduje swoją mądrość, przez lata menstruacji ją ćwiczy,a w czasie menopauzy staje się mądrością” -
Kobiety Mądre (szamanki) posiadają głęboką wiedzę dlatego, że z racji podeszłego wieku zatrzymują esencję księżycową dla siebie.

 

Krew menstruacyjna
pełna jest uzdrawiających komórek macierzystych, które uaktywniają naszą zdolność regeneracji (odmładzania).
- Dzisiejsza nauka potwierdza, że można nimi wyleczyć głębokie rany, jak również zregenerować całe ciało!!!- W tajemnicy prowadzone są badania nad osiągnięciem "wiecznej młodości" właśnie przy pomocy krwi. krew mentruacyjna.

 

Nie wiem, dlaczego
krew mentruacyjnanasi przodkowie dożywali tysiąca lat.
Przypuszczam, że składało się na to wiele czynników, bo w napoju z krwi ważniejszy był jego aspekt duchowy.
Miał dać człowiekowi moc odrodzenia i - rzeczywiście - życie "wieczne", jednak bardziej jako nieprzerwaną
świadomość istnienia w wielu czasach, w wielu ciałach i w wielu wymiarach niż w jednej inkarnacji.

 

Specjalnie szkolone kapłanki
musiały spędzać wiele czasu na medytacjach i kto wie, jakie jeszcze stosowały praktyki,
by dostarczać DMT w ilościach "hurtowych".
Czczono je jako "Szkarłatne kobiety" (w Grecji hierodulai, tzn. najświętsza kobieta lub służebnica świętego).

Rytuały, w czasie których pito krew miesięczną, odprawiano także w Aleksandrii i pewnie w całym basenie morze Śródziemnego. W wielu przypadkach był to największy sekret grupy trzymającej władzę, przykładem jest legenda o Draculi. Podobno wielu cierpiało na pewien rodzaj "uzależnienia".

 

KREW menstrualOd czasu Kodu da Vinci
sensu nabrała też teoria, że świętym Graalem było łono św. Magdaleny,
a ostatnią wieczerzą Jezusa - rytuał "ayahuaski".
Historię o przemianie krwi w wino też trzeba by mocno zweryfikować, ale...

Nie moją sprawą jest walczyć z dogmatyzmem panujących nam religii.
- Wolę dać gościom  napić się napoju (z samych roślin), niech sami przemówią!

 

Echem historii o magicznych napojach z krwi
stały się prymitywne, choć - trzeba przyznać - potężne czary, polegające na dodaniu krwi menstruacyjnej do napoju mężczyzny, którego niezbyt mądra kobieta desperacko pragnie zatrzymać.

"Upuść trochę swojej krwi a już chłopa masz u drzwi."...
Niektórzy naukowcy potwierdzają, że napar z krwi miesięcznej to potwierdzony medycznie afrodyzjak.

Jednak praktyki, których celem jest łamanie czyjejś woli, zawsze mają charakter czarnej magii i na dłuższą metę są bardzo, bardzo nieopłacalne.

 


 

 

 

szyszynka ratunekCO NISZCZY NASZĄ

SZYSZYNKĘ?

 

 

 Ewangelista, św. Mateusz mówił;
"Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe,
całe twoje ciało będzie w świetle." (MT 6, 22)

 

Problem w tym,
że w większości przypadków u białych ludzi oko zdrowe nie jest!

Często obserwuje się złogi wapnia, które nie pozwalają na prawidłowe funkcjonowanie szyszynki, a powszechny niedobór jej wydzielin czyni życie bezbarwnym, nudnym, płaskim i pozbawionym głębi...
Tak postrzegany świat staje się zniekształcony, depresyjny lub przepełniony stresem i agresją.


Dr Krzysztof Krupka
ze szpitala św. Rafała w Krakowie uważa, że istnieje związek między zwapnieniem szyszynki a chorobami psychicznymi,  
w najlepszym przypadku z pesymistycznym podejściem do świata.

 

Zawsze,
ilekroć któryś z moich gości nie może wejść w stan ayahuaski i żaden ze stosowanych przez mnie szyszynka zwapnienie"trików" nie pomaga, odpowiedzialny za ten stan jest postępujący proces niszczenia szyszynki.

 

Rozległe zwapnienie
bywa zjawiskiem naturalnym w procesie starzenia się.
Ludziom po 80-tece powoli powinno się odechciewać życia, jednak gdy problem dotyka młodych,
cierpi na tym całe społeczeństwo.

 

Głównym winowajcą jest FLUOR,
obecny m.in. w żywności, w napojach ( także w piwie), w wodzie z kranu, w pastach i płynach do zębów...

Dzięki skrupulatnym badaniom, jakie w latach 90-tych przeprowadziła dr Jennifer Luke, wiemy już, że szyszynka jest ewidentnym celem tego pierwiastka. Fluor był testowany na więźniach obozów koncentracyjnych za czasów Hitlera, który szukał sposobów,
by uczynić masy ludzkie bezwładnie posłusznym narzędziem manipulacji.
Najwyraźniej do tej pory nie znaleziono niczego  skuteczniejszego.
Wystarczyło z trucizny zrobić lek, a wprowadzony do organizmu fluor powoli acz skutecznie hamuje aktywność trzeciego oka<
i blokuje wydzielanie się niezbędnych do życia hormonów.
To świństwo - mówiąc bez ogródek - robi z szyszynką coś na podobieństwo marskości wątroby
- zamienia ją w galaretkę i powoli ZABIJA!

 

szyszynka 0001Tak samo szkodliwa jest dla szyszynki RTĘĆ,
obecna np. w plombach amalgamatowych.

Norma ustanowiona przez (i tak niezbyt nam przychylną) Światową Organizację Zdrowia
dla wody pitnej to 1mg rtęci na litr.
U osób z wypełnieniami amalgamatowymi po około dziesięciu minutach żucia gumy, ślina zawiera średnio aż 47 mg rtęci na litr.
Nie chcę się tu rozwodzić, jak bardzo szkodliwa jest rtęć dla całego organizmu, bo lista jest długa i przerażająca, dość że szkodzi szyszynce!
Warto natychmiast ją usunąć.

 

Eco-żarówki
dopuszczone przez Unię także zawierają rtęć i po rozbiciu się uwalniają jej opary do otoczenia.
W takich sytuacjach musimy natychmiast je wyrzucić i długo wietrzyć po nich pomieszczenie.

Rtęć zawierają także szczepionki, ryby i owoce morza. - Badania amerykańskiego dziennika „Chicago Tribune" wykazały, iż owoce morza, dostępne w chicagowskich sklepach, są tak bardzo skażone rtęcią, że naruszają przepisy dotyczące bezpieczeństwa.
Także w Europie wiele gatunków ryb kwalifikuje się do konfiskaty, a bieżące informacje na ten temat
powinny być dostępne w Internecie (patrz: google - "ryby skażone rtęcią").

 

Co do szczepionek,
to przytoczę za wolnymi mediami fragment artykułu
"Związek szczepień z autyzmem udowodniony!
...Po wielu latach przepychanek, oszustw i kłamstw, przemysł szczepionkowy musiał przyznać, że związek pomiędzy szczepionkami a autyzmem istnieje. Dane ujawnił PRWEB.com, 19 lutego 2014 roku.
Na nic się zdały zaprzeczenia, szkalowanie lekarzy i naukowców. Ujawnione dokumenty udowadniają niezbicie, że już od 20 lat zainteresowani sprzedawcy wiedzieli o tym, że zawarty w szczepionkach preparat rtęciowy uszkadza mózg
i jest jednoznaczną przyczyną zaburzeń, zwanych autyzmem.... (sic!)

 

Własnoręcznie niszczymy swoją szyszynkę
przez alkohol, palenie tytoniu i tanią żywność z supermarketów.
Szczególnie szkodzą jej niektóre pestycydy, sztuczne słodziki (aspartam K), rafinowany cukier, fenyloalanina, niemal wszystkie sztuczne konserwanty, dezodoranty (zwłaszcza antyperspiranty z toksycznym aluminium), aluminiowe opakowania, środki chemiczne, odświeżacze powietrza, a także spulchniacze, ulepszacze, barwniki...
i diabli wiedzą, co jeszcze.

 

szyszynka obudzonawDodatkowo jesteśmy "bombardowani" elektrosmogiem,
a nawet sami się nim delikatnie mówiąc - katujemy.

Dowiedziono, że kilka telefonów komórkowych, położonych obok ula wystarczy,
aby pszczoły nigdy nie wróciły do domu. - Stają się skołowane, przelatują obok i giną z głodu.

Nasze mechanizmy samosterujące tak samo tracą siłę, tylko efekty nie są  widoczne
tak błyskawicznie.
Pod wpływem promieniowania metale ciężkie w organizmie zaczynają działać jak antena, bakterie zaś i grzyby szaleją, a w celu samoobrony dosłownie "strzelają" w nas toksynami.
Te, które dotąd nie czyniły nam krzywdy, są aktywowane (np. bolerioza),
grzyby zaś (np. candida) rosną o 100 razy szybciej.

Potęgująca się agresja, nerwowość, chroniczne zmęczenie, rozkojarzenie, zaburzenia pamięci,
a także rak, alzheimer, autyzm, SM.. - To tylko niektóre z problemów, wynikając z faktu,
że jesteśmy poddawani stale rosnącej dawce promieniowania.
A powstają coraz nowsze i coraz mocniejsze zakresy.

 

Człowiek w normalnych warunkach
posiada dużą ochronę naturalną. - Między krwiobiegiem a mózgiem istnieje pewnego rodzaju "szlaban",
którego zadaniem jest zadbać, by toksyny przyjmowane wraz z pożywieniem nie przeniknęły do mózgu.

Niestety, po minucie używania telefonu komórkowego szlaban się otwiera i przez kolejne 2 godziny ten ważny dla nas organ
atakowany jest przez wszelkie możliwe trucizny.

 


 

 

 

szyszynka brama1aJAK JĄ

OCALIĆ ?

 

Przede wszystkim trzeba zadbać o profilaktykę -
uważać zwłaszcza na jakość i pochodzenie spożywanej żywności, nie używać mikrofalówki,
wi-fi i - w miarę możliwości - komórki.

Dopóki nie zostanie wprowadzona technologia przyjazna człowiekowi, warto przywrócić do łask starodawną technologię stacjonarnych telefonów domowych i Internetu "na sznurek". 
Ja zrobiłam to dawno temu, ale - trzeba przeznać, że żyję jak pustelnik i rozumiem, że dla wielu taka opcja jest jak powrót do średniowiecza.
Zatem tam, gdzie nie możemy się chronić, musimy mocniej oczyszczać ciało.  

 

Dobroczynna jest żywność ekologiczna ,
najlepiej wprost od rolników. Surowe, biologicznie czyste owoce pomagają oczyścić organizm z nagromadzonych toksyn.
Szczególnie cenne w wydalaniu substancji toksycznych są jabłka, owoce cytrusowe, pigwy, gruszki, morele, winogrona...

Jagody jarzębiny, żurawina, maliny, borówki ... - wiążą metale ciężkie w związki,  nierozpuszczalne w wodzie i tłuszczu,
a to ułatwia ich usuwanie z organizmu. 


