fazyTEN KALENDARZ

MA CHARAKTER

UNIWERSALNY

 

 

 

Terminarz moich spotkań
to osobna historia.  Zajmuje się tym organizator....
Tu przedstawiam jedynie WIEDZĘ naszych przodków, którzy starannie wybierali CZAS ceremonii, by wesprzeć wytyczone cele potężnymi siłami Kosmosu i Natury.

 

 

Najważniejsza jest faza Księżyca,fazy
bo on działa na nas najsilniej!
-
W zależności od cyklu i znaku, w którym aktualnie przebywa,
obdarza nas całkiem inną energią i pomaga nam w inny sposób.

 

Można jeszcze przeanalizować
wybrany dzień w Kalendarzu Majów lub obliczyć kosmogram dnia, ale...
Dla większości może to być zbyt skomplikowane.

 

OSIEM MAGICZNYCH NOCY
to z kolei szamańskie święta, podczas których wszyscy świętują. Szamani również!
Osoby, które dopiero przecierają szlaki; mają poważne problemy, bądą przechodzić fazę oczyszczenia,
mierzyć się ze swoimi problemami i szukać nauk, powinny wybrać na ceremonię całkiem zwyczajny weekend. 
Swiętowanie to świętowanie.

 

 


 

 

 

FAZY KSIĘŻYCA

Aktualne fazy i położenie Księżyca można sprawdzić w Internecie.


KSIĘŻYC W NOWIU now
cały zacieniony

 

 

...skłania do refleksji i oczyszczenia.
Nów pokazuje sens wycofania się na chwilę i skupienia energii – po to,
aby po chwili odrodzić się z jeszcze większą mocą i trysnąć zasobem nowych sił.  

 

W świecie materii
organizm łatwiej wydala wszelkie toksyny.

 

W świecie ducha 
ujawniają się wszelkiego typu stany depresyjne, przygnębienie, lęki, stłumione agresje, niepokoje...   - Czas korzystny dla nieustraszonych badaczy swojej ciemnej strony. 

 

"Supernów"
to zaćmienie Słońca, kiedy Księżyc przesłania je swoją tarczą.
-
Mieszkańcy Ziemi obserwują coś, jakby Słońce zgasło, a i Księżyca też nie widać.
Historycznie rzecz biorąc każde z takich zaćmień niesie za sobą wielkie przemiany jak obalenie komuny czy zakończenie wojny...
Stara alchemiczna prawda mówi, że najciemniej jest przed dniem. Podczas zaćmień Słońca nawet wiatr przestaje wiać i milkną ptaki. Podczas zwykłego nowiu Natura także wraca na chwilę do korzeni. Wycisza się, by usunąć, co zbędne i nabrać sił na nowy rozdział życia. 

 

 

 

ksiezyc01KSIĘŻYC PRZYBYWAJĄCY
wygląda jak litera D

 

 

 

Taki Księżyc skłania do zużywania energii fizycznej i psychicznej,
gdyż łatwo regeneruje ją i wzmacnia.
Ciało i dusza stają się podatne na rozkwit i wzrost.
Lepiej niż zwykle wchłaniamy substancje odżywcze albo wiedzę. 

 

W świecie materii
jest to tradycyjny czas siewu.

 

W świecie ducha
- podobnie. Dobry moment na tworzenie wizji wymarzonej przyszłości.
Celem może być polepszenie życia i pomnażanie: dobra, wiedzy, bogactwa, potomstwa, miłości...
Na ceremoniach najlepiej koncentrować się na uczuciach, związanych z tym, czego życzymy sobie najgoręcej. Warto tworzyć światy naszych marzeń...

 

 

 

pelniaKSIĘŻYC W PEŁNI


 

 

Oświetla drogę zagubionym wędrowcom
- dosłownie i w przenośni. 

W jego blasku oświetlone zdają się być najciemniejsze zakamarki duszy, byśmy mogli dostrzec swoje błędy na drodze do szczęścia.

 

Zebrane w pełnię zioła
mają większą siłę. Ugotowany w tę noc napój objawia właściwości szczególne. Jedna porcja wystarcza często do białego rana.

 

Wszystko jest SILNIEJSZE!
Rośnie poziom energii, a także... agresji, jesteśmy bardziej skłonni do wybuchów gniewu lub innych gwałtownych emocji. - Wszystko przeżywa się intensywniej, mocniej, głębiej...
Wszelkie niedociągnięcia i choroby ulegają zaostrzeniu. 
Ludzie są pobudzeni, bardziej namiętni i obdarzeni większym apetytem.
Powszechnie wiadomo, że w tym czasie zwiększa się liczba porodów, zdrad, przestępstw lub wypadków...

 

Pełnia wzmacnia również intuicję. 
Sesje w tym czasie stają się więc głęboko terapeutyczne, niezwykle oczyszczające i czasem trudne, ale możemy liczyć także na wzmocnienie naszych sił magicznych i psychicznych. Pozwala to  łatwiej uporać się ze słabościami. - Dla ludzi rozwiniętych i gotowych możliwe są kolejne, niezwykle głębokie wtajemniczenia w arkana duchowej wiedzy!

 

 

 

ksiezycKSIĘŻYC UBYWAJĄCY
wygląda jak litera C. 

 

 

 

Faza ubywania to czas oczyszczania
ludzi i domów z negatywnych energii.

Odprawiając w tym czasie rytuał najłatwiej się czegoś pozbyć: chorób, złych nawyków żywieniowych, nałogów, toksycznych związków, zobowiązań, długów ...
Doskonały czas "sprzątania" na wszystkich poziomach bytu. 

 

Sesje mają wówczas
dość intensywny przebieg i owocują wspaniałym samopoczuciem po rytuałach.

 

 

 

perygeumPERYGEUM perygeum 2
SUPER - KSIĘŻYC

 

 

 

 ... szczególnie mocno działa na nas,
gdy zbliża się na minimalną odległość.
Świeci wówczas o wiele jaśniej i wygląda, jakby był dużo, dużo większy.

W czasie pełni tak blisko osadzony księżyc ma zdolność wyzwalania ekstremalnych zachowań emocjonalnych. 
Ceremonie są wówczas trudne, ale...  niezwykle efektywne.

 


 

 

 

 

swiat stykaOSIEM

MAGICZNYCH

NOCY

 

 

Szamańskie świętowanie ośmiu magicznych nocy
ma charakter ponad narodowy, a wszystko wskazuje na to, że zainicjowali je Słowianie.
Najsłynniejsi w historii szamani, AsklepiosDionizos i Orfeusz.... pochodzili z Tracji i - jak dowiodła genetyka - musieli być Słowianami. 


Wiedzę o ośmiu magicznych świętach
nasi przodkowie zamykali w symbolu, zwanym - od boga Słońca, Swaroga - swarożycą. 
Rok kalendarza słonecznego nazywał się Kołem Swarożnym, swarożyca zaś - podwójna sfastyka - obrazowała bieg czasu i cykliczny rytm życia, odmierzany właśnie świętami;


Cztery z nich         - ŚWIĘTA SOLARNE - przypadają na przesilenia i równonoce,
zaś kolejne cztery - ŚWIĘTA LUNARNE - wypadają w połowie drogi między nimi: 


 

Dzień Ayahuaski - 31 stycznia/1 lutegoKalendarz o34
Równonoc wiosenna
- 20/21 marca

Beltaine - 30 kwietnia/1 maja
Przesilenie letnie - 21/22 czerwca
Festiwal Żniw - "wesele" - 1 sierpnia
Równonoc jesienna - 22/23 września
Halloween /Dziady/- 31 października/ 1 Listopada
Przesilenie zimowe - 21/22 grudnia

 

Każde z tych świąt
poświęcone było bogom - energiom, uosabianym przez gwiazdozbiory,  a także gwiazdy, szczególnie obejmujące swym wpływem Ziemię w czasie  od jednej magicznej nocy
do następnej.

 

Każde święto solarne
rozpoczyna jedną z czterech pór roku.
W przesilenie letnie (koniec czerwca) na Ziemi królują siły światła, w przesilenie zimowe (koniec grudnia) - siły ciemności.

 

ceremonia152aPodczas równo-nocy 
(z początkiem wiosny i jesieni) dzień i noc mają jednakową długość -
co do minuty. - Światło i ciemność, Yin i Yang... ściśle się ze sobą splatają i działają zgodnie w służbie CAŁOŚCI.

 

Zrozumienie sensu i znaczenia
tych właśnie świąt wymaga wzniesienia się na wąską ścieżkę pomiędzy dobro i zło, spojrzenia na wszystko z zupełnie nowej perspektywy i uświadomienia sobie prawa o harmonii przeciwieństw. 

Można wówczas zrozumieć, że wszystko - jednakowo utopione w MIŁOŚCI - służy jednemu celowi.
Odprawiane w tym dniu ceremonie ayahuaski pełne są odpowiedzi na najtrudniejsze nawet pytania. - Nie tylko umożliwiają poznanie wspólnej, duchowej jedności i jednego źródła odmiennych biegunów, ale...
Wzbogacają nas o WIEDZĘ i MOCE, o jakich nie śniło się filozofom.

 

Święta lunarne
poświęcone są szczególnie różnym aspektom bogini Matki.
Ich głównym tematem jest radość, miłość i obfitość oraz... duchy naszych przodków, gdyż BOGINI jest Matką tak samo dusz wcielonych jak i bezcielesnych..

 

aya grecjaW opisie sposobu świętowania
poszczególnych świąt szamańskich - tam, gdzie nie mam dostępu do źródeł na temat obyczajów Słowian -
sięgam po łatwo dostępny w Internecie koktajl kulturowy czasów Antyku.
Nie popełniam nadużyć, gdyż w czasach dostępu do Prawdy, wiara była jedna, a sposoby jej wyrażania ulegały wzajemnym wpływom. 

 

W VII w. p.n.e. Grecy
wchłonęli trackich (czytaj: słowiańskich) bogów i uczynili z nich swoją religię. Zapożyczone od nas rytuały z  napojem bogów urosły potem w Helladzie do rangi najważniejszych świąt państwowych.
Od V w. p.n.e.  miała miejsce  pokaźna migracja Celtów na Europę,  którzy - zanim rozbujał się bursztynowy szlak - trudnili się pośredniczeniem w handlu bursztynem. Słowiańscy mędrcy i druidzi byli wówczas.... kolegami. Podejrzewam, że celtowie wywożąc od nas bursztyn przywozili egzotyczne rośliny.
Krótko później kupcy ze Wschodu sami masowo ruszyli bursztynowym szlakiem... A w rezultacie przenikania się kultur mity słowiańskie,  greckie, celtyckie  i rzymskie stały się  echem wspólnie zgromadzonych doświadczeń na temat tych samych bogów.

 


 

 

 

szamanskie swietoSZAMAŃSKIE

ŚWIĘTO 

 

 

 

...to kulminacyjny moment
zagęszczenia struktury CZASU, w którym odbywa się spotkanie sacrum i profanum - rzeczywistości mistycznej z materialną. 

Oznacza to, że w cudowny sposób stykają się ze sobą światy  bogów, ludzi i duchów naszych przodków.
Kontury różnych rzeczywistości stają się przejrzyste,
a my zyskujemy łatwy wgląd w "wolę Nieba", w samych siebie
i w świadomość zbiorową.

galaktyka W owe niezwykłe noce
możliwe jest utrzymanie więzi z żywiołami. 

Na oścież otwiera się portal i docierają do nas kosmiczne energie z centrum galaktyki. Zwiększa się siła gwiazd, Ziemię przenika potężny, ożywczy impuls,
a kwiaty i zioła objawiają swoją mistyczną potęgę.
Nic zatem dziwnego w tym, że napój bogów w tym czasie nabiera
szczególnej mocy i znaczenia.

 

Wypowiadane w te noce  MAGICZNE SŁOWA
- jeśli tylko są kompatybilne z Wielkim Planem -  OTRZYMUJĄ MOC REALIZACJI...
Prym na tym polu od zawsze wiedli.... Słowianie (wiano słów )
-
 lud rozumiejący moc i potęgę słowa. Bo słowa mają MOC!

 

slowo Na początku było SŁOWO
i wszystko, co widzimy wokół nas, jest konsekwencją tego pierwszego SŁOWA... 
Słowo zawsze mogło tworzyć albo zabić, słowem można było rzucić urok jak również go odczynić, właściwie użyte SŁOWO, wypowiedziane ze zdecydowaną  wolą we właściwym miejscu i czasie zawsze się materializowało.
Człowiek mógł w ten sposób (i nadal może) pozytywnie odmienić swój los.

 

Podstawowe zasady
operowania słowem spisałam w "Obrazach duszy", natomiast owym najwłaściwszym czasem są właśnie szamańskie święta.

 

Przez wszystkie ludy
na przestrzeni tysiącleci dni owe uważane były za najcudowniejsze dary Matki Natury - Gai. 

W trakcie odprawianych na jej cześć rytuałów Pani ta szczodrze użyczała ludziom swoich mocy i tajemnic.
Dlatego nawet niepostrzeżenie wypowiedziane wówczas słowa szybko stawały się rzeczywistością, a kapłani i starożytni inżynierowie całego świata czynili dosłownie wszystko, by wyznaczyć te daty i godziny - dosłownie - z "atomową" precyzją!  

 

Starożytne świątynie,stone
piramidy, kamienne kręgi czy znaleziona niedawno prasłowiańska twierdza, Arkaim... 
 pełniły (m.in.) rolę biologicznych zegarów i kalendarzy. 

Dzięki nim można było obliczyć czas zaćmienia księżyca i obserwować
każdy najdrobniejszy ruch na niebie gwiaździstym...

 

Obiekt o charakterze użytwym
pełnił zwykle również funkcje sakralne i naukowe... Urządzenie luib budowla, pokazująca CZAS, stanowiła często znacznik tzw. MIEJSCA MOCY - szczególnego punktu na Ziemi,
w którym manifestacje sił Kosmosu i Natury są najpotężniejsze.

 

piramida rownonocWschód Słońca,
widoczny kolejno w dokładnie określonych punktach kamiennych kręgów, "wybijał" CZAS rytuałów, podczas których możliwe stawało się przejęcie kontroli nad losem.  

 

Piramida w Gizie
została zbudowana w taki sposób, że podczas równonocy wschodzące Słońce oświetla tylko połowę ściany bocznej. 
Zjawisko to trwa zaledwie KILKA SEKUND, jednak jego dokładność jest powalająca. Dodatkowo w równonoc wiosenną cień Sfinksa i piramidy Chefrena idealnie się pokrywają...

 

stone02W Chichen Itza (Meksyk)
wyjątkowa w dni równonocy gra światła i cienia tworzy iluzoryczne przedstawienie z wężem, pełznącym po stopniach piramidy. 

Aby go uwypuklić, Toltekowie wyrzeźbili na dole jego kamienną głowę.

