sobotka 2NOC KUPAŁY - SOBÓTKA - PRZESILENIE LETNIE


21/22 czerwca

 
- N a j d ł u ż s z y  dzień roku, najkrótsza noc. 
Na Ziemi królują siły światła!
- Powitanie lata.
- Święto ognia i wody.
- Zaślubiny Słońca i Księżyca. 
- SŁOWIAŃSKIE "WALENTYNKI - czas miłości, płodności i wróżb.
- Noc czaru, jedności, harmonii i równowagi.

kupala oo2Obrzędy przesilenia letniego trwały zawsze kilka dni - od górowania Słońca (21.06) do górowania Łabędzia (29.06).
Słońce to... - oczywiście - manifestacja boga APOLLA, który w tych dniach użycza nam maksimum swojej (męskiej) energii - tej, związanej z działaniem, witalnością, siłą i dynamiką...
Łabędź z kolei uosabia boginię Ładę (WENUS, Wenerę...), która w dniu swojego święta obdarza nas obfitością swoich łask - miłością, ciepłem i dobrobytem...

Wielkie święto na cześć Słońca i Królowej Nieba ściśle związane jest z oczyszczającym żywiołem wody i ognia, przy czym ogień reprezentuje siłę męską, a woda - życiodajną siłę żeńską.
W NOC KUPAŁY oba te - przeciwstawne sobie żywioły - działają wspólnie i zgodnie, w służbie MIŁOŚCI.

rusaka bogini runwirwSamo słowo, "Kupała", to albo słowiańskie imię boga Miłości (Amora) albo znaczy - zwyczajnie -   zbierać się "w kupę" lub (z rosyjskiego) "kąpiel". Tak naprawdę - nie wiemy...
Faktem jest, że w pierwszy dzień lata można było bezpiecznie zanurzyć się w jeziorach, rzekach i stawach.
Wcześniej czyhały na ludzi rusałki, wodnice, utopce i wszelkiego typu mokre demony. W noc, rozpoczynającą lato, tuż po zmroku bądź chwilę przed wschodem Słońca woda nabierała dobroczynnych właściwości i leczyła różne schorzenia.

                         ...


Nie ma chyba ludu na tej planecie, który nie zaobserwowałby, że gdy Słońce użycza nam całej swojej potęgi i łaskawie jest z nami najdłużej, a krótka, upalna zazwyczaj noc iskrzy się miliardem gwiazd, rzeczywistość bogów przenika krainę ludzi na wskroś. I na styku tego, co w nas ludzkie i boskie, rodzi się wielka MAGIA.

napoj bogow 1Po dziś dzień kobiety Mądre zbierają w tym czasie ZIOŁA, które - w obliczu triumfującej potęgi światła i obfitości łask bogini - objawiają właśnie PEŁNIĘ SWOJEJ MOCY!

Możemy użyć świętych roślin jako pokarmu, lekarstw lub... uważyć z nich NAPÓJ BOGÓW.
Ciało duchowe odżywia się zapachami;
Zniewalający wonią i spleciony ze znawstwem wieniec na głowie miał budzić w człowieku wiedzę przodków i łączyć z prawdziwym domem.
Umiejętnie wpleciony bluszczyk kurdybanek czynił człowieka szczególnie wrażliwym - wręcz jasnowidzącym, jaśmin potrafił zniewolić serce ukochanego, rumianek gwarantował doskonałe oczyszczenie... Każdy kwiat miał swoje znaczenie, każdy splot - magiczną intenjcę.

Święte rośliny przy wtórze zaklęć wrzucano także do ognia, by zabezpieczyć ludzi przed niszczycielską siłą demonów. Najskuteczniejsza była tu bylica, która chroni przed złem i to najgorszego sortu - odgania np. złe duchy natury wężowej. Uwijano z niej wianki nawet dla bydła, by chronić je przed urokami czarownic lub przed chorobami....

aya huascaOd zarania dziejów i dla wszystkich ludów Europy moment przesilenia letniego niezmiennie wybijał godzinę radości, tańca i nieskrępowanej zabawy.
Cała społeczność gromadnie udawała się w umówione miejsce -  nad wodę, gdzie prastarym zwyczajem rozpalano ogień na cześć boga Światła i Królowej Nieba.

Obrzędy miały charakter nabożeństwa i wesela.
Tego dnia odbywa się symboliczna przemiana świeżej młodości w dojrzałość, nieżonatych w żonatych...  itd.
Ludzie w odświętnych strojach przepasanych bylicą składali ofiary i odprawiali caaałe mnóstwo rytuałów. Do najważniejszych należało, oczywiście, przejście przez ogień i wodę.

ogien swietoStałym punktem programu było gromadne wirowanie, które odwzorowywało ruch ciał niebieskich na niebie i łączyło nasze dusze z Kosmosem. 
Inaczej tańczono dla złych, zimnych wiatrów, by omijały domy i zagrody, inaczej dla groźnych, dzikich zwierząt, by stały się dla nas pożywieniem (nie odwrotnie), jeszcze inaczej dla Słońca, by nie wypaliło zbóż bądź dla deszczu, by nie utopił zbiorów...  