 

Ziemniaki w mundurkach
absorbują toksyny i usuwają je z organizmu w sposób naturalny.
Usuwa je również marchew, dynia, bakłażan, rzodkiewka i pomidor, owoce i warzywa, zawierające pektyny.  

 

Pokarmy bogate w chlorofil
pomagają usuwać metale ciężkie i toksyny, zwiększają poziom tlenu w organizmie i wzmacniają układ odpornościowy.

 

Buraki i sok z buraków
zawierają bor, dzięki czemu stabilizują poziom wapnia, usuwają metale ciężkie i inne szkodliwe związki, jak np. fluorki.
Zawarte w burakach flawonoidy zamieniają metale ciężkie w obojętne związki.

 

Herbata z rokitnika i dzikiej róży,
a także z rumianku lub nagietka chroni komórki przed wnikaniem metali ciężkich i wspomaga ich wydalanie.

Olej z dzikiej róży i rokitnika pomaga w fazie odtrucia.

 

marihuana leczniczaSkutecznie dekalcyfikuje szyszynkę czysta marihuana,
a konkretnie zawarte w niej THC. Inteligentnie atakuje zmutowane komórki, przy jednoczesnym wzmacnianiu zdrowych, dlatego im więcej, tym lepiej.
Niestety, THC jest w większości krajów wciąż jeszcze zakazane.

 

Silnie oczyszcza organizm olejek z oregano
usuwa także wirusy, bakterie i pasożyty. Trzeba uważać, gdyż sprzedawcy często zastępują go olejem, w którym "moczyło" się oreago.
Tu chodzi o autentyczny olejek eteryczny (stosować z umiarem).  

Ocet jabłkowy i kombucha mają również  silne działanie oczyszczające: pomagają w odwapnianiu szyszynki i usuwają z organizmu aluminium, rozpuszczają kamienie nerkowe i stabilizują poziom cukru we krwi.

 

Szczególnie pomocny,
a nawet wręcz niezbędny dla szyszynki jest MAGNEZ i BOR (borax).

"Paradoks wapnia" polega na tym, że zamiast lokować się w kościach i zębach, osadza się w naczyniach krwionośnych,
nadmiar zaś odkłada się w nerkach, jajnikach lub właśnie w szyszynce.
Kamica nerkowa to właśnie ten sam problem. Nadmiar wapnia dodatkowo uszkadza błony komórkowe
i utrudnia wchłanianie się składnikom odżywczym, zaś odpady nie mogą ich opuścić. - Dlatego, gdy nic nie robimy, jesteśmy coraz bardziej zatruci. Jednocześnie niedobór wapnia w kościach prowadzi m.in. do osteoporozy.

Gdy wapń przenika do komórek, mięśnie kurczą się, a odprężają się, gdy jego miejsce zajmuje magnez.
Pierwiastek ten potrafi odwrócić cały, opisany tu proces zwapnienia tkanek miękkich na rzecz wzmocnienia zębów i kości.

 

kapielPowierzchnia absorpcji przez skórę
jest o wiele większa niż w przewodzie pokarmowym, dlatego najlepszym rozwiązaniem jest dodawanie do kąpieli chlorku magnezu (raz w tygodniu, 3 szklanki chlorku na wannę).

Kąpiel taka odgrywa przy okazji bardzo ważną rolę w oczyszczaniu organizmu z toksyn i metali ciężkich. Przyczynia się do odmłodzenia organizmu i obdarza cudownym samopoczuciem.
- Kąpiel można sprowadzić tylko do moczenia stóp ( 2-3 łyżki chlorku magnezu na małą miskę wody, moczyć 30 min.
Po zabiegu posmarować stopy olejem kokosowym.)

 

szyszynka etpyDoskonałą metodą jest też stosowanie oliwy magnezowej
jako eko-dezodorantu (chlorek magnezu jest środkiem przeciwzapalnym i działa antyseptycznie).

 

PRZEPIS NA OLIWĘ MAGNEZOWĄ:
mieszamy drewnianą łyżką 100 g chlorku magnezu CZDA
+ 100 do 200 g (zależy od wrażliwości skóry) podgrzanej wody destylowane
lub naparu z ziół ze źródlanej wody.
Można dodać ulubiony olejek eteryczny i wlać "oliwę" do butelki z rozpylaczem.
Wystarczy psikać pod pachy i delikatnie rozsmarować preparat.
Warto po zwykłej kąpieli spryskać tak całe ciało. Przy podrażnieniach można nieco rozcieńczyć oliwę wodą destylowaną albo po sekundzie smarować olejem kokosowym.
Można też z czasem się uodpornić albo zrobić KREM MAGNEZOWY.

 

PRZEPIS NA KREM MAGNEZOWY:
• 150ml. chlorku magnezu CZDA
• 25ml. gorącej wody
• 200ml. masła kakaowego albo oleju kokosowego
• 50ml. oleju roślinnego
• 25ml. emilgatora (np. lanoliny)
• 50ml. wosku pszczelego.

 

Wodę wzmieszać z chlorkiem, następnie włożyć do kąpieli wodnej (miska postawiona na parę)
i dokładnie zmieszać wszystkie składniki. Przelać do słoika i gotowe.

Oliwa lub krem magnezowy jest także doskonałym środkiem na stres i obolałe stawy. Można ich użyć jako oleju do masażu.
Ale...Uwaga!

 

Do pełnej skuteczności tej terapii konieczna jest odpowiednia ilość boru,
gdyż dopiero obydwa te pierwiastki, działając wspólnie, skutecznie przemieszczają nieprawidłowo rozmieszczony wapń do kości.

 

BORAKS,
podobnie jak równie zagrożony płyn Lugola, usuwa jeszcze z organizmu nagromadzony w nim fluor i metale ciężkie.
Oczyszcza organizm, pomaga pokonać artretyzm, łuszczycę, próchnicę zębów...

Jest nieprawdopodobne, że w przeciwieństwie do fluoru to właśnie borax został zaklasyfikowany w Europie jako trucizna.
W rzeczywistości w dawkach dozwolonych jego szkodliwość jest równa szkodliwości soli kuchennej! Polecam gorąco krążący po Internecie artykuł Waltera Lasta: SPISEK W SPRAWIE BORAXU.

 

Do kąpieli warto dodać jeszcze SIARKĘ ORGANICZNĄ.
Pierwiastek ten wiąże metale ciężkie jak ołów, rtęć czy kadm i wspomaga usuwanie ich z organizmu.

 

szyszynka01JOD
posiada zdolność detoksykacji metali ciężkich, przy czym działa wybiórczo, "nie ruszając" tego, czego organizm potrzebuje. Potrafi usuwać z organizmu toksyczne chemikalia jak: fluorki, bromki, ołów, aluminium, rtęć i biologiczne toksyny. Dodatkowo wzmacnia adaptacyjny układ immunologiczny. Najlepiej spożywać go w postaci własnoręcznie przyrządzonego płynu Lugola.

Przestrzegam, że medycyna chemiczna od dawna stara się nas od niego odstraszyć, choć jeszcze nie tak dawno lekarze przepisywali płyn lugola niemal każdemu choremu na "wszystko".

 

Stymulatorem szyszynki jest KOLENDRA SIEWNA.
Herbatka z niej wykonana podobno usuwa z organizmu rtęć w ciągu dwóch miesięcy (przepis: cztery łyżki posiekanej kolendry na 1l wrzącej wody w niemetalowym pojemniku, pić po 20 minutach - można dodać miodu).

 

Regenerują szyszynkę zioła,
takie jak zielona pietruszka, lucerna, bylica. Niezbędne są witamina, głównie B1 i K.
Przydatne są też algi; spirulina i chlorella, a także zioła Cilantro i pędy pszenicy.

Do usunięcia większej ilości metali 
ciężkich z całego ciała, w tym także nadmiaru rtęci z tkanki mózgowej,
dobre są podobno zabiegi CHELATACJI.

 

Oczywiście trzeba też usunąć
plomby amalgamatowe (jeśli ktoś je jeszcze posiada). W wielu krajach Europy od dawna są zabronione.

 

Z fluorem jest znacznie gorzej! szyszynka a
Filtry do wody go nie eliminują, konieczny jest proces odwrotnej osmozy lub destylacji, a ze względu na jego wszechobecność, usunięcie go z diety jest prawie niemożliwe. - Trzeba się ratować na wszystkie możliwe sposoby!

Warto zaopatrzyć się w czystą wodę do picia i mycia zębów. Pasty bez fluoru są już dostępne w sklepach ze zdrową żywnością,
można też łatwo produkować własne: olej kokosowy, pół na pół z sodą oczyszczoną + (do smaku) stevia i olejek miętowy.
Uwaga! Nadmiar sody zdziera szkliwo.

 

Do wybielania zębów
doskonałe jest pocieranie ich wewnętrzną stroną skórki ekologicznej pomarańczy ( miąższu ten oczyszcza też organy wewnętrzne).
Podobno dobra jest też skórka banana.

Zamiast stosować płyn do płukania ust, wzorem mieszkańców Zanzibaru warto żuć goździki,
które o wiele lepiej spełniają jego funkcję. Posiadają doskonałe właściwości antybakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybiczne i antyseptyczne, a przy okazji odkażają cały system pokarmowy, łagodzą zmęczenie, leczą bezsenność, niwelują stres i zapobiegają przedwczesnemu starzeniu się organizmu.

 

Toksyczne metale
usuwa z organizmu czysty ekologicznie RYŻ
przepis
: wieczorem łyżkę ryżu zalać wodą, rano ugotować bez soli i zjeść).
Podobnie działa herbata owsiana (zalać szklankę owsa dwoma litrami wody, gotować 40 min. na małym ogniu.
Po wypiciu zalać ponowni i powtarzać, aż płyn stanie się mętny. Pić po pół szklanki 4 x dziennie).

 

Dobrym stymulantem gruczołu szyszynki
jest jeszcze surowe kakao i prawdziwa czekolada. Ze względu na ogromną ilość przeciwutleniaczy pobudzają ją do prawidłowego działania.


szyszkaJakiś czas temu
otrzymałam od Ayahuaski "przepis" na preparat, który okazał się istnym panaceum na wiele problemów (nie tylko) skórnych.

Teraz dodatkowo służy mi na ceremoniach do otwarcia trzeciego oka.
Nazwałam go olejkiem Yantra.
Jego najcenniejszym składnikiem jest prawdziwy olej bursztynowy.

 

Bursztyn
to skamieniała żywica sosny bursztynodajnej, która dawno, dawno temu służyła do ochrony miejsc zranionych; odkażała, leczyła, zabezpieczała przed pasożytami i wirusami, wypełniała ubytki.

Po śmierci drzewa przetrwała ok. 40-50 mln lat i dziś, wydobyta w formie "kamienia",
nadal jest nośnikiem nieśmiertelnej esencji zdrowia i życia!