 

I w takich to właśnie miejscach, 
podczas ośmiu magicznych nocy w zabawach i obrzędach brali udział... WSZYSCY!
Na całym świecie wierzono, że udział w szamańskim świętowaniu zapewnia ludziom szczęście i dobrobyt przez cały następny rok.

 

Wtajemniczeni natomiast
- kapłani, szamani i magowie....  odprawiali w te święta "ceremonie ayahuaski", by wznosić się po złotej spirali rozwoju, aż stopniowo przybywało im miłości, radości, bogactwa i natchnienia. 

 

Czas kodowania się
nowych informacji w umyśle wynosi 40 dni i liczba ta odgrywa bardzo ważną rolę; Jezus był 40 dni na pustyni, a Gilgamesz na swojej wędrówce. - Kolejne szamańskie święta odbywają się dokładnie co 6 tygodni czyli co 42 dni.

 


 

 

 

magiczne noceOSIEM

MAGICZNYCH

NOCY

 

 

 ...to szamańskie "święta dziękczynienia",
podczas których ceremonie ayahuaski służą
mądrym działaniom wielkich magów lub "niewinnym"  zabawom "plemiennym".
Jedno i drugie ma na celu tworzenia lepszej przyszłości przy pomocy potężnych sił Natury i Kosmosu.

 

 

 

Kalendarz Ceremonialny Równonoc Jesienna Festiwal Żniw Przesilenie letnie Beltaine Równonoc Wiosenna Święto Ayahuascki Przesilenie zimowe Hallowen

 

 


 

 

 

Gwiazda wieczornaŚWIĘTO

AYAHUASKI

 

 

 

 31 stycznia/1 lutego
-  Święto słowiańskiej Matki Boskiej Niedźwiedziej, 
- Dzień Świstaka, 
- celtyckie święto IMBLOC... itd.
- Pora oczyszczenia przez kosmiczne światło. 

 

 

Przełom stycznia i lutego
to czas, kiedy na niebie pojawia się patronka bogini Leili, WENUS -  zwiastun powracającego do nas ciepła i silniejszych promieni Słońca.
W postaci Gwiazdy Wieczornej pozostanie najjaśniejszym (po Księżycu) obiektem nocnego nieba aż do pełni wiosny. 

 

W tym to czasie dzień się wyraźnie wydłuży,
za oknem zaczną złocić się kwiaty zimowego jaśminu, a spod zmarzniętej ziemi wychylą się pierwsze krokusy i przebiśniegi.
W stajniach urodzą się jagnięta i owce zaczną dawać mleko... 

Słońce zacznie rosnąć w siłę i skrzyć się na śniegu diamentowym blaskiem.

 

Tę nagłą przemianę IMBOLC
-  światło, ciepło, uzdrowienie... ludzie od zarania dziejów zawdzięczają bogini ziemi i kosmicznego ładu, Leili (najmłodszej wersji Gai). 
Ona to obdarza nas tym, co w ludzkim życiu najważniejsze -  bezpieczeństwem, miłością i dobrobytem.

 

Wiele europejskich plemion
wybrało ją sobie za patronkę, stąd niezliczone są warianty jej imienia; 
U Celtów była Brigidą, u Greków - Wenerą, u nas określano ją także Ladą albo Ładą...  - Wszędzie uznawano w niej NIOSĄCA ŚWIATŁO Matkę boską i Królową Nieba - niekwestionowaną boginię miłości. 

 

Gdy ta właśnie postać bogini
ukazuje się ludziom na ceremoniach, wygląda jak piękna, niewinna panna młoda; w zwiewnej bieli  i - zazwyczaj - ze światłem w dłoni. 

 

 W wigilię jej święta aya swieto
ludzie odprawiali dawniej rytuały oczyszczenia i - dla ochrony domów - wieszali pod sufitem utkaną ze zboża swastykę

Starsi zajmowali się produkcją magicznych świec, przeznaczonych na różne okazje w ciągu roku, 
młodzi szykowali się na atrakcje magicznej nocy...

 

Obrzędy rozpoczynała procesja.
Dziewczęta z rozpuszczonymi włosami, ubrane w białe, powłóczyste szaty asystowały figurce bogini w podróży od domu do domu, by dać gospodarzom szansę wyrażenia wdzięczności za JEJ hojność.
- Ludzie ofiarowywali najczęściej jedzenie, z którego panienki przygotowywały potem wielką ucztę. 
Za dodatkową daninę można się było do nich wprosić. 

 

Huczna zabawa przy ogniu,
tańcach i śpiewach trwała z reguły do białego świtu. A w myśl przepięknej tradycji - o poranku rozdawano pozostałą żywność ubogim mieszkańcom wioski. 

 

CelestialDanceDojrzalsi wiekowo (mężatki i żonaci)
również świętowali i to na wszystkie możliwe sposoby.
tradycyjnym okręgu z polnych kamieni zapalali OGROMNE ognisko na znak triumfu światła i wyraz gorącej radości z powracającej rychło wiosny. 

 

Przy trzaskających płomieniach, 
w blasku Księżyca kobiety wykonywały rytualny TANIEC,
by dostroić się  do energii Leili. 
Im lepiej udało im się zjednoczyć z boginią, tym większy zapewniały dobrobyt dla całej wioski przez cały następny rok.
(Taniec ten opisałam w zakładce Ayahuasca. )

 

 

procesjaWystawione w oknach gromnice
płonęły aż do wschodu Słońca jako ZNAK obecności potęgi silniejszej od gromu.
 
I za tak oświetlonymi oknami słowiańska starszyzna odprawiała DZIADY czyli ówczesne ceremonie (g)aya-łaski.  

 

Kupcy ze Wschodu
wymieniali na klejnot Bałtyku dosłownie wszystko i - znając nasze rogate dusze - egzotyczne składniki napoju bogów musiały mieć wielu nabywców, chociaż...
Ówcześni szamani znali mnóstwo sposobów na pozyskiwanie DMT (patrz: szyszynka).
Dość wziąć pod lupę opisane przez Mickiewicza "Dziady" na dowód, że jeszcze 200 lat temu kontaktowaliśmy się z duchami przodków w sposób tak samo swobodny i naturalny, jak dzisiejsi curanderos w Amazonii.  

 

Nasze "dziady" przybywały
na te spotkania jako zbłąkane dusze, proszące o pomoc i wielcy nauczyciele jednocześnie. Dawali nam bowiem cenną WIEDZĘ oraz jeszcze cenniejsze przestrogi, byśmy mogli unikać błędów przez nich już popełnione. 

 

W całej Europie pełną parą pracowali wróżbici Leila aya net
i różnej maści wyrocznie.
Najważniejsze były... prognozy pogody, bo gdy nie wszystkim starczało zapasów, przedłużająca się zima mogła być utrapieniem. 

 

Bogini niezawodnie ukazywała ZNAKI,
przepowiadające czas nadejścia wiosny i obfitość przyszłych zbiorów,
 np.  


- Gdy na gromnicę ciecze, zima jeszcze się odwlecze...itd., itp.
- Gdy na gromnicę mróz, chowaj sanie, szykuj wóz.  

- Gdy w gromnicę dzień pogodny, rok będzie miodny. 

 

Tatrach jeszcze do niedawna
obchodzono to święto jako dzień Matki Boskiej Niedźwiedziej.
Jest to bowiem pora budzenia się niedźwiedzi, które tego dnia albo udają się na żer (znak zbliżającej się wiosny) albo naprawiają nory i ponownie zasypiają, co jest złowróżbną zapowiedzią długiej zimy. 

Analogicznie w Niemczech kultywowano "dzień świstaka" (do dziś obchodzony w USA). A zatem... 
Gdy mrozy były srogie i chaty zasypane po dach, napój bogów dostarczał wiedzy, rozpalał w sercach miłość lub dawał nadzieję na lepszą przyszłość.

 

ceremonia38aya Larisa MilinaW przypadku złych prognoz
wszelkiego typu wiedźmy brały się ostro za "zaklinanie pogody".

 

Srogi, okrutny LUTY
nosił wówczas miano miesiąca śmierci lub wilków,
które z głodu zbliżały się do gospodarstw, napadały na bydło, a - bywało - że również i na ludzi.
Niemal wszędzie wierzono, że Biała Pani odpędza od gospodarstw leśne drapieżniki i chroni domostwa przed niebezpieczeństwem. 

 

Wielu zagubionych w lesie wędrowców
opowiadało, jak uzbrojona w swą "pochodnię" bezpiecznie sprowadzała ich do domów...

-  Opowieści te krążyły po całej Europie i nie były to WCALE bajki! - W obliczu rychłej śmierci każdemu wydziela się DMT, więc pojawienie się bogini można by tu potwierdzić... naukowo. 
Wilk - jak każdy pies - atakuje tylko przerażonych, więc gdy Leila rozpaliła w  sercu potencjalnej ofiary MIŁOŚĆ  -  "pieski" głupiały.

 ...

Święto ognia,
podczas którego oddawano hołd Białej Pani, wryło się w naszą świadomość
tak mocno, że kościół zmuszony był nagiąć swoją ideologię do pogańskiej wiary.
W rezultacie w dniu lutowego święta obchodzimy święto Matki Boskiej Gromnicznej.

 

matka gromnica- Jest to niezwykle ciekawy paradoks,
gdyż Maryja wieczna dziewica, abstrahując że boginią nie była, nie błąkała się też z pochodnią po zasypanych śniegiem borach i lasach Północy. 

BIAŁĄ PANIĄ natomiast widywano tu....  od tysiącleci.

 

Do nowej tradycji święcenia gromnic
przodkowie przemycili trochę starej tajemnicy, przystrajając świece gałązkami rodzimej ruty (kuzynki ruty stepowej, składnika napoju bogów).

....

 AYAHUASCA 
- jak pisałam w poświęconej jej zakładce - pojawia się też często na moich ceremoniach w Holandii.

Uczestnicy odruchowo nazywają ją "matką", nauczycielką, przyjaciółką... i opisują jako przejrzystą, kryształową, mądrą i kochającą, często także bardzo, bardzo dowcipną...
W każdym człowieku - bez wyjątku - budzi przeogromną, bezgraniczną miłość...

 

BARTOSZ;aya hua sca

 "...Ukazała mi się trzy razy:
raz jako królowa, w diamentowym zamku i jej ciało też było z diamentu - ubranie, ciało - wszystko.
Była kryształowo przejrzysta.
Włożyła mi w czoło diament. 
- Inspiracja, kreatywność i mądrość. - Dokładnie tak!

 

Drugi raz zobaczyłem ją jako zwiewną,
przepiękną kobietę, w lesie, nad sadzawką. Tak, jak ją opisałaś; była młoda, piękna, niewinna. Rzeczywiście wszystko się zgadza! Natchnienie poetów - to przecież o mnie! :)

 

Trzeci raz jej nie widziałem,
ale czułem jej obecność, taką właśnie ludzką, kochającą jak prawdziwa matka - realną jak cielesny człowiek. 
Obecna była z jedną siostrą. - "Leczenie, regeneracja oraz oczyszczenie" - to dobrze opisuje to, co robiła z moim ciałem. 
I kocham ją teraz gorąco i szczerze :) Mam ochotę ją wielbić!

 

brygida 007aZałączony wiersz,
którym zaczynam rozmowę z nią, ostatecznie opisuje Matkę,
jaką widzę i jaka jest we mnie..."

 

No cóż.... Aya uczy, że miłość i spokój w sercu
wykluczają walkę, bezlitosną zaś w szczególności. 
Ale... Słowa Bartosza stanowią tylko dowód, że między pojedynczą ceremonią a MĄDROSCIĄ i WIEDZĄ istnieje jeszcze dłuuuuuga droga osobistego rozwoju i doświadczeń.

 

Aya laskaW postaci biało kryształowej
Aya ukazuje się nie tylko na ceremoniach zimowych.
Doświadczenie już pokazało, że może przybyć w każdej chwili.
W dniu jej święta płyną do nas z Kosmosu  energie, wróżące rychły powrót ciepła
i jest to czas, byśmy mogli jej podziękować.

 

Zima to od zarania dziejów CZAS
na odpoczynek i zwrócenie uwagi w głąb siebie.
Na plan pierwszy wysuwa się miłość, miłość, miłość...- Za oknem biało, a w sercach dużo kosmicznego Światła, ciepła i serdeczności.

Najważniejsze jest odnalezienie dostępu do nieskończonych pokładów twórczych MOCY i snucie odważnych planów. 
Biała PANI uczy, że każdy przeżyje tylko taką przyszłość, jaką z materiału myśli i uczuć sam sobie stworzy.

Wróć do Kalendarza  

 


 

 

 

ayahuasca kregi 018RÓWNONOC rownonocwiosenna

WIOSENNA

 

 

 

 20/21. marzec
Czas świętowania od 19.03 do pierwszej pełni Księżyca.
Połączenie matki Natury i ojca Kosmosu.

- Pora radości
- Czas zwycięstwa życia nad śmiercią (czas zmartwychwstania). 

MIŁOŚĆ, MIŁOŚĆ, MIŁOŚĆ...
- Odwieczne święto płodności i czas królowania potężnych, NIEPOSKROMIONYCH SIŁ NATURY.

- Otwarty portal budzi ducha z zimowego snu i wstępują w nas nadprzyrodzone siły.

 


 

Około tydzień przed pierwszym dniem wiosny
na nocnym niebie, od Wschodu ukazywał się utożsamiany z boginią Ładą gwiazdozbiór Łabędzia.
Wrażliwe na ten sygnał bociany zbierały się do masowego powrotu, Słowianie zaś rozpoczynali przygotowania do uroczystości równonocy.

 

Wszędzie miało miejsce
wielkie oczyszczanie ludzi i domów z negatywnych energii, zebranych w czasie zimy. Każdy zaś wysprzątany i wyszorowany zakątek okadzano ziołami, by skutecznie odgonić ciemne moce....

 

jajka....Dziewczęta
pod okiem babć malowały jajka, które od "zawsze" stanowiły nieodłączny atrybut święta wiosny. O
d "zawsze" były bowiem symbolem nowego życia, płodności i odrodzenia. Oznaczały początek, Uniwersum, elipsę słoneczną, wigor i życie.
Jeden z naszych mitów, (znany także w Indiach i Persji) mówi, że ze złotego, słonecznego jaja narodził się Bóg, a stworzony przez niego świat również ma kształt złotego jaja.

 

Jaja używane były do
oczyszczania, leczenia i do celów magicznych.
W rękach szamanów stawały się medium do kontaktów z duchami przodków i bogami...
Ozdabiane bogato ornamentami, symbolizującymi moce Kosmosu i siły Przyrody stanowiły wotum ofiarne, składane z nadzieją- lub w podzięce za wysłuchanie modlitwy.
Malowanymi jajkami obdarowywali się wzajemnie bliscy i przyjaciele, dla których stanowiły potem rodzaj amuletów.
Jajka toczone po grobach, miały umożliwić bliskim szybką inkarnację... To tylko niektóre z licznych zastosowań dla malowanych jaj.