Na koniec odbywała się wielka biesiada i wszyscy - bez względu na status społeczny czy wiek - bawili się do upadłego. Józef Ignacy Kraszewski pisał o "jednym ciągu wesela, śpiewu, skoków i obrzędów."
- Powszechnie wierzono, że czynny udział w zabawach sobótkowych zapewnia szczęście i dostatek przez cały rok, a "kogo nie będzie, główka go boleć wciąż będzie."

sobotka02Kroniki historyczne nie szczędzą świętego oburzenia na swobodę obyczajów, jakiej Słowianie dopuszczali się właśnie w noc Kupały. Gorąca bowiem, półprzejrzysta i przesycona zniewalającą wonią jaśminu NOC nastrajała śmiertelników do miłosnych igraszek i poszukiwania szczęścia.

Niezliczone wróżby dawały nadzieję na wiecznie trwającą miłość i - jak to w szamańskie święta bywało - moralność rządziła się wyłącznie prawami Natury.

W obliczu Królestwa Światła silne pragnienie duszy i ciała stawało się JEDNYM z wolą bogów! Wszelkie zatem, najbardziej nieprawdopodobne popędy były uznane za doskonałe, właściwe, niewinne i uświęcone.

wianekNasze ciała należały do Bogów i SIŁ NATURY, nasza wola związana z ich wolą.... Nikt nie miał prawa tego oceniać!

Panny, które nie były jeszcze nikomu przeznaczone, a chciały uniknąć zwyczajowego swatania przez starszyznę, miały szansę na zdobycie męża, rzucając wianek na wodę. Chłopiec, który go wyłowił mógł oddalić się z właścicielką daleko poza krąg magicznego ognia, np. do lasu lub na świeżo skoszone stosy siana.

Powszechnie korzystano  z pierwszej, letniej kąpieli, naturalnie nago i - koniecznie - w blasku Księżyca. 
 - Wszyscy zgodnie oddawali hołd potędze miłości i - poprzez swoje ciała -  czcili potęgę płodności Natury.

sobotka ayahuasca 03Pachnący ziołami dym świętego ognia zapewniał wielkie oczyszczenie, zdrowie i siły aż do następnego przesilenia.
Tym właśnie ogniem okadzano też pola w celu ochrony zbiorów przed szkodnikam.  Dziewczęta paliły w nim swoje "grzechy" (wolę je nazwać błędami), a rytualne skoki - im były wyższe, tym większy gwarantowały urodzaj (dobrobyt).
Wróżono jeszcze z polnych kwiatów, z wody w studniach..., na miliony sposobów odprawiano uroki przed złem....
Ludzie zaklinali, tworzyli, wizualizowali... obfitość, szczęście i powodzenie.

Wszyscy, którym do pełni radości potrzebne było "coś więcej", błądzili po lasach i mokradłach, by w największych ciemnościach odszukać magiczny, widzialny tylko przez okamgnienie, gorejący kwiat paproci.

noc KUPALYU Słowian zwany był on "perunowym kwiatem" od gromowładnego boga, Peruna.
Odnaleźć go mógł jedynie człowiek prawy i nad wyraz odważny, bowiem cudownej rośliny strzegły liczne straszydła i potwory. Ilekroć ktoś się do niej zbliżał, robiły przeraźliwy łomot... A znały mnóstwo sztuczek i potrafiły zniechęcić nawet najmężniejszych rycerzy.
Bardzo stare legendy wspominają biednego Jasia, któremu - pomimo niebezpieczeństw - udało się znaleźć cudowny kwiat.
Dzięki niemu dostąpił WIEDZY i poznał drogę do upragnionego bogactwa, szczęścia, siły i mądrości. Magiczna roślina bowiem, po zapuszczeniu korzeni w sercu ubogiego śmiałka, sprawiła, że o czymkolwiek pomyślał, spełniało się natychmiast.

W tym punkcie nasuwa mi się fragment relacji z mojej ceremonii.  

sobotka ayahuasca 03a
Marzena: "..... zdałam sobie sprawę, że mogę teraz zrobić wszystko, o czym tylko pomyślę, że NAPRAWDĘ wydarzy się wszystko, co pomyślę!
Wybuchłam śmiechem, kiedy zrozumiałam, że to jest właśnie zasada wydarzania się rzeczy w życiu. Wydarzy się wszystko, o czym tylko pomyślimy, jeśli tylko wystarczająco mocno się na tym skupimy i skierujemy w to prawdziwą emocję, wtedy zdarzyć się może naprawdę wszystko!
Musimy być świadomi swoich myśli, bo to one kreują naszą rzeczywistość! To właśnie tak wszystko działa, zasada jest naprawdę prosta.... "


sobotka szamanskie swietoBudda ujął to krócej: "Wszystko, czym jesteśmy, wynika z naszych myśli. Naszymi myślami tworzymy świat."
Jest to praktycznie podstawa duchowej wiedzy, jaką przekazuje nam Ayahuasc.
Kto wie... Być może legendarna "paproć" była niegdyś składnikiem napoju bogów? W każdym bądź razie historia o kwiecie paproci to poetycki opis duchowego oświecenia, które w każdym jednym przypadku wymaga pokonania lęków, a objawia się poznaniem i zrozumieniem potęgi ludzkich myśli  (patrz: mój tekst o Obrazach Duszy ).