Uzyskany w wyniku destylacji olej (bursztyn w płynie, nie mylić z wyciągiem alkoholowym!) jest równie fantastycznym eliksirem, jak nasze sekrecje.
Nie bez powodu szyszynka zdumiewająco przypomina szyszkę sosny. - PINE (sosna) - PINEAL GLAND (szyszynka).
Na bazie kwasu bursztynowego wytworzono już i opatentowano dziesiątki skutecznych leków. Najbardziej cenione wydają się specyfiki zapobiegające starzeniu się ludzkich komórek.
Olej bursztynowy odnawia komórki i zwiększa ich aktywność biologiczną. Ogólnie wzmacnia siły witalne organizmu.

Warto posmarować nim czoło, tam, gdzie mieści się nasza szyszynka. 

.....

Zdrowa żywność i suplementy
to dopiero połowa sukcesu, gdyż toksyny znajdują się wszędzie: w wodzie pitnej, w powietrzu, w deszczu...,
a zatem także w eko-warzywach.
Systematyczne oczyszczanie organizmu jest niezbędne.


 

 

 Źródła

 

 

 

 

 

Medycyna

 

peganum harmalaCZYM JEST

I JAK DZIAŁA

AYAHUASCA

W MEDYCYNIE

 

 

 

Twórca esencji kwiatowych, dr Edward Bach,
dokonał podziału roślin na trzy grupy;

 

1- TRUJĄCE,
będące na niższym poziomie rozwoju niż ludzie.

 

2 - JADALNE,
będące na tym samym poziomie rozwoju, co ludzkość.

 

3 - LECZNICZE
czyli "istoty" z wyższego poziomu ewolucji, które mogą nas uzdrawiać i stymulować na wyższe poziomy energetyczne. Należą do nich lecznicze zioła i kwiaty....

 

I... albo nie znał albo na tamtym etapie musiał jeszcze przemilczeć istnienie czwartej kategorii,
do jakiej należą

4 - NAUCZYCIELE DUCHOWI
Są to rośliny mocy, które przewyższają ludzkość w stopniu dla nas niewyobrażalnym. Nie dają się zaszeregować do żadnej z wyżej wymienionych kategorii i - jak długo ich nie poznamy - ich przeznaczenie pozostaje zagadką.

 

Duchy tych "chwastów"
stanowią nie tyle źródło uzdrawiających MOCY, co skarbnicę WIEDZY na temat różnorodnych procesów uzdrawiania.
Potrafią wskazać lek na wszystko i dać mnóstwo ważnych odpowiedzi. Pomagają zharmonizować się z Naturą i odnaleźć miejsce, w którym programujemy własny matrix. Budzą w nas pierwotną MIŁOŚĆ i poczucie szczęścia. Dzięki nim poznajemy wewnętrznego lekarza i nieprawdopodobne moce sił natury.

 

 


 

 

 

ayahuasca uzdrawianie CEREMONIE

ORFICKIE

 

 

 

Celem tradycj orfickiej jest 
zaspokojenie indywidualnych potrzeb duchowych, 
co znaczy, że skupiamy się na rozwoju świadomości, transformacji i oświeceniu... 
Wzbraniamy się przed napływem informacji z dziedziny chorób, budowy ciała czy produkcji naturalnych leków.  A jednak....
Trudno nie wspomnieć o leczniczej mocy ayahuaski.

 

 

Przede wszystkim musimy wiedzieć,
że Aya to nie lek  - panaceum, a  nauczyciel.
Uczy, jak prosto i skutecznie wyleczyć się samemu.
Czasem uczyni cud, innym razem roztoczy niezwykłą, wszystko wyjaśniającą wizję, podpowie uzdrawiającą, szamańską pieśń (icaros) albo wskaże "receptę" na idealny lek. 
Z reguły daje odpowiedź, gdzie szukać ratunku i co pomoże na konkretne dolegliwości.

Może też ujawnić psychiczne i mentalne przyczyny różnych dolegliwości, po czym wzniesie człowieka na najwyższy poziom leczenia - duchowy. 
Niekiedy też kontaktuje nas z innymi wymiarami, w których różnej maści "lekarze" stosują doskonalsze od naszych sposoby "uzdrawiania".  
Jej możliwości są nieograniczone.  - Droga do zdrowia jest zawsze indywidualna, zależna od przyczyn jego utraty.  

 

 


 

 


ayahuasca uzdrawianie8UZDRAWIANIEaya hu asca 001

REKONEKTYWNE

 

 

Czasami pod wpływem ayi 
ludzki dotyk zyskuje właściwości,

o jakich się największym uzdrowicielom nie śniło!
Regułą jest, że nigdy nie wiadomo, jaka popłynie wibracja i czego się jeszcze nam przyjdzie nauczyć.

 

Ilekroć łączę się ze Źródłem,
staję się przekaźnikiem energii, która zawiera szerokie spektrum światła, informacje,
niekiedy MOC...

 

Amerykański chiropraktyk, dr Eric Pearl,
określił to zjawisko mianem Reconnective healing (re-Koneksja - ponowne połączenie ze Źródłem.)
Oznacza to, że nie jest się uzdrowicielem, a kanałem".

 

- Energia z wyższych poziomów
płynie przez człowieka niezależnie od zamysłów, ambicji czy wysiłku woli.
Sama wybiera czas i cel, do którego zamierza się dostać. Sprawia, że instynktownie WIEMY, do kogo trzeba podejść i w którym miejscu dotknąć - jak wie o tym matka, która bez namysłu kładzie dłoń na rozpalonym czole dziecka.

 

ayahuasca uzdrawianie2aYAhuasca UZDRAWIANIE4W przypadku ayahuaski
wystarczy tylko się napić! 
I KAŻDY TO UMIE!

 

Niezbędna jest tylko
podstawowa znajomość zasad etyki, umiejętność wyłączenia rozumu i korzystania z intuicji.
Reszta po prostu dzieje się sama!

 

U powołanych do tej pracy szamanów
wewnętrzny lekarz potrafi objawić się
już na jednej z pierwszych ceremonii.

Podnoszą się wtedy z maty i gorliwie rwą się do pomocy.
Zazwyczaj nie muszę im niczego tłumaczyć ani uczyć!
Jedno spojrzenie zdradza, że jednakowo jesteśmy połączeni ze Źródłem
i jednakowo widzimy świat wyłącznie w strukturach energetycznych.
Bez zbędnych spekulacji JASNE jest, że każdy fałszywy ton, każde zakłócenie...
musi być dostrojone do wibracji bezwarunkowej miłości.

 

ayahuasca uzdrawianie3Energia Źródła koryguje
zakłócenia również w "uzdrowicielu",
a zatem z tych zabiegów profituje również on sam.
Czerpie ze swojej "pracy" przeogromną przyjemność, a nawet wielką rozkosz!!! Obcuje przecież z potęgą czystego dobra i piękna. Żongluje niezwykłymi mocami i dosłownie czuje się "bogiem".

- Dla mnie nie istnieje nic wspanialszego na świecie!

 

Poza dotykiem
korzystnie jest stosować również masaż głowy, pleców albo stóp... (Z kategorycznym zakazem dotykania miejsc intymnych).
Można też użyć misy lub dzwonki tybetańskie, szamański bęben, berła Yantra, kamienie szlachetne, olejki eteryczne, krople dr Bacha, dowolną roślinę, suszone zioła, kadzidła lub grzechotkę...

 

Dozwolone jest wszystko,
co ułatwi przywrócenie równowagi rozchwianym drganiom.

Równie dobrze może to być dowolny instrument muzyczny lub szamańska pieśń, bajka, opowieść, a nawet dowcip z morałem.
Każdy szaman rozwija indywidualny talent i im więcej wkłada pracy w rozwój swoich umiejętności, im więcej pracuje nad pokonaniem własnych ograniczeń, tym szerszą stwarzya przestrzeń dla energii z innych wymiarów.

Najczęstszym z przekazów Ayahuaski,
jaki płynie przez "uzdrowiciela" do "pacjenta" jest przekaz energii miłości. ayahuasca uzdrawianie5

Tu zarówno dawca jak odbiorca odczuwa niezwykle subtelny, a przy tym potężny, ciepły strumień. 

 

"Uzdrowicielowi"  towarzyszy w tym czasie
wielkie ożywienie duszy i świadomość nieograniczonej potęgi, właściwie wszech-MOCY. 
U
czucie to jest na wskroś doskonałe, tak, że chciałoby się zatrzymać je na wieczność....
- Niestety, wszelkie próby przypisania tej energii sobie kończą się niezbyt przyjemną lekcją pokory.
(Na szczęście mam to już za sobą :) ).

 

Bywa, że strumień tej siły staje się gorący
i przenosi mnie jakby w wir trąby powietrznej, aż po utratę wszelkiej myśli...
Ludzie mają w tym czasie niezwykłe doznania cielesne. Niektórzy dostrzegają obecność świetlnych istot jak anioły lub "boginie zdrowia"..., czasami widzą matkę Gaję (Ayahuascę) albo nagle "znajdują się" na sali operacyjnej gdzieś na innej planecie i postrzegają pochylone nad nimi twarze kosmitów.

- Po napoju bogów przestrzeń lubi objawić całą swą iluzoryczność, zaś Wszechświat pełen jest istot chętnych do pomocy. Wystarczy się tylko otworzyć!

ayahuasca uzdrawianie6Zdarza się również,
że pomimo głębokiego współczucia i jeszcze większych chęci nie jestem zdolna niczego spowodować i nijak nie potrafię pomóc.

Wbrew usilnym staraniom, odczuwam jedynie żal i frustrację, a Źródło... uparcie milczy. 

Dotyczy to zawsze osób na tyle dojrzałych,
że muszą one pomóc sobie same! Możliwe, że dowiadują się o konieczności przemiany określonych wzorców mentalnych lub otrzymują inne, wyraźne wskazówki do dalszej pracy duchowej.

 

A gdy nie płynie żaden przekaz,
to albo człowiek doskonale zna rozwiązanie albo problem czemuś służy i z jakiegoś powodu musi jeszcze istnieć. Wcześniej czy później skłoni właściciela do całkowitej transformacji.

- Każdy ma własną ścieżkę oraz indywidualne tempo rozwoju.
Szaman musi wykazać się pokorą, gdyż pod dyktando wyższej Inteligencji uzdrowicielem się bywa, a nie jest.

 



 

 

 

eskulapNATURALNA

PORADNIA

MEDYCZNA 

 

 

 

Zawsze, gdy pojawia się w okolicy bakteria lub wirus
albo - co ostatnio częste - trucizna (!), jako szamanka choruję jako pierwsza.
- Chcę czy nie, zmuszona jestem znaleźć lek, by wskazać innym najlepszą drogę do zdrowia. 

 

Według podszeptów Ayahuaski raka wyleczyłam
w miesiąc -  głodówką.

 

Jego materialnym podłożem okazało się jedzenie, co wyszło na jaw dopiero w grudniu 2010 r.
Jak grom z jasnego nieba spadła na nas wiadomość, że jesteśmy na północy Niemiec truci dioksynami, gdyż do pasz zwierzęcych dodawany jest olej z maszyn!!! - Z internetu wiem, że aferę zatuszowano 9 miesięcy przed jej ujawnieniem i trudno dociec, od jak dawna dioksyny znajdowały się w jajkach, mleku, serach....
Wzrost zachorowań na raka był w mojej okolicy naturalny.