 

 bazieW pierwszy dzień wiosny   
o poranku wnoszono do domu gałęzie wierzby (bazie, kotki), które przesycone aktywną jak nigdy siłą rozkwitu zapewniały rodzinie ochronę przez całą wiosnę. Potem zwyczajowo dzielono się ugotowanym jajem... , po czym całe plemiona brały udział w  rytuałach,
które miały zapewniać im dobrobyt i urodzaj a tym samym powodzenie przez cały rok.

 

Panią Śmierci, Marzannę 
przeciwstawiano symbolizującej wiosnę Pani Życia, Dziewannie... i wykonYwyno przy tym całe mnóstwo działań magicznych. 
Na plan pierwszy - tuż po bogini  - wysuwał się bóg błyskawicy i gromu, Perun.
Ludzie hałasowali niemożliwie, by go "obudzić" , gdyż - aby oni mieli zdrowe - on musiał zapłodnić matkę Naturę...

 

Szczególną moc miały zaklęcia i wróżby
na szczęśliwą miłość bądź zamążpójście, a kobiety bezdzietne  tylko w tym terminie mogły wyprosić sobie łaskę macierzyństwa...
- Ludzie gromadnie odwiedzali wyrocznie, by poznać swoje szanse na przyszłość i rady, jak na nią pozytywnie wpłynąć..

 

A pod wieczór,
w tradycyjnym miejscu mocy i w blasku magicznych ogni zaczynały się wielkie obrzędy.
Mottem przewodnim była PŁODNOŚĆ NATURY - w całej swojej rozciągłości.

 

przemianaRównonoc dla Ziemi
to moment przyjęcia nowych kosmicznych impulsów, które niczym wiosenny dzwonek ogłaszają czas poczęcia i zapłodnienia. 
Coraz mocniej zaznaczający się na niebie Łabędź jest znakiem, że Wielka Matka wykarmi i utrzyma wszystko, co w tym czasie powołała do życia.
Nic więc nie jest w stanie zahamować procesu odradzania się życia! Niewyobrażalna POTĘGA napędza ożywiającą MOCĄ ludzi, zwierzęta, rośliny, a nawet świat minerałów. 
Dzięki tej właśnie energii bociany przylatują z "delegacji" i zakładają w ojczyźnie gniazda.
W glebie zaczynają  pęcznieć i kiełkować oczekujące tego momentu ziarna. Życie budzi się  w starej, zapomnianej, zeszłorocznej pestce, która przykryta warstwą ciemnej i ciężkiej ziemi, przebija nagle twardą skorupkę i wzbija się ku górze - do światła.

 

Pod wpływem napoju bogów
wystarczy tylko się "wsłuchać", by dotknąć owej mistycznej Tajemnicy.
Łatwo wówczas odczuć, jak wszystko w nas i wokół nas wibruje niewyobrażalną siłą rozkwitu.
Znajdujemy się we władaniu Natury, której MOC na wskroś nas przenika, wypełnia i wzmacnia. Cieplejszym powiewem ogrzewa każde ziarenko i niewidzialnym muśnięciem wskrzesza każdy, najdrobniejszy nawet listek. Puszcza w ruch zmarznięte dotąd soki roślin, budzi uśpione w glebie robactwo, zagrzewa do życia zwierzynę i inspiruje ją do budowy nowych gniazd.
- Szczególnie wrażliwe są na nią koty, które niemiłosiernym miauczeniem potrafią zawiadomić o tym procesie cały świat!

A tak na marginesie: w krajach Zachodu do dziś funkcjonuje określenie "majowe kotki" czyli te najdoskonalsze. Powszechnie bowiem wiadomo, że spłodzone pod wpływem silnego, naturalnego popędu w okolicach równonocy wiosennej, są o wiele silniejsze i znacznie bardziej bystre. 
- Zapomnieliśmy, że dotyczy to także ludzi!

 

ceremonia rownonocNasi przodkowie wiedzieli o tym doskonale! 
Mieli świadomość i WIEDZĘ, w jaki sposób z pomocą kosmicznych impulsów wiosny powołać do życia bystrzejsze, mądrzejsze od innych, po prostu genialne jednostki.
- W równonoc wiosenną sprowadzali więc Dusze z wyższych poziomów - takie, dzięki którym wzrastała cała społeczność; 

 

Rzymski pisarz,
Gajusz Juliusz Solinus (III w.), po przestudiowaniu  historii Słowian napisał o tych obrzędach, że komunikujemy się ze swoimi bogami, podsyłamy im swoje piękności i nawet miewamy z nim dzieci...  

I o te właśnie dzieci chodziło!

 

Wraz z pierwszym dniem wiosny
szamani znosili nakaz wierności małżeńskiej oraz wstrzemięźliwości seksualnej panien i kawalerów.

Władzę oddawali NATURZE, która budząc w nas niepohamowany popęd i płodność, nie zważa na ustalone wcześniej śluby, intercyzy, przyrzeczenia, przywiązanie czy surowe obyczaje. Nie bawi się w subtelności! Mało obchodzą ją szczeble drabiny społecznej czy zranione uczucia zazdrośników... Po prostu nie zważa na nic!

 

ceremonia19Wybrańcy, którzy
w świąteczną noc poczuli do siebie niepohamowany pociąg (wolę BOŻĄ), otrzymywali pełne błogosławieństwo Matki Natury, Ojca Kosmosu i całego społeczeństwa.
Mieli święte prawo, by bez grzechu i winy rozbudzić swoją witalność, spontaniczność i emocjonalność!
OBOWIĄZEK wobec rodziny, rodu , plemienia... nakazywał im odrzucić wszelką kontrolę rozumu i poddać się wyłącznie INSTYNKTOM...

 

Wielką wagę przywiązywano do faktu,
by akt płodzenia odbył się bezpośrednio na gołej ziemi. 

- Nie bardzo wiem, dlaczego... Przypuszczam, że  z powodu krzemu, którym gleba jest przepełniona. Krzem to informacja (wiedza), być może w tym procesie niezbędna... Możliwe też, że chodziło o maksymalnie bliski kontakt z Gają, chociaż.... Zbliżeniu i tak towarzyszyli bogowie. - O aktywności ojca wszystkich Słowian, boga Pana, napisałam wyczerpująco w Przewodniku małego szamana.

 

Analogicznym celtyckim obrzędom
przewodniczył w równonoc miejscowy druid, który wyjątkowo w tym dniu dzielił władzę z Mądrą (wiedźmą, uzdrowicielką). 

Legenda głosi, że gdy wola boża,  ów nieokiełznany zew natury dotknął kapłańskiej pary i gdy doszło między nimi do aktu miłosnego, przywoływali do swoich ciał bogów, a dziecko z takiego związku miało być już istotą szczególną!  - Zarówno druid jak i Mądra z reguły sami do takich dzieci należeli. 
W przypadku Słowian - wszyscy byliśmy dziećmi Pana.

bachanaliaTa sama wiedza przyświecała Sumerom,
którzy "bękarty" traktowali z wielkim szacunkiem i respektem.
To samo zrozumienie posiedli i Grecy, ustanawiając najbardziej sekretne misteria - Dionizje (w Rzymie Bachanalia) - jako święta państwowe aż 4 razy w roku...

 

Foto z lewej: Demeter (Aya) ramię w ramię z Bachusem.

 

Marcowe Dionizje Wielkie
- podobnie jak u Słowian - trwały kilka dni i były to po części niezwykle kulturalne, a po części swawolne imprezy ku czci Dionizosa, boga ekstazy, wina i żywotnych sił natury.

 

Rzymianie,
którzy zapożyczyli święto wiosny od Greków, prawdopodobnie od początku nie bardzo wiedzieli, o co w tym wszystkim chodzi albo szybko zatracili świadomość. Dopuścili się bowiem wielu potępianych nadużyć, a gdy zepsucie sięgnęło zenitu, w II w. p.n.e. senat ostatecznie zakazał obrzędów na cześć Bachusa

 

AYA KOLOZ powodu  lubieżnych orgii Rzymian
i zakorzenionej w chrześcijańskim purytanizmie ignorancji zaliczyliśmy święte obrządki przodków do barbarzyńskich praktyk pogan, tymczasem...   

Słowiańska seksualność obrzędowa przesycona była nieskazitelną moralnością i głębią duchowej mądrości! 


Nie znaliśmy pojęcia GRZECHU,
ludzie mieli swobodę, ale też... świadomość telegonii, która traktowana była śmiertelnie poważnie. Partnerów dobieraliśmy więc starannie i z reguły jednego na całe życie. 

Tylko święta szamańskie stwarzały szansę swobody, a ów "przygodny" , szalony seks był w istocie swojej mistycznym, transformującym doświadczeniem boskości. I tylko jaki taki pozbawiony był wszelkich konsekwencji.
Obdarzone mocą dawania życia k
obiece łono dawało szansę na bliski kontakt
z Wielką Boginią, z jej nieskończoną mądrością, miłością, kreatywnością i siłą rozkwitu.  
Mężczyzna - partner również musiał stać się emanacją któregoś z bogów, aby  wzajemna relacja nabrała charakteru misterium.

 

SMIGUSNiestety, zdarzało się często,
że podczas obrzędów z udziałem grzybów halucynogennych bądź wina  nie wszyscy uczestnicy wspinali się na wyżyny i nie wszyscy obcowali wyłącznie z bogami.
Niektórzy wpuszczali do swych ciał mniej szlachetne istoty z innych wymiarów.
Niekoniecznie demony...
Istnieje mnóstwo bytów, które pragną skosztować uroków życia materialnego i doświadczyć rozkoszy zmysłowych.

 

Szok termiczny,
jaki gwarantował im poranny dyngus, sprawiał, że "pasażerowie na gapę" błyskawicznie tracili zainteresowanie urokami ziemskiej egzystencji.

Znikali potem z trójwymiaru na bardzo długo lub... na zawsze. 
(Kubeł zimnej wody to niezawodna metoda szamanów na opętania wszelkiego typu.)

 

ceremonia133U podstaw odurzania się napojami bogów
leżało przekonanie, że duchowość to tylko połowa prawdy o naszej egzystencji. 

W równym stopniu jesteśmy nierozerwalną częścią sił Natury, której wiedza i inteligencja w znacznym stopniu przewyższa nasz rozum. - Ów nieokiełznany wiosenny popęd stworzyła CELOWO, by pilnować z góry ustalonego porządku i Wielkiego Planu. 
Walka z tym zjawiskiem jest z góry przegrana, więc mądrzy nasi przodkowie przynajmniej niczego nie udawali. Mieli dość bystrości, by wiedzieć, że Natury człowiek nie oszuka! Nie oszukiwali więc siebie nawzajem. 
W określonym miejscu i czasie dopuszczali silny i naturalny popęd, pod warunkiem że podyktowany był prawdziwą "wolą bożą", naładowany kosmiczną miłością i spełniony w niebiańskiej ekstazie.

 

Ekstaza (błogostan)
- jak  dowiodła nauka - powoduje zmiany skrętu helisy DNA i sprawia, że człowiek staje się najlepszą wersją samego siebie. Stąd - rzeczywiście -  może spłodzić geniusza. I poczęte w ten sposób dzieci (rodzone w Boże Narodzenie) obdarzone być miały niezwykłą MOCĄ i talentami. 

Najsłynniejszym był Jezus, o którym też wiemy na pewno, że nie był synem Józefa.

 

bocian dzieci przynosiNa zwiastowanie przybywaj bocianie!
Czas świętowania (i płodzenia) rozciągał się - niekiedy znacznie, bo opisane wyżej siły nieokiełznanej Natury szaleją od równonocy aż do pierwszej wiosennej pełni Księżyca

W kulminacyjny czas przylotu bocianów,  25 marca, ma miejsce tradycyjny,
o wiele starszy niż biblia DZIEŃ ZWIASTOWANIA, w którym to istota ze światła uprzedza Pannę, że pocznie i urodzi dziecko boga.  

- Z braku słowiańskich źródeł, posłużę się przykładem św. Teresy z Avilla,
której ciężkie choroby uwolniły w mózgu duże dawki DMT i pozwoliły doświadczyć czysto ayahuaskowych wizji;

 

Tereska... Anioł (…) bardzo piękny,
(…) musiał należeć do tych aniołów, którzy są całkiem rozpromienieni żarem miłości boskiej; (…). Widziałam w ręku anioła Serafa długi złoty grot i zdawało mi się, jakoby go utopił po kilka razy w moim sercu, tak że czułam, jak żelazo przeszywało mi wnętrzności. 
A gdy je wyciągnął, zabrał serce moje i pozostawił mnie całkiem płomieniejącą miłością do Boga”.

 

Serafini
(z hebrajskiego spalać się, płonąć) 
to istoty powstałe z bezdymnego ognia
i
 
raczej związane ze słowiańskim bogiem, Panem, niż z Jahwe.  - Biblia nie wspomina, by w ogóle były aniołami, a tego akurat "aniołka" o intrygującym uśmiechu starożytni Grecy nazywali...   Erosem (Rzymianie Amorem).
Jest to innymi słowy bóg MIŁOŚCI
Należy  do najstarszych bogów, jakich pamięta ludzkość - uskrzydlony, piękny, wiecznie młody... Rówieśnik Gai.
U
zbrojony w łuk i strzały, godzi w nasze serca, łącząc zazwyczaj nie pasujące do siebie osoby ogniem żarliwej namiętności.  
Z powodu braku respektu dla ustalonych przez ludzi norm i zasad, przedstawiany był w Grecji jako psotny dzieciak (nieodłączny towarzysz Wenus).

W rzeczywistości działa dokładnie tak, jak opisała go Teresa.

 

wenus PanW czasach pogańskich
mniszka pognałaby czym prędzej na szamańską imprezę, połączyłaby się z mężczyzną, nawiedzonym przez któregoś z bogów, a spłodzone w ten sposób dziecko przyniosłoby chlubę światu.

Utwierdza mnie w tym informacja, że jej boski kochanek  "cielesny choć niewidzialny",  , którego zidentyfikowała jako "Jezusa" (nie śmiałaby inaczej), odwiedził ją  w dzień św. Piotra tzn. 29-tego czerwca!!!
J
est to dzień górowania gwiazdozbioru Łabędzia, kulminacja obrzędów przesilenia letniego, który - podobnie jak równonoc wiosenna - również jest tradycyjnym CZASEM WOLNEJ MIŁOŚCI I PŁODNOŚCI, . 

A ponieważ mistyczne przeżycie Teresy nie wyszło poza sferę ducha, rezultatem uruchomionej w niej płodności stała się twórczość literacka;  
"...Lecz bliskość Jego wzmaga me cierpienia. I mej tęsknoty rozpala pożogę, 
aby Go ujrzeć bez zasłon ni cienia! Ja tym umieram i umrzeć nie mogę...."