W normalnych warunkach osiągnięcie tego poziomu świadomości poprzedzone jest wieloletnią praktyką i nawet pod wpływem ayi zdarza się tylko nielicznym. 
W przesilenie letnie Siły Światła są jednakowo łaskawe dla wszystkich, dlatego każdy "głupi Jasio" ma szansę podłączyć się do obfitej rzeki Fortuny.

sobotka02aPozornie niewinne zabawy motywują do pozytywnego myślenia, do wielkich marzeń o szczęściu i dobrobycie, a w tę jedyną w roku, magiczną noc każde słowo osiąga rangę najwyższej magii.

Kościół próbował zwalczać obchody święta Kupały, księża potępiali je w kazaniach, nie dawali uczestnikom rozgrzeszenia i nieustannie grozili ogniem piekielnym.
Bywało, że rozpędzali tańcujących procesją z krzyżami, a gdy skutek był zbyt mizerny, wysługiwali się władzą świecką. - Na prośbę zakonników m.in. król Kazimierz Jagiellończyk zabronił odprawiania pogańskich obrzędów na Łysej Górze,  ale przeniesiono je.. na inną górę.
Idąc po rozum do głowy władze Kościoła zmieniły taktykę i zaczęły zmieniać charakter święta, nadając mu symbolikę i znaczenie chrześcijańskie. Celowo przesunięto datę przesilenia z czarownej nocy, 21- ego na wigilię św. Jana czyli noc świętojańską, 24 czerwca. Jednak walka z Ładą była już tragicznie beznadziejna i - żeby "jakoś" usprawiedliwić wszechobecną  manifestację radości i swawoli w czas górowania Łabędzia, Kościół ustanowił wówczas dzień św. Piotra.  
W miejsce starych mądrości pojawiły się nowe historie o głupim Jasiu, który znalazł wprawdzie kwiat paproci, lecz po chwili pojawił się diabeł i przerażony chłopak już nigdy nie miał ochoty choćby pomyśleć o przeklętym kwiecie...

sobotka ayahuasca 04Do nowych zwyczajów dołączono liczenie dziewcząt, czy wszystkie zebrały się przy ogniu sobótkowym.
Ta, której brakowało, musiała być czarownicą! Zapewne pokątnie gotowała tajemną miksturę, odprawiała "czary" i diabłu cześć oddawała... 
Zapewne!!!

A gdy w świętym ogniu zamiast bylicy zaczęły płonąć Kobiety Mądre;
"Niechaj ruta w stosie trzeszczy,
czarownica w ogniu wrzeszczy..."
,
Magia przepadła i Noc Kupały jako noc świętojańska na zawsze straciła swój czar.  Święto z roku na rok traciło swoje znaczenie, aż stało się jedynie zabawą.

Zapomnieniu uległa w końcu i wiedza, jak naprawdę korzystać z nieposkromionej potęgi matki Natury i naszych wewnętrznych możliwości.
Jan Kochanowski ubolewał nad tym w Pieśni Świętojańskiej o Sobótce";
"... Dziś bez przestanku pracujem. I dniom świętym nie folgujem. Więc też tylko zarabiamy.- Ale przed się nic nie mamy. Albo nas grady porażą. Albo zbytnie ciepła każą. Co rok słabsze urodzaje. A zła drogość za tym wstaje. ..."

beltaine 02                       ...

Głównym celem ceremonii w przesilenie letnie jest odkrycie w swej istocie wiecznie bijącego źródła DUCHA, obdarzonego potężną wiedzą, miłością i twórczą mocą.

źPrastary, ziemski rytuał owocuje uwolnieniem ogromnej energii i - jeśli tylko uruchomimy w sobie Wielkiego Kreatora - będziemy mogli osiągnąć wszystko to, co zwykle znajduje się poza naszym zasięgiem.

 

 

yantra linia1

 

Wróć do KALENDARZA

Powitanie

dusiaaaaa 3

Witam gorąco miłośników Ayahuaski; szamanów z powołania, głodne duchy i tropicieli prawdy!

Aldona Mironski

Ceremonie w Holandii

cerhol

Newsletter

Imię:
Email:

Kontakt

mail

Piramida Nowej Ery

yantra

fragment z TVN

copyright Aldona Mironski
Our website is protected by DMC Firewall!