 

Pół roku później
ludzie zaczęli umierać w wyniku zakażenia bakteriami e-koli, ale to już "detal" .
Mamy teraz świadomość, że w każdej sekundzie możemy pochorować się od tego, co zjemy.

Nic zatem dziwnego, że odrzucało mnie od jedzenia nawet, gdy dawno rozprawiłam się z rakiem. w wyniku czego nabawiłam się silnej anemii,  potem doszła cukrzyca, a ponieważ nie oczyściłam krwi, jak bumerang powrócił nowotwór.  

Gwałtownie chudłam i organizm słabł z dnia na dzień. Lekarz, który zajrzał w moje wnętrzności "taktownie" stwierdził, że...
Nie ma co ratować. 

 

W przypadku anemii kula w pir
witaminy i żelazo nie dawały żadnych rezultatów i było coraz gorzej, ale ...
Jarek w czasie snu
otrzymał od Ayahuaski informację , że trzeba podać mi...
MOLIBDEN.
( ! ???)
Musieliśmy najpierw dowiedzie się, co to jest!
- Jest to pierwiastek, odgrywający ważną rolę w przyswajaniu żelaza.

Rzeczywiście - pomógł mi niemal natychmiast!

 

Aby oczyścić krew
- zastosowałam miesięczną terapię Gersona i  wodę utlenioną wg Nieumywakina. - obie metody serdecznie polecam.
Nauczyłam się też sięgać po leki z mojego ogródka czyli "doić" sok z brzozy, zrywać bluszczyk kurdybanek, pokrzywy i liście babki na soki....

Leki na wszystkie nasze problemy zawsze są tuż obok i w dodatku bardzo, bardzo korzystne cenowo!!!

 

Nawarstwienie dioksyn
w organizmie odbiło się poważnie na mojej skórze. Pojawiły się liszajowate plamy (głównie na dłoniach), które wyleczyłam podyktowaną przez Ayę mieszanką olejków na bazie bursztynu i lawendy.

Kompozycja okazała się cudownym "wynalazkiem" i pomogła już wielu kobietom na liczne problemy skórne.

Kopalnię wiedzy,
jaką zdobyłam dzięki swojej skłonności do chorób, zamieszczam na facebooku.

 

 


 

 

 

wlosy dusi 1IKAROSY -

MEDYCYNA

MAGICZNA

 

 

 

Włosy, z których dawniej mogłam być dumna,
na skutek przebytych chorób zaczęły gwałtownie wypadać. - W ich miejsce nie odrastały nowe i sprawa stała się poważna.
Długo oczekiwana pomoc ze strony Ayahuaski nadeszła dopiero w chwili, gdy całkiem już zrezygnowana postanowiłam ogolić głowę - choćby na łyso.

 

Wtedy poznałam
jednocześnie cud icarosów oraz leczniczą moc miłości.

Poniżej relacja mojego  szamana nad szamanów, Jarka, oraz dwóch mimowolnych świadków wydarzenia;
Aniki  i Magdy (obie panie są z zawodu psychologami).

 

JAREK
... W pewnym momencie poczułem coś, co nazywam "oddechem wezwania".
Sygnał pochodził od Dusi i już wiedziałem, że trzeba coś dla niej zrobić. Wyłączyłem rozum i usłyszałem głęboko w sobie dźwięk, który zbliżał się do mnie z ogromną prędkością. Składały się na niego dziwne słowa, połączone ze sobą czymś na kształt melodii.
W ten sposób Aya przekazała mi szamańską pieśń.

 

icaros JarekUsiadłem tuż przy Dusi
i zobaczyłem na jej głowie mnóstwo słabych energetycznie obszarów
- jak białe plamy na mapie.

Musiałem tylko nieprzerwane grzechotać nad nimi i nucić to, co słyszałem "w środku".....

 

Po jakimś czasie
u nasady włosów wyrósł neonowo-lila kosmiczny warkocz, w swej istocie podobny do mieczy wojowników z filmów s-f. Końcówka tego warkocza rozpływała się gdzieś w czasoprzestrzeni.

Jednocześnie doznałem olśniewającego piękna, jakie biło od Aldony, stopionej w jedno z tą lila poświatą.
Nigdy dotąd nie wydała mi się tak piękna, tak mistycznie piękna...
Gapiłem się na nią nieprzerwanie zarówno wzrokiem realnym jak i oczyma duszy, grzechocąc i nucąc swoją szamańską pieśń...

Nie mam pojęcia, ile ziemskiego czasu upłynęło, aż poczułem, że dzieło się wypełniło!
Mojej pieśni nie jestem w stanie odtworzyć w realu, wiem jednak, że w każdej chwili mogę po nią sięgnąć lub otrzymać inną.

anikaANIKA
Leżałam sobie w błogostanie po wykonanej pracy duchowej i oczyszczaniu.
Czułam ogromne pokłady miłości, które wibrowały z muzyką w nas wszystkich.

W tym stanie dane mi było być świadkiem czegoś wielkiego; spotkania dwóch dusz przeznaczonych sobie, misterium miłości, za którym tak bardzo tęskni moja dusza.
Zobaczyłam fragment z przepięknego "filmu romantycznego" - taki moment, który zapadł głęboko we mnie i stał się inspiracją do budowania obrazu miłości spełnionej, radosnej , erotycznej.... W zgodzie z harmonią Wszechświata.

 

Aldona leżała w bieli i jasności,
kompletnie zrelaksowana i poddana, z pełnym zaufaniem i miękkością kobiecą - każdy fragment jej ciała i duszy mówił TAK.
Nie było miejsca na nic innego, tylko wielkie, czyste, kosmiczne TAK.

Czułam od niej ogromne ciepło, a wokół niej wszystkie kolory tańczące ze sobą radośnie, w zgodzie ze złotym światłem, okalającym tamtej nocy całą czasoprzestrzeń.
Jej dłonie tańczyły w powietrzu wraz z muzyką, była jednością i wielością z tym, co nazywam Porządkiem Wszechświata.

 

Jarek usiadł przy niej
bardzo delikatnie, ledwie zaznaczając swoją obecność, a jednocześnie z ogromną siłą i precyzją ochraniał sobą coś bardzo wyjątkowego i subtelnego. - Tak jak magiczny płaszcz z jedwabiu, który jest delikatnie rozkoszny dla ciała, ale na tyle mocny i silny, że żadna nieczystość nie jest w stanie się przez niego przebić.

Patrzył na Aldonę w taki sposób, jakby była ucieleśnieniem wszystkich jego marzeń, fantazji i wizji. Jakby była najwyższym darem od wszechświata. Jakby dzięki niej mógł doświadczać tego, co najbardziej Boskie w nim samym.
Patrzył na nią z najwyższą wdzięcznością. Była dla niego najpiękniejsza na świecie i jedyna, stworzona dla niego, a on dla niej.

Czułam ogromną harmonię i przepływ miłości, która jest w stanie pokonać wszystkie bariery, która jest bardzo delikatna i bardzo ostra, harmonijnie łącząca przeciwieństwa. Bardzo gorąca, tak, że aż zimna.

 

Ona z całkowitym zaufaniem poddawała się jego dotykowi
i powoli stapiali się w całość, ich duchowe ciała zbliżały się, a ich dusze tańczyły w jedności .
Na koniec zobaczyłam bardzo delikatny pocałunek, który był przypieczętowaniem tej jedności i tego zespolenia.
Nigdy wcześniej nie widziałam tak subtelnego erotyzmu i takiego przepływu miłości na żywo.
Nigdy wcześniej nie widziałam, aby mężczyzna tak właśnie patrzył na kobietę, a ona mu się w taki sposób całkowicie poddała, aby branie i dawanie było tak zrównoważone i pełne.


To doświadczenie zapisało się we mnie.
Stanowi bardzo ważny fragment fundamentu na moje nowe życie, w którym jest miejsce na spełnioną, głęboką miłość między dwojgiem ludzi. Jestem wdzięczna za możliwość doświadczenia takiego obrazu.

 

ayahuasca 00 sMAGDA
...To jest nieprawdopodobne, bo ja też się wtedy zapatrzyłam na Was.
I nawet głupio mi się było przyglądać, bo to wydawało mi się tak niesamowicie intymne, jakbym wkraczała w sferę nie zarezerwowaną dla mnie.
Ale mimo to nie mogłam wzroku oderwać...
Pamiętam tę chwilę jakby to było wczoraj i to jest dziwne, że - podobnie jak Anika - często myślę o tamtym momencie i takiego czegoś właśnie pragnę dla siebie.
I tak sobie teraz wyobrażam Miłość.

...

W to, że jarkowe zawodzenie usunęło problem,
trudno było uwierzyć nawet mnie. Poszłam więc na umówioną wizytę i kazałam obciąć się prawie na zero.

 

Z przejęciem opowiadałam, wlosy01
jak to włosy kępami zostają na szczotce,
zapychają odpływ pod prysznicem i że cierpię, gdy koński ogon robi się
coraz bardziej żałosny.

 

Fryzjer ze znawstwem
czesał mnie dość długo i energicznie, ale...
Wyczesał zaledwie kilka włosków!!!
Pewnie w całym zakładzie wzięli mnie za psychicznie chorą, w każdym bądź razie przekonywali namiętnie, żeby choć trochę włosów na tej biednej głowie zostawić. 
A potem.... bardzo szybko odrosły.

 


 

 

 

AMAZONIAMEDYCZNA

AYAHUASCA

Z AMAZONII

 

 

 

Maciej Kuczyński,
"Szamani i DNA";

"...Nieznany mistecki mędrzec już w XIII wieku, na długo przed odkryciem
w Europie mikroskopu, malował przekroje komórek z jądrami, komórek jajowych, podziały komórkowe, komórki z podwójną helisą DNA, zespoły 23 ludzkich chromosomów obecnych w jaju tuż przed zapłodnieniem, typowe kształty podwajających się chromosomów,
symbole 20 aminokwasów wchodzących w skład białek, znaki 4 zasad stanowiących litery kodu genetycznego i tak dalej.

Co więcej,
zebrałem obfitą ikonografię i liczne słowne przekazy,
które pozwoliły mi wysunąć tezę, że najbardziej czczone, choć nie najwyższe bóstwo Mezoameryki, Quetzalcoatl czyli Wąż Upierzony, nosiciel mądrości najwyższego Boga, jest symboliczną personifikacją podwójnej helisy DNA.

 

Biolodzy w kraju i za granicą
nie mieli zastrzeżeń co do prawidłowości takiego odczytu. Także i niektórzy archeolodzy byliby może gotowi się zgodzić, gdyby nie jedno 'ale.' Wciąż słyszałem to samo uniemożliwiające dyskusję zastrzeżenie: Indianie nie mogli tego wiedzieć!

Pragnąc wykazać, że jednak było to możliwe, zacząłem poszukiwać innej, niż naukowa drogi poznania. Nie upłynęło wiele czasu, gdy nabrałem pewności, że takim źródłem wiedzy były dla indiańskich kapłanów odmienne stany świadomości uzyskiwane w transach halucynogennych.

Wkrótce się przekonałem,
że są one nadal codzienną praktyką u wielu plemion dżungli amazońskiej w Brazylii i Peru, a także gór, pustyń i lasów w Meksyku.(...).