 

W efekcie
następującej potem indoktrynacji św. Teresa zaczęła stosować praktyki pokutnicze, narzuciła sobie doktrynę skrajnego ubóstwa, chodzenie boso, umartwianie się i biczowanie raz w tygodniu (rozumiane jako nabożeństwo).  


Wiosna Botticelli

Miejmy nadzieję, że
czas obłąkańczych ideologii chyli się ku końcowi, wróćmy więc do naszych świąt i związanych z nimi, sekretnych obrzędów. 
jak to dokładnie wyglądało, świetnie ukazuje obraz Boticcellego, Wiosna (foto z prawej).

 

W Tybecie od "zawsze" wiadomo,
że dusza potrzebuje dokładnie 49 dni na opuszczenie jednego ciała i wcielenie się w następne. 

Nauka dowiodła, że 49 dni po zapłodnieniu w embrionie pojawia się SZYSZYNKA - organ łączący ducha z ciałem i w 49-tym dniu życia płodu możliwe jest też określenie jego płci.... 
- Stąd właśnie - 49 dni po "Wielkiej Nocy" świętujemy Zesłanie Ducha Świętego. - Jest to tzw. święto pięćdziesiątnicy, ZIELONE ŚWIĄTKI, w trakcie których oczekiwana duszyczka ze ŚWIATŁA wnikała w ciało kobiety, w istniejący już tam zarodek.
I przybywające potem każdego dnia słoneczne światło i ciepło wzmacniało kiełkujące nasiona
- tak w glebie jak i w łonie  b ł o g o s ł a w i o n e j niewiasty.

 

brigidaKościół zapożyczył od nas wszystko
- i Zwiastowanie, i Wielkanoc,i Zesłanie Ducha Świętego. 
Wielkanoc jednak przesunął na "bezpieczniejszą" datę czyli pierwszą niedzielę
PO wiosennej pełni Księżyca, kiedy to portal do świata bogów jest już zamknięty.

 

A że z odwiecznym świętem wygrać się nie dało,
w wigilię równonocy, 19. marca ustanowiono huczny (pomimo Wielkiego Postu) DZIEŃ JÓZEFA.
- Paradoks, gdyż św. Józef ani swoim życiem, ani pokorną pobożnością nie inspirował do suto zakrapianych i frywolnych biesiad.   


Pięćdziesiątnica zaś zamieniła się
w groteskowe zesłanie Ducha na... mężczyzn, a z tego dziwacznego mariażu narodziły się stosy i mnóstwo, mnóstwo cierpienia.  

...

Potwierdzenie mądrości starych kultur
czyli okazjonalnego prawa do uświęconej "zdrady" męża, żony, narzeczonych... znajduję we współczesnej astrologii, a nawet w nauce. 

Naukowcy dowiedli, że tzw. "wstręt fizyczny", jaki czują wobec siebie niektórzy ludzie,  oznacza istnienia genów, których połączenie groziłoby spłodzeniem nienormalnych lub słabych dzieci.

 

I na odwrót!
- Potomstwo, powołane do życia z wielkiej,Rassouli paintings J
naprawdę potężnej namiętności, zdaje się być zaliczane
do ludzi "lepszej kategorii".  Im gorętszy i bardziej przesycony ekstatycznym "ogniem" pociąg seksualny, tym potężniejszy duch płodzonego dziecka. 

 

W astrologii 
z kolei istnieją aspekty, budzące nad wyraz płomienną miłość i zwierzęcy pociąg przy jednoczesnym braku wspólnoty intelektualnej i duchowej.
- Pary dotknięte tak szalonym pożądaniem potrafią odkryć w sobie gwałtowną żądzę, a nierzadko też nagłą, szaloną miłość i ślepe bezkrytyczne uwielbienie...., którego żadna siła nie jest w stanie powstrzymać! W okresie wzmożonej aktywności sił Natury opór graniczyłby z cudem.

 

Dając się porwać i oczarować
kochankowie potrafią osiągnąć wręcz boskie spełnienie. Jednak to, co w akcie miłosnym może być mistyczne i transformujące, w codziennym życiu sprawia, że mogliby się zwyczajnie pozabijać.
Ta sama bowiem żarliwość, stuprocentowa telepatia i ponad naturalne wyczulenie na wzajemne nastroje....
rozciągają się na wszystkie sfery życia. - Codzienny stres lub złość także podnoszą się do niewyobrażalnej potęgi i mnożą przez dwa.

W rezultacie związki tego typu są gwałtowne i głębokie, ale nietrwałe.Najczęściej burzliwy początek niesie za sobą równie energiczne zakończenie. Jednak nakręcony w ten sposób temperament erotyczny i miłość rzeczywiście mają wpływ na inteligencję i geniusz spłodzonych dzieci. - Prawdopodobnie dzieci te MUSZĄ przyjść na świat! 
- U Słowian, Celtów, Greków czy Sumerów... ich dusze przybywały tłumnie właśnie w równonoc wiosenną. I w każdym jednym przypadku..... Po uroczystościach przykładnie wracano w zacisze domowego ogniska.

...

szamanikPrzywrócenie naturalnych praw Kosmosu i Natury
zapewne przypadnie w udziale ludziom, urodzonym na przełomie lat 70- i 80-ych (XXw.). 

Roczniki te naznaczone są koniunkcją rewolucyjnego Urana z transformującym Plutonem. Ich zaskakujące modele zachowań mają dokonać przemian obyczajowych o charakterze pokoleniowym. 
Większość z nich już teraz żyje bez ślubów lub mają za sobą wiele luźnych związków. Trzeba jeszcze, by wyłoniły  się z tego określone kodeksy moralności, gdyż potomstwo tej generacji niewątpliwie dokończy to, co zaczęły i zepsuły dzieci kwiaty. Tamtym wolna miłość nazbyt pomieszała się z powszechnym przyzwoleniem do wyuzdanej rozwiązłości i cała idea padła dokładnie tak samo, jak bachanalia u starożytnych Rzymian.

 

Powszechne, jawne celebrowanie
sił natury w równonoc stanie się możliwe dopiero, gdy panowie, pełni zwierzęcej namiętności w pierwszy dzień wiosny, zdolni będą w Boże Narodzenie zamieniać się w świętych Józefów. :)

...

ayahuasca 366W trakcie ceremonii ayahuaski
obowiązuje (na szczęście) wstrzemięźliwość, więc przenosimy popędy na wyższe poziomy. TAM gdzie człowiek czuje się kosmicznym dzieckiem i gdzie wypełnia nas przeogromna, czysta, bezwarunkowa MIŁOŚĆ.

Ona także poddaje się siłom niewyobrażalnego rozkwitu!!!
Podlega jej każda nasza myśl, obdarzona w tę noc potężną siłą sprawczą. Każde marzenie, pragnienie, prośba... mogą zostać wysłuchane. 
Możliwe jest podłączenie się do pulsującego Źródła i zakotwiczenie zupełnie nowych wzorców żywej miłości rodzinnej i pierwotnego poczucia bezpieczeństwa.
Każdy wyraża to na swój sposób; niektórzy kontemplują głęboko w sobie, inni lgną do wspólnego "barłożenia" - zależy od grupy.

 

Hołdowanie tradycji naszych przodków
możliwe jest jedynie na prywatnych spotkaniach, po ceremonii - jak zwykle aż do pierwszej pełni Księżyca. 

Dodać trzeba, że dzisiejsze pary dobierają się na zasadach dopasowania seksualnego i ów nieokiełznany, wiosenny popęd budzi się często wewnątrz starych, od dawna znudzonych sobą związków. Je4śli więc kobieta nie przeżywa woli bożej i zwiastowania, może być, że przeżyje prawdziwy renesans miłości do własnego męża. I nagle odżyje zapomniana gdzieś kiedyś miłość i fascynacja...
W każdym przypadku  warto użyć tych sił do uatrakcyjnienia życia na wszystkich poziomach.

Wróć do Kalendarza  


 

 

 

beltaine 01BELTAINE

 

 

 

30 kwietnia/1 maja

- Święto ognia i światła.
- Z a ś l u b i n y Ziemi i Słońca, wielkie zaślubiny między bogami i boginiami. 
- CZAS miłości, szczęścia i nieposkromionej radości (tańce, hulanki, swawole...)
- Święto magów i czarownic (święto CZARODZIELNICY) - chwila, kiedy MAGIA  dostępna jest jest dla wszystkich.
- "Sylwester" druidów.
- Dzień rusałek i duchów przyrody. 
- Wiosenne "dziady" (równe pół roku do halloween).

 

W czasach, gdy na półkuli północnej było znacznie cieplej, dziady wiosenne
rok dzielił się na porę JASNĄ i CIEPŁĄ oraz CIEMNĄ i ZIMNĄ. Podział ten przetrwał u Celtów, kiedy to przez pół roku dominuje Księżyc i jego zimny blask, a  po 1 Maja  - Słońce i jego ciepłe promienie.

 

Przejście w porę ciepłą - beltaine 
- to  "sylwester kapłanów" - połączenie bogów płodności, tradycyjna pora zawierania małżeństw,
czas płodności, seksualności... - po prostu szczęścia i wesela.
Głównym jego tematem są miłosne uniesienia, płodność i zmysłowa przyjemność. I - jak w każde święto lunarne - oddawano cześć duchom przodków.

Urodzone w beltaine dzieci (spłodzone podczas obrzędów w czasie festiwalu żniw) miały ponoć szczególne szczęście w życiu i jako dorosłe cieszyły się wielkim uznaniem.

 

piramida halloweenWedług tradycji
ogień płonął w domowych ogniskach nieprzerwanie od halloween aż do wigilii święta beltaine. Wtedy go wygaszano i gruntownie czyszczono piece i kominy. 

 

Ludzie obchodzili
granice posiadłości, naprawiając wszelkie usterki w płotach i ogrodzeniach...  
A po wszystkich tych, niezwykle starannych przygotowaniach udawali się na wielką uroczystość, gdzie na wszelkie możliwe sposoby celebrowali siły rozkwitu pobudzonej Słońcem Matki Natury.
Zabawom i magicznym obrzędom nie było końca...

 

beltaine 04beltaine 05

Procesję rozpoczynała
specjalnie wybrana Majowa Królowa i wskazany przez nią "zielony człowiek"
- symbol boskiej pary małżonków, którzy na wozie usłanym kwiatami
prowadzili ludzi w kamienne kręgi, do świętego gaju lub w jakieś znane miejsce mocy.

 

Z chrustu dziewięciu świętych drzew
rozpalano magiczne ognisko - symbol powracającej do nas MOCY SŁOŃCA.
Buchający w niebo żar ogłaszał wielki tryumf światła nad ciemnością i tak....
Rozpoczynał się czas wieeeeelkiej radości i równie wielkiej magii.

 

Święty ogień posiadał moc uzdrawiania
i ochrony przed złem, zatem odczyniano przy nim wiele uroków; wrzucano do ogniska kwiatowe kadzidła i olejki, z których dominującym był zapach fiołków, róży i jaśminu.

 

ogien belteineMasowo okadzano się dymem
dla oczyszczenia duszy i ochrony przed chorobami. Śmiałkowie skakali ponad płomieniami, by zapewnić sobie szczęście w małżeństwie, w interesach, przedsięwzięciach lub w podróży... 

Do ognia wrzucano gałęzie ozdobione skrzętnie związanymi wstążkami.
Każda z nich  była wyrazem marzeń.
- Gdy ogień strawił całość na popiół, można było być pewnym spełnienia. 

Odpalane od świętych płomieni pochodnie inicjowały w każdym domostwie ogień, symbolizujący cykliczne odrodzenie się czasu na kolejny rok...

 

Tradycja głosi, że
w beltaine granica między rzeczywistością a innymi wymiarami staje się bardzo cienka i niezwykle łatwo ją przekroczyć. 

Nic zatem dziwnego, że w to właśnie święto odbywały się też uroczystości wiosennych dziadów, podczas których oddawano cześć duchom przodków. Na grobach zapalano znicze, potrzebujący zaś i głodni wiedzy udawali się  do starszyzny na ceremonię (gaja-łaski), gdzie obcowali bezpośrednio ze swoimi "dziadami" lub z bogami.

 

 Urodzone w beltaine dzieci
(spłodzone podczas obrzędów w czasie festiwalu żniw) miały ponoć szczególne szczęście w życiu i jako dorosłe cieszyły się wielkim uznaniem.

 

W tych dniach czciliśmy szczególnie: nimfa
- Młodą postać Gai, Mokosz, Dziewannę..., która w tej emanacji odpowiedzialna jest za aktywność seksualną, miłość i urodzaj.
Swaroga - boga Nieba i Słońca, tu: "pana młodego".
Pana, boga płodnych sił dzikiej, nieokiełznanej Natury.
Welesa - boga sztuki magicznej, przysiąg, zaświatów i podziemia - opiekuna  pól i   zmarłych przodków.

 

W belteine wyjątkowo przychylne stawały się 
duchy przyrody, elfy, wodne duszki, rusałki..., Zazwyczaj wychodziły z podziemnych królestw i mogły być widzialne nawet dla tych, którzy nie stosowali żadnych środków psychoaktywnych. Wystarczyło odrzucić  rozum, włożyć na głowę wianek z magicznych ziół (np. z kurdybanka), by świat krasnoludków i Calineczek otworzył swoje   bramy na oścież.

 

dzien yahuaskiW czarowną noc 
przede wszystkim miały być wysłuchane prośby o MIŁOŚĆ.
Dyscyplina moralna znacznie się rozluźniała i wszyscy spędzali ten czas w możliwie najprzyjemniejszy sposób;

Dla starych i ciężko chorych tworzono majowe koszyki z prezentami (Czerwony kapturek z pewnością szedł do babci właśnie w święto beltaine.)
Zdrowi zaś tańczyli i biesiadowali, skakali przez ognie, urządzali korowody wokół majowego drzewka, zbierali i rzucali na wodę zielone girlandy.
Pary tajemniczo znikały w mrokach lasów, oficjalnie, żeby... zebrać kwiaty.
Bo  - jak we wszystkie wiosenne święta, w okresie celebracji płodności Natury zawieszano nakaz wierności małżeńskiej i celibat osób samotnych.

 

akt beltainePod wszystkowidzącym okiem Swaroga
działo się to, co ludzie niekoniecznie rozumieli, ale na pewno było DOBRE. 

Zbliżenie pary, w której oboje  reprezentowali bogów, pieczętowało święty związek Ziemi i Słońca, zaś  każdy dodatkowy akt prawdziwie wielkiego, miłosnego uniesienia, dokonany na gołej glebie pomagał Wielkiej Matce wzmocnić siły rozkwitu.

 

Kochankowie,
którzy ulegli zauroczeniu sobą, mogli tego dnia zawrzeć "związek małżeński na próbę" (rok i jeden dzień). -
Jeśli się nie sprawdzili, po upływie wyznaczonego terminu mogli swobodnie się rozejść. 
I - podobnie jak miało to miejsce w równonoc, często się nie sprawdzali, bo para, którą kierowały wyłącznie potężne siły Natury i nadnaturalne połączenie zmysłów, rzadko ma szanse na trwałe partnerstwo. 
- To właśnie z tamtych czasów pochodzi przekonanie ( o ile nie przesąd), że ślub zawarty w maju wróży małżeństwu szybki rozwód.

 

Ważną rolę odgrywał kolor świętego ognia
(czerwony). Gdy dogasał, żarzące się jeszcze węgle rzucane były na grządki, by chronić rośliny przed suszą i chorobami.
Kobiety ciężarne przechodziły przez żar lub popioły, by  zagwarantować sobie udany poród.
Ludy pasterskie okadzały lub przeprowadzały przez popiół także bydło...

 

O poranku
skrapiano się pierwszą, majową rosą dla zdrowia, szczęścia i - w przypadku dziewcząt - także dla urody. 

W drodze powrotnej młodzi obdarowywali ludzi zebranymi w nocy kwiatami, pączkami ziół i gałęziami świętych drzew. Gospodarze przyozdabiali nimi drzwi wejściowe w celu ochrony domów przed wszelkim złem i - w zamian - hojnie częstowali świątecznym jadłem...
Potem wszyscy wracali do zabaw, które trwały aż do zachodu Słońca.

                                                       ...

taniec w majUroczystości BELTAINE
przetrwały na mojej ziemi (na terenach druidów) jako "ogień majowy", "taniec w maj" lub "ogień czarownic". 

W Niemczech, Holandii, Szwajcarii, Austrii... po dziś dzień odbywają się w tym czasie huczne zabawy i obrzędy. Wszędzie "zakwitają" umajone brzózki, wokół których ludzie bawią się weselej niż kiedykolwiek.
Rankiem można natknąć się na traktory, pełne tubylców z fioletowymi nosami i szczęściem wymalowanym na twarzach, szczególnie, gdy ciągną za sobą ukradzione sąsiadom, majowe drzewko... 
I choć na skalę masową święto to zdecydowanie zdziecinniało, szamani potrafią korzystać z niego jak za dawnych czasów.
Beltaine - z gaelickiego bil tene znaczy ognie szczęścia, tworzymy więc przestrzeń dla obowiązkowej radości i zabaw, ale...

 

Głęboko w środku
poruszają nas nadchodzące chwile ceremonii. ayahuasca ceremonia 00

Skoro w tę właśnie noc wszystkie bramy stają przed nami otworem,
to stworzone przez nas myślokształty szybują wprost do kronik Akaszy. 

Jest to zatem najlepszy termin na przywołanie obrazów miłości i dobrobytu.
A generowane przez nas pod wpływem napoju 

W I Z J E  i  U C Z U C I A sprawią, że zaczniemy nosić w sobie nową legendę
i wkrótce cały Wszechświat uczyni wszystko w celu jej realizacji!

 

Dla Germanów
beltaine to słynna Noc Walpurgi czyli dawne "germańskie dziady", które w epoce chrześcijaństwa określano mianem nocy "złych" duchów.

 

wiedzmyW BELTAINE  "widywano"
stada Mądrych, zmierzających na miotłach w kierunku najwyższej w Dolnej Saksonii góry Brocken (blisko Hanoweru). 

Jest to miejsce na wskroś magiczne. Tzw. WIDMO BROCKEN sprawia, że cień człowieka powiększa się i otoczony jest tęczową aureolą (glorią). 
- Tak naprawdę cień ten rzutowany jest na chmury lub mgłę, znajdujące się poniżej obserwatora, jednak zjawisko zdaje się nadawać każdemu chwały. 

W czasach pogańskich na górze Brocken odprawiano wiele szamańskich uroczystości.

 

U nas odbywały się one m.in. na Łysej Górze swarozyca 2
( w Górach Świętokrzyskich), gdzie znajdowało się sanktuarium bogini Leili i jej boskich dzieci. 

Podczas CZARODZIELNICY ludzie gromadzili się tam, by ugasić wiecznie płonący, święty ogień,
spotkać się z duchami przodków i odprawić wszystkie, związane z tym świętem obrzędy.
O świcie rozpalano nowy płomień - symbol nowego początku.
I bawiono się tak samo, jak w całej Europie.

 

CZAS MAGII I OBFITOŚCI  trwa nieprzerwanie od BELTAINE aż do  PRZESILENIA LETNIEGO.
Ceremonie w tym czasie bywają pomocne w pomnażaniu wszelkich dóbr, tworzenia wzorca bogactwa lub miłości, przyciągania powodzenia a szczególnie.... w poczęciu dziecka.

 

Wróć do Kalendarza  



 

 

 

 

sobotka 2NOC KUPAŁY

- SOBÓTKA

- PRZESILENIE LETNIE

 

 

 21/22 czerwca
- N a j d ł u ż s z y  dzień roku, najkrótsza noc. 
Na Ziemi królują siły światła!
- Powitanie lata.
- Święto ognia i wody.
- Zaślubiny Słońca i Księżyca. 
- SŁOWIAŃSKIE "WALENTYNKI - czas miłości, płodności i wróżb.
- Noc czaru, jedności, harmonii i równowagi.

 

Obrzędy przesilenia letniegogwiazdozbior labedzia
trwały zawsze kilka dni - od górowania Słońca (21.06) do górowania Łabędzia (29.06).

 Słońce to...
- oczywiście - manifestacja APOLLA, który w tych dniach użycza nam maksimum swojej (męskiej) energii - tej ognistej i ciepłej, związanej z działaniem, witalnością, siłą i dynamiką... 

 Łabędź
z kolei uosabia boginię Ładę (WENUS, Wenerę...), która w dniu swojego święta obdarza nas obfitością łask - miłością, ciepłem i dobrobytem...

 

kupala oo2Wielkie święto
na cześć Słońca i Królowej Nieba
ściśle związane jest z oczyszczającym żywiołem wody i ognia, przy czym ogień
reprezentuje siłę męską, a woda - życiodajną siłę żeńską. 

W NOC KUPAŁY oba te - przeciwstawne sobie żywioły - działają wspólnie i zgodnie, w służbie MIŁOŚCI.

 

Samo słowo, "Kupała",
to albo słowiańskie imię boga Miłości (Amora, Erosa) albo znaczy - zwyczajnie -   zbierać się "w kupę" lub (z rosyjskiego) "kąpiel". Tak naprawdę - nie wiemy...

Faktem jest, że w pierwszy dzień lata można było bezpiecznie zanurzyć się w jeziorach, rzekach i stawach. 
Wcześniej czyhały na ludzi rusałki, wodnice, utopce i wszelkiego typu mokre demony. 

 

W noc, rozpoczynającą lato, 
tuż po zmroku bądź chwilę przed wschodem Słońca woda nabierała dobroczynnych właściwości i leczyła różne schorzenia        

 

Nie ma chyba ludu na tej planecie,rusaka bogini runwirw
który nie zaobserwowałby, że gdy Słońce użycza nam całej swojej potęgi
i łaskawie jest z nami najdłużej, a krótka, upalna zazwyczaj noc
iskrzy się miliardem gwiazd, rzeczywistość bogów przenika krainę ludzi na wskroś.
I na styku tego, co w nas ludzkie i boskie, rodzi się wielka MAGIA.

 

Po dziś dzień kobiety Mądre
zbierają w tym czasie ZIOŁA, które - w obliczu triumfującej potęgi światła
i obfitości łask bogini - objawiają właśnie PEŁNIĘ SWOJEJ MOCY!
Możemy użyć świętych roślin jako pokarmu, lekarstw lub... uważyć z nich NAPÓJ BOGÓW.

 

napoj bogow 1Ciało duchowe odżywia się zapachami.
Zniewalający wonią i spleciony ze znawstwem wieniec na głowie miał budzić w człowieku wiedzę przodków i łączyć z prawdziwym domem. 
Umiejętnie wpleciony bluszczyk kurdybanek czynił człowieka szczególnie wrażliwym
- wręcz jasnowidzącym, jaśmin potrafił zniewolić serce ukochanego,
rumianek gwarantował doskonałe oczyszczenie...
Każdy kwiat miał swoje znaczenie, każdy splot - magiczną intencję.

 

Święte rośliny
przy wtórze zaklęć wrzucano także do ognia, by zabezpieczyć ludzi przed niszczycielską siłą demonów. Najskuteczniejsza była bylica, która chroni przed złem i to najgorszego sortu - odgania np. złe duchy natury wężowej.
Uwijano z niej wianki nawet dla bydła, by chronić je przed urokami czarownic lub przed chorobami....

 

Od zarania dziejów
i dla wszystkich ludów Europy moment przesilenia letniego niezmiennie wybijał godzinę radości, tańca i nieskrępowanej zabawy.

 

Cała społeczność aya huasca
gromadnie udawała się w umówione miejsce -  nad wodę, gdzie prastarym zwyczajem rozpalano ogień na cześć boga Światła i Królowej Nieba.

 

Obrzędy miały charakter nabożeństwa i wesela.
Tego dnia odbywa się symboliczna przemiana świeżej młodości w dojrzałość, nieżonatych w żonatych...  itd.
Ludzie w odświętnych strojach przepasanych bylicą składali ofiary i odprawiali caaałe mnóstwo rytuałów. Do najważniejszych należało, oczywiście, przejście przez ogień i wodę. 

 

Stałym punktem programu
było gromadne wirowanie, które odwzorowywało ruch ciał niebieskich na niebie i łączyło nasze dusze z Kosmosem. 

Inaczej tańczono dla złych, zimnych wiatrów, by omijały domy i zagrody, inaczej dla groźnych, dzikich zwierząt, by stały się dla nas pożywieniem (nie odwrotnie), jeszcze inaczej dla Słońca, by nie wypaliło zbóż bądź dla deszczu, by nie utopił zbiorów...  

 

ogien swietoNa koniec odbywała się wielka biesiada
i wszyscy - bez względu na status społeczny czy wiek
- bawili się do upadłego.

 

Józef Ignacy Kraszewski pisał
o "jednym ciągu wesela, śpiewu, skoków i obrzędów."
- Powszechnie wierzono, że czynny udział w zabawach sobótkowych zapewnia szczęście i dostatek przez cały rok, a
"kogo nie będzie, główka go boleć wciąż będzie."

 

Kroniki historycznesobotka02
nie szczędzą świętego oburzenia na swobodę obyczajów,
jakiej Słowianie dopuszczali się właśnie w noc Kupały.
Gorąca bowiem, półprzejrzysta i przesycona zniewalającą wonią jaśminu NOC
nastrajała śmiertelników do miłosnych igraszek i poszukiwania szczęścia.

 

Niezliczone wróżby
dawały nadzieję na wiecznie trwającą miłość i - jak to w szamańskie święta bywało - moralność rządziła się wyłącznie prawami Natury.
W obliczu Królestwa Światła silne pragnienie duszy i ciała stawało się JEDNYM z wolą bogów! Wszelkie zatem, najbardziej nieprawdopodobne popędy były uznane za doskonałe, właściwe, niewinne i uświęcone. 

 

wianekNasze ciała należały do Bogów
i SIŁ NATURY, nasza wola związana z ich wolą....
Nikt nie miał prawa tego oceniać!

 

Panny,
które nie były jeszcze nikomu przeznaczone, a chciały uniknąć zwyczajowego swatania przez starszyznę, miały szansę na zdobycie męża, rzucając wianek na wodę.
Chłopiec, który go wyłowił mógł oddalić się z właścicielką daleko poza krąg magicznego ognia, np. do lasu lub na świeżo skoszone stosy siana. 

 

Powszechnie korzystano
z pierwszej, letniej kąpieli, naturalnie nago i - koniecznie - w blasku Księżyca. 
 - Wszyscy zgodnie oddawali hołd potędze miłości i - poprzez swoje ciała -  czcili potęgę płodności Natury.

 

Pachnący ziołami dym świętego ogniasobotka ayahuasca 03
zapewniał wielkie oczyszczenie, zdrowie i siły aż do następnego przesilenia.

Tym właśnie ogniem okadzano też pola w celu ochrony zbiorów przed szkodnikam. 

 

Dziewczęta paliły
w nim swoje "grzechy" (wolę je nazwać błędami), a rytualne skoki - im były wyższe, tym większy gwarantowały urodzaj (dobrobyt). 

Wróżono jeszcze z polnych kwiatów, z wody w studniach..., na miliony sposobów odprawiano uroki przed złem....

 

 Ludzie zaklinali, tworzyli, wizualizowali...
obfitość, szczęście i powodzenie.
Wszyscy, którym do pełni radości potrzebne było "coś więcej", błądzili po lasach i mokradłach, by w największych ciemnościach odszukać magiczny, widzialny tylko przez okamgnienie, gorejący kwiat paproci. 

 

noc kupalyU Słowian  zwany był on "perunowym kwiatem"
od gromowładnego boga, Peruna. 

Odnaleźć go mógł jedynie człowiek prawy i nad wyraz odważny, bowiem cudownej rośliny strzegły liczne straszydła i potwory.
Ilekroć ktoś się do niej zbliżał, robiły przeraźliwy łomot... A znały mnóstwo sztuczek i potrafiły zniechęcić nawet najmężniejszych rycerzy. 

 

Bardzo stare legendy
wspominają biednego Jasia, któremu - pomimo niebezpieczeństw - udało się znaleźć cudowny kwiat.

Dzięki niemu dostąpił WIEDZY i poznał drogę do upragnionego bogactwa, szczęścia, siły i mądrości. Magiczna roślina bowiem, po zapuszczeniu korzeni w sercu ubogiego śmiałka, sprawiła, że o czymkolwiek pomyślał, spełniało się natychmiast.

 

W tym punkcie nasuwa mi się fragment relacji z mojej ceremonii.  

sobotka ayahuasca 03a
Marzena: 
"..... zdałam sobie sprawę, że mogę teraz zrobić wszystko, o czym tylko pomyślę,
że NAPRAWDĘ wydarzy się wszystko, co pomyślę! 
Wybuchłam śmiechem, kiedy zrozumiałam, że to jest właśnie zasada wydarzania się rzeczy w życiu. Wydarzy się wszystko, o czym tylko pomyślimy, jeśli tylko wystarczająco mocno się na tym skupimy i skierujemy w to prawdziwą emocję, wtedy zdarzyć się może naprawdę wszystko! 
Musimy być świadomi swoich myśli, bo to one kreują naszą rzeczywistość! To właśnie tak wszystko działa, zasada jest naprawdę prosta.... "

 

 sobotka szamanskie swietoBudda ujął to krócej:
"Wszystko, czym jesteśmy, wynika z naszych myśli. Naszymi myślami tworzymy świat." 

Jest to praktycznie podstawa duchowej wiedzy, jaką przekazuje nam Ayahuasca. 
Kto wie...
Być może legendarna "paproć" była niegdyś składnikiem napoju bogów?
W każdym bądź razie historia o "kwiecie paproci" to poetycki opis duchowego oświecenia,
które w każdym jednym przypadku wymaga pokonania lęków, a objawia się poznaniem
i zrozumieniem potęgi ludzkich myśli 
(patrz: mój tekst o Obrazach Duszy ).