... węże (nieodłącznie związane z transami) są istotnie symboliczną postacią podwójnej spirali DNA, która pełni rolę przekaźnika (strażnika) lub lepiej powiedzieć: okna umożliwiającego przeniknięcie do obszaru wykraczającego poza mózg i pamięć, jednakowo dostępnego wszystkim ludziom.

 

Wojciech Józwiak:
O roślinie, która jest lekarzem, Taraka

 

"...prawdziwa wartość ayahuaski polega na leczeniu.
Otóż wywar z "pnącza duchów" jest takim dziwnym lekarstwem , które zażywa nie tyle chory, co... lekarz.
Szamani przy pomocy tego ziela wprowadzają się w odmienny stan świadomości, aby widzieć choroby, aby je diagnozować,
odkrywać ich przyczyny i wynajdywać środki zaradcze.

Alan Shoemaker wspomina, że kiedy został zapytany przez swojego mistrza Don Ramona o przyczyny choroby pewnej pacjentki, miał wrażenie, iż to nie on sam wypowiada słowa, lecz jakaś niewiadoma siła, która nie była nim, recytuje jego ustami pełną diagnozę: przyczyny choroby oraz sposób leczenia.
Nie miał wątpliwości, że to przemawia przez niego duch ayahuaski.
Dodajmy, że przepisana w ten sposób kuracja okazała się w pełni skuteczna.

Ten sam uczeń szamana, Shoemaker, wyleczył swoją matkę z zaawansowanego stadium raka wątroby:
"Wieczorem, podczas sesji ayahuaski, wyraźnie zobaczyłem moją matkę, jak bierze lekarstwo obniżające poziom cholesterolu. Wiedziałem, że to lekarstwo stało się przyczyna jej raka. Następnie zobaczyłem butelkę z wypisanymi nazwami pewnych roślin rosnących w tutejszej dżungli; były to lekarstwa na jej chorobę.

Wiedziałem też,
że należy sporządzić wodny wyciąg z tych ziół - nie alkoholowy, gdyż alkohol zniszczyłby jej wątrobę."

Shoemaker podawał swojej matce owe zioła, które ujrzał w ayahuaskowej wizji. Lekarze twierdzili, że są one bez wartości. Jednak kiedy nadszedł dzień operacji, okazało się, że:
"Chirurg który operował moją matkę, stwierdził, że nowotwór wątroby skurczył się do szczątkowych rozmiarów i cały był otorbiony...."

 

JMW
"...Ayahuasca jest szeroko stosowana
w medycynie ludowej głównie w Południowej Ameryce, znana jest z bardzo skutecznego działania oczyszczającego fizycznie i psychicznie. Między innymi nadzwyczaj skutecznie usuwa pasożyty z przewodu pokarmowego, głównie wszechobecne grzyby i tropikalne pasożyty jelit.

W tym przypadku skuteczność kilkukrotnego zażycia tego wywaru jest większa niż trzytygodniowego postu z codzienną lewatywą, dlatego wywar daje się także już kilkuletnim dzieciom.

Ayahuasca ma też
zindywidualizowane głębokie działanie psychiczne. Daje osobie, w zależności od okoliczności i intencji zażycia, dokładnie to, co dana osoba w danym czasie najbardziej potrzebuje, np. zabawa, leczenie, poznanie, nauka, zrozumienie, przypomnienie.

Głęboki wgląd we własne procesy umysłowe, całościowe zrozumienie np. mechanizmu własnych nałogów, bloków w psychice, pełne odczucie i zrozumienie esencji związków z innymi osobami - to wszystko powoduje automatyczne samoleczenie, które w innych przypadkach wymaga lat pracy psychologa, psychiatry i innych specjalistów.

Tutaj skuteczność ayahuaski
jest tak ogromna, że właściwe jest porównanie mocy całej akademickiej psychiatrii i psychologii do mrówki a mocy ayahuaski do słonia.

Tego nie da się opisać, tego nie da się intelektualnie zrozumieć, to można pojąć jedynie poprzez doświadczenie...."

 

Dziki Mietek 
"..."po wielu ceremoniach (...)
idąc z Oskarem i znajomym, nagle stanąłem jak wryty, jakby coś mnie zatrzymało w miejscu i mówiło, abym spojrzał na mały, niepozorny krzaczek.

Ni stąd ni zowąd zacząłem mówić o możliwościach leczniczych tej rośliny i jej zastosowaniu wobec mojego kolegi, o jego dolegliwościach, o których nic przedtem zgoła nie wiedziałem.

Czułem się,
jakby ktoś przeze mnie przemawiał. Wszak na temat tej rośliny nic do tej pory nie wiedziałem.

Oskar po wysłuchaniu mojego monologu wyjaśnił, że to normalne skojarzenie choroby naszego kolegi z energią rośliny. Twierdził że jemu przydarzało to się wiele razy. Mnie wtedy po raz pierwszy! Teraz już nie budzi takich emocji i jest prawie normą.
Myślę że wiadomości przekazywane w czasie ceremonii poprzez moich nauczycieli i dzięki Ayahuasce w końcu pozostają gdzieś w zwojach pamięci i procentują...""

"...Dżungle nad Amazonką,
ze swoim wilgotnym i gorącym klimatem, są siedliskiem wielu chorób, w tym takich, które słabo do tej pory poznała zachodnia medycyna. Do bakterii i wirusów dołączają się pasożytnicze robaki, kłujące owady, choroby odzwierzęce.

A jednak, w tej tropikalnej cieplarni ludzie żyją i żyli od tysiącleci. I nauczyli się radzić sobie z chorobami, wobec których bezsilne bywają współczesne zachodnie laboratoria. Swój udział w tym dziele uzdrawiania ma właśnie ayahuasca.

Ayahuasca była
bowiem od wieków nauczycielem tubylczych, indiańskich lekarzy, ich przewodnikiem po leczniczych właściwościach roślin amazońskiej dżungli, źródłem wiedzy o możliwościach przeżycia w jej gęstwinach. ...

(Ayahuasca) stosowana miejscowo,
stanowi środek przeciwbólowy i znieczulający oraz super-oczyszczający. Stosowana doustnie działa wymiotnie i przeczyszczająco. Indianie często żują kawałki świeżych gałązek Ayahuasca.

Przedawkowanie może prowadzić do biegunek i wymiotów, co mieszkańcy Amazonii uważają za korzystny sposób oczyszczania organizmu z toksyn i pasożytów. Ayahuasca uważana jest za silny środek oczyszczający z toksyn i odrobaczający, szczególnie skutecznie usuwa grzyby i tropikalne pasożyty z przewodu pokarmowego i jelit.

Oczyszczenie dokonuje się
także na planie psychiczno-mentalnym przez wizje i doświadczanie własnego wnętrza.

Napój ten wykazuje korzystne działanie przy leczeniu chorób psychicznych jak schizofrenia, depresja, uzależnienia.(...) Odwary z kory i nasion stosowane są w chorobie Parkinsona i paraliżach powylewowych. Przyczyniają się do poprawy pamięci, mają też działanie psychostymulujące.

Dotychczasowe badania
pozwalają mieć nadzieję, że surowiec ten w przyszłości może mieć zastosowanie w leczeniu psychoz, alkoholizmu i uzależnień narkotykowych oraz dla palaczy.

Jak dotąd nie zanotowano żadnych niepożądanych skutków ubocznych stosowania ayahuaski w procesie uzdrawiania. (...).
1-2 ceremonie zdziałają czasem więcej niż wiele miesięcy pracy psychoanalityków, psychologów lub psychiatrów, nie mówiąc o chorobach trudno uleczalnych takich jak rak, stwardnienie rozsiane, cukrzyca, żółtaczka typu C i wiele schorzeń uznanych przez nas za nieuleczalne.
Pomoc ayahuaski jest tak duża, że wielu lekarzy nie może wyjść ze zdziwienia. Aby pozbyć się lęków i fobii czy na zawsze pożegnać się z depresją trzeba wziąć udział w większej ilości rytuałów.

Ponadto (ayahuasca)
reguluje ciśnienie krwi, poprawia krążenie, redukuje poziom cukru, redukuje albo eliminuje bóle, po paru dniach podnosi energię i poprawia samopoczucie oraz przyśpiesza powrót do zdrowia po zabiegach..."

"...szaman Don Augustiin Rivas Vasques (z Amazonii) wyleczył kobietę chorą na raka w stadium, gdy medycyna zachodnia rozkłada ręce i radzi uporządkować swoje sprawy. Szaman użył kilkakrotnie stwierdzenia: ayahuasca leczy wszystko!"

 

Ross Heaven,
psycholog, znawca szamanizmu w artykule: Ayahuasca - winorośl dusz, medycyna miłości"

"...Ginny, 35 letnia kobieta,
cierpiała od wielu lat z powodu guza mózgu i lekarze z zachodu dawali jej tylko parę miesięcy życia. Została ograniczona do używania wózka inwalidzkiego a chemio - i inne terapie pozostawiły jej nogi spuchnięte i skórę w złych warunkach. Utraciła również wiele włosów.

Javier zamierzał pozostać z nami, by przewodniczyć tylko podczas jednej sesji Ayahuaski, ale kiedy wypił miksturę, jego własne wizje odkryły przed nim możliwość uleczenia Ginny.

Tak więc pozostał z naszą grupą
przez kolejne cztery dni. Podczas tego okresu pracował wyczerpująco z Ginną, chodząc do dżungli, by zebrać świeże zioła, których używał jako płyny do mycia skóry oraz toniki na jej nogi i włosy. Po czterech dniach terapii, opuchlizna z jej nóg zniknęła a jej włosy w widoczny sposób zaczęły odrastać.

Jeszcze bardziej niezwykłe jest to,
że Ginna była w stanie chodzić za pomocą laski, mimo negatywnych prognoz innych lekarzy.

Javier osiągnął to głównie poprzez obcowanie i w końcu wydobycie ducha choroby z Ginny. Dokonał tego również poprzez kombinację podróży do ducha za pomocą konsumpcji Ayahuasci i w końcu wysysając zatrutego ducha z jej ciała.

Testy laboratoryjne
nie ukazują znaczących leczniczych właściwości Ayahuasci, tylko halucynogenne. Dlatego też jest to zaskakujące dla zachodnich naukowców i klinicystów, że takie rezultaty są możliwe.

Dla Javiera wyjaśnienie jest proste: duch rośliny jest uzdrawiaczem. Miał równie niezwykłe rezultaty podczas leczenia gości z zachodu z wszystkimi rodzajami dolegliwości, włączając alkoholizm, uzależnienie od narkotyków, i inne bardziej emocjonalne problemy...."

 

Roman Warszewski
w wywiadzie "Znalazłem El Dorado"

"....ayahuasca działa bardzo wszechstronnie.
Oddziałuje najpierw na słuch, potem na doznania wizualne. "Wpuszcza" do wnętrz przedmiotów, organizmów, m.in. dlatego przez szamanów stosowana jest w diagnostyce - z dużym powodzeniem!

Ayahuasca ujawnia strukturę wewnętrzną tego, co nas otacza.(...) dzięki "halucynogennym lekcjom" Indianie posiadają dość precyzyjny obraz działania mechanizmów genetycznych...

 

Dr Jacques Mabit,
uczeń szamanów i członek organizacji Lekarze bez granic:

"...Ayahuasca z czasem stanie się jednym z najważniejszych leków przyszłości. To, co proponujemy, stanowi zaledwie drobny procent jej zastosowań. (...) Specjalizujemy się w leczeniu uzależnień (...)
Metody, którymi się posługujemy, oferują (pacjentom) po pierwsze wysokie prawdopodobieństwo wyleczenia, a po drugie możliwość znalezienia sobie miejsca w życiu.

Usuwamy bowiem nie nałóg,
lecz sięgamy głębiej, do przyczyn. Pomagamy wyrwać złe korzenie, by wpuścić nowe, lepsze. (...)

stosując ayahuascę oferujemy uzależnionym przeżycia znacznie silniejsze niż te, których doznają po wypiciu alkoholu czy zażyciu narkotyków. (...) Co ważne i co zawsze podkreślam nie istnieje niebezpieczeństwo, że w ten sposób jeden nałóg zastąpimy nałogiem nowym, bo ayahuasca mimo halucynacji i wizji, które powoduje w żadnym stopniu nie uzależnia. Na tym polega jej ogromna zaleta. (....)
ayahuasca działa w sposób spotęgowany i umożliwia dokonania wglądu we własną nieświadomość. (...)

 

 

Andres,
od 13 roku życia uzależniony od kokainy, pacjent kliniki Takiwasi

"...Nagle zaczynasz obcować
ze swoją ciemną stroną, z tym, co na co dzień, nieświadomie, nieustannie cię męczy i drąży od środka.

Taka konfrontacja jest konieczna. Bez niej nie ma mowy o ucieczce przed nałogiem. To rodzaj psychoanalitycznego seansu, na końcu którego odnajdujesz wyzwolenie, katharsis.

Rolę psychoanalityka pełni roślina
i szaman mistrz ceremonii, który cały czas czuwa nad tym, czego doświadczasz; który dba o to, byś w danej chwili nie posunął się zbyt daleko i potrafił odnaleźć drogę powrotną..."

 

Rosa Giove,
chirurg, absolwentka Uniwersytetu w Limie

"...Pierwsza wizja
(która się powtarzała, aż zdałam sobie sprawę, że był to icaro) ukazała mi małą, zieloną kobietę-roślinę, która wydobyła się z butelki zawierającej wywar i kierowała mną na drodze samopoznania śpiewając i tańcząc.

Melodia, którą nuciła, była sposobem przyzywania obecności "matki" rośliny: "Matki Ayahuaski".
Ta "matka" roślin, jak ją określają curanderos, równa jest duszy lub duchowi istoty ludzkiej.

Dużo czasu upłynęło,
zanim odważyłam się śpiewać icaros: nie uznawałam ich za swoje i nie czułam, abym mogła ich używać.

Doświadczyłam silnej walki pomiędzy zaprzeczeniem ze strony mojego racjonalizmu a akceptacją mojego głębokiego ja. Lecz im bardziej je odrzucałam, tym bardziej się narzucały poprzez powtarzające się sny, złe samopoczucie i napięcie. Aż w końcu zaakceptowałam icaros, które zostały mi dane w prezencie przez rośliny i życie.(...)

Podczas gdy słucham
icaro litery "S" śpiewanego przez małą kobietę roślinę głosem tajemniczym, miękkim, przeciągającym SSS, jakby kładącym nacisk na pełzanie węża,
widzę innych uczestników sesji ayahuaski z czerwonawym blaskiem u podstawy i chociaż głos wydobywa się z mojego wnętrza - nie jest moim głosem...."

 

Francisco Montes Schunas,
południowoamerykański szaman i curandero z plemienia Kampów

".... Ayahuaska jest jakby zwierzchniczką"
innych roślin, które rosną w dżungli. Szamanowi, który po jej wypiciu znajduje się transie, umożliwia postawienie trafnej diagnozy i - jakby tego było mało - podpowiada mu, jaką roślinę leczniczą powinien zastosować, by danego pacjenta skutecznie postawić na nogi. (...) "mówi" poprzez obrazy, jakie pojawiają się podczas transu. (...) "informuje", w jaki sposób powinien przyrządzić lekarstwo i jakie inne składniki należy jeszcze do niego dodać.

Istnieje wiele schorzeń (...),
wobec których bez pomocy ayahuaski szaman byłby całkowicie bezradny. (...) trans umożliwia mu wniknięcie w głąb organizmu pacjenta i wizualizowanie nękającej go choroby.

Gdy chory ma nowotwór,
szaman za pomocą ayahuaski jest w stanie ujrzeć narząd i toczący go nowotwór. Ayahuasca, poprzez odpowiednią wizję, może mu także podpowiedzieć, jaki puszczański lek powinien zostać zastosowany, by pacjent miał szansę wyzdrowieć. (...)

Także w Europie
poprzez odpowiednią medytację wielu osobom udaje się wizualizować rozmaite choroby, a następnie, poprzez odpowiednie ich myślowe "wypychanie" z organizmu, czy "obudowywanie" zakażonych sfer odpowiednio wizualizowanymi barierami, przyśpieszać proces zdrowienia.

Ale - oprócz tego, o czym mówiłem dotychczas - ayahuasca potrafi o wiele więcej. Nie tylko "pokazuje" na co chory jest pacjent, nie tylko "podpowiada" szamanowi, czym powinien go leczyć, ale także "uczy" curanderos jaką specyficzną wibrację emitują określone rośliny lecznicze i - gdy jest on odpowiednio zdolny - "nadaje"mu umiejętność emitowania tych częstotliwości!

W praktyce oznacza to,
iż szaman zyskuje umiejętność leczenia mentalnego - w zależności od potrzeb emituje taką, a nie inną wibrację i nie musi już w ogóle serwować chorym odpowiednich ziół. TO JEGO MYŚL STAJE SIĘ ODPOWIEDNIM ZIOŁEM! Ziołem docierającym do organizmu chorego.

Bezspornym dowodem prawdziwości tego, co powiedziałem, jest wielka skuteczność praktyk, o których mówimy. Wielokrotnie mogłem się przekonać na własne oczy! Sam zresztą również potrafię je zastosować.

 


 

Terapia

 

szamanka JAK PRZEMIENIĆ CEREMONIĘ

W SKUTECZNĄ TERAPIĘ

 

 

 

Każdy szaman
posiada głęboką WIEDZĘ i dość zgromadzonych doświadczeń, by wiedzieć (nie wierzyć), że wszystko, co egzystuje, ma swoją duchową matrycę.

 

Podczas ceremonii każdy może to spostrzec:
świat materialny (rzeczywiście) jest tylko odbiciem  niezmierzonej rzeczywistości duchowej. 
I tak, jak nie zmienimy fryzury, czesząc lustro, tak samo nie mamy szans odmienić losu aktywnością w świecie materii.
Czasem "przypadkiem" się udaje, ale efekty nigdy nie są trwałe. Niewiedzący zawsze - wcześniej czy później - zacznie obracać się w kręgu wciąż tych samych uczuć i przeżyć.

 

Cokolwiek więc złego dzieje się w naszym życiu,
prawdziwej i w pełni zadowalającej korekty dokonujemy wyłącznie na duchowej matrycy ( w centralnym komputerze). Wszystko, co TAM utrwalimy, będzie miało swoje konsekwencje w świecie fizycznym. - Najbardziej nawet błahy czyn na poziomie duchowym przyniesie określone efekty w realu.

Udajmy się zatem na poziom duchowy...

 

 


 

 

 

ayahuasca terapieKOŁO ŻYCIA
I ŚMIERCI

 

 

 

Nasze ciała są jak komputer,
w który wsunięto dyskietkę z programami na obecne życie. (Dziś już nie używamy dyskietek, pozostanę jednak przy tak obrazowym przykładzie).
Wśród naszych programów znajdują się zadania, wyznaczone przez DUCHA na daną inkarnację oraz cała nasza osobowość; typowe reakcje emocjonalne, sposób myślenia, decyzje, pragnienia... Wszystko! - Jesteśmy ZAPROGRAMOWANI!

 

czlowiek komputerPrzyszłość też jest zaprogramowana,
tylko że ona - podobnie jak gra komputerowa - na tysiące, a może nawet na miliony sposobów. 

Wygrana bądź przegrana, szczęście czy klęska... zależą wyłącznie od naszych kolejnych posunięć i wyborów.
I zawsze, ilekroć coś złego powtarza się w naszym życiu, jeśli nie czujemy się  spełnieni i szczęśliwi, odpowiedzialny za to jest wadliwy program.

 

Każdy z nas - nieświadomie
- sam zainstalował swoje programy!
Wystarczy dowiedzieć się, kiedy i w jaki sposób to się stało, by sprawnie dokonać korekty.

 

 


 

 

 

ayahuasca terapie1 ŚMIERĆ

POPRZEDNIEGO ŻYCIA

 

 

 

Niezwykle ważny zapis dokonał się
w godzinie śmierci poprzedniego życia. W momencie umierania przed oczyma duszy "przelatuje" człowiekowi "film" z całej inkarnacji  i  jest to BILANS dokonanych przez niego wyborów. Właśnie sumują się WYBRANE przez niego uczucia.
-  Bo w każdej jednej chwili życia sami decydujemy, czy oglądamy komedię, czy krytykujemy sąsiadów albo czy narzekamy na los.

 

W chwili śmierci jest już za późno na weryfikację przeszłości,
wszystko po prostu się "dzieje".
Uczucia, jakie towarzyszyły nam najczęściej, robią swego rodzaju "fuzję" i jako struktury energetyczne tworzą nam program
na nowe życie -  frustracje, wściekanie się, depresje, zazdrość, wieczna pogoń za czymś lub za kimś, walka,
syndrom ofiary lub kata, stres, poczucie odrzucenia, przekonanie typu "jestem najważniejszy" albo "nie jestem dość dobry"...

Oczywiście mogą się tam znaleźć również poszukiwania dobra i piękna, stany zachwytu, radość tworzenia, marzenia, fantazje, wielka miłość...

 

przejscieW chwili umierania
...gdy jesteśmy jedną nogą jeszcze w ciele, a drugą w świecie ducha - w momencie, gdy jesteśmy trochę TU, a trochę TAM, brama do centralnego komputera otwiera się niczym sezam i ... nasze programy na przyszłość  "instalują się"  tak, by być w zgodzie z WIELKIM PLANEM.

 

Do "centrali" płynie wtedy wszystko,
czemu poświęciliśmy najwięcej "czasu antenowego" i czemu z lubością oddawaliśmy się bez reszty. Wszystko, co wybraliśmy!

Bo to my w każdym jednym momencie wybieramy, czy pogrążamy się w rozpaczy lub w pretensjach czy może obejrzymy jakąś komedię. Teraz uczucia, którym poświęciliśmy najwięcej uwagi i energii, wypływają jak przysłowiowa oliwa.
Centralny komputer automatycznie, bez oceniania czy weryfikacji tworzy nam wizerunek (image) na następną inkarnację.