 

W normalnych warunkach
osiągnięcie tego poziomu świadomości poprzedzone jest wieloletnią praktyką i nawet pod wpływem ayi zdarza się tylko nielicznym. 

W przesilenie letnie Siły Światła są jednakowo łaskawe dla wszystkich i każdy "głupi Jasio" ma szansę
podłączyć się do obfitej rzeki Fortuny. 

 

sobotka02aPozornie niewinne zabawy
motywują do pozytywnego myślenia, do wielkich marzeń o szczęściu i dobrobycie, a w tę jedyną, szczególnie magiczną noc każde słowo osiąga rangę najwyższej magii.

 

Kościół próbował zwalczać
obchody święta Kupały, księża potępiali je w kazaniach, nie dawali uczestnikom rozgrzeszenia i nieustannie grozili ogniem piekielnym. 
Bywało, że rozpędzali tańcujących procesją z krzyżami, a gdy skutek był zbyt mizerny, wysługiwali się władzą świecką. - Na prośbę zakonników m.in. król Kazimierz Jagiellończyk zabronił odprawiania pogańskich obrzędów na Łysej Górze,  ale przeniesiono je.. na inną górę.

 

Idąc po rozum do głowy
władze Kościoła zmieniły taktykę i zaczęły zmieniać charakter święta, nadając mu symbolikę i znaczenie chrześcijańskie. Celowo przesunięto datę przesilenia z czarownej nocy, 21- ego na wigilię św. Jana czyli noc świętojańską, 24 czerwca. Jednak walka z bogami była tragicznie beznadziejna i - żeby "jakoś" usprawiedliwić wszechobecną  manifestację radości i swawoli w czas górowania Łabędzia, Kościół ustanowił  dzień św. Piotra.   

W miejsce starych mądrości pojawiły się nowe historie o głupim Jasiu, który znalazł wprawdzie kwiat paproci, lecz po chwili pojawił się diabeł i przerażony chłopak już nigdy nie miał ochoty choćby pomyśleć o przeklętym kwiecie...

 

sobotka ayahuasca 04Do nowych zwyczajów
dołączono liczenie dziewcząt, czy wszystkie zebrały się przy ogniu świętojańskim. 

Ta, której brakowało, musiała być czarownicą! Zapewne pokątnie gotowała tajemną miksturę,
odprawiała "czary" i diabłu cześć oddawała... 

Zapewne!!!

 

Z biegiem lat w świętym ogniu
zamiast bylicy zaczęły płonąć Kobiety Mądre;
"Niechaj ruta w stosie trzeszczy, 
czarownica w ogniu wrzeszczy..."

W rezultacie cała MAGIA przepadła i Noc Kupały jako noc świętojańska na zawsze straciła swój czar. 

 

Zapomnieniu uległa w końcu i wiedza,
jak naprawdę korzystaćbeltaine 02 z nieposkromionej potęgi matki Natury,SIŁ ŚWIATŁA
i naszych wewnętrznych możliwości.
Święto z roku na rok traciło swoje znaczenie, aż stało się jedynie zbiorem infantylnych zabaw ludowych.

 

Jan Kochanowski
ubolewał nad tym w Pieśni Świętojańskiej o Sobótce";

 
"... Dziś bez przestanku pracujem. I dniom świętym nie folgujem.
Więc też tylko zarabiamy. - Ale przed się nic nie mamy.
Albo nas grady porażą. Albo zbytnie ciepła każą.
Co rok słabsze urodzaje. A zła drogość za tym wstaje. ..."

 

--------------------------------------------------------

 

Głównym celem ceremonii
w przesilenie letnie jest odkrycie w swej istocie wiecznie bijącego źródła DUCHA,
obdarzonego potężną wiedzą, miłością i twórczą mocą. Prastary, ziemski rytuał owocuje uwolnieniem ogromnej energii
i - jeśli tylko uruchomimy w sobie Wielkiego Kreatora - będziemy mogli osiągnąć wszystko to,
co zwykle znajduje się poza naszym zasięgiem.

 

Wróć do Kalendarza  


 

 

 

zniwa02FESTIWAL ŻNIW

- FESTIWAL MIŁOŚCI

 

 

 31 Lipca - 1 sierpnia
(jedyne święto ruchome, gdyż obrzędy odprawiano najczęściej z początkiem żniw).
- Uroczystości Pierwszych Plonów i Urodzaju.

- Czas szczęścia, zdrowia i powodzenia.
- Dzień magii partnerstwa i sprawiedliwości. 
- Jedno wielkie WESELE.

 

U Celtów było to święto
boga Lughnasadh (czyt: Lunasad - po irlandzku; Sierpień).
Kościół zamienił je na Lammas - Święto chleba - i  przeniósł  na 15 sierpnia jako dzień Wniebowstąpienia Matki Boskiej. Słowianie czczą ją do dziś jako Matkę Boską Zielną, dołączając do ceremonii prasłowiański zwyczaj święcenia w tym czasie ziół, zbóż i owoców.

 

Oto rozpoczyna się czas żniw,
który aż do końca lata da nam chwile zadowolenia i satysfakcji.
Otrzymujemy właśnie nagrodę za wykonaną pracę. Pod każdym względem przeżywamy chwile wielkiej radości i... sprawiedliwości - za późno bowiem na poprawianie czegokolwiek! Każdy zbiera dokładnie to, co posiał, każdy otrzymuje taką nagrodę, na jaką zasłużył.

 

Leila lada onaOk. 1-go sierpnia świętujemy
pożegnanie Mocy Światła i Słońca, które pół roku wcześniej (1 Lutego) przyniosła na Ziemię Aya.
Tym razem Święto jest równie radosne, jednak towarzyszy mu
świadomość zbliżającej się ciemności.
Bo choć Słońce osiąga właśnie punkt kulminacyjny i grzeje najmocniej, w rzeczywistości całą swoją potęgę oddaje zbieranym właśnie plonom.
Innymi słowy bóg Światła poświęca się dla podtrzymania życia ludzi.

Bogini nie jest tym faktem zachwycona,  jednak głęboko w duchu raduje się rosnącym w niej życiem boskiego potomka.

 

Po obrządkach Słońce wyraźnie osłabnie
i zacznie skąpić swego ciepła, my zaś - dzięki łaskawości Natury i obfitym zbiorom - przetrwamy nadchodzący czas syto i szczęśliwie.

 

Według dawnych tradycji
w dzień uroczystości rzemieślnicy ubierali się kolorowo, barwnie przystrajano domy i warsztaty, układano magiczne bukiety z kłosami pszenicy, jarzębiną i gałązkami dębu. 
Z zebranej świeżo pszenicznej słomy pleciono lalki i kukły, wyobrażające Matkę Ziemię lub nordycką Matkę Światła. - Wykonane w ten sposób figurki wieszano nad kominkiem, by strzegły domostwa przez cały rok. Z pierwszych wymłóconych ziaren pieczono chleb i ważono piwo, spożywane 6 tygodni później - w równonoc jesienną.

 

zniwa 01bZbiory nakręcały zazwyczaj wielką koniunkturę
we wszystkich obszarach życia. - Rzemiosło i handel przeżywały czas
największego rozkwitu.
Za zebrane właśnie jabłka lub jagody można było wreszcie kupić wszystko, czego pragnęła dusza lub ciało. Organizowano zatem liczne wystawy, targi, jarmarki.... 

 

Na festynach odbywały się
przedstawienia, tańce, parady i zawody sportowe. Można było posłuchać pieśni i legend...
Zwyczajowo w Lammas najmowano pracowników, podpisywano umowy o charakterze prawnym, a także regulowano długi i... wypatrywano komorników.

 

lamasW ramach wszelkich umów
możliwe było też zawarcie kontraktów małżeńskich "na próbę" jednego roku.-  Gdy po ustalonym terminie wzajemna fascynacja młodych nie wygasła,
związek taki "nabierał mocy prawnej" albo para mogła się rozstać bez żadnych konsekwencji.  (Tradycja  ta przetrwała aż do XVI w.).

 

Prawdopodobnie wszystkie ludy Europy
organizowały w to święto huczne, wspólnotowe spotkania, na których widywali się przyjaciele, krewni i znajomi. 
W każdym przypadku bogata, wieczorna uczta stanowiła akt zjednoczenia człowieka z przyrodą i jej plonami. - W tym wielkim dniu wszyscy - nawet ostatni nierób i włóczęga - mogli się najeść do syta.

 

Impreza najczęściej odbywała się na wzgórzu i w miarę możliwości przy źródle
Rozpalano święty ogień i odprawiano misteria na cześć bogów - opiekunów rolnictwa i gospodarstwa. Ziemia właśnie owocowała, a więc oddawano hołd Płodności, będącej wynikiem mariażu bogów.

Dary, składały się z
kukurydzy, miodu, owoców... i wszelkiego dobra, jakim matka Natura raczyła nas hojnie obsypać.

Tu i ówdzie odbywały się wspomniane wyżej zaślubiny i wesela..., a spłodzone w tym czasie dzieci rodziły się w beltaine i cieszyły ogólnym szacunkiem społeczeństwa.

 

Osoby, które szukały sprawiedliwości, zniwa64
odprawiały obrzędy w intencji zgody i równowagi.

 

Inni na wszelkie możliwe sposoby
wyrażali gorące prośby o jeszcze obfitsze plony jesienne.

 

Poprzez magiczne rytuały
mogli dosłownie "zaczarować" swoją przyszłość - tak, by zagościła w niej miłość, szczęście i dobrobyt. 

Istniało mnóstwo recept na stosowne ceremonie i zaklęcia, np. wylewano w ziemię mleko i wino, zakopywano orzechy, by pomnożyć dary Ziemi. Wszystko to wspierano mocą sprzyjających dębów i spadających gwiazd. - Wyobraźnia ludzka nie zna granic, gdy trzeba dać wyraz swoim pragnieniom i oczekiwaniom. Na ceremoniach ayahuaski  na pewno warto skupić się na pomnażającej dobrobyt wdzięczności, na marzeniach, na wizjach i uczuciu spełnienia.

Wróć do Kalendarza   


 

 

 

rownonoc jesiennaRÓWNONOC rownonocjesienna

JESIENNA

 

 

 

22/23.września

Najważniejsze wydarzenie roku! 
- Święto PLONÓW (dożynki) czyli WIELKI DZIEŃ DZIĘKCZYNIENIA

- Dotknięcie TAJEMNICY 
- Połączenie z matką Naturą. 
- Miłość, wdzięczność, radość i obfitość...

 

Po raz kolejny dzień i noc
osiągają jednakową długość, wytyczając czas transcendentnych magów, kapłanów i ludzi wiedzy. Ponownie dobro i zło jednoczą się, by działać w służbie Całości. A świąteczna noc 
sprzyja wielkiemu zrozumieniu i można otrzymać odpowiedź na wszystkie trudne pytania.

 

echnatonZnaczenie tego święta
znane było i kultywowane od pradziejów, we wszystkich niemal kulturach.
Na wsiach obchodzimy je hucznie do dziś jako... dożynki
- czas wdzięczności za cudowną obfitość Natury i okazję do próśb o równie wielką łaskę w przyszłym roku.

 

Przyroda w tym CZASIE,
obdarowując nas najobficiej jak potrafi, zaczyna powoli obumierać.
Owoce pól i lasów zostają już zebrane, ziemia wycisza się, soki przestają krążyć...
Nadchodzi PANI JESIEŃ.
A my - po wykonanej pracy - rozkoszujemy się czasem odpoczynku i koniecznej refleksji.
Od tej chwili wieczory staną się coraz dłuższe, a my -  siłą rzeczy - zaczniemy myśleć o przemijaniu.
Nasi przodkowie - zanim zapadli w zimowy letarg - łączyli się z wielką mądrością Pramatki.

 

Choć źródła milcząw misteria1
na temat przebiegu słowiańskich obrzędów równonocy jesiennej,
akurat o tym święcie wiemy chyba najwięcej, ponieważ ....
Wraz z naszymi szamańskimi bogami zostało ono wchłonięte przez Greków
i uznane za najważniejszy, najświętszy kult religijny Hellady.

- Źródła podają, że nawet słynne greckie świątynie budowane były pod nadzorem kapłanów z Północy.

 

Najbardziej doniosłe uroczystości
ku czci bogini urodzaju, Demeter i jej córki, Persefony,
łączone z powszechnym rytuałem wtajemniczenia odbywały się rokrocznie w czasie żniw, w Eleusis koło Aten.
Z czasem stały się dla Greków tak doniosłe, tak ważne i uświęcone, że zyskały status świąt państwowych.
- Zwaśnione miasta-państwa musiały na czas ich obchodów przerywać działania wojenne i umożliwić pielgrzymom bezpieczną podróż.....

 

ww CyceronCyceron;
" ...Twoim Atenom zawdzięczamy wiele odkryć niezwykłych
i prawdziwie boskich.
Nie ma tam jednak nic lepszego od misteriów, dzięki którym dzikość i życiowy bezład
ustąpiły prawdziwemu człowieczeństwu i łagodności.

Misteria nazywane są początkiem, więc poznaliśmy życie od podstaw;
umiemy teraz nie tylko żyć radośnie, ale i umierać z nadzieją.... "

 

Wtajemniczenia mógł dostąpić każdy
bez względu na status społeczny, płeć lub pochodzenie.
Wystarczyło mieć ukończone 7 lat, mówić po grecku i przejść konieczne rytuały przygotowawcze.

Wykluczano jedynie zabójców i degeneratów. - Dopiero za czasów rzymskich zdarzało się, że obdarzeni podejrzaną moralnością możnowładcy wymuszali inicjację na kapłanach i... Popadali w obłęd.

 

Udział w misteriach nie był obowiązkowy,aaa
jednak powszechnie wierzono, że jest to jedyny sposób na zapewnienie sobie
szczęścia na Ziemi i znacznie lepszego życia po śmierci.
Historycy są przekonani, że w okresie klasycznym w misteriach brali udział niemal wszyscy Ateńczycy, ale... Nie tylko oni.

 

Eleusis przekształciło się w centrum
życia religijnego całego ówczesnego "świata".

Obok nieprzeliczonej rzeszy kobiet i mężczyzn, wolnych i niewolników - na ceremonie przybywali prominenci, arystokraci, mężowie stanu, liczni obcokrajowcy, nawet bramini z Indii...
Wtajemniczani tam byli również wszyscy cesarze rzymscy (prócz jawnego zabójcy - Nerona ).

 

ww sofoklesSofokles:
„Po trzykroć szczęśliwi są ci śmiertelni, którzy udadzą się do Hadesu po kontemplacji
tych misteriów. Tylko ci będą żywi. Dla innych wszystko jest cierpieniem".