 

Nie bez powodu
wiele systemów religijnych zaleca codzienne rachunki sumienia i samodoskonalenie się. Mistycy zachęcają, by poprzez pracę duchową stawać się każdego dnia lepszym - nie od innych, a od samego siebie z dnia poprzedniego. Mistrzowie duchowi podkreślają, jak ważna jest nasza UWAGA - w każdej chwili życia!

 

smiercNiestety, większość z nas "budzi się"
dopiero w godzinie śmierci i zmierza na drugą stronę z potężnym bagażem nie przepracowanych doświadczeń. 

Dlatego wszystkie systemy religijne podkreślają, jak ważne jest, by śmierć była naturalna, dobrze przygotowana, spokojna - żebyśmy mieli czas na zakończenie wszelkich waśni i na otwarcie serca.
Czasem towarzyszące śmierci męki fizyczne bądź duchowe stanowią jedyny sposób, by oczyścić podświadomość z najcięższych energii i wypalić jakąś część złej karmy.

 

W trakcie agonii
rozluźnia się nasz związek ze światem materii, mocniej zaś manifestuje się świat duchowy.
Z każdą chwilą coraz bardziej zalewa nas swoim pięknem i Prawdą.

I gdy rodzina bierze nas już za szwankujących na umyśle, my w rzeczywistości zyskujemy szczególny wgląd; obcujemy z istotami z wyższych wymiarów albo odkrywamy, kim naprawdę jesteśmy, widzimy swoje życie i popełnione błędy w zupełnie innym świetle, wielu z nasprzeżywa wtedy oświecenie.

- Stąd wzięło się przywiązywanie
ogromnej wagi do ostatniej woli zmarłego! smierc programy
Podkreślę jedynie, że od zawsze chodziło o WOLĘ, wyrażoną dokładnie w momencie wglądu podczas agonii - niekoniecznie o spisany dużo wcześniej testament.

 

Niejednokrotnie w momencie
umierania jasne się staje, że "przebimbaliśmy" minione życie. Nie dokonaliśmy tego, co tak naprawdę było dla nas bardzo ważne i - być może -na przyszłość chcemy coś zmienić....

Budzą się potężne pragnienia, np. jeśli miniony czas upłynął nam na stagnacji (codziennie to samo), możemy zapragnąć teraz ruchu, podróży, wielkich czynów... Jeśli biegaliśmy tylko za pieniędzmi, teraz najważniejsza może stać się MIŁOŚĆ... Jeśli żyliśmy w biedzie i zaniedbaliśmy potrzeby bliskich, pragniemy teraz tworzyć dostatek i bezpieczeństwo... 

 

Na gruntowne przemyślenia nie ma czasu,
po prostu duch objawia swoje naturalne skłonności, potrzebuje wyrazić siebie, ciągnie go do ukrytych tęsknot i jasno wytycza kierunek dalszego rozwoju.

Każda emocjonalna decyzja - każdy WYBÓR, dokonany w szczególnej  chwili konania, staje się czymś w rodzaju ZADANIA, przeznaczonego do realizacji w przyszłym (czyli w obecnym) wcieleniu.

 


 

 

 

 "RAJ"KITwwc

 

 

Z chwilą
ostatecznej śmierci fizycznego ciała przenosimy się do "raju" (cokolwiek to znaczy).
Tu na naszą dyskietkę spływa PRAWDA. 
Oznacza to, że wewnętrzna mądrość i miłość dane są każdemu.

 

Jestem daleka od formułowania reguł
o ilości inkarnacji i czasie naszego pobytu w innych wymiarach.
Doświadcznie pokazuje, że w tej kwestii każda dyskietka ma indywidualny zapis.

 

ayahuasca terapie3Większą spójność widzę
w ponownym pragnieniu życia zmysłowego, które dla DUCHA wydaje się być tak fascynujące,
jak dla dziecka wycieczka do parku rozrywki. 

Pragnienie to (lub karma) ponownie sprowadza nas  pod rozgwieżdżone niebo.
Gdy tylko jesteśmy gotowi, "skanujemy" Wszechświat w poszukiwaniu pary ludzi, zdolnych pomóc nam w urzeczywistnieniu siebie.

 

para"Wybieramy" sobie rodziców,
ale... "wybór" nie ma nic wspólnego z kalkulacją rozumu.

- To działa na zasadzie magnesu i... choć często przyciągani jesteśmy do znanych nam kręgów kulturowych lub bezpośrednio do dawnych krewnych, przede wszystkim lądujemy u osób,
których "komputery" są w pełni kompatybilne z naszą "dyskietką";
były pedofil trafi zapewne do pedofilów, artysta do ludzi, pochłoniętych sztuką... A jeśli składaliśmy śluby ubóstwa w przekonaniu, że tylko ubóstwo podoba się Bogu,
to (zgodnie z naszym wyborem) niewidzialna "trąba powietrzna" wciągnie nas do rodziny,
która "brzydzi się" pieniędzmi i na pewno będzie nas trzymać od nich z daleka.

 

Każdy oświecony człowiek wie,
że pretensje, jakie lubimy wyrażać wobec rodziców czy losu, są w każdym jednym przypadku świadectwem skrajnej niewiedzy.

 


 

 

 

komorka POCZĘCIE

 

 

 

Moment poczęcia
- podobnie jak śmierć - jest chwilą szczególną.

Jesteśmy w pełni DUCHEM (koncepcją mentalną) i wcielamy się właśnie w materialną komórkę ciała.
I - jak wspominałam -  w chwili, gdy  jesteśmy jedną nogą TAM, a drugą już wkładamy TU, w ciele fizycznym... Gdy przenikamy jednocześnie dwa światy, SEZAM staje przed nami otworem i znów możemy PROGRAMOWAĆ.
Każda jasno wyrażona w tej chwili decyzja, każdy zamysł czy pragnienie stanowić będzie dodatkowy PROGRAM
na zbliżającą się inkarnację.

 

cid 1sqddWyjaśnię to na własnym przykładzie;  
W chwili poczęcia zadecydowałam się na "życie" pod warunkiem, że królować w nim będzie MIŁOŚĆ (w każdym jednym aspekcie).
W przeciwnym wypadku uciekam stąd czym prędzej.

 

Taki stworzyłam program
i jak długo tematem przewodnim mojego życia była miłość, mogłam nawet prowadzić niehigieniczny tryb życia i ryzykować zdrowiem.

Gdy zostałam dosłownie "rzucona" na pole niekończącej się walki o byt, rak nie kazał na siebie długo czekać (historię tę opisałam w zakładce Mój pierwszy raz). 
- Programy załadowane przez nas samych działają jak bomby zegarowe, mogą być z opóźnionym zapłonem, ale... Nic ich nie powstrzyma! Te załadowane w chwili poczęcia mają potężną moc!

 

Niedoszła matka wyraża zgodę na przyjęcie płodu
na głębokim poziomie duchowym - tam, gdzie jej rozum nie ma zazwyczaj dostępu, ale zgoda jest zgodą! 

W ten sposób  zostajemy "uwięzieni" ze swoją dyskietką w ciele żywej istoty.  

 

aW pierwszych tygodniach
możemy jeszcze odejść - z wielu przyczyn np. gdy matka podjęła decyzję, która uniemożliwi nam spełnienie własnej misji, gdy przeżyliśmy już koniczne doświadczenie i na więcej nie mamy ochoty... Powodów może być tysiąc.

Rezygnujemy z ciała w sposób naturalny albo wpływamy na matkę, żeby przerwała ciążę.

 

TAK!!! - Ayahuasca uczy, że decyzję na ten temat często podejmuje....
wcielony właśnie DUCH (trudno nazwać go "dzieckiem").

Podobnie jest przy opętaniu  -  tam także OBCY DUCH zasiedla ciało, które już ma prawowitego właściciela i bardzo często przejmuje całkowity w3pływ na większość decyzji i posunięć.
Dlatego kobiety w ciąży bywają takie trudne. Niektóre zmieniają się nie do poznania i choć zwykliśmy tłumaczyć to burzą hormonów, niewiasty te są pod wpływem, a nawet we władaniu obcego, często potężniejszego od nich DUCHA.
Działają jakby były "ubezwłasnowolnione" i wymiotują tak samo, jak na ceremoniach ludzie zainfekowani obcymi energiami.
Ich decyzje o aborcji nie są więc tak do końca samodzielne!
-  Wola istoty wcielonej potrafi być decydująca.

Stąd bierze się tyle paradoksów, np. kobieta, żyjąca w luksusie u boku kochającego męża bez wahania udaje się na zabieg przerwania ciąży, podczas gdy inna pragnie dziecka pomimo biedy, samotności, złego stanu zdrowia czy nawet groźby ukamienowania.  

 


 

 

 

lono1ŁONO

MATKI

 

 

 

Gdy przetrwamy, stajemy się płodem.
Oczywiście nie mamy szans być tą samą osobą - z poprzedniego życia. Teraz miksujemy własnego Ducha z genami i predyspozycjami rodziców. Tworzymy nową indywidualność - jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną i wyjątkową.
Kimkolwiek byliśmy, otrzymujemy zupełnie nową szansę.

 

Póki co, wciąż jeszcze żyjemy życiem duchowym.
Mózg i zdolności myślenia dopiero się ukształtują. Nie mamy uformowanych uszu i nie znamy mowy rodziców. Nie potrafimy myśleć ani kombinować...

 

A jednak
- przez pępowinę przedostają się do nas hormony matki i - chcąc nie chcąc - całym swoim jestestwem doświadczamy fali uczuć i emocji.  I jeśli matka przeżywa jakąś traumę, trauma ta jest automatycznie przenoszona na dziecko.

 

Granica między nami a centralą
domyka się bardzo powoli, właściwie jesteśmy trochę TU i trochę TAM   - stosunkowo przez dłuuugi czas, dlatego przeżycia z tego okresu zajmują aż 1/3 dyskietki. 

W każdej chwili, a szczególnie pod wpływem silnych doświadczeń, instalujemy dodatkowe programy.

 

Tu znów posłużę się przykładem;Lono
Wiele lat temu mój mąż trafił jako regreser w kręgi nieformalnej grupy businesswoman z Warszawy. 

 

Wszystkie panie,
które go wtedy odwiedziły, miały ten sam problem;

świetnie radziły sobie z biznesem i pieniędzmi, ale żadna z nich nie była w stanie utrzymać związku z mężczyzną na dłużej.

 

Podczas terapii okazało się,
że niemal każda z tych kobiet własnoręcznie z a p r o g r a m o w a ł a się na samotność jeszcze w brzuchu matki. Scenariusz tych wydarzeń był niemal identyczny. - Cierpienia ciężarnych matek z powodu zachowań partnerów sprawiały, że kształtujące się w ich łonach dziewczynki podejmowały silną, emocjonalną DECYZJĘ, że poradzą sobie same.
I radziły sobie - doskonale!
Tęsknota za bliskością zjawiła się, gdy zmiana programu była już praktycznie niemożliwa. (Nie znaliśmy jeszcze ayahuaski.)

 


 

 

 ayahuasca terapie6aPORÓD

 

 

 

Swego czasu do Platona przybyła młoda matka z pytaniem :
- Jak wychować dziecko na dobrego człowieka?
- Jak stare jest dziecko? - Spytał Platon

- 3 dni - Odparła kobieta
- To za późno! - Oparł filozof.

 

Człowiek w chwili urodzenia
jest już emocjonalnie ukształtowany i na jego dyskietce dokonują się niemal "ostatnie zapisy".
Sam poród można porównać do porwania dorosłego na obcą planetę. Gwałtownie przenoszeni jesteśmy w zupełnie inne środowisko, gdzie klimat i wszystko dookoła jest obce.

 

DUCH brutalnie wyrywany ze znanych sobie strukturporod 1
energetycznych znajduje się całym sobą jeszcze TAM i już za chwilę TU!
Jak zwykle w takim momencie - sezam otwiera się na oścież, a d
o centralnego komputera płyną pierwsze DANE na temat nowego życia i nas samych;
jest ciepło albo zimno, przyjemnie, błogo, cudownie lub obco, ponuro i złowieszczo.

 

Możemy czuć się kimś wspaniałym
bądź intruzem i złem koniecznym.

Świat, na który nam przyszło zawitać, zadba o wszystkie nasze potrzeby albo sami będziemy musieli się o nie zatroszczyć. Czujemy się tu samotnie albo tankujemy ogrom uwagi i miłości...

 

Niektórzy mistycy twierdzą,
że pierwsze "myśli" (wrażenia) po narodzinach są - gatunkowo rzecz biorąc - te same, z którymi umieraliśmy w poprzednim wcieleniu.

Jakkolwiek jest, dołączamy do naszej "dyskietki" informacje, jakie przykuły naszą uwagę i wzbogacamy ją nowymi programami. 

 

radix dusinyWe Wszechświecie wszystko jest ze sobą połączone
i wpływa na siebie wzajemnie. Oczywiste jest, że w momencie porodu musi zachodzić pewnego rodzaju kompatybilność między zawartością naszej dyskietki a zjawiskami, zachodzącymi właśnie na NIEBIE.

Dlatego nasze wewnętrzne programy odczytać można z doskonałą precyzją, posługując się astrologią, numerologią i Kalendarzem Majów.
Od lat to śledzę i dbam, aby każdy mój gość przed ceremonią zapoznał się (przynajmniej pobieżnie) z zadaniami, wyznaczonymi przez jego duszę na obecną inkarnację.   

 


 

 

 

ayahuasca terapie7 DMT

 

 

 

Reasumując;
wszystkie te chwile, kiedy mamy dostęp do CENTRALI i mniej lub bardziej świadomie programujemy się na przyszłość, łączy istotny warunek....


Za każdym razem znajdujemy się jedną nogą na tym, a drugą na "tamtym" świecie.
Posiadamy jednocześnie wgląd w światy DUCHA i mamy  do dyspozycji ludzkie ciało - w szczególności mózg, który wydziela w tych momentach obfite ilości DMT.

W trakcie poczęcia nie mamy jeszcze mózgu, ale (jestem pewna) substancja ta wydziela się wówczas rodzicom.
U płodu gruczoł szyszynki wykształca się dopiero w 49 dniu życia i natychmiast wydziela do młodego krwiobiegu DMT.
Warto o tym wiedzieć.

 

 


 

 

 

ayahuasca terapie8WCZESNE

DZIECIŃSTWO


 

 

Prócz narodzin i śmierci,
DMT wydzielane jest w dużych ilościach we wszystkich sytuacjach ekstremalnych; w czasie długiej, wyczerpującej choroby, bezsenności, głodu, bólu i tortur...   

 

Zjawisko to jest częste u niemowląt!
W pierwszych trzech miesiącach życia, kiedy to nasze ciało rośnie nawet do 10 cm, głód potrafi być nieludzką torturą. A gdy dodamy jeszcze kolki jelitowe i dziecięce choroby, ekstrema będzie na tyle silna, że mózg dosłownie zaleje się DMT.

 

Sezam u maluchów otwiera się więc bardzo, bardzo często, wychowanie
a do centrali płyną informacje na temat "jak na tej planecie przeżyć" bądź "jak się tu najlepiej urządzić".

Obserwujemy więc, zbieramy doświadczenia, kształtujemy przekonania w stylu;
"muszę długo się drzeć, aby dostać to, czego pragnę" lub "choćbym, zdarł całe gardło,
nie dostanę", "nie zdążę nawet zapragnąć, a wszystko już jest, "wystarczy tylko zakwilić" , "jestem pępkiem świata" albo "nikt mnie nie kocha" .... itp.

 

Gdy stajemy pewnie na własnych nogach
i świadomie mówimy o sobie "JA" (ok.drugiego, najdalej trzeciego roku życia), dostęp do centralnego komputera zostanie zamknięty i zapieczętowany - teoretycznie na "zawsze".
Reszta to... WYCHOWANIE, zwłaszcza w pierwszych trzech latach życia.

...

 

filmPatrząc od strony duchowo-emocjonalnej
mamy już ukształtowany charakter, określoną samooceną i pojęcie o otaczającym nas świecie.
Odtąd będziemy postrzegać rzeczywistość zgodnie z tym, jak jesteśmy zaprogramowani.
Śmiało można powiedzieć o połączeniach w mózgu, które nierozerwalnie łączą pewne doświadczenia z odczuciami, np. miłość + ból, przyjemność + kara, szczęście + strach (przed jego utratą), nieposłuszeństwo + ból lub wstyd...itd.

Pod wpływem ayahuaski można owe wzorce emocjonalne skutecznie pozmieniać.
- Jestem szczęśliwa, że ta właśnie, moja teoria doczekała się potwierdzenia w postaci badań naukowych. (Zobacz film!)

 


 

 

 

medrcy i pasterzeDUCHY

PRZODKÓW

 

 

 

Uwięzieni w matrixie
na oślep bierzemy się z życiem za bary!
A żeby nie było zbyt łatwo, na naszą dyskietkę przedostają się różne "wirusy".
Szamani nazywają je duchami przodków, choć tak naprawdę
rzadko są to prawdziwe "duchy".

Jest to raczej coś w stylu klonów energetycznych a - trzymając się języka komputerowego -
są to wsunięte w nasz komputer, przestarzałe dyskietki ojca, cioci, pradziadka...


 

Sens istnienia cudzych programów
na naszym komputerze jest w naturze mocno uzasadniony.
W każdej bowiem społeczności, plemieniu czy stadzie... starszyzna ma za zadanie przekazać młodym pokoleniom doświadczenie i wiedzę na temat otaczającego ich świata.

W przypadku przedwczesnej śmierci nie mają możliwości uczynić tego osobiście,
pakują więc "wszystkie dane" i wysyłają "mailem
" do swoich spadkobierców.

 

A zatem - chcemy czy nieduch
- nasz komputer pełen jest plików,
pochodzących od przynajmniej czterech pokoleń wstecz. 

Ten, kto widział film "Apocalypto", pamięta zapewne, jak plemię, porwane na ofiary,
zostawiło w dżungli gromadkę bezbronnych dzieci.
Dzieci takie potrafiły przeżyć właśnie dzięki łączności z duchami przodków.  

 

Z tego samego kanału wiedzy korzystali szamani Syberii;
Gdy Stalin okrzyknął ich "zabobony" "hamulcem budowy socjalizmu" i zamknął wszystkich do więzień i łagrów,
szamańskie dzieci i wnuki kontaktowały się z "duchami przodków"!
Ałtajska szamanka, Zinajda, twierdzi, że:

"... oświecenie przyszło, gdy przyśnił mi się starzec w bieli. Powracał w moich snach. (...)
Objawiono mi wiele rzeczy...".

 

Podobnie dzieje się u zwykłych ludzi,
nawet tych cywilizowanych. Np. dziadek mojej przyjaciółki po śmierci żony - ilekroć nie potrafił przyrządzić sobie jakiejś potrawy,
ucinał sobie drzemkę. We śnie babcia "zjawiała się"  z gotowym przepisem na zupę czy naleśniki.
Kontakty ze zmarłymi tą drogą nie są niczym szczególnym. To powszechne zjawisko. Jeśli  jesteśmy akurat pochłonięci jakimś ważnym problemem życiowym, obowiązkiem "ducha przodka" jest nam służyć.

 

Owe "klony energetyczne"
przekazują ZAWSZE wiedzę, którą zdobyli w czasie swojej inkarnacji i... ani minuty więcej.
Mamy do czynienia z "zapisem" ich doświadczeń - nie z nimi samymi.
Wyjątkiem są zbłąkane istoty; które należy odprowadzić do światła (a to już inna historia).

 

Z typowym "klonem energetycznym"
kłopot  polega na tym, że DZIŚ np. w kryzysie małżeńskim rozwiązania prababci nie muszą należeć do najlepszych.
Filozofia naszych nie przebudzonych, nie oświeconych i często zacofanych dziadów powoduje raczej zbędny, wewnętrzny dialog i niepokój. Niestety... Często ma wpływ na nasze decyzje i wybory.

Najlepiej jest pozbyć się tego typu "duchów" w jednym akcie i uzdrowić rodzinne syndromy (np. cierpienie kobiet rodu). 
-  Na ceremonii może to okazać się bardzo łatwe.

 


 

 

 

1aROZWIĄZANIE

 

 

 

Żadna ze znanych mi metod
(autohipnoza, kontrola umysłu, medytacja, regresja, ustawienia rodzinne...) nie przynosi dostatecznie trwałych efektów, ponieważ nie doprowadza człowieka do centralnego komputera
i nie porusza wewnętrznych programów duszy. Nie dotyka duchowej matrycy.

Zgadza się, że w niektórych sprawach można sporo osiągnąć, ale trzeba na to ogromnego samozaparcia i sił psychicznych.

 

Parę razy mi się udało! aldona 345
M.in. będąc urodzonym grubasem (dziedziczna cecha kobiet w mojej rodzinie)
osiągnęłam szczupłą sylwetkę. (Foto. Aldona w wieku 30, 45 i 50 lat.)
Przestałam się kontrolować i głodzić, a zaprogramowana waga pilnowała się sama. - Przynajmniej  do czasu klimakterium, kiedy to każda kobieta otrzymuje sporo dodatkowego ciała od Natury w "promocji" (z tym nie wypada już walczyć).

 

Kolejnym wyczynem było
stworzenie szczęśliwego związku przy braku pozytywnych wzorców z domu. Jednak... osiągnięcie samego tylko ZROZUMIENIA trwało długo i wymagało wielu wyrzeczeń.

Na wszystko straciłam prawie 20 lat, z czego przez 12 żyłam w odosobnieniu, godzinami ćwiczyłam kundalini jogę i stosowałam dziesiątki metod pomocniczych; medytacje, afirmacje, regresje...
Nie obeszło się bez rytualnie palonej marihuany.

Efekty w pełni mnie wówczas zadowalały, ale - co dziś widzę wyraźniej, nie były tak do końca idealne. 
Problemy, zakodowane na głębszych poziomach, rozwiązałam dopiero przy pomocy ayahuaski.

 

Mimo wszystko
- podkreślam to z całą mocą - napój to tylko narzędzie, niewyobrażalnie potężne i wymagające mistrzostwa.
Gdyby nie owe 20 lat trudów, nie umiałabym dziś z niego korzystać. 


Amatorów ayahuaski zachęcam więc do wyszukania sobie ulubionych metod pracy duchowej.