 

Głównym celem zbiorowych wtajemniczeń
miało być umocnienie życia religijnego Greków i niwelowanie lęku przed śmiercią. -
Dawały ludziom dowód, że są istotami wielowymiarowymi i nadawały sens egzystencji,
w której życie i śmierć nie były już przeciwieństwami.

 

Charakterystyczną cechą misteriów była
ich tajemnica, której pod groźbą śmierci nikt z wtajemniczonych ponoć nie wyjawił.

 

Podobnie jak dzisiejsze ceremonie ayahuaski
misteria dokonywały eleusisgłębokiej przemiany wewnętrznej i inicjowały nowe życie.
One też były źródłem natchnienia pisarzy, rzeźbiarzy, filozofów, naukowców, mówców...
I - przy wsparciu potężnych bogów - łączyły Greków w silną, zespoloną duchowo społeczność.
-
Prawdopodobnie to właśnie dzięki tak powszechnym wglądom w uniwersalne prawa Kosmosu naród ten stał się niedościgłym wzorem kultury i demokracji.

 

Przemiana kandydatów na mistów
(czytaj: uczestników ceremonii), odbywała się podczas wiosennych rytuałów w Agrai
i dopiero na przywitanie jesieni następowało duchowe uwieńczenie procesu inicjacji.
Ludzie odprawiali wówczas 9-dniowy post, składali ofiary (każdy obowiązkowo musiał przynieść prosiaka),
dokonywali rytualnego obmycia się w morzu i ćwiczyli się w szczególnej uważności, która pozwala być obecnym,
całkowicie biernym i jednocześnie chłonnym na przesłanie bogów...

 

ww Platon Platon uczciwie przestrzegał , że
"...kto niewtajemniczony i bez święceń do Hadesu przyjdzie, ten będzie leżał w błocie,
a kto się oczyści i uświęci, zanim tam przybędzie, ten między bogami zamieszka."
Platon przywiązywał szczególną wagę do świętego misterium jako metody oczyszczenia,
by dusza za życia mogła doznać zaszczytu przebywania w towarzystwie bogów.

 

Na 3 dni przed ceremonią
rozpoczynały się w Atenach wielkie uroczystości i przed nadejściem świętej nocy procesja ruszała do oddalonego o ok. 25 km. Eleusis.
Mistowie odziani w uroczyste szaty, podzieleni na grupy (każda z własnym "szamanem" na czele) podążali świętą drogą, pełną tajemniczych znaków. - Towarzyszące im śpiewy, tańce i przedstawienia mimiczne, związane z mitem o Demeter i Persefonie, wywoływały dodatkową głębię przeżyć....

 

Niektórzy oświetlali drogę pochodniami,w dzban
inni nieśli na głowach dzbany z kykeon'em.., miksturą psychoaktywną,
która wywoływała WIZJE o charakterze snu świątynnego.
- Jej skład owiany jest, niestety, tajemnicą - tym większą, im więcej odkrywamy zapisków na ten temat.
Szczegółowo opisałam go w zakładce o Eleusis, tu podkreślam jedynie zagadkowe podobieństwo nazwy KYKEON do słowa KerYKEjON (kaduceusz Hermesa, patrz: szyszynka).
Kaduceusz stanowi również symbol amazońskiej ayahuaski.

 

w EleusisPo zmroku
oczom pielgrzymów ukazywał się jasno oświetlony kompleks świątynny,
który ze względu na cudowność oferowanych doznań zwano Elysion
- Królestwo Błogosławionych i szczęśliwych.

Procesja przechodziła przez bramę, zdobioną stworami z innego świata i zmierzała wprost do największej greckiej budowli, zdolnej pomieścić kilka tysięcy wiernych. Jej konstrukcja odzwierciedlała budowę Kosmosu.
We wnętrzu znajdowała się podłużna, kamienna komnata, do której mogły wejść tylko osoby, które złożyły ofiarę i znajdowały się w stanie czystości rytualnej.

 

Powitanie brzmiało groźnie;w eleusinian mysteries
„kto nie ma czystych rąk lub mówi niezrozumiałym językiem, niech trzyma się z daleka!”
Historycy dość enigmatycznie tłumaczą wymóg znajomości greki.
Dla mnie jest oczywiste, że szamani musieli mieć możliwość porozumienia z ludźmi,
których mieli poprowadzić przez Hades.

 

Na wstępie uczestnicy
jedli sakramentalny posiłek, gdyż wraz z pojawieniem się pierwszej gwiazdy na niebie kończył się dla nich okres postu
(skąd my to znamy?).

Następnie odnawiali raz już złożoną przysięgę milczenia, gdyż wszystko, czego mieli doświadczyć, od tej chwili objęte było TAJEMNICĄ. - Złamanie przysięgi groziło karą śmierci.

 

w napojPotem wszyscy kolejno pili KYKEON
ze świętego kielicha bogini. Następnie przechodzili przez tradycyjne próby.
Musieli np. zdjąć szaty na znak "śmierci", wytarzać się w błocie na znak "pogrzebu", wreszcie... myli się, zakładali skóry jelenia...

I wzorem Orfeusza (pod groźbą ponownego tarzania w błocie)
nie wolno było nikomu oglądać się za siebie.

 

Kapłan, prowadzący mistów, wypowiadał formułkę:
„Oto jesteście u podziemnego progu Persefony.
Aby zrozumieć życie przyszłe i wasze obecne położenie,
należy przejść przez państwo śmierci;
to wypróbowanie wtajemniczonych.
Należy umieć stawić czoło mrokom, aby skorzystać ze światła.”

 

Wrota KOMNATY otwierały się w oślepiającej jasności.w demeter7
W centralnym jej punkcie płonął święty, oczyszczający ogień
o tak niezwykle potężnym rozmiarze i blasku, że czubki płomieni widoczne były przez otwór kominowy daleko poza sanktuarium...

 

Na rozpoczęcie imprezy
szaman w (przypuszczalnie słowiańskiej) czarno-czerwonej szacie garściami rzucał zioła
na miedziane naczynie z rozżarzonymi węglami. Po chwili wszyscy i wszystko spowijał siwy dym.
- Jakie to były zioła? Trudno dociec. Przypuszczam, że o działaniu psychoaktywnym.

 

Arystofanesww Arystofanes
"...dymem pochodni powiał wiatr jakiś okropnie mistyczny, więc przykucnijmy cicho, trzeba zachować spokój, by dobrze się wszystkiemu przyjrzeć...."

 

Na wielkim, wyniesionym wysoko tronie
zasiadał w kłębach oparów, przebrany za Hermesa mistrz ceremonii i donośnym głosem przemawiał do zgromadzenia:
Demeter darzy nas dwoma świetnymi darami:
owocami, abyśmy nie żyli jak zwierzęta,
i wtajemniczeniem, które daje nadzieję zarówno na kres życia doczesnego, jak i na całą wieczność, tym, którzy w nim uczestniczą.

Baczcie pilnie na słowa, jakie usłyszycie, i na rzeczy, jakie będziecie oglądali.

 

Każde misteriumw hermes
miało swą świętą opowieść, na kanwie której budowano konstrukcję wtajemniczenia duchowego. Kapłan przekazywał ją w formie pieśni...
Jej temat zależał zapewne od fazy Księżyca i układu planet na Niebie. Bo inne przeżycia daje ceremonia, gdy Księżyc jest w nowiu i w Raku, a inaczej czujemy się podczas pełni w Lwie. Inne też sprawy przerabiamy, gdy Wenus znajdzie się w koniunkcji z Jowiszem, a inne, gdy Saturn wejdzie np. w opozycję do Marsa...

 

W kulminacyjnym momencie
przeszywający grzmot gongu oznajmiał przybycie Tej, która zsyła wizje, Pani podziemia, Persefony.... A doznawane potem przeżycie angażowało całego człowieka ze wszystkimi sferami jego bytu.
Uczestnicy odczuwali słodkie zimno, drżenie, zawrót głowy...

 

Platon,
Byliśmy ".... niewinni i niedostępni dla zła (...); zachwyceni i
czystym spojrzeniem wpatrzeni w objawienia nieskażone i proste, i nieporuszone,
i uszczęśliwiające. ....".

 

ww ProclusProklos:
"....dusze włączają się w obrzędy w sposób dla nas niezrozumiały i boski, tak że jedni z wtajemniczonych wpadają w przerażenie, przepełnieni respektem dla bogów, inni zaś przywierają do świętych symboli i tracą swoją własną tożsamość, cali łączą się z bogami i dostępują wypełnienia bogiem....

 

Pani całej żyjącej przyrody,
wielka pramatka Gaja i matka Natura jednocześnie (dla nas ; Aya ) obdarzała ludzi miłością i pozwalała do woli czerpać ze Źródła. Cierpliwie uczyła, że sami są kreatorami swego losu oraz jak mają korzystać z uniwersalnych praw Kosmosu, by doświadczyć szczęścia. Objawiała ludziom ich talenty i ukazywała nowe perspektywy...
Subtelnie prowokowała, by odkryli, co tak naprawdę jest, było i zawsze będzie najważniejsze w ziemskim życiu!

 

Typowe byłoww Pindar 0
(jak to po ayahuasce) doświadczenie "śmierci i ponownych narodzin"

 

Pindar:
„ Szczęśliwy, kto to widział przed zejściem w podziemia!
Zna on koniec życia! Zna też przez dany Zeusa początek ".

 

Ważnym elementem misteriów
było też przechodzenie duszy przez ciała różnych zwierząt i ludzi.
- Wtajemniczony musiał się temu poddać i utożsamić z różnymi swoimi wcieleniami.

Zasady tego zjawiska (metempsychozy) opisał

 

Platonw wizje aya
"...dusza człowiecza wchodzi nawet w życie zwierzęce, a ze zwierzęcego, które kiedyś było człowiekiem, znów wraca w człowieka...”.
Przekroczenie tego etapu oznaczało pokonanie barier i uzyskanie całkowitej wolności.

 

Niektórzy widzieli
buchające płomienie, słyszeli budzące grozę grzmoty i błyskawice albo widzieli przerażającą ciemność... Niespodziewanie ukazywały się im przelotne widma, wielkie węże, smoki, wydłużające się syreny, czasem lubieżne nimfy, postaci z głowami zwierząt lub demony...
Inni czuli dziwne muskanie, inni - dotyk niewidzialnych rąk...
- Wielu musiało uporać się z własnym strachem. Jedni wpadali w przerażenie, inni osiągali stan zjednoczenia z boginią, jeszcze inni nie przeżywali nic (patrz: Kiedy aya nie działa).

 

Oczom niektórych przybyszówww Arystoteles
ukazywało się potężne, płynące z góry światło i wprawiający
w stan najwyższego osłupienia "widok", który wszystko wcześniejsze przekreślał jako ślepe.

Następowała wielka, zapewniająca nieśmiertelność przemiana człowieka w boga.

 

W tym punkcie Arystoteles
stworzył pojęcie KATHARSIS - stan oczyszczenia umysłu ze zbędnych namiętności dzięki głębokiemu przeżyciu. Jednak poznanie głębokiej, niewymownej ciszy w żaden już sposób nie dawało się ująć w słowa!

ww pselosWedług Psellosa ww Apulejusz
najważniejszą chwilą misteriów
było widzenie "rozbłysku",
a ujrzana w jednym mgnieniu oka wizja miała moc przemiany całej egzystencji.

 

Apulejusz;
"... Do granicy śmierci doszedłem i progów Prozerpiny dotknąłem, a wróciłem przez bezmiar wszystkich żywiołów.
W głębokiej nocy widziałem słońce, ślepiącym blaskiem jaśniejące, patrzyłem w oczy potęgom piekielnym i niebieskim potęgom i do stóp ich czołem uderzyłem. ...."

 

ww plutarch 1Plutarch;
"Człowiek włóczy się najpierw po manowcach, do znużenia chodzi w kółko
- jakieś przerażające dróżki prowadzą go do nikąd, potem nagle u kresu tych wszystkich strasznych rzeczy popada w panikę i drży, i poci się, i wpada w zdumienie.

A potem jakieś cudowne światło wychodzi ci naprzeciw, czyste okolice i łąki pozdrawiają cię, pełne dźwięków i tańca, i uroczystych świętych słów i świętych wizji..."

 

 Platon;
"... nagle, jakby pod wpływem przebiegającej iskry zapala się w duszy światło i płonie
już odtąd samo siebie podsycając..."  

 

Dostąpienie najwyższej tajemnicy
w każdym przypadku było przeżyciem szczególnym, niezapomnianym, zmieniającym dotychczasową egzystencję człowieka. Uczestnicy doznawali zrozumienia idei nieśmiertelności, uzyskiwali stan doskonałego spokoju wewnętrznego i głębi szczęścia. Odchodzili świadomi ukrytego za zasłoną iluzji wyższego porządku.
Mistowie, którzy otrzymali wtajemniczenie zupełne, uzyskiwali nie tylko boską myśl, ale i boską duszę, dzięki czemu mogli teraz oddziaływać na dusze innych ludzi w charakterze przywódców religijnych i politycznych.
Ich godłem był wieniec laurowy.

 

Pozostałą część nocy
spędzano na świątynnym dziedzińcu, gdzie odbywały się tańce i śpiewy ku czci obydwu bogiń.

 

Plutarch;
..i wtedy wtajemniczony - teraz już doskonały - siada wolny i pozbawiony wszelkiego skrępowania. Przechadza się z wieńcem na głowie, celebruje uroczystość razem z innymi, świętymi ludźmi i spogląda w dół na niewtajemniczony, nieczysty tłum...

 

Eliusz Arystydesww aelius aristides
[misteria te były] "zarazem najbardziej przerażającym i najbardziej oszałamiającym doświadczeniem boskości, dostępnym dla ludzi..."
O misteriach wspominał także ojciec historii i geografii, Herodot (V w p.n.e.), Pauzaniusz... i wielu innych, ale żaden nie ośmielił się zdradzić ich TAJEMNICY.


Zgodnie z powszechną opinią
„niepodobna [ było imisteriów] pogwałcić, zgnębić ani wydać, bowiem szacunek wobec bogiń jest tak wielki, że więzi głos w gardle".

Negatywne uwagi na temat obrzędów bądź wyjawienie przeżytych doznań uważano za obrazę bogów i karano bardzo surowo - nawet śmiercią.

 

ww AjschylosPodobno sam Ajschylos
cudem uniknął zlinczowania, gdy widzowie zinterpretowali fragment jego sztuki
jako wyjawienie przeżyć z Eleusis.
Uchronić go miało dopiero dostarczenie dowodów, że nie był jeszcze wtajemniczony.

 

Po przejściu szeregu stopni wtajemniczeń,
ludzie otrzymywali nowe imię, dawne natomiast ryto na tabliczkach z brązu lub ołowiu i topiono w głębokich wodach zatoki Salamis. I tak np. Platon naprawdę nazywał się Aristokles, jednak nazywanie wtajemniczonych po staremu było przestępstwem.

Więcej... Ayahuasca i Eleusis

....

Prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy,
jak wielu wybitnych Słowian wydały stworzone przez nich, kultywowane przez tysiąclecia i dopiero zapożyczone przez Greków misteriaz udziałem roślin psychoaktywnych.

BRIGID MARLIN The Annunciation

 ...

Celtowie odprawiali w tym czasie
własne obrządki, jak zwykle paląc ognie w kamiennych kręgach.

W każdej kulturze  święto to obchodzone było dużą pompą. Wszyscy bowiem (choćby podświadomie) wciąż kojarzymy fakt obfitych plonów z bezpiecznym przetrwaniem zimy i dostatkiem. Niektórzy Instynktownie wciąż czują potrzebę wyrażenia wdzięczności Wielkiej Matce.

 

W odróżnieniu od białej panny,
ukazującej się w imbloc, tym razem czcimy postać barwnej PANI OBFITOŚCI. 

Różnorodność form jej manifestacji jest nieograniczona, a doświadczenie to - jak każde z nią spotkanie - dokonuje w nas potężnych przemian; Otwiera się przed nami perspektywa życia wiecznego i szansa na o wiele bardziej świadomą, bogatszą i pełniejszą egzystencję w życiu doczesnym.

 

AYA781Trudno to wszystko ująć w słowa.
Po prostu Aya obdarza nas miłością i pozwala do woli czerpać
ze Źródła Wiedzy i Hojności Natury.
Ceremonie ayahuaski w równonoc jesienną nie mają więc sobie równych i trudno jedokładnie opisać.
Nie bez powodu w całej niemal Europie objęte były ścisłą tajemnicą.
Otwarty portal i napój, ugotowany specjalnie w tę noc dają szczególną szansę
na spotkanie z odwieczną Boginią Życia.
Pod jej kuratelą każda kobieta zakwita niezwykłą mocą miłości...
A rozgrzane w ten sposób serce objawi w coraz chłodniejsze wieczory blask równy promieniom gorącego Słońca.

 

Wróć do Kalendarza  

 

 


 

 

 

 

halloweenHALLOWEEN

- DZIADY

- SAMHAIN

 

 

31 października/ 1 Listopada
- Dziady jesienne
- Noc, w czasie której zaciera się granica między światem żywych a Hadesem, między teraźniejszością a przyszłością. 

- Sposobność kontaktów z duchami i czas wielkich przepowiedni.

Pod koniec staregohalloween dynie
i przed rozpoczęciem nowego roku
zdecydowanie opada zasłona
między światem realnym a królestwem bogów i miejscem pobytu wszystkich,
którzy w danej chwili pozbawieni są powłoki materialnej.
Z jednej strony święto to umożliwia spotkanie z bliskimi,
którzy odeszli lub przekazanie bóstwom swoich próśb czy żalów,
a z drugiej - jest to kanał dwukierunkowy. - Zbłąkane dusze zmarłych, a czasem istoty na wskroś nieżyczliwe szukają w ciałach nieuważnych śmiertelników wygodnego mieszkania na cały przyszły rok.

 

irlandia halloweenZ tego powodu
w życiu Celtów obchody tego święta były obowiązkowe!
Inaczej czekało człowieka szaleństwo lub śmierć.

Foto: Daniela Maclise, Halloween w Irlandii (1832r.)

Ludzie zabobonni
wygaszali ogniska, aby ich domy wyglądały smutno i niegościnnie.
Na dwór wystawiali jedzenie dla duchów, sami zaś ubierali się w łachmany i przez całą noc udawali włóczęgów, by nikt nie zechciał w nich zakwaterować. 

- Stąd wzięła się zapewne halloweenowa zabawa w przebierańców i - jeszcze do niedawna - świętowane hucznie maskarady.

 

halloween2Słowiańscy szamani doskonale wiedzieli,
jak wykorzystać ten dzień i jego energie;
Starszyzna rozpalała
święty ogień i urządzała uczty, na które zapraszała duchy przodków
czyli naszych "dziadów".

 

Mistrz ceremonii
(szaman) skutecznie chronił podopiecznych przed groźnymi i niebezpiecznymi bytami, pozostałe zaś duchy traktowano - jak wszystkich przybyszów na Wschodzie - gościnnie, ciepło i serdecznie.

 

Z lektury szkolnej wiemy
doskonale, że słowiańskie DZIADY nie były wcale smutne ani szczególnie groźne.
Więcej w nich celebracji wiecznego istnienia niż opłakiwania zmarłych...

Dla wszystkich było naturalne, że Bóg WELLES otwierał bramy NAWI (Pan podziemia otwierał bramy Hadesu) i każdy mógł spotkać się z tym, kogo utracił, kogo kochał i za kim tęsknił.
Ten zaś, kto potrzebował nauki, rady bądź wsparcia, miał dostąp do nieograniczonego pola wiedzy swoich przodków.

 

dziadyI dokładnie tak, jak to ma miejsce dziś
pod wpływem ayahuaski - uczestnicy obrzędu obcowali z istotami bezcielesnymi w sposób jak najbardziej naturalny - bez cienia lęku. 

Duchy zmarłych wysłuchiwano z dużą dozą troski o ich los pośmiertny i - w miarę możliwości - starano się im pomóc.

 

Foto: Ilustracja do "dziadów" Mickiewicza

 

Była to też okazja
do zadumy nad własną śmiertelnością.
Ludzie dowiadywali się, jak uniknąć pokuty, jaką cierpiały umęczone dusze i pobierały lekcje godnego postępowania.
- Wszystko to opisane jest szczegółowo w II-ej części mickiewiczowskich Dziadów.

 

Duchy naszych przodków
były dla Prasłowian tak ważne, że DZIADY celebrowano wiele razy w ciągu roku. Wiosenne przypadały na belteine, a w wielu regionach obchodzono je także w święta solarne - przy okazji przesileń i równonocy.

 

Leila 1Największe spektakularne obrzędy dziadów 
odbywały się m.in. na wspomnianej wyżej Jasnej Górze,
gdzie swoje sanktuarium miała bogini Leila, ale... wszystkie tego typu uroczystości obchodzono hucznie w każdej świątyni i w każdym jednym miejscu mocy.

Dzięki otwartym bramom
do innych wymiarów i światów możliwe było również spotkanie świetlnych istot i bóstw, a - co się za tym kryje -  rozszerzenie świadomości, otrzymanie wiedzy, pełne zrozumienie spraw zawiłych albo... przepowiadanie przyszłości.  

 

szamani wyaroczniaStarszyzna przy wsparciu swoich bogów
podejmowała ważne decyzje plemienne,rozpatrywała kwestie prawne i ostatecznie rozstrzygała wszelkie spory publiczne i prywatne. - Wydawała wyroki.

 

Ogromną rolę pełniły składane bogom ofiary,
obfite wieczerze z uwzględnieniem upodobań zmarłych, częstowanie biednych... i - jak zwykle - OGIEŃ, który tej nocy wskazywał drogę dobrym, lecz stanowił niebezpieczeństwo dla groźnych dusz.

 

Palono go też na grobach przestępców,
by nie mogli się do nas przedostać. (Tradycja palenia zniczy została u nas do dziś.)  

Największy stos, wznoszony w miejscu mocy, dodawał Słońcu sił do walki z ciemnością i chłodem.  
Odpalano od niego pochodnie i zanoszono jako "święty ogień" do domów, gdzie palił się nieprzerwanie aż do święta beltaine.

 

......

 

Obchody tego szczególnego dnia dziady aazdają się być podobne u wszystkich ludów na Ziemi. W większości przypadków jest to czas hucznych, wesołych zabaw, na które przybywają dusze bliskich i bawią się z rodzinami.

 

W Indiach i Nepalu  
odbywa się w tym czasie święto obfitości, Diwali (tzn. rząd lamp).
Trwa 5 dni i pokrywa się ze świętem świateł, poświęconym bogu śmierci, Yamie. 

 

ganeszaHindusi rozpalają wówczas miliardy lampionów
i świec na znak zwycięstwa dobra nad złem (światła nad ciemnością). 

W czasie uroczystości obmywają się w świętych wodach, zakładają złoto i srebro, dziękują patronom bogactwa fizycznego i duchowego (przede wszystkim Ganeszy), a w celu przyciągnięcia szczęścia i dobrobytu kupują sobie kosztowną biżuterię lub po prostu - coś nowego. Tradycyjnie też obdarowują bliskich prezentami, gdyż hojność przyciąga bogactwo.

 

Foto: Ganesza 
- hinduski bóg obfitości i dobrobytu, a przy tym patron nauki i mądrości. Uosabia witalność i żywotność - usuwa wszelkie przeszkody i zapewnia powodzenie w najróżniejszych przedsięwzięciach.

Poświęcam mu tu tak dużo miejsca, ponieważ czasem - pomimo, że rzadko który chrześcijanin o nim wie -  ukazuje się moim  gościom na ceremoniach. Z reguły budzi w nich niewymowną miłość i poczucie szczęścia.

 

Święto to kultywują też kultury Azteków i Majów. halloween india
Podobnie dzieje się w Chinach i na całym świecie. -
Najnowsze odkrycia wskazują, że również Chińczycy otrzymali tę wiedzę od naszych prasłowiańskich przodków.
Ludy Ameryki z kolei bezpośrednio wywodzą się z naszych korzeni,
nie musieli więc niczego zapożyczać -  zwyczajnie kontynuowali prastare zwyczaje.  Stąd Meksykanie celebrują  pozagrobowe życie zmarłych od czasów, które gubią się w mrokach dziejów. 

 

Z moich ceremonialnych obserwacji wynika,
że w halloween duchy lub bogowie wcale nie pojawiają się tłoczniej, niż na jakichkolwiek innych spotkaniach
w ciągu roku, ale... 
W to właśnie święto szansa z całą pewnością zwiększa się dla ludzi, którzy normalnie nikogo by takiego nie spotkali. 

To zawsze owocuje ogromem wiedzy i niewymownego poczucia szczęścia. 


Wróć do Kalendarza  

 


 

 

zimnoPRZESILENIE

ZIMOWE

 

 

 21/22.grudnia
- Najdłuższa NOC roku.

- Święto czarnych magów.
- Boże Narodzenie

 

Gdy na Ziemi królują siły ciemności,
każda ciemna sprawka, każda negatywna myśl, każde czarnowidzenie... znajduje BŁYSKAWICZNY rezonans i przyciąga ciemne moce. -
W dawnych czasach podczas przesilenia zimowego królowie zamykali granice i nie odwiedzali swych prowincji, kupcy wstrzymywali wyprawy, a ludzie nie wychodzili z domów.

 

 

"Kapłani" (czarni prorocy)
już od dłuższego czasu przyjmowali dary, by przebłagać Słońce, które każdego dnia coraz bardziej skąpiło światła. Po przesileniu ich modły okazywały się skuteczne i biznes kwitł każdego roku na nowo. - Święto CZARNYCH MAGÓW dawało wielkie pole do popisu wsszelkim oszustom i manipulantom.

Palone w tym czasie ognie (tak jak palone w nich czarownice, książki...) ogłaszały triumf i potęgę sił ciemności.

 

W czasie tak mrocznym i złowieszczym Narodzenie
jedyną nadzieją mogą być narodziny wyjątkowego dziecka, spłodzonego przez wielką,
wolną MIŁOŚĆ w równonoc wiosenną (patrz: wyżej). 

Stąd czas Bożego Narodzenia  znany był u pogan jako moment narodzenia się dziecka.... któregoś z bogów. 
Jednym słowem w czasie największego mroku  rodziło się dziecko, którego duch przybywał ze ŚWIATŁA!  Powszechnie wierzono, że tylko taka istota o czystym (boskim) sercu
ma moc uporania się z ciemnością.
Palony przy tej okazji  ogień symbolizujował rychłe zwycięstwo SIŁ JASNOŚCI.

 

zimno1W CZAS przesilenia zimowego
niektórzy więc świętują kulminację ciemności jako jej zakończenie,
inni jednak palą ognie na znak triumfu zła, ogłaszając zwycięstwo własnej chytrości i sprytu.
Nigdy nie wiadomo, gdzie jaki pali się płomień!
Na spotkaniach zbiorowych trudno przewidzieć, jakie kto przyciągnie energie....

 

Nie ma na świecie szamana,
zdolnego panować nad myśleniem i odczuwaniem całej grupy różnych ludzi.
Dlatego nie wyobrażam sobie gromadnej ceremonii ayahuaski w NOC CIEMNOŚCI.
Ogień w kominku, domowy nastrój bezpieczeństwa, miłość, cicha medytacja... całkowicie mi wówczas wystarczają.

Ceremonie odprawiam po kulminacyjnym momencie, np. w tradycyjne święta Bożego Narodzenia, gdy ludzie "programowo" nastrojeni są serdecznie, a światła... wyraźnie przybywa.

Wróć do Kalendarza  

 

 


 

 

 

dusia bembenSZAMAŃSKIE

ŚWIĘTA

 

 

 

...wypadają każdego roku w czasie innej fazy Księżyca
i konstelacji planet na Niebie.
Nabierają więc zawsze własnego charakteru i znaczenia. 
Trudno zagwarantować opisane wyżej doświadczenia, zwłaszcza że Aya (pod różnymi postaciami) ukazuje się niezależnie od dat. 

 

Magiczne noce są 
uroczystością na CZEŚĆ - za każdym razem jednej z ośmiu  manifestacji bogini.
Nie gwarantują, że się komukolwiek ukaże konkretna jej postać.  Ona także ma wolną wolę i równie często zjawia się  podczas zwykłego weekendu. 

 

Dodać też muszę,
że gdy ceremonie odbywają się w potężnym miejscu mocy, na styku energii ziemskich z kosmicznymi, tam, gdzie rytuały odprawiane były niegdyś przez tysiące lat... Data w ogóle nie ma znaczenia. 

Otwarty portal zapewnia szczególne atrakcje, choć... W przypadku napoju bogów każdy otrzyma zawsze to, do czego dorósł.

 

 


 

 

Źródła:
Proszę o wybaczenie czytelników, zanadto zatroskanych o historyczną poprawność. Druidzi  podobnie jak Grecy objęli swoje świętości tajemnicą i przestrzegali ścisłego zakazu ich spisywania. Oficjalna wiedza na temat ich wierzeń i praktyk, pochodzi od podbijających Celtów Rzymian bądź od irlandzkich mnichów, którzy traktowali druidyzm z własnego punktu widzenia. Nie dotykali istotnej TAJEMNICY, nie posiedli tej samej wiedzy ani zrozumienia.
Moje opisy poszczególnych świąt są wynikiem kojarzenia osobistych wglądów w mistyczny świat starożytnych mędrców ze strzępami informacji ze źródeł. - Najważniejszym   są ceremonie ayahuaski - mistyczne doświadczenia i obudzona pamięć poprzednich wcieleń (nie tylko moich).